ollasja
07.03.10, 16:57
Od piątku mam już moje długo wybierane i troche wyczekane PP Pliko Switch.
Jestem już też po pierwszych jazdach testowych:) Ponieważ obiecywałam opisać
moje pierwsze wrażenia (w kilku wątkach) - oto one:)
*** Dla osób, które zastanawiały się nad wyborem sklepu internetowego- ja
wybrałam sklep Dzidzio. Jedyny minus transakcji, to to, że wysyłka spóźniła
się o jeden dzień:) W poniedziałek zamawiałam (o 16), w piątek wózek był już u
nas. Cena korzystna, wysyłka gratis, płatność przy odbiorze, transport
kurierem (choć o nr listu przewozowego musiałam dodatkowo prosić). Generalnie
jednak polecam z czystym sumieniem:)
No i sam wózek. Jak dotąd mój trzymiesięczny synek jeździł x-landerem xa
(gondolką), z którego jesteśmy bardzo zadowoleni, gdyby nie to, że jest
obrzydliwie ciężki (sama nie zniosę po kilki schodach...) no i nie bardzo
mieści się w naszym "maluchu";) Oczywiście porównanie tych dwóch wózków nie ma
specjalnie sensu, choć pewnie nie dam rady tego uniknąć...
* Wygląd ogólny - spełnił moje oczekiwanie (wiadomo, co innego na zdjęciach
czy nawet w sklepie, a co innego w domu). Ja mam kolor Tropical i całość
prezentuje się zgrabnie i świeżo.
* Największe plusy wózka to dla mnie łatwość w składaniu do niewielkich
rozmiarów (mieści się w bagażniku Matiza!) no i przekładane siedzenie,
rozkładane na leżąco. Siedzenie wymościłam grubym kocem i Małemu było tam
wygodnie i ciepło.
* prowadzenie- po x-landerze to jednak spora zmiana, wiadomo. Jedzie twardo,
ale stabilnie, nawet tak nie trzęsie. Największym problemem jest naturalnie
podbijanie wózka (gdy dziecko jedzie tyłem), musiałam sobie jednak pomagać
nogą przy krawężnikach. Byłam jednak na to gotowa (dzięki lekturze forum),
więc nie narzekam... Warto jednak wiedzieć, że bez używania nogi i stopnia z
tyłu wózka nie da się rady:)Wózek też dość ciężko prowadzi się jedną ręką, nie
dałam rady też go ciągnąć, gdy szliśmy z wiatrem i wiało w budkę.
Rączki wózka są dla mnie na odpowiedniej wysokości (mam 170cm) i ułożone pod
odpowiednim kątem - wygodnie się je trzyma. Pliko przy odblokowanych przednich
kołach jest oczywiście bardzo zwrotne.
* obsługa tzn. składanie, rozkładanie oparcia, podnóżka itp, itd też idzie bez
większego problemu (oparcie raz nam się zablokowało po każdej stronie na innej
wysokości, ale po dłużej chwili udało się je odblokować.
* budka i śpiworek. Podoba mi się pośrednie położenie budki (półotwarte). Przy
całkowicie rozłożonej budce leżący malec ma w środku bardzo ciemno. Śpiworek
dobrze izoluje.
* siedzenie - myślę, że zaletą jest tu spora szerokość, głębokość no i
siedzenie jest dobrze osłonięte po bokach.
* Minus za kosz na zakupy, który choć spory i dobrze osłonięty raczej nie jest
przeznaczony na większe zakupy, bo całkowicie "wisi" (w x-landerze pod dnem
jest np. jeszcze usztywnienie i stelaż wózka).
*wózek swoje waży (ok.10 kg), ale po schodach daję radę wnosić go z dzieckiem
w środku. Oczywiście to nie pięciokilowa aria :), ale wszystkie wygody swoje
ważą ;)
Podsumowując - gdyby jeszcze po wszystkich wybojach prowadził się tak wygodnie
i leciutko jak x-lander :D ... byłoby już w ogóle cudownie! Ale generalnie
wózek spełnia moje oczekiwania - szukałam wózka, który dam radę przenieść,
włożyć do samochodu i w którym mój Malec będzie mógł jeździć zanim będzie
potrafił stabilnie siedzieć. Synek na pewno będzie w nim jeździł jak odrobinkę
się ociepli, szczególnie na spacery po tym nieco równiejszym terenie:) Na
większe wyprawy na pewno zostanie nam nasz stary x-lander:)))
Jeśli macie jakieś pytania - chętnie odpowiem :)