Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół,

29.06.10, 13:23
czy naprawdę nie jest to minus wózka że nie ma skrętych kół? Chodzi
mi o 4 duże pompowane koła. Poprzednio miałam buzza 3-kołowego
którym manewrowałam 1 palcem, a teraz bardzo mi się podobają emmy
ale tylko te 4 kołowe (nie nitro city). I zastanawiam się właśnie
jak ze skręcaniem tym wózkiem, czy nie jest to upierdliwe że za
każdym razem trzeba go trochę unieść?
    • mrukumaster Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 14:16
      Mi i mojej żonie nie przeszkadzało, wózki emmy sa bardzo dobrze ustawiony środek
      ciężkości i nie trzeba siły wkładać w podbijanie ;)
    • mamaly Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 15:25
      W wersji z gondolą nie ma żadnego problemu. Środek ciężkości jest wysoko, wózek
      podbija się leciuteńko. Nie odczuwa się braku skrętnych kół. Ze spacerówką jest
      gorzej, szczególnie ustawioną tyłem do kierunku jazdy (bo przodem też podbija
      się leciutko), nie ma dramatu, nie trzeba jakiejś wielkiej siły, no ale trzeba
      uczciwie powiedzieć, że jest trudniej.

      Ogólnie bardzo Emmę polecam jako pierwszy wózek, szczególnie na zimę, jest
      rewelacyjna, potem skrętne koła się jednak przydają.

      A.
      • annulka79 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 15:34
        Właśnie miałam napisać dokładnie to co napisała już mamaly :D

        Miałam Buzza, jeździłam też Emmaljungą koleżanki (Edge). z gondolą super ze
        spacerówką i cięższym dzieckiem trochę gorzej.
      • listopadowka2008bis Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 22:21
        ja jako przeciwniczka emmy powiem, ze jest to wielka wada. Wozek za ta cene, bez
        skretnych kol to jakas masakra. I wcale sie tak latwo nie podbija, szczegolnie
        jak trzeba skrecach na nierownych chodnikach etc. Gondola, jeszcze ujdzie, ale
        przy przesiadce na spacerowke (kiedy dziecko juz swoje wazy), zaczyna sie bardzo
        ciezko prowadzic.
        Co do jakosci, to oceniam, ze sa to wozki na lata i pokolenia, tego im odmowic
        nie mozna :)
    • monia76 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 22:43
      jeździłam podróbką emmy (bartatiną) przez pierwsze 4,5 miesiąca
      życia córki i ledwo dałam radę. Wytrzymałam tylko dlatego że mam
      hopla na punkcie amortyzacji, a ze względu na zimowe dziecko,
      potrzebowałam dużej, wygodnej gondoli. Podczas ciężkich śniegów
      pompowane, nieskrętne koła spisywały się świetnie, ale wiosną byłam
      już tak umordowana ciągłym podnoszeniem wózka, że przesadziłam córkę
      do emmy nitro city zanim skończyła 5 mcy. dzięki zwrotności
      spacerówki poczułam, że odzyskałam wolnośc. oczywiście w nitro city
      brakuje mi cudnej amortyzacji pompowanych kół, ale wreszcie mogę
      pojechać z córką gdzie tylko potrzebuję i wózek nie jest mi
      ciężarem. dodam jeszcze, że mieszkam w mieście, często odwiedzam
      osiedlowy, ciasny sklepik, jeżdzę komunikacją miejską i uważam, że w
      takich warunkach skrętne koła są niezbędne. dla mieszkańców terenów
      podmiejskich i wiejskich zapewne nie będą one tak istotne; na
      korzeniach, żwirze i wertepach i tak trzeba je blokować.
      • annulka79 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 30.06.10, 16:44
        monia76 napisała:

        > jeździłam podróbką emmy (bartatiną)

        No własnie, Bartatina (skądinąd fajny wózeczek) to nie Emmaljunga. Nie zrozum
        mnie źle, nie jestem zafiksowana na "makowo-metkowe" rzeczy bo nie o to tu
        chodzi, ale mimo podobieństw to miedzy tymi wózkami są też spore różnice. W
        wykonaniu, prowadzeniu... no i w cenie przez to też (tu akurat na szczeście ;)
        Moim zdaniem to że Bartatina źle się podbijała to zupełnie nie dotyczy emmy.
        To zupełnie jak koleżanka przekonywała mnie że podwójne przednie, obrotowe kółka
        są do bani bo "żyją własnym życiem" a wózek przez to zupełnie nie da się
        prowadzić...nie każdego modelu to przecież dotyczy. W jej wózku faktycznie były
        do bani ;)
        • monia76 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 30.06.10, 21:46
          masz zapewne rację. faktycznie, nie prowadziłam klasycznej emmy i
          rzeczywiście nie mam porównania z bartatiną. możliwe, że lekkie
          podbijanie emmy zrobiłoby mi różnicę in plus, ale mieszkając w
          mieście i tak raczej nie zdecydowałabym się już na wózek bez
          skrętnych kół chociaż pokreślam raz jeszcze, że wszystko zależy od
          wymagań i stylu życia użytkownika.
    • emasis Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 29.06.10, 23:24
      Miałam taki wózek, był piękny, klasyczny - taki jak mi się marzył,
      pod względem wykoniania bardzo dopracowany. Po 3 m-cach go szczerze
      znienawidziłam i sprzedałam. Byłam po cc podbijanie wózka z pociętym
      brzuchem to masakra, przy włożeniu zakupów do kosza wózek podbijał
      się fatalnie.
      Kupiłam wózek z obrotowymi kołami - nareszcie mogłam bez dziwnych
      wygibasów wyjść z drzwi z bloku, nie czułam każdego zakrętu, zmiany
      kierunku, każdej wymijanej kałuży itp. Szczerze odradzam wózek bez
      skrętnych kół - szczególnie, że pierwszy wózek miałaś skrętny. Chyba
      szkoda kasy na nową Emmę, kup używaną jak się zorientujesz ile masz
      mini zakrętów po drodze na które z poprzednim wózkiem nie zwracałaś
      uwagi to pewnie i tak zmienisz wózek ;)
    • syla78_20.07 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 30.06.10, 09:41
      Mam rocznego syna i emme i jak teraz mialabym kupowac wozek to
      mialby napewno skretne kola i przekladana raczke. Naprawde mi
      brakowalo tych funkcji.

      Jesli chodzi o sama emme to na spacerze skretne kola nie da bardzo
      potrzebne, ale przy manewrach gdzie masz malo miejsca bardzo i tego
      mi brakuje w tym wozku.
    • shinee5 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 30.06.10, 14:08
      Ja mam dwa wózki: emaljungę smart (koła nieskrętne) i mountain buggy
      swift (koła skrętne). Oba wózki są super, ale moim zdaniem każdy z
      nich na inne okazje:
      Emmaljunga bardzo łatwo się podbija, jest bardzo stabilnym wózkiem,
      nie kręci na boki, sama jedzie, malucha w niej nie trzęsie, jest
      wygodna, szeroka itp. Jest lepsza na spacery. Czasem robię też
      zakupy w pobliskim hipermarkecie (wielki sklep, szerokie alejki),
      tam emmaljunga też dobrze się sprawuje, podbijanie wózka nie stanowi
      kłopotu. I szczerze mówiąc, wolę emmaljungę niż swifta na podróże
      komunikacją miejską - jest bardziej stabilna w autobusie, łątwiej
      się nią wjeźdża i wyjedźa z pojazdu. Przy okazji nie zajmuje dużo
      miejsca - rozstaw kół jest węższy niż w swifcie.
      Swift jest trójkołówką: bardzo fajny design, z dobrych materiałów,
      ale mniej stabilna; ma za to skrętne koła i nie jest duża. Swifta
      zabieram głównie na wypady samochodem - do centrum handlowego,
      lekarza, rodziny, znajomych, do pracy itd.
      I na koniec dodam jeszcze, że oba wózki kocham ;)
      • mrukumaster Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 01.07.10, 10:32
        Nie wiem która masz bartatine ale wersję na paskach prowadzi jedną ręką a
        podbijanie to marzenie. Wersja na wahaczu tak samo zależnie od wersji bo wersja
        lux podbija się super ;)
    • madziulec Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 01.07.10, 11:31
      3 lata temu sprzedalam po 3-letnim uzytkowaniu klasyczna emmaljunge.
      Nie miala zadnych skretnych kol i NIGDY nie chcialabym miec zadnych
      skretnych kol, ktore dla mnie przy innych wozkach prowadzily sie
      niestabilnie i niewygodnie.

      Ale to ja i moje podejscie.
      Wozek wciagany byl na 3 pietro po schodach bez windy, wiec sciema z
      jakims podbijaniem, nie wiem jakie macie krawezniki (moze metrowe i
      stad te opowiesci).
    • wisnik79 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 01.07.10, 11:54
      Witam,
      Obecnie mam emmaljungę edge i jestem z niej zadowolona. Gondola
      super, spacerówka też. Prowadzi się dobrze niezależnie od tego czy
      rączę ustawię przodem czy tyłem do kierunku jazdy. Moim zdaniem
      wózek bez skrętnych kół jest stabilniejszy a lekkie podbicie wózka
      do skrętu nie stanowi dużego wysiłku.
      Dodam jeszcze, że miałam wózek ze skrętnymi kołami i zdecydowanie
      wybieram model bez skrętnych kół.
      Pozdrawiam
    • dorkape Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 01.07.10, 11:58
      Ja mam gondolkę firmy Jedo bez skrętnych kół i powiem szczerze że to nawet
      bardzo mi nie przeszkadzało,szczególnie w zimie fajnie się jeździło,podbijanie
      też było ok a mi zależało przede wszystkim na bardzo dobrej amortyzacji na
      paskach.Teraz przesadzam synka do spacerówki ale zdecydowałam się kupić jednak
      ze skrętnymi kołami,teraz w lecie jak się dużo jeździ na spacerach myślę że
      będzie mi wygodniej.
    • boni_m2 Re: Do użytkowniczek emmaljungi bez skrętnych kół 01.07.10, 13:37
      Jestem posiadaczką City Cross, jest to drugi wózek wybrany bardzo
      świadomie. Przy pierwszym dziecku miałam wózek Peg-Perego ze
      skrętnymi kolami. Skrętne koła są dobre ale tylko na zakupy do
      centrum handlowego, gdzie jest prosta powierzchnia. Wychodzenie na
      spacer z wózkiem ze skrętnymi kołami, szczególnie w zimie, masakra.
      Najczęściej musiałam je blokować (do jazdy prosto) bo niestety
      inaczej stawały w poprzek i koniec jazdy. Emma prowadzi się
      świetnie, jedną ręką. Podjazdy pod krawężnik nie wymagają żadnego
      wysiłku. Dziecku jest wygodnie. Model city cross jest bardzo lekki,
      ponieważ posiada piankowe koła. Ja szczerze polecam. Gdybym miała
      jeszcze raz wybierać, wybrałabym ten sam model.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja