jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? ? ?

09.01.06, 22:25
witam!
mam do was nauczycieli takie oto pytanko; czy moglibyscie udzielic mi kilku
wskazówek co nalezy robic aby poradzic sobie na praktykach w szkole?
jestem osoba troche niesmiałą i wystapienia publiczne nie sa moja najlepsza
strona ale musze sie spróbowac w roli nauczyciela bo inaczej nigdy sie nie
dowiem czy nadaje sie do tego zawodu czy nie,
ps. bede uczyc francuskiego...
z gory dziekuje za pomoc,
pzdr.
    • gwendal Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 09.01.06, 23:59
      Taka prosta sprawa: podczas obserwacji (bo pewnie od nich zaczniesz) postaraj
      się nauczyć imion uczniów. Da Ci to później większy komfort pracy, gdyż nie
      będziesz musiała pytać ludzi w stylu "pani w czerwonej bluzeczce pod oknem" itp.
      Z drugiej strony daje to większą kontrolę nad grupą, bo znając imiona możesz
      zadawać pytania indywidualnie i kierować je w dowolną stronę sali, więc
      uczniowie nigdy nie wiedzą czy nie zostaną zapytani jako następni i siłą rzeczy
      są nieco bardziej skupieni.

      Inna kwestia to pewien dystans w stosunku do uczniów - nie staraj się ich
      "kupić" za wszelką cenę. Powinni wiedzieć, że to Ty kontrolujesz sytuację, choć
      odradzam też przesadę w tę stronę, uczniowie nie lubią młodych, wysztywnionych
      studentów "którzy myślą, że są nie wiadomo kim".

      To chyba tyle "na gorąco",

      Gwendal
      • mitta Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 11.01.06, 16:13
        Witam! Ponieważ wiele lat opiekuję się praktykantami, nasunęło mi sie kilka uwag.
        Po pierwsze, pamiętaj, że to ty prowadzisz lekcję, a nie uczniowie. Najgorzej przestać panować nad tym, co się dzieje i pozwolić, by sprawy potoczyły się w nieznanym kierunku. Nie zadawaj takich nic nie wnoszących pytań typu: chcecie to, czy tamto? Zawsze pół klasy będzie chciało to, a pół - tamto. To Ty decydujesz.
        Po drugie - musisz być do zajęć przygotowana. Przykro mi to pisać, ale zdarzały mi się przypadki, gdy praktykant nie przygotował się. Nie mówię tu tylko o konspekcie, ale i o pomocach i o tym, że nie przemyślał, ile dane ćwiczenie ma potrwać.
        Po trzecie - nie daj po sobie poznać, że jesteś zdenerwowana. Mów pewnym, zdecydowanym głosem, nie za cicho. Nie wiem, z jakimi uczniami będziesz miała praktyki, ale jeśli ze starszymi - to będą Cię chcieli sprowokować. Nie wdawaj się w żadne dyskusje nie związane z tematem.
        Po czwarte - staraj się uśmiechać i być przyjaźnie nastawiona, pochwal za dobrą odpowiedź, porozmawiaj z uczniami na przerwie.
        Po piąte - wysłuchaj uwag, które ma Twój opiekun. Nie jest do Ciebie nieprzyjaźnie nastawiony, chce Ci pomóc, chciałby podzielić się z Tobą doświadczeniem. Wiem, że krytyczne uwagi trochę bolą, ale w inny sposób nie dowiesz się, że coś źle robisz. Omów z nim każdą lekcję i zastosuj w praktyce wszelkie wskazówki.
        Życzę powodzenia!
        • beata825 Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 11.01.06, 19:09
          bardzo dziekuje za te informacje,
          chciałabym zaczac od podstawówki bo mysle ze z dziecmi bedzie mi łatwiej zacząc,
          potem chyba spróbuje w liceum,
          i jeszcze jedno, kuzynka ktora uczyła angielskiego w gimnazjum radziła mi aby
          sie własnie nie usmiechac, nie spoufalac bo wtedy jest sie z gory na straconej
          pozycji...:/
          ja wolałabym byc takim nauczycielem- kumplem ale nie wiem czy to dobry pomysł,
          i ostatnie pytanie czy sa jakies skuteczne sposoby na zachowanie dyscypliny w
          klasie?
          moze mogłaby mi pani polecic jakas ksiazke?
          jeszcze raz dzieki za informacje, pozdrawiam
          • gwendal Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 11.01.06, 19:33
            > ja wolałabym byc takim nauczycielem- kumplem ale nie wiem czy to dobry pomysł,

            Moim zdaniem to pomysł najgorszy z możliwych - być otwartym, miłym i ciepłym
            człowiekiem, jak najbardziej tak, ale kolesiostwo czy "kumplowanie się" z
            uczniami wykluczyłbym na samym wstępie. Jak chciałabyś wtedy utrzymać dyscyplinę
            i rozsądny poziom wymagań?

            Gwendal
            • mitta Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 11.01.06, 22:17
              Uśmiechnięcie się do ucznia i życzliwy do niego stosunek nie ma nic wspólnego z
              poufalaniem się. Zgadzam się z przedmówczynią i ostrzegam przed kumplowaniem
              się z uczniami. Tu bardzo łatwo przekroczyć granicę, a tę musi postawić
              nauczyciel już od pierwszych zajęć. Nie ma jakiś uniwersalnych sposobów na
              utrzymanie dyscypliny na zajęciach, bo gdyby były nie słyszałoby się o
              uczniowskich wybrykach. Każdy sam musi wypracować swoje metody. Bardzo ważna
              jest tutaj konsekwencja - jeżeli ustalam z uczniami pewne zasady to pamiętam o
              nich i egzekwuję je.
          • ra_cha Re: jak sobie poradzic na pierwszych praktykach ? 11.01.06, 22:21
            beata825 napisała:

            > i jeszcze jedno, kuzynka ktora uczyła angielskiego w gimnazjum radziła mi aby
            > sie własnie nie usmiechac, nie spoufalac bo wtedy jest sie z gory na
            straconej
            > pozycji...:/

            w odniesieniu do gimnazjum kuzynka, niestety, ma dużo racji

            > moze mogłaby mi pani polecic jakas ksiazke?
            > jeszcze raz dzieki za informacje, pozdrawiam

            pytanie co prawda nie do mnie, ale świetny jest John Robertson "Jak zapewnić
            dyscyplinę, ład i uwagę w klasie", co jakiś czas sama do tej pozycji zaglądam,
            choć już od dawna nie mogą powiedzieć o sobie, że jestem początkującą
            nauczycielką; no i oczywiście lektura forum "Obowiązki i prawa ucznia", tutaj
            link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14486
Pełna wersja