Navington czy X- Lander - pomózcie !

01.12.11, 10:29
Witam wszystkie mamy i serdecznie proszę o pomoc w dokonaniu wyboru wózka głębokiego. Po szalonym rejsie przez sklepy z wózkami doszliśmy do wniosku że wśród wózków które w naszym przypadku wchodziły by w grę zakupu zostały wytypowane modele: Navington na ramie Corvet i trochę odbiegający od wyglądu Navingtona znany wszystkim X lander XA. Ja zdecydowanie zakochałam się w Navingtonie mąż natomiast rozważa również X landera zasłaniając się ceną tj. rana + tylko gondola Navingtona to koszt około 1700 zł natomiast w tej cenie X-lander sprzedawany jest ze spacerówką+ fotelikiem. Trudno nam dojść do porozumienia i podjęcia decyzji a poród już w styczniu 2012. Proszę was o sugestie i podpowiedzi jak wybrnąć z tego zakupu obronną ręką. Dodam tylko że wózek będzie użytkowany zamiennie w terenie i w mieście w stosunku 30% teren, 70% miasto. Dodatkowo po 4 m-cach wózek trafi w ręce opiekunki w tym przypadku babci która będzie z dzieckiem gdyż ja wracam do pracy. Z którym modelem starsza osoba poradzi sobie lepiej w obsłudze?
Wiem że opinii o Navingtonie jest niewiele gdyż wszedł on na rynek dopiero w tym roku /2011/ a x-lander to "stary wyjadacz" wśród użytkowników dlatego bardzo proszę o opinie tych którzy chociażby spotkali się z oboma modelami o których pisze i mają jakieś doświadczenia własne lub znajomych czy rodziny. Będę bardzo wdzięczna za każdą opinię.
    • lamciad Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 01.12.11, 11:21
      Tak,jak mogłas wyczytać w wątku o navingtonie,ja wlasnie szwagierce poleciłam ten wozek.Jeszcze go nie użytkowała,wiec trudno mi powiedziec coś więcej.Jedno jest tylko pewne,jeżeli zależy ci na bezpieczeństwie dziecka to zapomnij o fotelikach polskiej produkcji.
    • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 01.12.11, 20:25
      Szczerze? To jak dla mnie żaden! Może ani jednego, ani drugiego nie użytkowałam, więc od strony praktycznej nie wiele wiem o ich sprawowaniu się, ale wystarczyło mi "zapoznanie" się w sklepie z jakością materiałów, z jakich są wykonane. Jak dla mnie to ta sama tandeta. Przepraszam, że tak pisze, bo chyba nie powinnam, ale nie potrafie znaleźć innego określenia oddającego poziom wykonania i jakość tkanin. Dlatego X-landera nie chciałam nawet za darmo od mojej znajomej, która chciała mi go pożyczyc dla synka.
      Może wynika to z faktu, że po tym, jak zobaczyłam w sklepie Bebecara, to juz nie chciałam wózka niższej klasy i pozbyłam sie równiez swojego Leo z Delti (nawiasem mówiąc to chyba wszystkie 3 marki są tego samego producenta, a przynajmniej w ich salonie firmowym w Cz-wie jest wystawiona każda z nich, wiec na pewno mają ze sobą sporo wspólnego, a juz na pewno te same materiały użyte do produkcji stelaża i tapicerek).
      Ja będe cały czas powtarzac, jak zacięta płyta: lepiej kupic jakąś używkę, ale wysokiej jakości, niz nowego "bubla". Oczywiscie kupując używany wózek trzeba szukac takiego, który będzie w bdb stanie i najlepiej jeszcze na gwarancji, żeby w razie awarii nie ponosic kosztów no i miec pewność, że wózke nie jest jeszcze zbyt mocno wyeksploatowany. Wierz mi, że mozna takie wózki znaleźć na Allegro, ale przed zakupem najlepiej obejrzec osobiscie, zeby nie kupowac "kota w worku".
    • srebrno-listka Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 01.12.11, 21:41
      Stanowczo nie zgadzam się z nazwaniem x-landera bublem. To dobry, trwały wózek w przyzwoitej cenie. O Navingtonie Ci nic nie powiem, ale miałam x-landera xa i uważam, że to dobry i godny polecenia wózek. Jest trwały, można go potem spokojnie sprzedać, jak nie będzie już potrzebny. Lekko się prowadzi (używałam go do marszobiegów z dzieckiem).
      Radziłabym jednak zamiast fotelika od x-landera kupić inny, mający dobre wyniki w crash testach np. maxi cosi. To ważniejsze niż wózek.
      A bierzesz pod uwagę kupno wózka używanego?
      • srebrno-listka Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 02.12.11, 00:43
        Jeszcze przeszło mi przez myśl, bo mój synek tez styczniowy. Na poczatek miałam dla niego używaną emmaljungę (wózek 3w1 w świetnym stanie technicznym i tapicerka nie zniszczona, a kupiony za 600 pln), która rewelacyjnie zdała egzamin na śniegu (w mojej okolicy chodniki są raczej nie odśnieżane). następnej zimy miałam spacerówkę x-landera i z ulgą wyciągnęłam jednak emmę - węższy rozstaw kół (xa ma z tyłu zdaje się 67 cm!) i koła w formie dwuśladu, a nie czterośladu znacznie lepiej radziły sobie w śniegu. Dziecko w tej spacerówce jest tez lepiej osłonięte, spacerówka jest większa, mieści się więc i kombinezon i śpiworek.
        Więc dla zimowego malca polecałabym raczej wózek z dużą gondolą i spacerówką, bo roczne dziecko jeszcze w niej będzie jeździć następnej zimy, a wózki takie jak x-lander, teutonia, bebecar maja te spacerówki małe i starczające na dość krótko. Mój malec ze spacerówki xa wyrósł jak miał niewiele ponad rok, z kolei niespełna roczna córeczka koleżanki ledwie się mieści w spacerówce bebecara ip op, a jeszcze nie ma potrzeby używania śpiworka.
    • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 01.12.11, 22:13
      Dorzucę jeszcze tylko 3 grosze do poprzedniej wypowiedzi, bo zaintrygowałas mnie troche tym Navingtonem i weszłam sobie na strone producenta (teraz juz mam pewność, że to ten sam, co X-landerów i wózków Delti - to z resztą nazwa firmy, no ale to szczegół).
      Co prawda widziałam je na żywo, ale to było prawie rok temu, jak szukałam spacerówki dla synka, więc chciałam jeszcze przyjrzeć się blizej tym wózkom i jak dla mnie to nadal te same wózki, co Delti. Szczególnie, gdy zobaczyłam model Caravel ze skrętną osią, jak w Leo, które miałam, ( swoją drogą, ciekawe czy mechanizm obsługi skrętnej osi pozostał ten sam) A tak poza tym: te same koła, ten sam kosz na zakupy, tylko wyłozony jakimś materiałem, ta sama konstrukcja. Nie wiem, jak tkaniny, bo nie poświęciłam im zbytniej uwagi jak byłam w sklepie, gdyż to ostatnia rzecz, jaką poddaję ocenie, gdy juz cała reszta zostanie zakwalifikowana.

      W dwóch pozostałych modelach rama wydaje sie być solidniej wykonana, bo chyba jest bardziej masywna. Widzę, że poprawiono również system wpinania w stelaż oraz hamulec. Z pewnością wspomniany przez Ciebie Corvet i Galeon (czyli jak wywnioskowałam jego wersja na wahaczach) robią wrażenie porządniejszych od X-landera i Delti i pewnie dlatego też wyższa cena.
      A co do Twojego starcia z mężem w tej kwestii, to ja użyłabym przynajmniej dwóch argumentów, jesli juz faktycznie upierasz się przy tym Navingtonie. Po 1, skoro dziecko ma się urodzić zimą, to potrzebuje jak najlepszej ochrony przed zimnem, wiatrem i sniegiem, a w X-landerach jest, według mnie, bardzo mała i taka płytka budka. Poza tym jest chyba ciensza, tzn. nie mam porównania z Navingtonem, ale porównując ją z moim bebecarem, to dla mnie to była zwykła szmatka naciągnięta na konstrukcję, zupełnie nienadająca się dla zimorodka ;)
      Po drugie, jak przeczytałam na stronie producenta (www.x-lander.pl/x-pram), że gondoli mozna używac max. do wagi 9 kg, to doznałam lekkiego szoku!!! Nie wiesz jak szybko dziecko będzie rosło, ale znam osobiscie 4-miesieczne niemowlęta, które waża ponad 9 kg, a na spacerówki to się jeszcze zupełnie nie nadają. Oprócz tego gondole te są sporo mniejsze, więc na pewno długo nią nie pojeździcie.

      A tak jeszcze z ciekawości: dlaczego akurat Corvel, a nie Galeon? Nie chcesz wózka na wahaczach? Bo wizualnie są bardzo do siebie podobne.
      Czy oglądałas w ogóle wózki z wyższej półki, aby mieć porównanie co do jakości ? Najlepiej wybrac się do sklepu, gdzie mają szeroki asortyment i oferują rózne marki: również te droższe. Ja nie mając własnie takiego porównania doznałam szoku, gdy po 2 m-cach jeżdżenia Leo zobaczyłam Bebecara, bo do tamtej chwili nie wiedziałam, że moga byc "wózki" i "wózki", a moje Leo wydawało mi się szczytem techniki :p
      Poza tym porównując cenę zestawu 3w1 na stronie jednego ze sklepów internetowych okazuje się, iż cenowo Navingtony są zblizone do Bebecarów, które moim zdaniem są jednak produktem bardziej luksusowym.

      No, ale co kto woli. Nawet jesli zdecydujecie sie na którys z tych modeli, to przynajmniej fotelik kupcie porządny, bo te z kompletu, to moze i ładnie się komponują z całością, ale na pewno nie są zbyt bezpieczne.
      • silje78 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 05.12.11, 20:12
        navingtona widziałaś rok temu?
        a czy te wózki nie weszły do sprzedaży wczesną wiosną tego roku?
        • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 05.12.11, 21:13
          Tak, jak napisałam było to "prawie rok temu", a dokładnie na początku lutego 2011 r. w salonie firmowym producenta w Cz-wie, bo wtedy własnie zaczęłam szukac spacerówki dla synka. Moze do sprzedazy masowej weszły trochę poźniej, ale u nich były juz w lutym, a że do lutego juz raptem 2 m-ce, to napisałam, że "prawie rok temu" :)
    • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 01.12.11, 22:47
      Przepraszam, że to znów ja, ale tak bardzo mnie wciągnął temta navingtona, że przeleciałam wątek, który znajduje sie poniżej. Nie wiem, czy czytałas całość, bo widziałam Twój wpis na samym koncu, ale uważam, iż jest tam kilka bardzo cennych uwag, które mnie osobiście skłoniłyby do głębszego zastanowienia się nad zakupem tego wózka.
      Poczytaj, bo warto :)
      • damapik7 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 02.12.11, 14:02
        Dziękuję za sugestie i podpowiedzi.
        Na wstępie dodam tylko że planuje kupić wózek nowy - mimo świadomości ze te używane są na aukcjach bardzo tanie i w świetnym stanie technicznym. Mąż jednak upiera się że dzidzia dostanie nową "furę" i nie ma co dyskutować.
        Po waszych poradach pokazałam mężowi Bebecara Stylo i Trackera i niestety skwitował ze te wózki wyglądają jakoś "babcinie" i że mają dziwne ramy, jakieś cienkie rączki do pchania-nazwał je "chudymi" i jak już miałby wybierać to Navington bardziej mu się podoba.
        Co do sugestii dotyczącej obszerność X landera - ja również obawiam się że zimowe dziecko nie będzie miało tam zbyt dużo miejsca. Te wózki wydają mi się takie drobne i jeszcze ta maleńka, płytka i niziutka budka - jakoś nie przemawia do mnie że dobrze ochroni mi malca od wiatru i zawiei styczniowych /gdyby takie miały być :)
        Po waszych wpisach mąż sugeruje mi że jednak ta "kareta" :) która wpadła mi w oko byłaby sensowniejsza w zakupie ze względu na wygodę i przestrzeń dla dziecka. Zatem już w połowie mam jego poparcie a to już coś :)))
        • katazan Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 02.12.11, 22:07
          Oglądałam i Bebecara Stylo i Emmaljungę i Navingtona. W mojej ocenie najwyżej stawiałabym Bebecara szczególnie w nowych tapicerkach. Potem Emmaljungę a Navingtona nie brałabym pod uwagę. Gdy próbowałam nim jeździć nie maiał takiej amortyzacji jak pierwsze dwa i cały wydawał się być przepraszam za słowo "rozklekotany". Jakość produkcji tych dwóch pierwszych była zupełnie inna niż Navingtona. Rączka Bebecara wcale nie jest cienka.
          Chyba jest grubsza od Navingtona, ale sprawdzę to jutro lub w niedzielę.
          Warto też zwrócić uwagę na tani polski wózek którego nazwy niestety nie pamiętam ale jest wystawiony w Smyku na Pradze północ i jak twierdzą sprzedawcy jest dość popularny wśród tych którzy mają chwilowo mniej pieniędzy do wydania.
          • damapik7 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 03.12.11, 10:43
            Tak jak napisałam wyżej w grę wchodzi tylko nowy wózek zatem koszty przy zakupie emmaljungi czy bebecara znacznie by się podniósł :( Dodatkowo mężowi nie przypadły do gustu ich wzory i wygląd. Co do Navingtona to i owszem rama Galeon na tzw. wahaczowym systemie zawieszenia jest "rozbujana" i bardzo czujna na każdy dotyk wózka to mnie od tego modelu odwiodło. Osobiście nie jest to dla mnie atut w przypadku wózka dla noworodka i tak jak napisałaś "katazan" ja tez pomyślałam że on jest rozklekotany :) a przez to po prostu ta rama w moim odczuciu odpada kategorycznie !
            Za to przyjrzałam się ramie Corvet z systemem anty-shock która jest całą sztywna bez dodatkowych cudactw do tzw. bujania na boki itp. i ten model przypadł mi do gustu. Wózek jest stabilny na konkretnym zawieszeniu i stałych nie skrętnych kołach. Nie ma problemu z podbijaniem go do uniesienia przednich kół i na prawdę wygląda przyzwoicie. Dlatego tez na wstępie zaznaczyłam że temat rozbija sie na dwa wózki X landera i Navingtona i o porady w tym temacie bardzo bym prosiła.
            Pozdrawiam i dziękuje za zainteresowanie i pomoc
            • justynek2009 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 03.12.11, 22:59
              Co do budki w x landerze xa to ona wcale mała i płytka nie jest.Naciąga się aż do pałąka i skutecznie chroni przed deszczem i śniegiem.
              • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 03.12.11, 23:09
                PIszesz pewnie o spacerówce, a Damapik szuka wózka dla noworodka, czyli w wersji z gondolą, a tak jednak ta budka nie jest zbyt obszerna no i gondolka jednak mniejsza niz w Navingtonie.
                Dlatego, ja ostatecznie zdecydowąłabym sie na Navingtona, jesli faktycznie oscylujecie wokół tych dwóch modeli.
                • sylki Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 04.12.11, 22:32
                  Buda w gondoli x landera nie jest płytka, moja siostra kupiła ten wózek dla prawdziwie zimowego dziecka, bo rodziła na koniec wrzesnia.
                  Młody mimo duzych gabarytów, bo ponad 4 kg i 62 cm długosci, przejezdził w gondoli ok 6 miesiecy.
                  Tu dziecko ma przyjsc na swiat w styczniu wiec duza gondola wcale potrzebna nie jest.

                  Sama miałam xlandera xt, rodziłam w maju, córka jeździła w niej 4-5 miesięcy, przeniosłam ją do spacerówki, bo mi się gondola znudziła ;)
                  Bardzo lubiłam ten wózek, więc z czystym sercem mogę polecić xlandera.
                  Co do Navingtona, nie miałam, ale u mnie po osiedlu trochę ich już jeździ ;) Nie zauważyłam, by była to tandeta :)

                  Dla mnie bebecar luksusowa marka nie jest, w tej półce cenowej można już sobie wybrać zdecydowanie lepszy wózek :)
                  Nie wiem gdzie wy ten luskus w bebecarach widzice.

                  Wypowiadacie sie o wózkach, o których nie macie bladego pojęcia, za wyjątkiem pomacania w sklepie, tego też nie mogę zrozumieć :)
                  • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 04.12.11, 22:36
                    Dla mnie bebecar luksusowa marka nie jest, w tej półce cenowej można już sobie wybrać zdecydowanie lepszy wózek :)

                    Prosze o propozycje...
                    • sylki Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 04.12.11, 22:46
                      Szczerze, osobiście wolałabym teutonie, to raz, dwa gdzie w bebecarze masz luksus?
                      • alicja_wk Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 04.12.11, 23:03
                        To zalezy co dla kogo kryje się za tym słowem i jakie ma się wyobrażenie o tym swoim wymarzonym wózku. Wiem, że Tobie się one nie podobają, bo tapicerki nie takie, ale ja akurat nie mam im nic do zarzucenia (no, moze poza blaknięciem materiału na budce), a Teutonia Elegance (bo ja preferuję dla noworodka tylko wózki na wahaczach) przegrała ze Stylo z powodu braku skrętnej osi.
                  • katazan Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 04.12.11, 23:41
                    Widać nie widziałaś nowych serii. Te kolory które są w Warszawie w Smyku to kolory z podstawowej kolekcji ale nawet te jakoscia wykończenia na głowę biją Teutonię.
                    Możesz porównac idąc na drugą stronę do Świata dziecka na Pradze.
                    Linie luksusowe ze skóry i tkanin o splocie lnu w mojej ocenie, ale mogę też powiedzieć że nie tylko w mojej, to najbardziej luksusowe wózki dostępne w Polsce i nie tylko.
                    Odnosi się to zarówno do konstrukcji klasycznej oraz do składanej czy jak tam się ona zwie.
                    Mówiąc składanej chodzi mi nie tylko o model Ip-Op evolution z innym systemem wpinania i z regulacją twardości zawieszenia ale o całą ich ofertę.
                    • tereferefretka katazan- wez, prosze cie,skoncz 05.12.11, 11:15
                      ta twoja super elegancka ekologiczna skora,o ktorej byla mowa i Magda79pn oswiecila jedna z fanek marki, to nic innego jak SKAJ plastik,i nic wiecej.
                      chca za to chora kase, a w uztkowaniu masakra.

                      ja juz swoje zdane wyrazilam, kupisz,pouzywasz, to wtedy wpadnij i zdaj relacje,
                      nie masz wiedzy nt tych wozkow,chyba ze sie nie mylimy,i pracujesz dla nich,wtedy to co innego.

                      poki co,powtorze sie, powielasz ochy i achy sprzedawcow. co maja ci mowic? ze plastiki trzeszcza? no wez,badz powazna...
                      ja nie widze mozliwosci skonczenia tej durnej dyskusji dopoki ta osoba nie skonczy wylewac tu swoich zachwytow.i non stop w kolko to samo.
                      luksus luksus
                      g..prawda. czasy swietnosci tej marki dawno sie skonczyly,technologia idzie do przodu,z czym widac co po niektorzy pogodzic sie nie potrafia..
                      3 wizyty w sklepach nie upowazniaja cie do wysnuwania takich wnioskow.
                      • sylki Re: katazan- wez, prosze cie,skoncz 05.12.11, 12:09
                        Tereferetko, dziękuję ci za wyręczenie mnie w odpisaniu Katazan, która jak widać co raz bardziej pokazuje, że raczej nie jest i nie będzie użytkownikiem, a pracownikiem danej firmy.
                        Żaden użytkownik wózka nie pisze takich postów, nie wczuwa się aż tak w składy materiałów ;)
                        To co pisze Katazan śmierdzi co raz bardziej reklamą i tyle :)

                        Powtórzę raz jeszcze dla mnie bebecar luksusem nie jest i nigdy nie był. Skrętna oś, to nie luskus ;) ich materiały tym bardziej, ale jak ktoś chce się oszukiwać, to niech kupuje bebecary, to nie moja broszka, ja na szczęście męczyć się z ponad 16 kg wózkiem nie będę ;)

                        stylo at
                        waga stelaza z gondola, to prawie 19 kg!! dodatkowo waga dziecka, jakieś pierdoły i już się robi ok 25 kg, super waga :D

                        style at
                        waga głebokiego ok 20 kg!
                        waga spacerówki 18 kg!

                        stylo city
                        waga z gondolą 15 + kg
                        w czym sama gondola to 7 kg :)

                        cała reszta wagowo jest ok 20 kg, nic tylko kupować czołg za ponad 2 tys. Gratuluję wyborów, na szczęście jak już pisałam, to nie ja będę się martwić o moją panewkę :P
                        Za bardzo cenię swoje ciało, a w szczególności kręgosłup, by kupować wózek w takiej wadze.
                        • tereferefretka Re: katazan- wez, prosze cie,skoncz 05.12.11, 13:40
                          alez prosze bardzo Sylki,przeciez my nalezyny do towartzystwa wzajemnej adoracji Haha;)
                          i zaraz glos podniesie Alicja wk? nie myle sie?
                          ze jad,ze chamstwo...

                          nie tycza sie moje wypowiedzi Ciebie,wiec komentowanie ich jest zbedne.

                          nt.siedzisk kubelkowych mam takie samo zdanie jak ich zwolenniczki.

                          i wg mnie,to jest bardzo merytoryczny argument

                          smierdzi reklama na kilometr, najpierw bebecar,emmaljunga,jakis pl wyrob ze smyka na p-polnoc, potem odpada,bo wykonanie gondoli, bla bla,
                          po czym w watku o navingtonie chyba co?!
                          emma nie taka, BEBECAR naj naj najlepszy och ach...

                          tak sie sklada,ze kupilam kiedys wozek wazacy tyle, na pompowanych kolach, tylko z drobnym detalem- MOJ BYL PODWOJNY...
                          i na ten temat mozemy podyskutowac,jak jego wciaganie wplynelo na moj kregoslup. mam cala mase merytorycznych argumentow w tym temacie.

                          a nie, dywagacje nt.kubelkow.
                          bedziesz miala dziecko, kupisz juz wymarzonego bebecara,przesiadziesz sie z tej cudownej gondoli,w ktorej pewnie masz zamiar wozic dziecko w aucie(bo toz to luksus przecie!)
                          to wtedy porozmawiamy.
                          zobaczymy co ci tez przyjdzie do glowy jak twoje dziecko szczerze bedzie nienawidzic spacerow, bo jak juz ktoras z towarzystwa adoracji pisala,dzieci w takich wozkach zjezdzaja w dol po siedzisku,i nijak zdrowe to dla nich nie jest.

                          nie widze luksusu w lnie uzytym w tapicerce bebecara. zerknij sobie na allegro na jego, jakis limitowany model, wolalabym 100x takie jedo niz luksus i przepych bebecara.

                          ale wiadomo,co ja wiem, tylko 2 dzieci mam, nie mam medycznego wyksztalcenia(tak niezbednego w kwestii wyboru wozka) maz inzynierem nie jest,ale nawet jako motocyklista takich nowinek jak twoj szanowny malzonek sie nie dopatrzyl,oj glupi.

                          reasumujac.
                          WROC NA FORUM PO 1.
                          PO ZAKUPIE
                          PO JAKIMS CZASIE UZYWANIA

                          Nie powtarzaj tego,co mozna uslyszec w kazdym sklepie w ktorym jeszcze wciskaja te wozki choc takich juz przyznaje coraz mniej.a jestem w temacie od 3 lat caly czas.
                          • alicja_wk Re: katazan- wez, prosze cie,skoncz 05.12.11, 16:49
                            Napiszę tylko po to, abyś wiedziała, że nie przeoczyłam Twojego postu ;)
                            Ale za bardzo nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii, więc jednak nie skomentuję :)
                        • alicja_wk Sylki 05.12.11, 16:47
                          Dla mnie akurat skręna oś w wózkach o krzyżakowej konstrukcji na wahaczach to pewien luksus, gdyż znaczna większośc tego typu modeli nie ma skrętnej osi przez co trudniej się nimi manewruje.

                          I nie rozumiem dlaczego wciąż piszecie o tej wadze. Przeciez dla kogos, kto nie musi dzwigac tego wózka, to nie ma najmniejszego znaczenia.
                          • sylki Re: Sylki 05.12.11, 17:09
                            Alicja, bo dla mnie waga jest istotna nawet, gdy nie muszę go dźwigać :)
                            Inaczej pcha się wózek ważący 18-20 kg, a inaczej 10-13 kg

                            Ja rozumiem, że dla ciebie istotna jest skrętna oś, dla mnie już nie, bo osobiście wolę wózek albo bez skrętnych kół, albo z obrotowymi kołami.

                            Co do wagi jeszcze, to właśnie Katazan poleciła bebecara dziewczynie, która będzie wózek wnosić na 4p, no lekka parodia :)

                            Mnie denerwuje, gdy ktoś wypowiada się o wózku, którym w życiu nie jeździł ;)
                            Sama staram się tego nie robić, więc też nie wypowiadam się o prowadzeniu bebecara ;)
                            • alicja_wk Re: Sylki 08.12.11, 13:50
                              A co tam, znów podbijam, ale napiszę Ci jeszcze, bo Cię lubię , Sylki ;)

                              Ja wiem, że waga to ważna rzecz, szczególnie dla nas, kobiet, nawet jesli chodzi tylko o wózki, ale wierz mi, że dla mnie pchanie tego Stylo AT, nawet po trudniejszym terenie, jak np. śnieg, pomimo moich niewielkich gabarytów, nie stanowiło żadnego wyczynu i jeździło mi się nim na prawdę dobrze (z akcentem na "MI" ;)
                              Wyrażam tylko swoje zdanie, nie piszę, że kolosem jeździ się super i jest mega zwrotny i śmiga jak burza, bo to jest tylko moje własne odczucie po używaniu owego czołgu przez okres jednego roku, ale ja juz tak mam, że preferuje masywne samochody i masywne wózki :)

                              Nie zaprzeczam, byc moze równie dobrze, albo nawet lepiej prowadziłoby mi się jakis lekki wózek, typu Bugaboo, czy Stokke, ale one po prostu MI sie nie podobają i nie gustuję w takich modernistycznych designeach. Tak, jak nie lubię jeździć małymi, miejskimi samochodami, tak nie lubię wózków na małych, piankowych kołach, o niewielkiej delikatnej konstrukcji, tak juz mam i nic na to nie poradze :)

                              Rozumiem, że Ty nie lubisz pośrednich rozwiązań i innowacji typu "skrętna oś", na zasadzie albo wszystko, albo nic, czyli albo obrotowe o 360st., albo wcale, ale ja akurat dopuszczam tego typu kompromisy i własnie przy zakupie stylo zrezygnowałam z obrotowych kół na rzecz wahaczy, bo były one dla mnie istotniejszą kwestią niż te koła.
                              A tak z ciekawości zapytam, gdyz nigdy nie dociekałam: moze wiesz w jaki sposób odblokowuje sie te koła w wózkach lepszych firm, bo wiem, ze przy tych tanszych to trzeba sie troche natrudzic, zeby je obsłużyc, ale moze te z wyższych półek maja juz jakies lepsze rozwiązania? Byłabym wdzięczna na oświecenie ciemnej masy wózkowej ;)

                              Jesli zaś chodzi o Katazan, to pamiętam jej porady z tamtego wątku i choc uważam, że żaden wózek nie jest stworzony do tego, aby go wnosic czy wciągać, tylko ma służyc spacerom, to bebecar ewidentnie sie do tego nie nadaje, choc jak wspomniałam w tamtym wątku, ja robiłabym wszystko, zeby nie musiec codziennie ganiac z wózkiem w te i we wte, niezaleznie od tego ile by ważył.

                              Ja tez staram sie nie wysnuwac teorii o nieznanych mi wózkach, dlatego z racji, iż z tych lepszych marek miałam jedynie bebecara i w porównaniu ze wszystkimi innymi przeze mnie uzywanymi był dla mnie super, to moge napisac tylko o nim cokolwiek pochlebnego. Fakt, moze nie powinnam go tak zachwalac, skoro nie miałam do czynienia z innymi, z tą różnicą, że ja nie twierdzę, iż jest on najlepszym wózkiem pod słoncem, tylko, że spełnił MOJE oczekiwania i dlatego nie widziałam koniecznosci wymiany na inny (czego nie moge powiedziec o uzywanym przez 3 m-ce Leo), wiec to tez nie do konca tak, ze jak juz cos mam to sie z tego ciesze jak dziecko i wydaje mi sie to największym dobrem jakie mogło mnie spotkac ;)

                              A co do wypowiedzi nt. innych wózków, to jesli juz cos piszę o takim, który np. tylko oglądałam, to zaznaczam to w wypowiedzi, ze nie miałam z nim do czynienia i zamieszczony opis odzwierciedla jedynie moje wrażenia wizualne, moje subiektywne spostrzeżenia odnosnie jego wyglądu czy jakosci wykonania, ale zauważ, że KAZDA, albo prawie kazda wypowiedz na tego typu forach to subiektywne zdanie kazdej osoby.
                          • srebrno-listka Re: Sylki 05.12.11, 17:25
                            Alicjo, zastanawiam się w czym problem z brakiem skrętnej osi. I czemu to ma być luksus. Jak miałam czterokołowy wózek (z niższej półki), ze skrętnymi kołami to mi one przeszkadzały i je blokowałam. A w emmaljundzie ani przez moment mi skrętnych kół nie brakło. Wystarczyło lekko (!) nacisnąć rączkę w po tej stronie, w która się chciało skręcać i wózek skręcał. Sam. Skrętne koła/osie potrzebne nie były. Podobnie było w emmaljundzie bliźniaczej (20 kg wózek), też bez skrętnych kół.
                            Nie zauważyłam, aby trudniej się manewrowało pojedynczą emmaljungą niż baby joggerem city elite, który mam teraz (tez umiem jednym i drugim wózkiem jak na ręcznym zawrócić w miejscu ;) co mój malec uwielbia)
                            • alicja_wk Srebrno-liska 08.12.11, 14:23
                              Już spieszę wyjaśnić, na czym polegał mój problem z brakiem skrętnej osi w wózku, który miałam dla starszego dziecka i dlaczego był to dla mnie dodatkowy atut przy wyborze stylo.
                              Otóż, jazda na wprost przy prostych kołach nie stanowi żadnego problemu, choc z odblokowanymi, szczególnie po nierównym terenie moze byc bardzo uciążliwa, bo na kazdej nierówności one się poddają przez co wózek lawiruje, zamiast jechac prosto - to jest oczywiste, prawda? Więc moze na tym polegał Twoj problem przy tych obrotowych kołach, że miałas je odblokowane przy jeździe na wprost?
                              Ale chcąc np. zawrócić, czy w ogóle jeżdżąc po mieście, czy po sklepie, gdzie wciąż wykonuje się manewr skrętu, za każdym razem trzeba podbijac wózek, albo chociazby nacisnąć rączkę, jak to sama napisałas, a że ja jestem leniwa baba, to wolałam sobie nie utrudniac życia dodatkowym wysiłkiem, jesli miałam mozliwość kupic wózek, który mi to ułatwi.
                              Dlatego dla mnie to akurat była spora wygoda, że mogłam zawrócic, czy skręcic wózkiem bez jakiegokolwiek podbijania, naciskania czy innych czynności, czego własnie nie ma w większosci innych wózków na wahaczach i tylko tyle.
                      • lucyna_1980 Re: katazan- wez, prosze cie,skoncz 05.12.11, 17:42
                        Wracając do luksusowych materiałów (skóra i len)
                        Skaj będzie bardzo dziecko odparzał (niekoniecznie w upalne dni) będzie się bardzo na tym pociło i lezeć pod ceratową budą tez pewnie nie jest za przyjemnie, a len...hmmm życzę miłego czyszczenia... no chyba że będzie stał w szklanej gablocie wolny od wszechobecego kurzu i od lepkich łapek dziecka....

                        To jest dobra rada - nie atak....
                  • silje78 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 05.12.11, 20:16
                    ja miałam XA w 2007r, gdybym miała kolejne dziecko to bez wahania siegnęłabym ponownie po ten wózek, zwłaszcza z nowymi rozwiązaniami (budka w spacerówce, śpiworek w komplecie). córka wrześniowa, długościowo/wzrostowo powyżej 97 centyla. w gondoli jeździła cztery miesiące i też przesiadła się do spacerówki bo mi się gondola znudziła, choć pewnie nie pojeździłaby dłużej niż miesiąc. nam wózek się super sprawdził :) .
    • pomilak1 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 05.12.11, 19:26
      Navingtona nie miałam, x landera xa tak-rocznik 2008. Syn z lipca gondolą jeździł równe 6m-cy zamieniłam na spacerówke bo gondola mi się znudziła. Gondolą byliśmy na spacerach co dziennie i nigdy syn mi nie zmarzł. Spacerówką jeździłam do ok 2 lat, sprzedałam bo lubię zmieniać wózki. Podsumowując dla mnie ten wózek był super, wadą dla mnie było JEDYNIE system podnoszenia i opuszczania oparcia -na pasek. Teraz przy córce mam xlandera xq i też jestem zadowolona. Nie uważam żeby te wózki były badziewiem, wręcz przeciwnie dobra jakość za przyzwoitą cenę. Pamiętaj tylko że x lander należy do wózków raczej twardych tj amortyzują tylko pompowane koła. Zawsze wózek na paskach/wahaczach będzie lepiej bujał.
      Na pewno xa b.dobrze się prowadzi i podbija i jeżeli starsza osoba nie będzie musiała go wnosić to sobie poradzi bez problemu.
      Nie mam zamiaru zaczynać przepychanek słownych co do modelu czy marki, xa miałam i szczerze polecam, navingtona nie miałam, widziałam tylko w sklepie więc opinii na podstawie wyglądu i oględzin nie będę wyrażać.
      • damapik7 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 06.12.11, 18:04
        A ja tylko spytałam o radę w wyborze dwóch wózków a tu taka dyskusja wynikła ;)
        Byłam dziś oglądać i pojeździć tymi Navingtonami ( na sucho /ale za gościnnością właściciela sklepu testowałam je ponad godzinę) i muszę się tu koniecznie wyrazić gdyż czuje to w obowiązku, skoro zaczęłam dyskusje nad powyższym tematem.
        Na 100% odpadają Navingtony na zawieszeniu wahaczowym tj. rama Caravel i Galeon -bardzo ale to bardzo rozbujana konstrukcja - w sam raz polecana mamom które nadgorliwie lubią machać wózkami i przy tym usypiać czy uspokajać malucha dla mnie to jednak nie jest zaleta.
        Natomiast rama Corvet - super ! Stabilna, mocna, lekka i przy tym mimo braku skrętnych czy obrotowych kół /bo jest to konstrukcja stała/ prowadza sie rewelacyjnie, super się podbija i nie widzę potrzeby aby przy tak lekkim wózku trzeba było cudować z "ruchomą" przednią osią.
        Kolejny raz w wojażach po salonie z wózkami Navington zdobywa me serce a najważniejsze że w końcu mąż sam przed sprzedawca stwierdził że faktycznie wózek jest godny uwagi i na pewno trafi pod nasz dach :)))
        Jestem mega happy !
        • annulka79 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 06.12.11, 18:54
          Niedawno towarzyszyłam koleżance w wyborze 'tradycyjnego' wózka, oglądałyśmy tez Navingtony. Szczerze mówiąc to Corvet spodobał nam się z nich najbardziej. W końcu koleżanka wybrała inny wózek ale gdyby ten miał przekładaną rączkę stałby właśnie w garażu czekając na pasażera ;)

          Tylko co do fotelika, szczerze radzę Maxi Cosi bo jest bezpieczniejszy i wygodniejszy niż x-car.

          Miłego użytkowania, a gdy wózeczkiem będziesz już śmigać na spacerkach zapraszam na wózki dziecięce - wózkomania do wstawienia zdjęć w galerii wózków i opisania wrażeń :)
          • damapik7 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 06.12.11, 21:18
            Dziękuję annulka79 za podpowiedź co do tego fotelika.
            Poprzeglądaliśmy z mężem foteliki i padło na Maxi Cosi Cabriofix - miałaś rację że nawet nie ma co się zastanawiać nad wygodą i bezpieczeństwem tego sprzętu. Fotelik już zamówiliśmy na Allegro.
            A co do Navingtona - jak już będę mogła wyrazić więcej opinii i wrażeń na pewno tu wrócę i opowiem zainteresowanym mamusią jak się "fura" sprawuje :)
            Pozdrawiam i życzę spokojnych radosnych świąt 2011
      • sylwiapat Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 19.12.11, 21:57
        Cóż nie mogę się poszczycić aż tak długim użytkowaniem wózka, ale swój również mogę pochwalić. I nie jest to ani Navington ani x-Lander a mało u nas znana marka Osann. Fajny niemieckiej produkcji solidny wózek, który sprawdzi się nawet w trudnym terenie, a przy tym nie jest koszmarnie drogi jak to bywa w przypadku znanych marek. Mój osann beebop xt jest naprawdę bezpieczny, córeczka go uwielbia a ja jestem spokojna. Jak dla mnie to wózek na każdy teren.
    • arisa0 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 16.12.11, 15:56
      Opinii o Navingtonie może nie wiele, ale te które są, a wiem bo sama szukałam zdecydowanie pozytywne. Ja jestem fanką klasyków więc zdecydowanie obstawiam corvet. Mi sie osobiście jeszcze caravel bardzo podoba. A wybrałaś już kolorki? Ja jestem zakochana w red sea i india, chociaż white sea też jest śliczny.
      • damapik7 Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 07.01.12, 18:04
        Kolor zdecydowanie white sea !
      • ancapaff Re: Navington czy X- Lander - pomózcie ! 21.01.12, 13:50
        Corvet nie należy do klasycznych ram. Wygląda tak, bo ma ramę w postaci X, ale bez klasycznych wachaczy, przez co nie buja. Całkiem niezłą ma amortyzację, ale to dość nowe rozwiązanie, bo mija dopiero rok od wejścia na rynek, a w takim czasie żaden model wózka nie zepsuł się setkach sztuk (tak, żeby można było o tym poczytać na forach).

        Sami się zastanawiamy nad ramą Navingtona, gdzie ciekawą opcją jest możliwość wyboru każdego elementu, ale to nowy produkt firmy Deltim i pytanie, czy nie znikną za rok, czy dwa elementy - tak jak znikają ich rozwiązania X-landera.
        Ta firma, jak większość na rynku odświeża produkty, sprzedaje pod nowymi nazwami, żeby zwiększyć sprzedaż. Navington Cadet to dokładnie ten sam wózek co Delti Emu - kolor ramy inny, reszta to samo, a i cena od razu wyższa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja