Stare konie w wózkach:)

08.06.11, 17:31
Właśnie przymierzałam sie do zakupy 5 już wózka jako ostatniego dla syna.
Tylko problem jest taki że on nie chce jeżdzic w wózku tylko smigać na nogach....... Ma 19 miesięcy.
Jak Wy upychacie dzieciaki do 4 roku zycia w wózkach? Mój chyba zabiłby mnie smiechem.....
Oczywiście jak wole w wózku, wygodniej ale przecież nie bede wozic na siłe. Wydawło mi sie naturalne że dzieciaki w tym wieku odrzucają wózki ale po lekturze kolejnego juz watku o wózku dla 4 latka zwątpiłam. Przejdzie mu ten pęd do wolności? To taka faza a potem zacznie sie lenić? Jak było u Was?
    • mak-111 Re: Stare konie w wózkach:) 08.06.11, 17:53
      teraz fajniej jest mlodemu biegac, ale z moich doswiadczen wynika, ze w pewnym momencie nadchodzi moment znudzenia i zmeczenia i wtedy wozek jest przydatny. moja corka jezdzila do ok. 2 urodzin, a potem dopiero jak poszla do p-la (miala 2,9) i zasypiala mi po drodze, ale to bylo kilka razy dla mojej wygody jak szlam gdzies na miasto. wozek byl uzywany sporadycznie, wiec puscilam go w rodzine. i wtedy mloda zapragnela jezdzic. bolaly ja nogi, jeczala. teraz nawet zdarza jej sie podsiasc poltorarocznego brata, ktory woli biegac :). dlatego na razie nie mysle rozstawac sie z wozkiem co najmniej do 3 roku zycia. a jak to bedzie w rzeczywistosci to czas pokaze :).
      • kornelka01 Re: Stare konie w wózkach:) 08.06.11, 18:09
        Moja starsza córka ostatni raz siedziała w wózku gdy miała 2,5 roku. Potem już nie dało się jej do niego wsadzić - twierdziła że wózki są dla dzidziusiów i ona jeździć nie będzie.
      • 3-mamuska Re: Stare konie w wózkach:) 10.06.11, 19:38
        JA wozilam na sile,corka mi ciagle uciekala i nie mialam ochoty biegac za nia, z rekami pelnymi zakupow.
        Jezdzila do 4,3. Oczywiscie pozniej jak juz przestala uciekac to chodzila na nogach kolo wozka, ale w sklepie wkladalam ja do wozka, zeby nie musial jej pilnowac i oczywiscie zakupy bylo latwiej wozic niz nosic.Ja szlismy do przedszkola czy szkoly syna, to jechala w wozku,ale z wracajac juz powoli spacerkiem mogla isc.
        Czesto bylam po za domem caly dzien i wtedy wozek sie przydawal.
        A z mojej obserwacji wynika ze mlode dzieci okolo 12-24 miesiecy nie chca jedzic ,bo nowa umiejetnosc chodzenia im sie podoba,ale pozniej zaczynaja dostrzegac zalety wozka i wracaja do niego.Ale tylko takie ktore maja mozliwosc,bo czesc rodzicow sprzedaje wozek jak dziecko nie chce nim jezdzic.
    • mamaly Re: Stare konie w wózkach:) 09.06.11, 20:55
      Zależy od dziecka. Jedne chętnie chodzą a inne nie. Starsza córka miała fazę chodzenia między 1 a 2 rokiem życia. Potem zrobiła się leniwa, do chwili obecnej nie lubi chodzić/spacerować ma 8 lat :D
      Młodsza ma prawie 3 lata , spaceruje chętnie ale i wózkiem nie pogardzi, zależy gdzie wychodzimy. Jak na pobliski plac zabaw, czy do sklepu to wiadomo, że idzie na nogach, ale jak idziemy gdzieś dalej, gdzie trzeba przejść kilka kilometrów to sobie trochę pochodzi , trochę posiedzi w zależności od terenu. Jak idziemy przez park to do wózka nie wsiądzie, ale jak blisko ruchliwej drogi czy głośnej budowy to chętniej obserwuje z wózka.
      Nie wsadzam na siłę do wózka, ale i nie ciągam na siłę na nogach. Wózek służy też do wożenia zakupów, akcesorii do piaskownicy, zapasowej bluzy, picia, czegoś do przekąszenia. Ja nie wielbłąd. Jak pójdzie do przedszkola (od września) to wózek pójdzie w odstawkę.
      Jak Twój syn lubi chodzić to niech chodzi. Może mu przejdzie, może nie :D

      A.
    • saras-wati Re: Stare konie w wózkach:) 09.06.11, 21:59
      chyba większość dzieci w okolicy dwóch lat woli biegać niż jeździć:) ale starsze już są wiedzą, że lepiej jechać niż iść:) największą frajdą mojej 5-latki w czasie spaceru jest moment, w którym pasażer mb nie chce w nim siedzieć i przesiada się do chusty, a wtedy ona wskakuje do wózka:> zaś sama 'odwózkowana' została przed trzecimi urodzinami;)
      • monia111175 Re: Stare konie w wózkach:) 10.06.11, 07:23
        Moj jak miał 19 mies miał w nosi wóżek-nie chciał siedziec w nim-wogóle odkąd przesiadł sie do spacerówki-nie lubiał siedziec w niej--zmieniałam co chwile wóżki-pokochał sprinta-ale mnie sie znudził-kupiłam inny beata-i moj obecnie prawie 3 latek-wychodząc z domu woła--mamooo a józek??? weź józek-bo mnie juz nogi bola:)
    • funnybaby Re: Stare konie w wózkach:) 10.06.11, 11:21
      A u mnie sprawa wygląda tak, Mały ma 3,5 roku i z wózka nie korzystamy już praktycznie w ogóle. Mimo to ostatnio zakupiliśmy quinny speedi a to ze względu takiego :) że raz-dwa razy w miesiącu robimy sobie takie całodniowe wycieczki, a to do zoo, a to do wesołego miatseczke itp. Na początku nie zabieralismy wózka no i z tych naszych wypraw robiła sie męka strasza... Mały chciał odpocząć, a jak siadaliśmy kawiarni to zasypiał, no i noś tu na rękach takiego klocka. Nauczeni doświadczeniem później zabieralismy parasolkę (maclarena xt) ale też jakos średnio mi ten wózek podchodził. Potem był nomad i wózeczek rewelacyjny, myslałm że nie bęzie już potrzebny i sprzedałam, czego teraz żałuję. Wydaje mi się że lepiej te "stare konie" wozić we wózku jak zasna niz nosić na rękach. Bo z takiego spaceró wróci zmeczone i dziecko i my. Tak więc jak widać wcale wózek nie jest nam potrzebny na codzienne spacery, do centrum handlowego czy plac zabaw, ale calodniowej wyprawy dalego poza domem nie wyobrażam sobie bez wózka. Myslę że większość osób tak ma.
      • variuss Re: Stare konie w wózkach:) 10.06.11, 14:14
        moj 2,5 latek na codzien z wozka nie korzysta, ale jak np jedziemy do centrum handlowego to wozek biore bo jest wygoda- nie musze nosic zakupów w rekach i jeszcze wlec mlodego, albo lapac go zeby nie wleciał pod auto na parkingu
        poza tym wlasnie- calodniowe wycieczki bez wozka to makabra, bo nosic na rekach spiace dziecko przez 2 godz to zadna przyjemnośc. Z tego wlasnie wzgledu planuje kupic dodstkowy wozek 3 kołowy off-road np na wycieczki w gory.
        Ostatnio rozmawialam na ten temat z kolega i poiwedizal mi, ze dla swojej 2 dzieci -4 lata i 6 lat- zawsze i wszedzie bierze wozek jak wychodzi na cąły dzien i albo spi w nim to 4 letnie, albo to 6 letnie, albo czasem oboje na raz (wozek maclaren xrl)
        • mak-111 variuss 10.06.11, 19:58
          ale jak oboje naraz w macu sie mieszcza?
          • pstrabiedronka Re: variuss 11.06.11, 22:12

            ja wożę 2,5 latke trochę na siłę, tzn woże ja wtedy jak potrzebuję - np. daleko i szybko gdzies pójść. Trudno - ona chce sama ale musi do wóza.
    • olik1980 Re: Stare konie w wózkach:) 12.06.11, 07:51
      Zdecydowanie zależy od dziecka i momentu w jego rozwoju.

      Pierwsza córka wózek lubiła od zawsze, potem w wieku 1,5 roku chciała jednak sobie potruchtać, w wieku dwóch nie miała wózka wcale a teraz znowu jeździ czasami. Za to moja druga NIENAWIDZI wózków całą sobą. Jeszcze w Maclarenie XLR to pojedzie, bo to spacerówka i wszystko widzi, ale gondola ją parzy w tyłek chyba. Jak nie uśnie to mi z d*** jesień średniowiecza robi.
      • blueaha Re: Stare konie w wózkach:) 12.06.11, 08:04
        mój ponad 3 letni synek też wózka na co dzień nie używa, jak muszę iśc szybko i nie chce sie wlec to bierzemy rowerek biegowy, i wtedy ja muszę wydłużać krok, żeby małego dogonić, ale sa jeszcze sytuacje, kiedy wózek jest potrzebny czyli właśnie całodniowe wycieczki ze zwiedzaniem, tak jak teraz z Paryżu. Co prawda miasto to zupełnie nie jest przystosowane dla rodziców z wózkiem ( metro pod tym względem to koszmar) ale dajemy radę. Mały jednego dnia zasnął na szczycie wieży Eiffla w wózku, wczoraj też sobie zasnął kiedy wychodziliśmy z Luwru i my byliśmy zadowolenie i on;-) no a pod wózkiem zawsze jest miejsce, na te wszystkie niezbędne rzeczy, a tak w ogóle to w tłumie jest bezpiecznieje, kiedy dziecko jest w wozku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja