agatenka79
03.11.05, 17:17
Przeczytałam ten wątek na górze o dyscyplinie w klasie i wogóle problemach i
dochodze do wniosku, że albo nie nadaje sie na belfra, albo uczniów mam
"wyjątkowych" :(
Stosuje metody, o których pisaliście, prawie wszystkie takie same i nic nie
skutkuje. :(
Uczniowie wogóle nic sobie nie robią z moich poleceń i dochodze do wniosku, że
równie dobrze mogłabym mówić do samych ścian reakcja by była taka sama, a
przynajmniej bym miała cisze w klasie i nie wychodziła z lekcji z bólem głowy :(
Czy wszystkim było tak ciężko na początku ?
Pozdrawiam