Dodaj do ulubionych

Jak jest z pracą w szkołach specjalnych?

25.02.06, 15:30
Jestem polonistką. Bezskutecznie poszukuję pracy w zawodzie. Chciałaby się
przekwalifikować w kierunku oligofrenopedagogki. Jakie mam szanse podjęcia
pracy w szkole specjalnej?
Obserwuj wątek
      • cytryna76 Re: Jak jest z pracą w szkołach specjalnych? 25.02.06, 20:23
        To jakaś naprawdę wyjątkowa szkoła. Ja od 2 lat również bezskutecznie poszukuję
        pracy w charakterze polonisty. W mojej obecnej szkole w zeszłym roku zwolnili
        jednego polonistę, w tym prawdopodobnie poleci następny. Wsród moich koleżanek
        ze studiów tylko jedna znalazła zatrudnienie na stałe jako polonistka. Niestety
        z polskim jest tragicznie, choćby dlatego, ze uczelnie co roku wypuszczają
        mnóstwo absolwentów o tej specjalności. Z innymi przedmiotami nie jest lepiej,
        jedynie angliści mogą wybierać i przebierać i tu własnie jest największa
        rotacja.
    • radekzbroda Re: Jak jest z pracą w szkołach specjalnych? 21.08.06, 18:14
      a na pewno chcesz do szkoły specjalnej? Jesli masz wyjątkowo odporna posychike
      to owszem, myslę, że od przyszłego roku szkoły specjalne będą poszukiwać
      nauczycieli (odejścia emerytalne)- kadra szkól specjalnych jest jedna ze
      starszych. Ale naprawde praca ta wymaga specjalnych predyspozycji...
      Druga kwestia to to, że kurs oligofreno jest stosunkowo drogi, więc raczej
      jesli kurs, to juz po znalezieniu miejsca pracy.
      • rom50 Re: Jak jest z pracą w szkołach specjalnych? 21.08.06, 19:58
        Kursy oligo nie są aż tak drogie. Mozna znaleźć już w granicach 800-1000 zł. Problem jednak jest moim zdaniem w tym, o czym wyżej, że do pracy w szkole specjalnej jest potrzebne "to coś", czego podczas kursu się jadnak nie da uzyskać. Są jednak przykłady ludzi, którzy po kursie oligo, kilku latach praktyki okazali sie doskonałymi pedagogami specjalnymi.Trzeba sobie odpowiedzieć, czy potrafię np do uczniów w szkole zawodowej specjalnej, czyli ludzi, jak by nie było, dorosłych prawie mówić jak do dzieci z klasy np 4, 5 jezykiem dorosłych.I w tym cały jest ambaras.Trzeba zrozumieć, że upośledzonych z powodu uszkodzenia centralnego układu nerwowego jest ok. 40%, reszta to dzieci, których upośledzenie powstało w wyniku uwarunkowań społecznych, co oznacza, że są to najcześciej rodziny patologiczne, niewydolne społecznie itp. Uposledzenie tych dzieci jest wynikiem deficytu uczuć. Stąd też odpowiednie problemy i odpowiednia praca pedagogiczna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka