kroliczyca80
16.12.09, 16:04
Może pamiętacie, że przez ostatni rok męczyłam Was pytaniami o lekką
spacerówkę do wnoszenia na wysokie 3. piętro kamienicy. Ostatecznie
kupiłam lekkiego joggera od pinik.
Teraz sprawa wygląda tak: jogger się nie sprawdził i sprzedałam go
(wczoraj:), mam teraz w domu tylko volo i buggstera u mamy. Volo
wnoszę na górę i jakoś żyję, chociaż z zakupami nie jest lekko, a i
2-latek czasem nie chce sam wchodzić i wtedy jest b. cięzko;)
Uprosiłam sąsiadkę z dołu, żeby zostawiać jej wózek pod drzwiami i
przypinać do barierki. I teraz mam do wyboru:
-zostawiać volo, ale on w zimie nie daje rady (wysoki dwulatek w
kombinezonie ma za ciasno)
-zostawiać na dole buggstera, ale boję się że go ukradną albo
zniszczą, bo się bardzo rzuca w oczy pomarańczową tapicerką SL (mam
w kamienicy trochę marginesu:()
-kupić nowy/używany na zimę, nie rzucający się w oczy, obszerny i na
porządnych kołach
Myślę nad speedim albo xa. Ale oba są cięzkie, czy to ma w ogóle
sens dla 2-latka? Młody chodzi dość chętnie, ale też nie chcę go
ciągać po śniegu czy błocie, a czasem trzeba podejść trochę dalej
niż na pobliski skwerek.
Co robić? Może ktoś ma/miał podobną sytuację i poratuje mnie radą:)