monica188
04.04.11, 12:29
Dzisiaj dostałą telefon ze wspólnoty. Moja najwspanialsza sąsiadka złożyła skargę,że trzymam wózek na klatce, na parterze przy drzwiach- no tak jak to robi napewno większość z nas. W niczym nie przeszkadza ,jednak przeszkadza tej wariatce. Mam dwójkę dzieci 3lata i 10 miesięcy. Mamy wózkarnie ale znajduje się ona w piwnicy,ale ciężko mi z dzieckiem na rękach i drugim wyciągnąć ten wózek i wnieść go po schodach. Męża nigdy nie ma, nie ma kto mi pomóc. Znacie może jakiś artykuł na jaki mogę się powołać? Może któraś miała podobny problem i dała jakoś radę? Nie wierze jak można być taka starą.... Zeby matce robić tak pod górkę za swoje widzi mi się...