"Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek.

31.03.11, 15:21
Zgodnie z tym, co w tytule, planuję zakup ostatniego wózka. Myślałam, że mam to już za sobą, bo w lutym kupiłam wózek cosatto model swift lite supa. Nie jestem z niego niestety zadowolona. Mimo, że ma ładny design, po "przesiadce" z peg perego gt3 mam wrażenie, że wiozę córkę metalowym, sklepowym wózkiem na zakupy. Malutkie kółeczka (15,5cm) i niewyczuwalna amortyzacja. Zdecydowałam: sprzedaję go i kupuję coś już naprawdę ostatniego! Od miesiąca wertuję fora z opiniami. Zapoznałam się z WSZYSTKIMI wpisami dotyczącymi interesujących mnie modeli i...wysiadam. Nie mogę, nie umiem i nie potrafię się zdecydować!
Wózek ma być dla prawie rocznej panienki, koniecznie składany w parasolkę, z rozkładanym oparciem, barierką zabezpieczającą, dużą budką, kołami nie mniejszymi niż 16cm. Początkowo ma służyć jako drugi wózek (do sklepu, samolotu, przewozowy), ale po przyszłej zimie - jako jedyny. Moje typy:

Peg perego si
(1.Nie wiem jaki kolor 2. Ma trochę kiepskie wykonanie: jak się przyglądałam w sklepie rączki nie były dobrze wyszlifowane i plastiki jakby się nie do końca łączyły)

Maclaren xrl lub xt (w wersji podstawowej są bez pałąka, gdy się go doczepi to jest on tylko tylko na kolanami dziecka)

Cybex callisto (zastanawia mnie czy plastikowe miejsce z którego wychodzi pas między nogami dziecka nie jest dla siedzącego w nim szkraba wyczuwalny i uciążliwy - szczególnie latem)

Głosujcie, losujcie, urządźcie plebiscyt, ale pomóżcie mi, błagam, w podjęciu decyzji!

    • daria.1 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 15:29
      Si
      Ja w tym wieku dziecka jako drugi kupiłam Arię (kocham Peg Perego ;) ). Tam rączka tez była plastikowa i też jakby słabo złączona, ale jakościowo super. W sumie żałowałam, że nie wzięłam Si, ale to był pierwszy rok produkcji tego wózka i nie było pałąka (ja się uparłam że ma być).
      • krooowka Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 15:43

        ja w tym wieku dla dziecka kupiłą Lirę, ale widzę, że Ty patrzysz na inną półkę cenową :)

        Wypowiem sie tylko n/t McLarena z Twojej listy - pomimo, że wózek bardzo popularny, ładny i ma wygodne rączki (moja Lira ma za nisko) to nie chciałabym go, po tym jak wypróbowałam koleżankowy :) Dla mojej córci zdecydowanie niewygodny, bo ma zbyt wąskie siedzisko + zero amortyzacji. To tak w porównaniu z moją Lirą za niecałe 400stówy, która ma kiepską budkę, ale rewelacyjna amortyzację i mega szerokie siedzisko, więc mimo wątpliwości i wahań zostaję przy niej :) pozostałych dwóch wózeczkó nie próbowałam :)
    • mamaly Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 16:21
      Miałam Peg Perego Si i Maclarena XT, porównywałam już je nie raz na forum , jak masz ochotę poszukaj moich wątków bo nie chce mi się znowu wszystkiego pisać. Ja zdecydowanie polecam z tych dwóch Si. Pisałam o wadach i zaletach obu.

      Pozdrawiam,

      A.
    • adusia_g_s Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 16:41
      Ja mam Si i jestem bardzo zadowolona i nie zauważyłam żadnych niedociągnięć w plastikowych elementach.
      Więc stawiam na SI, mam kolor Geranium dla synka ale może być także dla dziewczynki. Synek ma rok i siedem miesięcy i spokojnie się mieści. Fakt że w zimę w kombinezonie już nie było mu tak luźno ale na zimę mamy x-landera bo parasolka to kompletnie nie nadaje się na śnieg.
      • saras-wati Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 19:55
        mówisz, że nie miał już luźno zimą w si? to chyba w innych(poza buggsterem i mini)byłoby jeszcze gorzej...jak mierzyłam siedziska, to pegi mają jedna z największych i najszerszych...wprawdzie nie miałam, ale miałam za to cybexa i maclarena(inne modele, bo questa i onyxa) i w nich maluch siedzi trochę, jak na krześle...zsuwa się z siedziska, choć w cybexie trochę lepiej niż w macu...
        • monna16 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 21:39
          Si

          Kupiłam dla prawie 2-latki, w maju skończy 3 lata i jeździmy dalej. Wygodny w prowadzeniu i wygodny dla niej. Siedzisko moim zdaniem też całkiem spore. Mała śpi w wózku 2-3h dziennie, więc chyba nie jest jej ciasno (a do drobinek nie należy - 16kg i 102cm)
          • monna16 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 21:40
            No i Si ma bardzo duży kosz na zakupy.
    • kornnella Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 31.03.11, 23:53
      SKatka a dziecie w jakim wieku?
      • skatka Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 01.04.11, 18:00
        Mała ma prawie 10 miesięcy.
        • skatka Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 01.04.11, 18:27
          Dziewczynki, bardzo dziękuję za odzew :)

          Oj, kusicie, kusicie tym Peg Perego si...
          ....Tylko dlaczego one mają takie bzdetne kolory?

          Beżowy - stworzony do ciągłego prania,
          Czerwony - mam teraz (PP GT3) w takim kolorze i pragnę odmiany,
          Pomarańczowy - służby oczyszczania miasta :P
          Zielony - aaaaaaaaaaaaa!!!! - po- twor- ny!

          Jedyne znośne to obydwa czarne.
          • saras-wati Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 01.04.11, 19:58
            mi się podobały si z kolekcji 2009 - czerwony, ale siedzisko i oparcie w czarno-biało-szare paseczki:) z obecnych, to chyba tylko java:)
            • skatka Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 04.04.11, 11:58
              O! Zapomniałam jeszcze o kolorze java!
              Czy ktoś widział wózek w tym kolorze na żywo? To połączenie brązowego z...? Szarym? Niebieskawym? Na zdjęciach w ogóle nie można tego stwierdzić.
              Czy ten kolor nadaje się dla dziewczynki?
    • mycha79 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 04.04.11, 22:44
      Ja mam maclarena xt i jestem jego absolutna fanką. Świetnie sprawuje się w każdych warunkach, synek go uwielbia, moim zdaniem bardzo dobrze się podbija. Tak szczerze mówiąc to nie widzę w nim wad. No może cena. ;) W zimie syn sypia w domu, ale w zeszłym roku (miał wtedy 1,5 roku) w lecie spał w nim 2-3h więc było mu chyba wygodnie. Syn ma 84 cm i waży 13 kg. W zimie w kombinezonie w wózku było w sam raz. Na pewno nie za ciasno.
    • echo1111 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 05.04.11, 14:19
      Miałam podobny dylemat, też wertowałam fora. Najbardziej podobał mi się Cybex ale niewiele było o nim opini, Maclarena skreślilam po historiach z obcietymi paluszkami, Peg był w sumie najlepszy ale nie podobały mi się kolory. Kupiłam zachwalanego Jane Solo i to była dobra decyzja. Wózek polecam a budkę to ma rozkładaną prawie do pałąka - nie trzeba folii przeciwdeszczowej ;)
      • mycha79 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 05.04.11, 20:01
        Tylko solo cięższy od Maclarena i Si o jakieś 2 kg. Ale tez fajny.
        • echo1111 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 08.04.11, 13:29
          Waga podawana przez producenta to chyba 9,5 kg, ogólnie wózek jest lekki
          • mycha79 Re: "Łabędzi śpiew"... czyli ostatni wózek. 11.04.11, 22:02
            echo1111 napisała:

            > Waga podawana przez producenta to chyba 9,5 kg, ogólnie wózek jest lekki

            no to mówię, że cięższy bo waga np. maclarena xt- 6,8kg.
Pełna wersja