jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rzeczy:

09.01.12, 22:05
jak:
- duza budka
- glebokosc i szerokosc siedziska
- palak/tacka?

pytam was, doswiadczone mamy, poniewaz to moje pierwsze dziecko i dopiero snuje wyobrazenia jak to bedzie jezdzac parasolka :) nie wiem np czy faktycznie istotne jest tak bardzo to zeby budka sie skladala i zaslaniala od slonca/wiatru, czy dzieci lubia trzymac za ten palak?, czy plytkie siedzisko 22 cm bedzie wygodne dla duzego dziecka?

pytam rowniez dlatego ze popelnilam duzy blad z wyborem wozka gleboko-spacerowego, kupilam zachwalanego Mutsy 4 ridera, ktory okazal sie porazka (bardzo twardy dziecko budzilo mi sie przy kazdym dolku jezdzac w gondolce, mala i ciasna gondolka, a teraz powoli zaczynam uzytkowac spacerowke i nie rozklada sie na plasko, ma takie niewygodne lamanie gdy jest rozlozona i uwiera mi malego w plecki, dziecko mi zjezdza w dol, prowadzi sie go dobrze jedynie w centrum handlowym a to mial byc wozek glownie na spacery na swiezym powietrzu, podbijanie na chodnikach i pokonywanie dolow to masakra) i wiele innych juz mniejszych uwag... dlatego chcialabym zeby ta spacerowka parasolka posluzyla mi dlugo, zwlaszcza na wypady do sklepow i wakacje i dlatego chce poznac wasza opinie

jakie rzeczy sa jeszcze wazne?

z gory dziekuje
    • krooowka Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 10.01.12, 00:02
      dla mnie dwie pierwsze rzeczy były i są bardzo ważne. budka dlatego, że moje dziecko często śpi na spacerze, a gdy słońce świeci, to się nie da + ona nie znosi folii przeciwdeszczowych, więc czasem musi buda wystarczyć. głębokość i szerokość siedziska (plus wysokość oparcia) są dla mnie kluczowe - tym bardziej, że mam duże dziecko. jej wygoda jest najważniejsza.

      pałąk/tacka - też ważne, ale do naszej ukochanej Inglesiny trip dokupiłam taką uniwersalną za jakieś grosze. daje radę (choć kochałabym Inglesinę bardziej gdyby miała oryginalny pałąk). Moja córka bardzo lubi łapki sobie na czymś oprzeć z przodu ;)

      dodatkowo, dla mnie ważne były - jak się podbija, czy ma stosunkowo duże kółka, no i bardzo, bardzo ważne - na jakiej wysokości ma rączki lub czy da się je regulować.
      • annulka79 Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 10.01.12, 14:51
        Podpisuję się pod tym co napisała Krooowka :)
        Co prawda Inglesina trip nie ma jakoś specjalnie szerokiego siedziska (raczej standardowe) ale ma świetny nieprzemakalny materiał i wysokie oparcie (dodatkowo dziecka pupa nieco zapada się więc do końca oparcia jest jeszcze dalej ;)

        Nowe modele mają już pałąk w zestawie (ja miałam stary z pałąkiem uniwersalnym z parę złotych)

        Jedyna co mi przeszkadzało to rączki, tzn wygodne są i wózek świetnie się prowadzi, podbija ale ja nie lubię podwójnych rączek w parasolkach bo tak ;)

        Popatrz może jeszcze na Peg Perego Mini, albo zupełnie z innej beczki ale siedzisko i buda wielkie: Baby Jogger City Mini (3 lub 4 kołowy)
      • to_ja_tola Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 10.01.12, 17:08
        o tak....na inglesinę tripp to ja mam ochotę kupic na najbliższą wiosnę.Ale nie wiem czy znowu się"nie przejadę" na parasolce?
    • to_ja_tola Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 10.01.12, 17:07
      Kupiłam raz! parasolkę PP Ollie.Nigdy więcej na ten wózek mnie nikt nie namówi.
      Ale siedzisko miał fajne,długie.To było akurat na plus.
      Poza tym....Beznadzieja.

    • mamaigi10 Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 12.01.12, 23:28
      Duża budka jest bardzo ważna. Moja parasolka ma dość krótką z przodu i przy ostrym słońcu jest kłopot. Niestety.
      Wielkość siedziska to kwestia wygody dziecka. Przy dużym pojeździ do końca okresu wózkowania :-)
      U nas pałąka ani tacki nie ma i nigdy mi to nie przeszkadzało. Na początku przypinałam małej do wózka niewielką maskotkę albo inną zabawkę, żeby miała zajęcie. Nie ma też miejsca na kubek z herbatką. Zawsze nosiłam wszystkie gadżety w swojej torbie przez ramię.
      Z doświadczenia spacerowego wiem, że dobrze jest mieć szybko zakładalną folię przeciwdeszczową, duże kółka (łatwiej przejechać choćby po bruku na starym mieście) i spory kosz na zakupy.
      U nas też był kłopot ze "zjeżdżaniem" dziecka do przodu - problem zniknął, kiedy poprawiliśmy wszystkie paski podtrzymujące od spodu siedzisko i ustaliliśmy odpowiednią długość szelek.
      A własnie - zwróć uwagę na mechanizm do zapinania szelek. U nas jest bardzo fajny - dla nas łatwy w obsłudze, a dziecko nie otworzy. No i pasy są 5-punktowe (tak to chyba należy nazwać.) I taki drobiazg - czasem górna szelka łączy się z bocznym paskiem na stałe i tak połączone wpinasz w mechanizm. Mnie się bardzo spodobało, że te paski mamy rozłączalne - nie trzeba prosić dziecka, żeby łaskawie przełożyło rękę, aby je zapiąć/rozpiąć :-)

      Chyba wszystko. Jeśli mi się coś przypomni, napiszę. A jak coś, pytaj.
    • thea19 wazne dla mnie 15.01.12, 14:13
      latwosc manewrowania i zwrotnosc (i nie wywrotnosc przy tym)
      waga (kazdy wozek sie podnosi mniej lub wiecej)
      raczej 4 kolka niz 3 (jestem konserwatystka ale niedlugo kupuje elita a ma 3 kola)
      porzadka tapicerka i jakosc samego wozka - nie moze sie plamic od byle czego (nawet deszczu) i pruc albo odbarwiac)
      przekladane siedzisko rozkladane w 3 pozycjach do calkiem plaskiej
      pelna raczka raczej teleskopowa
      duze kola (na wycieczki po lesie)
      gabaryty po zlozeniu
      obszerne siedzisko (bee ma regulowana glebokosc i wysokosc, nie wiem jak inne pojazdy)
      kosz na zakupy pojemny i latwo dostepny
      budka skladana raczej trojstopniowo
      oszczedny w wygladzie (bez zbednych drutow, laczen, uchwytow, zalaman itp)
      dobry serwis (niezwykle wazne)
      nieawaryjnosc (tu cena wozka nie do konca o tym stanowi chocby np nieszczesne bee)
      dostepnosc pasujacych dodatkow
      latwosc zbycia na rynku wtornym
      cena
      • alicja_wk Re: wazne dla mnie 15.01.12, 23:10
        Thea, ale raczej mały jest wybór parasolek z pełną rączką, przekładanym siedziskiem i na duzych kołach. Parasolka juz chyba z załozenia musi miec male koła, zeby była "parasolką", czyli małym i lekkim wózkiem. No chyba, ze sie myle, jesli tak, to podaj przykłady tego typu wózków, które to wszystko maja, bo sama tez sie jeszcze zastanawiam nad kupnem P3.
        • thea19 Re: wazne dla mnie 16.01.12, 14:55
          nie ma takiego, dlatego jeden wozek to za malo i tyle
          parasolka jako taka to wozki druciaki i w zyciu bym takiego nie kupila
          spacerowka fajna to np elite (ale ma nieobracane siedzisko)
          bee ma wszystko procz duzych kol (ale teraz mam wq....w przez stelaz)
          bjcm ma i spore kola i duza bude i pelna raczke ale sie nie obraca, model gt ma wieksze kola i regulowana raczke ale jeszcze jest u nas niedostepny
          jakby mialo byc wszystko w komplecie to cameleon wyjdzie bo ma wymienne kola i cala reszte

          ps cos taka czepialska? do kazdego masz jakis przytyk
          • alicja_wk Re: wazne dla mnie 16.01.12, 17:29
            Thea, ja czepialska, albo Ty przewrazliwiona jakaś :p
            Człowiek chce sie tylko doinformowac i zaczerpnąc opinii doświadczonych forumek i zaraz zostaje posądzony o wszystko co najgorsze ;)
            Po prostu sama własnie szukam tzw. parasolki na krótkie wypady do miasta i myslałam, ze moze jest jakis wózek który miałby to wszystko, o czym piszesz i był przy tym parasolką z pełną rączką, bo uwazam, że to co wymieniłas to prawie ze ideał wózka i by mi się taki przydał :)
            Pzdr i trochę więcej dystansu ;)
    • alicja_wk Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 15.01.12, 23:05
      > pytam rowniez dlatego ze popelnilam duzy blad z wyborem wozka gleboko-spacerowe
      > go, kupilam zachwalanego Mutsy 4 ridera, ktory okazal sie porazka (bardzo tward
      > y dziecko budzilo mi sie przy kazdym dolku jezdzac w gondolce

      Dlatego ja polecam zawsze wszystkim przyszłym rodzicom dla ich malucha wózek z miękkim zawieszeniem, najlepiej na wahaczach. Ja przy pierwszym dziecku tez popełniłam ten błąd, ale przy drugim juz priorytetem przy wyborze wózka było własnie zawieszenie.
      No, ale to tak na marginesie, bo teraz to sama wiesz, a teraz to i tak juz musztarda po obiedzie ;)

      Co do wózka "parasolki", to ja tez akurat stoję przed tym wyborem, a właściwie to chyba juz wybrałam, tylko jeszcze nie kupiłam.
      Z doświadczenia po 2-ce dzieci musze wspomniec, że rzadko kiedy poprzestaje sie na dwóch wózkach, bo rózne są ich funkcje.
      Obecnie po wózku tzw. 2w1, mam taki bardziej terenowy, czyli w plener, na lesne drózki, bardziej masywny, duzy i dość ciężki, na wielkich kołach z dobrą amortyzacją.
      Ale na wypady do miasta jest dla mnie za ciężki i za duzy, więc musze zaopatrzyc sie w typową parasolkę, która będzie nam służyła tylko do tego celu, bo nie wyobrazam sobie jechac nią np, na spacer do lasu.

      Co do cech, które są dla mnie ważne w takim wózku:
      - duża, naciągana do pałąka buda, która dobrze chroni przed słoncem, wiatrem i deszczem
      - wygodne, szerokie siedzisko,
      - osłoniete boki wózka
      - rozkładane oparcie na płasko (mój dzieć lubi częśto spać w wózku)
      - pałąk bezpieczenstwa,
      - pięciopunktowe pasy, najlepiej takie, które nie krępują ruchów i pozwalają dziecku oderwać się od oparcia (np. starsze modele pp takie mają, u nas sprawdzają się rewelacyjnie, bo mały moze sie swobodnie poruszac i rozglądać, nie jest przykuty do wózka nieruchomo)
      - fajnie tez miec w zestawie folie p/deszczową no i pokrowiec na nózki
      - koniecznie musi być podnózek, ale ten taki na postawienie stóp (ten regulowany oczywiście tez)
      - fajnie jak ma regulację wysokosci rączki i duzy kosz z łatwym dostępem
      - no i dla mnie taka parasolka musi byc lekka, bo to typowy wózek przewozowy, wiec często sie go wkłada i wyciąga z bagaznika
      - oczywiście wazna jest tez jakosc, czyli stabilny, solidny i wytrzymały (lepiej porządna używka, niz nowa tandeta)
      • sylki Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 15.01.12, 23:51
        alicja_wk napisała:

        > > pytam rowniez dlatego ze popelnilam duzy blad z wyborem wozka gleboko-spa
        > cerowe
        > > go, kupilam zachwalanego Mutsy 4 ridera, ktory okazal sie porazka (bardzo
        > tward
        > > y dziecko budzilo mi sie przy kazdym dolku jezdzac w gondolce
        >
        > Dlatego ja polecam zawsze wszystkim przyszłym rodzicom dla ich malucha wózek z
        > miękkim zawieszeniem, najlepiej na wahaczach. Ja przy pierwszym dziecku tez pop
        > ełniłam ten błąd, ale przy drugim juz priorytetem przy wyborze wózka było własn
        > ie zawieszenie.
        > No, ale to tak na marginesie, bo teraz to sama wiesz, a teraz to i tak juz musz
        > tarda po obiedzie ;)

        No widzisz, ja mam trójkę dzieci, wszystkie jeździły w tzw twardym zawieszeniu. Każde po 3 min zasypiało, żadne się nie budziło, a najmłodsza lepiej spała niż w kołysce :D

        kwestia dziecka tak naprawdę i tyle. Osobiście nie wyobrażam sobie posiadania wózka na wahaczach, no chyba, że jako taki do lansu :D to tak.

        Co do spacerówki nie doradzę, bo mi ciężko, w chwili obecnej mam stokke i silver crossa dazzle i co i d...a jeżdże stokke, bo wygodniejszy dla mojego dziecka, zresztą i dla mnie, a Dazzle jest na chwilę na szybki wypad i tyle
        • alicja_wk Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 16.01.12, 17:31
          > No widzisz, ja mam trójkę dzieci, wszystkie jeździły w tzw twardym zawieszeniu.
          > Każde po 3 min zasypiało, żadne się nie budziło, a najmłodsza lepiej spała niż
          > w kołysce :D

          No to zazdroszczę :)
          • saras-wati Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 16.01.12, 18:43
            alicja_wk napisała:

            > > No widzisz, ja mam trójkę dzieci, wszystkie jeździły w tzw twardym zawies
            > zeniu.
            > > Każde po 3 min zasypiało, żadne się nie budziło, a najmłodsza lepiej spał
            > a niż
            > > w kołysce :D
            >
            > No to zazdroszczę :)

            Może to od dziecka zależy? MIałam wózek na wahaczach i kompletnie nie zastanawiałam się, po czym jadę - mała spała w najlepsze...potem miałam teutonię fun - czyli niepompowane koła i z przodu mniejsze(choć nie wiem czy wielkość ma znaczenie?) i niestety już musiałam zwracać uwagę na trasę, którą wybieram lub na dużych nierównościach wyjątkowo wolno jechać, bo inaczej mała się budziła...natomiast mój siostrzeniec lubi, jak trzęsie i od razu zasypia...
    • blueaha Re: jak wazne przy wyborze parasolki sa takie rze 16.01.12, 13:06
      1. duża budka jak najbardziej się przydaje, np kiedy rozkładasz dziecku oparcie i ono spi a tu mu słoneczko w buzię święci no i bawi,y się z parasolkami albo pieluszką czy kocykiem zarzucaną na budkę. Dotyczy to tez starszych dzieci, 2 latki tez sypiają na spacerkach.Ja często korzystałam z mojej ogromnej budki w czasie deszczu, gdy zapomniałam folii albo po prostu nie chciało mi sie jej zakładać;-) że o wietrze nie wspomnę. Bo zazwyczaj wózki parasolki nie maja przekładanego siedziska, a duża budka ułatwia ochronę dziecka przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.
      2. z szerokością siedziska i głębokością to różnie bywa. Są siedziska szerokie i głębokie a dziecko nie siedzi wygodnie, zsuwa sie itd, a są mniej obszerne ale lepiej wyprofilowane i wygodniejsze dla dziecka. IMO im krótsze siedzisko tym bardziej musi być "zapadnięte" żeby sie dziec nie zsuwał. Czasem są też odczucia rodziców, ze dziecko siedzi wciśniete w wózku albo ma budkę za nisko nad głową, i choć dla dziecka to nie problem to dla rodzica tak. Ja osobiście lubię jak wózek ma oparcie w wysokości ok 50 cm, to pozwala na oparcie główki nawet wyrośniętemu 3 latkowi, głębokość siedziska, plus regulowany podnóżek i plus oparcie, to jest powierzchnia spania wiec zazwyczaj im więcej tym lepiej;-)
      3. Packa, pałąk- można bez tego żyć;-) Mój dzieć nigdy nie miał wózka z tacką - jak dla mnie jest to po prostu pewne udogodnienie ale ja nigdy jego braku nie odczuwałam. co do pałaka sprawa sie przedstawia ciut inaczej. dziecko które dopiero nauczyło sie siadać, może sobie pomagać przyciagając sie do tego pałąka w wózku. ja osobiscie miałam tez poczucie, ze byłby to element chroniacy dziecko, w razie gdyby , dajmy na to, w autobusie przy ostrym hamowaniu ktoś sie na wózek z moim dzieckiem przewrócił lub gdyby wózek jakimś sposobem sie wywrócił. Z drugiej strony pałak może zatruwac życie mamy kiedy chodzi o wkładanie dziecka do wózka lub składanie wózka, wszystko zalezy od systemu montażu owego pałąka.
      PS. Ja posiadam zoopera twista i jeśli chodzi o te 3 wymienione punkty to zooper ma je rozwiazane doskonale;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja