do mam wymieniających wózki często... :)

11.12.10, 20:57

dziewczyny, czytam to forum, bo jestem trochę wózko-świrem, ale takim bardziej w teorii - uwielbiam na wózki patrzeć, porównywać, na ulicy zawsze gapię się na wózki a nie na dzieci czy mamy, zastanawiam się czy lepszy/lżejszy/bardziej zwrotny/droższy od mojego :)

ale jak czytam Wasze wypowiedzi to mam wrażenie, że wiele z Was wymienia wózki kilkakrotnie każdemu dzieciaczkowi.

Z czego to wynika? Czy jesteście z pierwszego/drugiego/trzeciego zakupu niezadowolone? czy chcecie popróbować czegos nowego? czy chcecie sobie i dzieciakom sprawić przyjemność kolejnym wóziem?

ciekawi mnie to, bo ja mam 2 wózki - Fyna i Lirę, z których jestem zadowolona (z Fyna bardzo, Lira ma swoje niewielkie wady, ale na pewno nie takie bym się jej chciała pozbyć). przez kilka tygodni jeździłam Graco (wcisniętym mi przez koleżankę, ale przydał się na lotnisku, bo nie miałam wtedy jeszcze Liry :) i M&P Pipi też wcisniętym mi jako super wózek, ale doprowadził mnie do rozpaczy i od razu oddałam).

jak to jest u Was? :) Dlaczego kupujecie, sprzedajecie i wymieniacie tak często wózeczki?

    • jolanka-5 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 12.12.10, 00:00
      W moim przypadku wynika to z tego, że mam juz piąte dziecko i ostatnie (chyba) i w związku z tym chciałabym jeszcze popróbować różnych nowości. W ogóle łapię każdą chwilę niemowlęctwa mojej pociechy bo wiem jak to szybko mija (najstarsza córka ma już 18 lat). Poza tym nie ukrywam, że niektóre wózki kupiłam pod wpływem opinii na forum np. Quinny Speedi- wcześniej w ogóle nie zwracałam uwagi na ten model. A jeszcze tyle jest wózków które warto przetestować... No cóz, mąż mało "elastyczny".
    • lucyna_1980 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 12.12.10, 12:44
      Moja córka ma 10,5 miesiąca a ja kupiłam już czwarty wózek dlatego że:
      1. Maxi Cosi Mura mimo że go pokochałam to jego waga odbiła się na kręgosłupie bo musiałam go nosić na II piętro - sprzedałam
      2. Quinny Senzz - awaria hamulców - odesłałam do serwisu, dostałam zwrot pieniędzy
      3. Bugoboo Bee plus - bo potrzebowałam czegoś lekkiego na lato, na krótkie wypady, na zakupy, do samochodu, ale nadchodziła śniegowa pogoda i takim nie dałabym rady jeździć i dlatego kupiłam następny
      4. Jane Unlimit - bo ma duże koła, nie jest najcięższy, cieszy oko ;)
      Lubię wózki - to moje zboczenie. Tak jak samochód zmienia się zawsze na lepszy to ja wózki też :) Zawsze kupuję nowe i później sprzedaję/sprzedam gdy są na gwarancji, niezniszczone, więc niewiele tracę. Mąż nie ma nic do gadania w tej kwestii, ja nimi jeżdżę - więc jeżdżę czym mi się podoba :)





      • pomilak1 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 12.12.10, 14:01
        Bo lubię testować nowe wózeczki:) Mam jedno dziecko i obecnie 8-my wózek :) kolejny dzidizuś w drodzę więc na pewno na tym 8 nie poprzestanę :) Maż nie ma co do gadania, on ma świra na innym punkcie i też sie nie wtrącam jak sobie coś kupuje :)
        • lamciad Re: do mam wymieniających wózki często... :) 12.12.10, 17:38
          U mnie czysta przyjemność. I tak nie uważam sie za jakąs przodowniczkę,bo u nas to dopiero 6 wozek przy jednym dziecku;-)Od zawsze temat wózków mnie "pociagał",uwielbiam je ogladać,dotykać,testować,no zboczenie poprostu.Mąż jakoś to znosi choć za każdym zakupem kręci nosem,że durna jestem.Przy drugim dziecku tez mam zamiar poszaleć!Trzeba w zyciu robić sobie przyjemności,jedni kolekcjonują znaczki,inni obrazy,a ja wózki:D:D:D
          Gdybym miala nadmiar pieniędzy to myśle,że moje dziecko zmieniałoby obecnie 20-sty wózek.
      • gatta28 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 15.12.10, 22:36
        Krooowka, mam tak jak Ty - patrzę, porównuję, kombinuję czy aby iny niż mam nie byłby lepszy.... Mam 3 wózki i wrażenie, że gdybym miała trochę kasy na zbyciu i więcej miejsca do trzymania tych powozów, to miałabym ich dużo więcej ;).
        Mam:
        * Bebecara - dla mnie ideał, gdyby nie dość ciasna spacerówka i przytłaczająca waga);
        * Cosatto Swift - lekki, idealny na zakupy i szybkie wypady;
        * Jane Nomad - ideał pod względem wagowym i pod względem ilości miejsca dla dziecka, minus za brak możliwości przekładania rączki bądź siedziska w drugą stronę.

        Ciągle szukam wózka idealnego, ale taki chyba nie istnieje ;).
        Korci mnie jeszcze Maclaren MX3, X-Lander XA, Bugaboo... Dzięki Bogu nie mam na nie funduszy, bo M by mnie chyba razem z tymi wózkami z domu wyrzucił ;).
        • mama1dawidka Re: do mam wymieniających wózki często... :) 16.12.10, 21:47
          hehe z kąd ja to znam :) mój m powoli tez mi zaczyna fixowac :)
          ale to moje hobby
          własnei jestem na etapie wyprzedawania wszytkiego
          i mam ochote na wszedzie chwalone bugaboo :)
          a tak w nawaiasie idelany wózek bylby dla mnie speedi z obracanym siedziskiem z wieksza budka :)
    • mamaly Re: do mam wymieniających wózki często... :) 12.12.10, 18:52
      Pierwszy sprzedałam, bo go nie pokochałam, mimo, że technicznie nie mogłam mu nic zarzucić. Drugi był genialną gondolą, ale trochę ciężki jak na spacerówkę, trzeci, bo miałam ochotę zmienić, czwarty bo miał za małą budkę, piaty ...... itd.

      W sumie miałam ok. 15 wózków dla dwójki dzieci, z tym, że wymianiałam przy drugiej, przy starszej córce zabrakło mi odwagi, choć ochota była :). Mąż się ogólnie nie czepia, większość wózków kupiłam używanych i sprzedałam bez straty lub z zyskiem, więc było też z czego finansować nowe.

      A.
    • groniek1977 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 15.12.10, 19:22
      początkowo potrzeba, bo pierwszy wybrany był bez wiedzy i doświadczenia, a teraz to już czysty zakupoholizm... :)
      bo przecież zawsze znajdzie się jakiś argument za wymianą na inny

      Ja właśnie poddałam się zimie i kupiłam quinny, bo ktoś mi sprzątnął sprzed nosa slaloma-pewnie któraś z Was :)
      • dima1312 Re: do mam wymieniających wózki często... :) 16.12.10, 21:05
        dla mnie kupowanie wozka to czysta przyjemność! większość kobiet lubi kupować nowy ciuch a ja wozek! i praktycznie większość była świetna zal było się rozstawać!!!
        • twitti Re: do mam wymieniających wózki często... :) 17.12.10, 13:41
          Ja nie mam zbytnio pieniedzy, a pokusy duze:) Ale kupuje glownie tanie wozki:)Pierwszy moj wozek to byl coletto autin 3. Wozek byl bardzo fajny, ale spacerowka nie dla nas.. Byla kubelkowa, a ja kupujac ten wozek nie wiedzialam jeszcze co to znaczy..:) Tak wiec jak po pol roku uzytkowania, kupilam drugi wozek. Jest to (bo nadal go uzytkuje) Ramatti Opal. Wozek calkiem fajny. Na poczatku mnie wkurzal, ale z czasem znalazlam w nim wiele zalet:) Ale ma jedna wade - jest dosc ciezki - 12kg. Tak wiec niedawno postanowilam kupic parasolke. Kupilam Mamas & Papas Pipi. Mial to byc wozek na wiosne lato zamiast ramatti. Ale nie wiem jeszcze jak bedzie. I nie wiem czy to bedzie moj ostatni wozek:) Zalezy ile wyrobi:)
          Moj maz puka sie w glowe jak mu mowie o kolejnych wozkach:) Czasem zaluje ze nie mamy wiecej pieniedzy, bo wtedy to bym szalala:) powinnismy sobie wiecej dzieci zrobic:) ale ma byc jedno, wiec musze sie choc taka iloscia wozkow nacieszyc:)
          • oliwia_ma Re: do mam wymieniających wózki często... :) 17.12.10, 20:20
            Ja przy synku miałam 4 wózki. To raczej nie dużo.
            Ale powiem tyle, że kolejne kupowałam, bo po ok. pół roku się mi nudziły i wymyślałam wady: a to dziecku niewygodnie, to za ciężki, to źle się prowadzi.
            Teraz kupiłam drugi wózek dla córki, zobaczymy na jak długo...
Pełna wersja