bogna_78
29.12.09, 17:33
Powiedzcie mi dziewczyny, czy to dobry pomysł - kupić dla dziecka
jesiennego/zimowego wózek "większy", na większych kołach (na zimę,
by łatwiej było jeżdzić po śniegu), typu Mutsy 4 rider - z gondolą i
fotelikiem do samochodu, ewentualnie z wersją spacerową na wiosnę, a
na wiosnę/ lato/ jesień wózek parasolkopodobny - Loolę Up, ciut
lżejszy, poręczniejszy, z mniejszymi kółkami. Dodam że ta Loola,
zwłaszcza w żywych kolorkach, albo z kolekcji Kenzo straaasznie mi
się podoba:) Czy to mądry pomysł pomijając spełnienie własnej
zachcianki? Czy lepiej poprzestać na Mutsy z wersją spacerową i
przez pierwszy rok przewozić dziecko w nim, ewentualnie na drugi lub
trzeci rok kupic jeszcze lżejszą parasolkę niz Loola? Choc w mam do
pokonania tylko 7 schodków, to jednak do silnych nie należę, i nie
wiem, czy na dłuższą metę nie będę się wkurzac wciągając cięzki
wózek nawet po tylu schodkach... (spacerówka Mutsy waży ok 14 kilo).