Niedoceniane BebeCary - Dlaczego?

22.11.11, 14:37
Raczej rzadko zaglądam na forum wózkowe, tylko w sytuacjach koniecznych, tj. zaczerpnięcia opinii o danym modelu podczas wymiany swojego na inny :)
Wybaczcie, że taki ze mnie pasożyt, ale znawczynią wózkową nie jestem, gdyż zbyt mało ich miałam, aby móc się aż tak udzielać.

No, ale do rzeczy: postanowiłam założyć ten wątek, ponieważ za każdym razem, gdy odwiedzam to lub inne forum o wózkach uderza mnie natłok informacji i wątków o przeróznych markach, a Bebecary są wciąż traktowane po macoszemu.
Nie wiem z czego to wynika, czy lata ich świetności juz moze minęły, czy może są zbyt mało ekstrawaganckie i nowoczesne, a moze jednak nie dorównują swoją jakością innym wózkom z wysokiej póki, a moze po prostu zwyczajnie się nie podobają i dlatego nikt ich nie kupuje, a co za tym idzie nie moze sie na ich temat wypowiedziec?

Jako była użytkowniczka modelu Stylo AT chciałam stanąć w obronie tej marki, gdyż osobiście byłam bardzo zadowolona ze swojego wozu i uważam, iż jest on godny polecenia, a mimo to jakos nigdy nie pojawia się na tapecie, gdy mowa o zakupie wózka dla noworodka.

    • magda79pn Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 23.11.11, 09:32
      miałam używanego trackera, nie był zły ale trzeszczał trochę, kupiłam używany i myślałam wtedy, że to dlatego, teraz okazuje się że wszystkie trzeszczą.
      Poza tym nie jestem do końca do nich przekonana, drogie są, mają wspólną budkę oraz okrycie na nóżki - co moim zdaniem za te pieniądze nie powinno mieć miejsca, często płowieją i potem jest problem, bo gondola używana rok, spacerówka rok, a budka ma dwa lata i zazwyczaj różni się odcieniem od reszty... no i koła często są krzywe, nie wiem jak to określić, takie jakby zarwane, jakby ludzie ciężary nimi wozili, górną częścią przechylone w stronę stelaża (zauważyłam że tylko te pompowane)

      już na tamtym forum zaczęłam się zastanawiać dlaczego tak zawzięcie bronisz tej marki...
      • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 23.11.11, 14:59
        Hmmm, ciekawe to, co piszesz. W sumie z tą budką i pokrowcem na nózki masz rację. A dlaczego bronię? Bo ja akurat miałam nowy zestaw i oprócz tego, że na początku trochę trzeszczał, to żadnych innych wad w nim nie zauważyłam (po przeglądzie w serwisie i nasmarowaniu problem trzeszczenia zniknął).
        No i wydaje mi się, że nie odbiega zbytnio od Emmy, Teutonii, czy innych wysokiej klasy wózków. Przynajmniej tak mi sie cały czas wydawało, wiec stąd moje pytanie, bo moze jednak sie myle.
      • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 23.11.11, 22:12
        A co do tych "krzywych" kół, to czytałam Twój wątek na ten temat, ale jakoś nie zauważyłam, aby większość piszących tam potwierdziła to zajwisko. Ja tym bardziej czegoś takiego w swoim wózku nie miałam, bo gdyby tak było, to na pewno bym go tak na lewo i prawo nie zachwalała.
        • magda79pn Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 24.11.11, 00:22
          może ja przewrażliwiona jestem jeśli chodzi o koła, moim zdaniem pod ciężarem się uginają i nie podoba mi się to :)
          teutonia i emma ponoć dobre i wygodne, ale poza tym ani to ładne ani tanie ;)
        • mamaigi10 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 26.11.11, 23:55
          Hmm... nigdy nie spotkałam się z krzywymi kołami w bebecarze... U mnie wszystko było w porządku..

          A dlaczego niedoceniane?
          Może ludzie o nich za mało wiedzą. Może dystrybutor ich nie reklamuje gdzie popadnie? Nie mam pojęcia, omijam reklamy szerokim łukiem :-)
          Może ludzi odstrasza cena. Fakt, nie są tanie, ale za jakość materiałów trzeba płacić. I jeszcze za parę innych rzeczy - wygodę itp. W sumie Emma tez tania nie jest, ceny ma podobne.
          Może ludzie się boją trzeszczenia, które jak dla mnie jest problemem okropnie zmitologizowanym. Na pewno w każdym razie czasem się zdarza, tak jak w innych markach. Ale jak mawia mój facet - kto nie smaruje, ten nie jedzie ;-)
          Hmm... jakoś nie umiem znaleźć innych argumentów do tego mojego gdybania. Ja widzę własciwie same zalety bebecarów. A że są ciężkie (no tak, kolejny argument mógłby być) - zgadza się, niektóre, klasyczne modele, są ciężkie. Ale w konkurencji wagi niektóre modele Emmy (szczególnie taki najdroższy, najcięższy i najbardziej wypasiony mojej sąsiadki - nie wiem jak sie model nazywa) też przegrają, a to ta sama kategoria porządnych wózków. W szczególności z lekkimi typami wózków, o parasolkach nie wspominając...
          To chyba tyle, @alicja, też mnie niechęć do bebecara zaskakuje. Ale może to moje "zaślepienie" wynikające z pozytywnych doświadczen z tymi wózkami :-)
          • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 21:41
            > Może ludzie o nich za mało wiedzą.

            No tak, bo jak można pozyskac rzetelną wiedzę na temat wózka, którego się nigdy nie użytkowało. Jedynie eksploatacja pozwala na dostrzeżenie wad i zalet, samo oglądnięcie w sklepie to zbyt mało, chyba, że dla kogos priorytetem jest waga, to wtedy rozumiem.
            Choc jak dla mnie każdy inny wózek na wahaczach niż Stylo jest skreślony wyłącznie z jednego powodu: braku skrętnej osi i choćby nie wiem jakie inne argumenty przemawiały na korzyść tamtych, to i tak nie wybrałabym wózka, którym nie można swobodnie manewrować.

            Co do trzeszczenia, to zgadzam się w zupełności z tym, co napisałaś. U nas problem pojawił się już chyba po 2 -cach, ale po nasmarowaniu już się nie pojawił.

            Co się tyczy samej Emmy, to powiem szczerze, że na zdjęciach podobały mi się bardziej, ale na zywo jakos mnie rozczarowały, podobnie z resztą Teutonia, gdy szukałam drugiej spacerówki i juz nie zależało mi tak bardzo na miękkości ;) No, ale o gustach sie nie dyskutuje.
    • thea19 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 10:24
      nie wiem czy dobre ale mi sie nie podobaja wizualnie. swoja droga w zyciu bym nie zaplacila 3,4tys za wozek ktory ma skretna os a nie kola, no i fotelik bez testow.
      • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 10:59
        Po pierwsze sam wózek nie kosztuje 4 ani nawet 3 tys, tylko co najwyżej 2800 zł, a używane mozna kupić nawet w bdb stanie za 1000 zł. Po drugie skrętność osi to według mnie zaleta dla wózka na wahaczach, gdyż inne tego typu, czyli krzyżakowe, nie mają nawet takiej opcji, nie mówiąc juz o obrotowych kołach. Po trzecie, wybacz, ale jesli nie masz o czymś pojęcia, to nie pisz bzdur, bo własnie foteliki Bebecara przechodziły w 2007 r. testy Adac i osiągnęły 4 pkt. w 5-cio stopniowej skali ocen. A od tego czasu zostały jeszcze bardziej udoskonalone, zatem od względem bezpieczeństwa mogą się równać nawet z osławionymi MaxiCosi:
        fotelik.info/pl/testy/grupa:0-13/ocena/malejaco/index.html
        Co do wyglądu, no cóż... o gustach sie nie dyskutuje: jeden woli kosmicznego Stokke'a, inny klasyczną Emme, a jeszcze inny "brzydkiego" Bebecara.
        Mi osobiście nie podobają się spacerówki właśnie typu: Teutonia, Bebecar, Emmaljunga, Jedo, Tako czy tym podobne. Nie zaleznie od klasy wózka.
        Ale Bebecara kupiłam wyłącznie ze względu na wersję głęboką i fotelik, które akurat mi osobiście się podobaja. Poza tym wolałam zrezygnować ze swojej wygody (czyt. obrotowe koła) na rzecz komfortu dziecka, które na takim zawieszeniu na pewno jeździ wygodniej niż w wózku, który ma twarde zawieszenie.
        • thea19 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 13:07
          no na all jest za 3,5 a nawet wiecej. krzyzakowego stelaza bym za darmo nie wziela - brzydkie toto niezaleznie od marki. nie kupilam zadnego z wymienionych, ja patrze najpierw na design a pozniej na jakosc - wozek musi mi sie podobac a pozniej sprawdzam, czy sie nadaje. jesli jest ok to kupuje. cena jest drugorzedna. co do wygody - ja gondola musiala jezdzic po wertepach, zeby mlody sie nie darl.
          a co do testow - w 2011 bebecara nie ma - stare testy mnie nie interesuja, jakby sie ich nie bierze pod uwage zwazywszy na rozwoj technologiczny. 2007 dla fotelika to prehistoria.
          • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 13:54
            Cena zależy od modelu i rocznika, jak w przypadku każdego innego wózka, ale są sklepy internetowe, w których można kupić ten sam model o wiele taniej i to z fotelikiem i to dotyczy każdego towaru, nie tylko wózków Bebecar i wiadomo, że jak się juz coś chce kupic, to szuka sie najtaniej, wiec dla mnie allegro nie jest wyrocznią ;)
            No, ale wiadomo, że jak się coś komuś nie podoba, to nawet za darmo nie będzie tego chciał, więc w zupełności Ciebie rozumiem. Ja też nie chciałam X-landera, którego chciała mi odstąpić za free moja znajoma :p
            Co do krzyżakowych stelaży, owszem, może piękne to to nie jest, ale na pewno wygodne dla dziecka, bo nawet jeśli Twoje uwielbiało się klekotać po wertepach to wierz mi, że te same wertepy na miękkim zawieszeniu były dla niego o wiele przyjemniejsze ;)
            Jesli zaś chodzi o wspomniane testy, to dla mnie logiczne jest, że skoro jakość i wymagania wciąż rosną, to jeśli w 2007 r. jakiś produkt osiągnął 4 na 5 pkt., to w 2011 r. noty na pewno nie będą niższe.
            • thea19 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 18:40
              na pewno to kopernik nie zyje. jakby wymagania byly stale, to by testow nie przeprowadzali co roku na tych samych fotelikach.
              dziecie moje gondolowe bylo krotko bo jakies 5 mcy i przesiadka do spacerowki tez byla wertepowa - lepiej mu sie zasypialo. poza tym to nie byly wstrzasy niczym trzesienie ziemi - normalne bujanie. masakra to byla tydzien temu jak wozkiem jechal na sniezke - wozek trzasl sie i podskakiwal jak nigdy a mlody przespal cala podroz mimo, ze ma juz prawie rok i takie dlugie drzemki mu sie nie zdarzaja. wozek tez przezyl.
              no i stelaz krzyzakowy jest ogromny po zlozeniu - dla mnie odpada bezwzglednie.
              • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 21:10
                Szczerze? To bardzo wątpię, aby w wózku z twardym zawieszeniem istniało takie zjawisko, jak "bujanie" ;)
                Nie wnikam ile wózków juz przetestowałas, ja zaledwie kilka, ale to mi wystarczyło, aby wózkom bez wahaczy powiedzieć "nigdy więcej". Dla starszego dziecka miałam własnie takie 3 sztywniaki, ale wówczas rynek wózkowy był mi obcy i nie penetrowałam go tak zawzięcie, jak 6 lat później przy drugim dziecku, kiedy to priorytetem, własnie po tych doświadczeniach z twardym zawieszeniem, były dla mnie wahacze + jakość i bezpieczeństwo.
                Gabarytami ani wagą się nie sugerowałam, mieszkam w domu, gdzie mam tylko 1 schodek, a do bagażnika Stylo wstawiałam w całości, zatem rozumiem, że dla kogoś innego akurat te parametry mogą stanowić przeszkodę.
                A co Twojego wozu, to możesz zdradzić cóż to za cudo, które zostało poddane takim extremom?
                • thea19 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 28.11.11, 11:24
                  nie wiem czy cudo ale ladny jest - maxi cosi mura 4
    • annulka79 Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 20:04
      Jestem "na świeżo" z wyborem wózka na stelażu krzyżakowym. Koleżanka chciała właśnie taki (nie dyskutujemy tu o ładności i już). Wymagania: pompowane koła, obszerna gondolka, solidny i trwały, możliwość montowania bezpiecznego fotelika, wygodne siedzisko spacerówki.
      Pierwotna lista wózków:
      Bebecar
      Emmaljunga
      Jedo Bartatina (odpadła bo jeśli można wydać więcej na coś bardziej dopracowanego ... ;)
      Teutonia (jedyna gondolka która sie podobała - Fashion był zbyt mała)

      Koleżanka odrzuciła Bebecara za zbyt wielką wagę (wersja głęboka wszystkich interesujących modeli to blisko 20kg, spacerowa 18kg) tu Emma wypada lepiej bo równie ciężki jest tylko jeden model ale ma przekładaną rączkę... pozostałe ważą mniej.
      Sama gondolka Bebecara waży ponad 7kg! w Emmaljundze o 2 kg mniej. Dodatkowo jest to minus przy lżejszych Bebecarach bo co z tego że stelaż lżejszy jak wciąż gondola ta sama...
      Siedzisko spacerówki mniejsze, tapicerka wydaje sie być gorszej jakości. Przy Emmaljundze Bebecar wydawał sie być nieco plastikowy i masakrycznie skrzypiał stelaż (chyba stelaż) przy podbijaniu już w nowych wózkach w sklepie.

      Bebecar nie ma nic czego nie miałyby inne wózki. Brak im lżejszych modeli a jeśli juz takie są to ważą tyle co ciężkie innych firma a wnoszenie samej gondolki z dzieckiem w środku to nie lada wyczyn (wnosiłam raz osobiście na 2 piętro). Jest mega ciężka. Wykrzywione kólka można zobaczyć często (dla porównania nigdy nie widziałam wykrzywionych w Emmaljundze czy nawet Jedo). Gdzieś na forum czytałam żart że Graco i Bebecara można rozpoznać z zamkniętymi oczami ... po skrzypieniu ;)

      Znam kilka osób które użytkowały Bebecara ale szybko się go pozbywały i z ulgą kupowały coś innego.
      • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 27.11.11, 21:26
        Własnie o tego typu argumenty mi chodziło, konkretne i rzeczowe!
        Szczególnie interesowały mnie Emmy czy Teutonie, bo Jedo to jednak nie co inna klasa wózków, więc raczej nie podlega porównaniu.
        Co do wagi, to musze przyznac rację, jeśli ktoś musi brać to pod uwagę, to rzeczywiście Bebecary wypadają kiepsko w tej kategorii.
        Jeśli chodzi o jakość materiałow i tkanin, to trudno mi porównać z Emmą, bo moge powiedzieć tylko tyle, ile widziałam w salonie, ale mnie generalnie te wózki odstraszyły swoim topornym wyglądem :p Ale Bebecary moim zdaniem są porządnie wykonane, tapicerka też jest solidna, łatwo się ją czyści i pierze, jest dość trwała i "masywna", jesli tak to mogę ująć.
        O tych kołach też już czytałam i szczerze mówiąc nadal nie rozumiem w jaki sposób musiały byc użytkowane te wózki, w których powstało tak dziwne zjawisko, jak przechylone koła!!! Dla mnie to jakiś niepojęte! Ja eksploatowałam swoje Stylo (czyli chyba najbardziej masywny model tej marki) i to na róznym podłozu, a stelaż po roku wciąż był w nienaruszonym stanie. Może to dotyczy wózków długo używanych, po kilkorgu dzieciach, czy wielu latach jeżdżenia??? Trudno stwierdzić!
        Nie wiem jakie wymagania miały te osoby, które tak szybko pozbywały się tych wózków, ale musze przyznać, że gdyby nie to, że więcej dzieci nie planuę, to nie pozbywałabym sie swojego, bo robiłam to na prawde z wielkim żalem.
        • katazan Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 28.11.11, 01:26
          Ja co prawda jeszcze przed ostateczną decyzją ale swoje trzy grosze (no moze póki co jeden) mogę wrzucić po dzisiejszym objeździe trzech sklepow w Warszawie:Świata Dziecka w meblowym Jupiter Centrum, Salonu firmowego Bebecar na Ostrobramskiej i Smyka na Pradze Północ.
          Co mogę powiedzieć wbrew kilku opiniom czytanym na forum. Teutonia odpadła po wizycie w Świecie Dziecka gdy dokładnie obejrzeliśmy wykonanie. Moja i mojego męża ocena była dla tej marki druzgocąca. Próba porównania jakości wykonania gondoli z wykonaniem polskiego wózka wypadła zdecydowanie na korzyść tego drugiego. Jest dla mnie ważne jak wykonana jest gondola, jak jest uszyta z jakich materiałów jak wygląda jej wnętrze. Kto nie wierzy niech zajrzy pod prześcieradło w gondoli. Zróbcie to samo z polskim wózkiem i porównajcie ceny.
          Materiały takie jakieś plecakowe. Gondola wykonana z jednej warstwy tkaniny.
          Dla mających mniej pieniędzy polecam polski wózek ze Smyka na krzyżakowym(?) stelażu.
          Może to nie jakaś super marka ale wykonanie gondoli na głowę bije Teutonię.
          Dla mających słabszy portfel dobre rozwiązanie. Gondola jest ważna szczególnie dla tych dziewczyn które rodzą w zimnych miesiącach no i trzeba pamietać że to pierwsze 6-8 miesięcy życia dziecka. Z tych wózków które widziałam dziś najwyżej oceniam Bebecara i Emmaljungę ze wskazaniem na Bebecara. Mogłam dziś wypróbować i pojeździć kilkoma modelami na Ostrobramskiej. Najbardziej mnie odpowiadał model który nazywał się Stylo na kołach pompowanych i w nowych luksusowych tapicerkach, a mężowi Ip-Op evolution też na kołach pompowanych. Wykonanie o lata świetlne przed innymi. Nic też nie skrzypiało. Rozmawiałam z rodzicami którzy przyszli dokupić i wymienić w swoim wózku dętkę i zapytałam się jak sprawuje się ich wózek i czy dobrze wybrali. Pan z serwisu stał obok i tylko usmiechał się pod nosem. Odpowiedzieli że też tak jak i ja zastanawiali się nad Bebecarem i Emmaljungą ale wybrali Bebecara i nie żałują bo w ich wózku jeździ już drugie dziecko. Nie narzekają na żadne skrzypienie. Ich znajomi jeździli Bebecarem i to oni polecili im tę markę. Jedyną wadą jest cena nowych linii ze skóry. Weszłam na strony brytyjskie ale tam też drogo 980-1067 funtów. Z Emmaljungi w grę wchodzi też wersja wykonana ze skóry. Wersja z tkanin wyraźnie odbiega jakością od skórzanej. Prowadzi się i Bebecar i Emmaljungę bardzo dobrze W Bebecarze są jeszcze ruchome koła przednie, które mozna zablokować. We Francji i we Włoszech gdzie trochę czasu spędziłam Bebecar to marka luksusowa. Bardzo dużo jeździ ich też w Hiszpanii. W Rosji a właściwie w jej bogatej części czyli Moskwie i Petersburgu gdzie bywam Bebecar to marka dla bogatej średniej klasy podobnie jak droższe wersje Emmaljungi ale Bebecar chyba ma mocniejszą pozycję. Przynajmniej tak mówią sprzedawcy. To tyle w temacie doceniania tego co dobre. Tak przy okazji dzieki forum znalazłam bardzo ładne kocyki z bawełny za co bardzo dziękuję.





          • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 28.11.11, 13:03
            Ciekawe, to co piszesz. Szczerze mówiąc nie zwracałam uwagi na gondole Teutonii ani Emmy, bo i tak wszystkie krzyżaki były dla mnie zdyskwalifikowane za brak skrętnej osi, więc nie interesowałam się nimi zbytnio.
            Jedynie, szukając drugiej spacerówki, czyli tej po Stylo z Bebecara, gdzie juz nie potrzebne mi było miękkie zawieszenie, przyjrzałam im się bliżej, ale w Teutonii nie podobały mi się siedziska, a Emmy odstraszyły mnie swoją "topornością" (nie wiem jak to inaczej nazwać), a poza tym wszystkie bez wahaczy były jak dla mnie za sztywne (moze to juz takie zboczenie po bujającym Stylo?).
            Jedynie spacerówki Peg Perego i Hartana były, jak dla mnie, godne uwagi, ale ostatecznie wybór i tak padł na AT4, gdyz nie chciałam trójkołowca, inne PP były za twarde, a Hartan, podobnie jak Emmy, tez mnie trochę rozczarował swoim designem na żywo.

            A jaki model Emmy Ty bierzesz pod uwagę?
            • katazan Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 28.11.11, 22:37
              W takim razie jednak pomyśl o Ip-Op evolution Bebecara na pompowanych kołach w wersji spacerowej. Koła przednie obrotowe, można zablokować, mozna zmieniać twardość zawieszenia czy jak to się tam zwie ale wiesz o co chodzi (moze być miękki lub twardy) szeroka nowa spacerówka no i piekne tapicerki. Ile kosztuje taka wersja nie mam pojęcia ale można się dowiedzieć.
              • alicja_wk Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 28.11.11, 23:48
                Katazan, dzięki za radę, ale ja juz kilka m-cy temu kupiłam spacerówkę, własnie Peg Perego AT4, o kórym wspomnialam wyżej ;)
                Jakoś nie podobają mi się wersje spacerowe tych wózków 2w1, Bebecara również, dlatego Stylo kupowałam tylko ze względu na gondolę, stelaż i fotelik, z góry zakładając, że spacerówke kupie inną, no i spodobało mi się własnie PP, uważam, że wózki spacerowe mają super, tak więc równiez mogę polecić na przyszłość, gdy juz będziecie się przesiadać na coś bardziej "dorosłego".
                Daj znać, na co się ostatecznie zdecydujecie, bo jestem bardzo ciekawa, kto wygra to starcie: Bebecar czy Emmaljunga :)
      • analyss gondola bebecar - waga 28.11.11, 22:33
        gondola waży tak dużo, bo ma atest do przewożenia dziecka w aucie (zamiast w foteliku) po dopięciu specjalnych pasów... tak dla porzadku chciałam dodać....
        • katazan Re: gondola bebecar - waga 28.11.11, 22:41
          potwierdzam. Też mi to powiedzieli w niedzielę na Ostrobramskiej w ich salonie. Bez atestu byłaby przeszło 2 kg lżejsza. Na zachodzie robili badania i klienci wybierali gondolę z atestem do przewozenia w samochodach. Mnie do klasycznych stelaży podoba się ta nowa największa gondola, ale np mojemu towarzyszowi ta z rączką.
          • zuzazla Re: gondola bebecar - waga 28.11.11, 23:24
            @Katazan - ooo, jak cudnie, że widziałaś nowe wersje. Ja jeszcze na Ostrobramską nie dotarłam (przeziębienie mnie zmogło), a w necie strasznie mi się spodobały. Napisz coś jeszcze. Myślisz, że ten system zmiany twardości w ip-opie się przyda? Bo się zastanawiam nad którymś z lżejszych bebecarów i między innymi tego ip-opa chciałam rozważyć. Jak te nowe tapicerki wyglądają? Pewnie dotykałaś - zastanawiałam sie czy sa miłe w dotyku... No i jak kolory? Takie jak na zdjęciach w katalogu? Bo ze zdjęciami to różnie bywa...
            A właśnie - jak z tym trzeszczeniem? Skrzypiał którys w tym ich sklepie firmowym na wystawie? O jak najwięcej szczegółów proszę. Może pomożesz mi w podjęciu decyzji ;-)
            • katazan Re: gondola bebecar - waga 29.11.11, 09:16
              W rzeczywistości nowe tapicerki wyglądają jeszcze lepiej niż na zdjęciach w katalogu. Jak do nich pójdziesz sama zobaczysz. Według mnie to zdecydowanie najładniejsze i najlepiej wykonane wózki na rynku przynajmniej z tych które widziałam w Swiecie Dziecka, Smyku i na Ostrobramskiej. Dodatkową zaletą jest to że możesz na Ostrobramskiej pojeździć każdym ich modelem. Pytałaś się czy coś skrzypi. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć że nic nie słyszałam a mąż jeszcze dodatkowo prowokował nadmierne bujanie aby zobaczyć czy coś będzie się działo. pójdź a sama się przekonasz. Obsługa bardzo grzeczna nie natarczywa. Jeśli chodzi o wagę to według mojego męża najlepszy wybór to Ip-Op na kołach pompowanych taki model ma litery AT przy nazwie, albo dla tych którzy mieszkają poza miastem Vector AT to taka terenówka na kołach pompowanych.
              Ale najlepiej zamiast czytać wybierz się do nich a sama się przekonasz jaka jest różnica między tym co oni proponują a tym co zobaczysz w innych sklepach.
              Ich firma mieści się w biurowcu tak że nie szukaj witryn jak ja na początku.
          • alicja_wk Re: gondola bebecar - waga 29.11.11, 00:27
            A gdzie mozna zobaczyc ich zdjęcia?
            • katazan Re: gondola bebecar - waga 29.11.11, 09:35
              Ja znalazłam katalogi z nowymi kolekcjami na ich stronie www.bebecar.pl albo na stronie www.bebecar.com

              www.bebecar.com/prive
              www.bebecar.com/spedition
              Pokazali mi jedno zdjęcie Stylo z kolekcji która będzie sprzedawana od maja 2012.
              Po prostu odjazd. Najlepiej jeśli jesteś z Warszawy lub okolic jechać do nich i samemu dotknąć i pojeździć w komfortowych warunkach(a masz tam taką możliwość). Masz do dyspozycji całą kolekcję a jeśli przyjdzie ktoś do serwisu lub coś dokupić możesz się go dokładnie wypytać o wózek i o dziwo obsługa wcale w tym nie przeszkadza a nawet, takie odniosłam wrażenie, ułatwia to. Muszą być pewni jakości. Ja wypytałam o wszystko użytkownika wózka który wymieniał zuzytą dętkę czy oponę. Jeździ już drugie dziecko. Markę polecili im znajomi którzy też jeździli Bebecarem. To najlepsza informacja od prawdziwego uzytkownika. Teraz mają do końca roku promocję i jest rabat 27%. Ale najlepiej jechać do nich i samemu dotknąć. Jak sama dotkniesz to bedziesz dokładnie wiedziała że w niczym nie przesadzam. Standardem wyraźnie odbiegają od innych. Możesz też zobaczyć ten słynny królewski wózek Silver Cross który jest na początku forum. Piekny ale nie dla każdego nie tylko ze względu na cenę.

          • annulka79 Re: gondola bebecar - waga 29.11.11, 18:37
            katazan napisała:

            > potwierdzam. Też mi to powiedzieli w niedzielę na Ostrobramskiej w ich salonie.
            > Bez atestu byłaby przeszło 2 kg lżejsza. Na zachodzie robili badania i klienci
            > wybierali gondolę z atestem do przewozenia w samochodach. Mnie do klasycznych
            > stelaży podoba się ta nowa największa gondola, ale np mojemu towarzyszowi ta z
            > rączką.


            Litości ... to że też Ci tak powiedzieli nie oznacza ze to prawda ...

            np. Bebe Confort Windoo waży ponad 1 kg mniej a ma nie tylko odpowiednie atesty ale (co najważniejsze!) 4 gwiazdki w crash testach (Bebecar ma 2 bo nowszych wyników nie widziałam)
            BABY Safe Sleeper waga: niespełna 6kg (znów ponad 1 kg mniej) i 4 gwiazdki w testach
            Mamas & Papas Autocruise ok. 5kg a 4 gwiazdki w crash testach
            Jane Transporter też ma homologację waga ok.5kg
            Bebe Confort Streety (gondola) waga: 3,6kg (Bebecar 2x więcej!!!!) a wspomnianą homologację ma!
            ...
            Ja rozumiem Wasz zachwyt Bebecarem ale nie piszcie legend ludowych powtarzanych przez sprzedawców i forumowiczów bo jak to z legendami bywa ... coś w nich jest ale ze światem realnym i prawdą się mijają :)
            • mamaigi10 Re: gondola bebecar - waga 01.12.11, 15:14
              @Annulka, myślę, że nie ma powodów do takiej irytacji... :-)
              Masz oczywiście rację, że istnieją gondole lżejsze od tych bebecarowych. Nie da się ukryć. Prawdą jest też, że nie tylko gondole od bebecara mają atesty na przewóz dziecka.
              Poszukałam w necie wózków, o których piszesz. I prawdę mówiąc Twoje porównania nie są uprawnione, moim zdaniem rzecz jasna. Dlaczego? Te gondolki w większości są kompletnie inaczej wykonane, innej klasy, do zupełnie innych wózków - innych typów stelaża albo wręcz do spacerówki/parasolki. Przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach. To oczywiste, że będą lżejsze.
              Wiadomo, że nikt rozsądny nie da klasycznej gondolki do parasolki - musi być lżejsza i delikatniejsza. Któraś gondolka była plastikową skorupą od dołu - to też będzie lżejsze od takiej klasycznej, w dodatku z drewnianym dnem.
              Któraś była dla lekkiego wózka na takim niesymetrycznym stelażu. Czyli też kwestia oczywista.

              Nie chcę przez to dyskredytować Twojej wypowiedzi i oceny, więc nie czuj się urażona :-) Nie piszę też źle o żadnym z wymienionych wózków, bo nie używałam. Po prostu uważam, że nie ma co porównywać gondolek bebecara z większością wymienionych. Jedynie z emmaljungą, bo klasa ta sama, waga porównywalna.
              • annulka79 Re: gondola bebecar - waga 01.12.11, 19:34
                Ja nie czuję się urażona, po prostu nie lubię jak ktoś niekompetentny wciska innym głupoty :)

                Nie porównywałam wózków ani stelaży bo to nie miało znaczenia w tej wypowiedzi, Co ma stelaż do rzeczy jeśli porównujemy tylko wagę gondoli mających homologację? Odniosłam się tylko do wypowiedzi jednej z forumek („gondolki bez homologacji ważą 2 kg mniej”) bo w oczywisty sposób wprowadza czytających w błąd!

                W dodatku nie wspomina o poziomie bezpieczeństwa gondolki Bebecar … (inna konstrukcja, plastikowa, o której piszesz często choc nie zawsze jest bezpieczniejsza, a deska wpływa niestety tylko na wysoką wagę bo na bezpieczeństwo już nie).

                Nie ma to znaczenia dla samego stwierdzenia któremu się sprzeciwiłam, ale nie jest prawdą że te gondolki są tylko do lekkich stelaży (patrz np. Windoo i Mura …)
          • saras-wati katazan 01.12.11, 16:37
            Naprawdę chcesz wozić dziecko w samochodzie w gondoli? ??

            W tej gondoli noworodek jest jakoś (w samochodzie) przypięty pasami?
            • magda79pn Re: katazan 01.12.11, 19:43
              Nie jestem pewna ale w niektórych gondolach dziecko jest przypięte takim specjalnym pasem za brzuszek

              ja na szczęście będę miała z tyłu trzy foteliki, więc nawet jakbym chciała to nie mam gdzie takiej gondoli położyć :)
              • saras-wati Re: katazan 01.12.11, 20:00
                nie wiem, ale fotelik jest dla mnie bardziej przekonujący! poza tym gondola bebecar nie ma najlepszych notowań w crash testach...katazan, jak już zdecydowałaś się na bebecara, to mimo wszystko pomyśl o jakimś foteliku - na pewno w bebecara można wpiąć jakiś dobry fotel
                • tereferefretka Re: katazan 01.12.11, 21:57
                  jak czytam ile razy katazan wysyla do tej super firmy pojezdzic popytac itp,to po 10 razie sie gubie i przestaje liczyc,

                  zachwyt zachwytem,ale z tymi gondolkami sie nie zgodze, nijak to nie jest bezpieczne, raz przewozilam w windoo dziecko, pas ma tak jak Magda pisala,na brzuszek,i dwie klamry spinajace pas samochodowy...ogolnie polecam dobry(!) fotelik. i aktualne oceny w testach sprawdzajcie, 2007 rok to jakas kpina, byc moze wlasnie nie jest lepiej,skoro przestali poddawac foteliki testom. licza na to,ze ludzie beda sie sugerowac 4* z 2007.

                  na potwierdzenie slow Annulki, zastanowcie sie, czemu nie robia drewnianych fotelikow...;/ to tak nt.bezpieczenstwa w gondoli bebecara jak juz sie ktos uprze w niej dziecko wozic...
                  • mamaigi10 Re: katazan 01.12.11, 22:38
                    @tereferefretka - Może pozwólmy pisać różnym osobom o różnych markach. W ten sposob łatwiej będzie kazdemu wybrać taki wózek, jaki mu potrzebny i najbardziej praktyczny w jego sytuacji :-)
                    Jedni odsyłają do x-landera, inni do emmy, ktoś do jedo czy innych.Ona do bebecara, bo widocznie najbardziej jej odpowiada. Co za problem? Przynajmniej czlowiek się dokształcić może i dowiedziec czegoś o wózkach, które widuje tylko na ulicy.
                    • tereferefretka Re: katazan 02.12.11, 09:09
                      ja oczywiscie nie mam nic przeciwko czytaniu o roznych firmach, a czytam nt wszystkich, tylko te zachwyty sa malo wiarygodne,bo katazan nie kupila jeszcze(chyba) tego wozka,ok zdecydowala sie na producenta i chwala jej za to, ale w wypadku kiedy nie wozila tym wozkiem ani wozkami dziecka, jej zachwyty sa malo prawdziwe,(przynajmniej dla mnie,pomimo braku wyksztalcenia medycznego,meza inzyniera,choc motocyklisty owszem,ale co to ma do rzeczy, ja mojemu pomimo wpajania wiedzy wozkowej pol roku,i tak niewiele zapamietal,moze odporny na wiedze.), ja chetnie poczytam te opinie jak pouzywa pol roku, powozi w koszu zakupy wazace 10kg i wtedy bedzie miala pelny obraz tego jaki ten wozek rzeczywiscie jest/nie jest cudowny.
                      i wtedy to ja rozumiem wyrazanie opinii, a teraz? to tylko powtarzanie zachwytow powtarzanych przez sprzedawcow...
                      choc one moga sie wizualnie podobac,albo nie,z tym nie dyskutuje.
                • mamaigi10 Re: katazan 01.12.11, 22:29
                  Dziewczyny, z ciekawości sprawdziłam jak wygląda ta bebecarowa gondolka do przewożenia niemowlaka. Wygląda tak:
                  trendsetter.redcart.pl/p/30/120/pasy-samochodow-do-gondoli-bebecar-pasy-do-gondoli-akcesoria.html
                  Czyli jest bezpiecznie.
                  Ale i tak pewnie Katazan kupi fotelik (Katazan, jaki masz pomysł?), bo to chyba jednak bezpieczniejsze. Przynajmniej ja tak zrobiłam. Fotelik to fotelik, jakoś bardziej mu wierzyłam. Z tego co wiem, to do bebecarów pasują tylko ich foteliki, bez żadnych adapterów, co ma mnóstwo plusów.
                  Aha, pisałyście że drewniane dno gondoli dodaje tylko wagi. Oczywiście, przez to jest cięższa, ale za to komfort dziecka jest dużo większy niż w gondolce z plastikowym dnem. Takie drewniane dno przepuszcza powietrze - latem nie będzie dodatkowo podgrzewać, a zimą chłodzić. Wentylowane jest. Może wagi dodaje też mechanizm podnoszenia częściowo oparcia pod plecki (ale tego wpływu na wagę nie jestem pewna) - można ustawiać w 8 pozycjach, czyli prawie płynnie, he he :-)
                  • alicja_wk gondola Bebecar i nie tylko 01.12.11, 22:54
                    Czytałam kiedys opinie nt. używania gondoli do przewożenia niemowląt i zdecydowanie bezpieczniejsze są foteliki, a gondole powinno się stosować wyłącznie w przypadku poważnych przeciwwskazań zdrowotnych u dziecka do przyjmowania pozycji "skulonej".
                    Nie wiem, jakie to moga być schorzenia, które predysponują dziecko do wożenia w gondoli, ale skoro je zaprojektowano, to z pewnością takie są. W zasadzie nie powinny one w ogole słuzyc do przewozenia w samochodzie, ale jesli dziecko nie moze w foteliku, to zawsze bezpieczniejsza jest taka gondola, niz np. trzymanie na rękach, czy jakiekolwiek inne nosidełko.
                    • saras-wati Re: gondola Bebecar i nie tylko 02.12.11, 07:32
                      ja myślę, że nawet nie powinno być takiej dyskusji - dziecko trzeba wozić w foteliku i kropka! Chyba, że są jakieś szczególne zalecenia.

                      Co do wyboru wózka, to nie ma już takiego znaczenia i niech każdy jeździ tym, co mu się podoba - rynek jest szeroki, więc każdy znajdzie produkt dla siebie.

                      Co do drewnianego dna, to nie do końca się zgodzę, że tylko ono zapewnia odpowiednią wentylację - nie wiem, jak opisywane gondole się zachowują, ale miałam teutonię z drewnianym dnem oraz m&p mylo, gdzie dno nie jest drewniane, ale dużo lepiej wentylowane - to chyba kwestia technologii - ja mylo polecam rodzicom, którym zależy na futurystycznym wzornictwie i wygodzie dziecka.
                      • annulka79 Re: gondola Bebecar i nie tylko 02.12.11, 18:40
                        No!!! widzę nową metodę na sprawdzenie bezpieczeństwa fotelików samochodowych/gondoli. Nowatorska metoda polega, jak zauważyłam na ... obejrzeniu zdjęcia przedmiotu ... czyli "patrzcie, wygląda tak, czyli jest bezpiecznie" :D

                        W crash testach owa gondolka zdobyła ocenę 2* (ale co tam, spójrzcie jeszcze raz na roześmianą buzie bobasa na zdjęciu )
                        Dziewczyny, użyjcie wyobraźni i zastanówcie się jakie szanse ma dziecko jedynie przepasane podczas np. dachowania ...

                        Nie twierdzę że Bebecary są złe, wygląd to kwestia indywidualna ale firma nie ma w ofercie lekkich wózków a gondolka jest również bardzo ciężka i nie zapewnia wystarczającego bezpieczeństwa dziecku w samochodzie (choć na stelażu wózka jest komfortowa i z tym nie dyskutuję). Takie są fakty ...
                        • annulka79 Re: gondola Bebecar i nie tylko 02.12.11, 19:10
                          Przepraszam, jeśli moja wypowiedź kogoś uraziła.
                          Ja po prostu widziałam jakie mogą być skutki wypadku dla dziecka przewożonego w atestowanej gondolce (nie był to bebecar) choć rodzice dziecka wcześniej twierdzili że testy testami ale producent to wyższa pólka wiec jest ok...
                        • mamaigi10 Re: gondola Bebecar i nie tylko 04.12.11, 00:07
                          @Annulka, bardzo proszę, nie łap mnie za słowa. Podałam link do gondolki z pasami, zebyśmy wiedziały, o czym dokładnie mowa. Napisałam, że wygląda tak, że dziecko jest bezpieczne, fakt. Dlaczego tak uznałam? Bo jednak bez tych pasów wcale nie byłoby bezpiecznie. A z pasami jednak jest na pewno bezpieczniej - ktoś za to bierze odpowiedzialność, jeśli sprzęt dopuścił do użytku i dał atesty. Na pewno lepiej w takiej gondolce niż na rękach, jak to rodzice robili z nami wiele lat temu...
                          Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko tak podróżowało - zawsze miałam w aucie fotelik i tyle. I tylko takie rozwiązanie dopuszczam. Rozumiem jednak, że są sytuacje, choćby kwestie zdrowotne, kiedy dziecko w foteliku nie może jeździć - jak tu któraś z Was napisała.
                          Tyle.

    • wanielka Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 03.12.11, 20:23
      opowiem o moich doświadczeniach z Bebecarami, ponieważ miałam 3 różne i co nie co o nich wiem :) miałam Vectora AT, Ip-Op oraz Icona. gondola w Bebecarze jest super - odpowiednio długa, szeroka i wysoka, budka z wentylacją ok, nakrycie też. dwoje dzieci w niej jeździło chętnie i długo - mała całą zimę, do ok. 8 miesiąca, młody od marca do listopada. jest ciężka, to fakt, ale nie musiałam jej nosić i nie wnosiłam z dzieckiem.
      w spacerówce młody przejeździł całą zimę, miałam śpiworek Bebecara - cienki, ale zaskakująco ciepły i wygodny. spacerówka jest wysoko zamontowana, co dla mnie było zaletą i takiej szukałam. siedzisko jest zabudowane, wygodne, z bardzo porządnych materiałów, bezproblemowe w utrzymaniu czystości. młodziak jeździł otulony z każdej strony, nic mu nie wiało. jak dla mnie super. wyrósł z niej ok. 1,5 roku czyli niedawno, ale ma już 92 cm wzrostu, wiec każda spacerówka jest już praktycznie za mała :)
      każdy model ma tę samą gondolę i spacerówkę, więc tym się moje nie różniły, różnice pojawiły się w stelażach.

      Vector AT - zwrotny, stabilny, na każdej nawierzchni super się zachowuje, chociaż jest trochę sztywny, ale ja takie wózki lubię. koła przednie mogą być zablokowane lub obrotowe. wadą tego stelaża jest stosunkowo nisko umiejscowiona rączka i słabe podbijanie.

      Ip-Op - ma być typowo miejski i delikatny, a przejeździłam nim całą poprzednią zimę, 3 miesiące śniegów, zasp, słabo odśnieżonych chodników. spisywał się super. stelaż jest stosunkowo krótki, więc wózek jest zgrabny i świetnie się prowadzi. słabo podbija się z cięższym dzieckiem i zakupami, ale to chyba każdy. najlepszy z Bebecarów, które miałam. miał dodatkowo czarną ramę - jak dla mnie super.

      Icon - trójkołowiec, ale bardzo stabilny i wygodny, świetnie się nim manewruje. jeździłam nim latem i jesienią, więc nie wiem jak sprawuje się w śnieżne dni, ale ja go bardzo lubiłam.

      żaden z wózków mi nie trzeszczał, więc nie wiem o czym piszecie. używają ich teraz kolejne rodziny i tej wady też nie ma. po 2-3 latach leciutko spłowiała budka w 1 z nich, pozostałe kolory mają bez zmian. materiały są porządne, wózek po 2 latach używania wygląda jak nowy. ja polecam, ale głównie dla dzieci do ok. 1,5 roku, później już jednak przydaje się lekka spacerówka. fotelika nie miałam, używałam maxi cosi, ale tylko dlatego, że miałam do niego lekki stelaż parasolkowy, a wpinałam fotelik tylko na szybkie zakupy w markecie i stelaż jeździł w bagażniku.

      uważam, że Bebecar jest u nas niedoceniony i rzadko widywany głównie ze względu na cenę. za samą spacerówkę Ip-Op zapłaciłam 1800 zł, nie licząc dodatków. no i na forach lobby wózkowe popiera jednak inne marki, niekoniecznie lepsze ;)
      • zuzazla Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 04.12.11, 00:21
        @Wanielka - piszesz, że miałaś Ip-opa, a mnie sie on najbardziej podoba, przynajmniej w tej chwili. Myślę o Ip-op evolution. Vectora też biorę pod uwagę, ale nieco mniej. Icon jako 3-kołowiec odpada, bo jednak jestem tradycjonalistką i wolę 4 koła :-)
        Przyznaję, że obawiałam się czy nie będę miała problemu zimą, jeśli nie kupię czegoś w stylu czołgu, jak stylo AT. Serio Twój Ip-op przedzierał się bez większych problemów przez zaśnieżone chodniki? Napisz coś więcej o tym wózku, jesli mogę Cię o to prosić - nie przeszkadzało w prowadzeniu wózka to, że ma przednie kółka mniejsze? Co ze zjeżdżaniem z chodnika na ulicę?
        • wanielka Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 04.12.11, 00:41
          zuzazla Ip-Op wygląda delikatnie, ale spokojnie dawał radę zimą. blokowałam po prostu przednie koła i jazda :)
          z rzeczy które mogę jeszcze dodać - nie każdy lubi tego typu wózki. siedzisko jest wysoko, oparcie siedziska jest węższe od dołu i taka konstrukcja powoduje, że kluseczki raczej się do tego wózka nie nadają. z drugiej strony mój młodziak jest długi, miał zimą na sobie ciepły kombinezon, śpiwór, nieraz jeszcze kocyk i bez problemu się mieścił, spał po 2 godziny na dworze :)
          mniejsze przednie koła w niczym nie przeszkadzają. ip-op jest dobrze wyważony, więc zjazd z krawężnika odbywał się bez problemu, zarówno tyłem jak i przodem do kierunku jazdy. jedyne, co mogę mu zarzucić to, że raczej jest dla osób niższych niż moje 175 cm. rączka wprawdzie jest tak wysoko, ale już bez załamania, co utrudnia podbijanie. ze wszystkich wózków, które miałam, ten szczególnie lubiłam. może dlatego, że bardzo pasował mi kolorystycznie :) a możę dlatego, że młodemu było w nim bardzo wygodnie.
          jeszcze jedno - to jest twardy wózek, w zasadzie bez amortyzacji i takie trzeba lubić inaczej się umęczysz. mnie to nie przeszkadzało, młodemu też nie, ale co kto lubi ;)
          teraz mam speediego i jest bardziej miękki, a też podobno twardy, ale z chęcią wróciłabym do bebecara gdyby syn nie był taki wyrośnięty :)
          • filipaldi Re: Niedoceniane BebeCary - Dlaczego? 06.12.11, 10:39
            Ja tez mam ip op. I rzeczywiście ten wózek może i ma amortyzację ale się nie podbija tzn trzeba nauczyć się go prowadzić, mój mąż go nienawidzi a ja lubię bo ma spory kosz na zakupy bo mogę nim zwinnie poruszać się po ulicy, bo budę ma dużą i chroniącą przed wiatrem ale jako wózek wielo a nie spacerówkę. Minus poważny to cena, waga i podbijanie bo przy bardzo dziurawych chodnikach można nieźle się zirytować. Nasz był prezentem ale gdybym ja miała zadecydować wybrałabym pewnie coś innego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja