blanszor
30.05.12, 20:22
Witam,
bardzo proszę Was o pomoc. Poszukuję wózka dla mojego nieco przerośniętego 5 miesięcznego synka. Mieszkam w podwarszawskim miasteczku gdzie są baaardzo dziurawe chodniki, kałuże i stojąca woda na ulicach po deszczach, są lasy, drogi gruntowe ( ja przy takiej mieszkam). Do tej pory jeździł Bebecar Style, który na swoich pompowanych kołach i świetnej amortyzacji radził sobie super. Ten wózek jednak pojechał do babci, bo mały tam dużo przebywa. Do auta, na wypady do miasta i cywilizacji mam Peg Perego UNO - uwielbiam ten wózek, jednak w mojej mieścinie nie radzi sobie, wpada w dziury. Jak przyjdzie jesień i zima to bidak pewnie gdzieś ugrzęźnie :)
Obejrzałam mnóstwo wózków na żywo ale kompletnie nie wiem, który najlepiej nadaje się do lasu, na śniegi, wyboje i dziurawe chodniki. Chciałabym mieć ten wózek do końca wózkowania, także musi mieć duże siedzisko. Waga i gabaryty są nie istotne bo wózkiem zjeżdżam do garażu. Nie wiem czy na wertepach lepiej jeździ się wózkiem trzy czy czterokołowym? Podpowiedzcie proszę.
Oto wózki, które obejrzałam, ale każdy ma duże "ale":
- Emmaljunga Scooter - fajne duże koła, niezłe amortyzatory, siedzisko długie ale wąskie i pałąk się nie zdejmuje. Nie umiem sobie wyobrazić, jak dziecko będzie samo przeskakiwało w brudnych butach przez ten pałąk
- MacLaren MX3 - prowadzi się super, rozkłada na płasko, ma duże siedzisko, koła też mi odpowiadają, ale na forum wyczytałam, że kiepsko sobie radzi w terenie bo nie ma amortyzacji. Co myślicie?
- Quinny Speedi SX - ogólnie fajny, pompowane koła, duże siedzisko.
- X-lander MX1 - okropny klamot, którym ciężko się jeździ
- Bertini X4 - koła super, siedzisko super, ale nie da się podbić (odpada na pewno)
- Jane Slalom - jeden z moich faworytów, pompowane koła i fajna amortyzacja
Tak na prawdę jedyny wózek czterokołowy, który spełnia moje wymagania to Emmaljunga Cerox, ale nowy jest bardzo drogi a używanych nie widzę. No ale może lepiej trzykołowy?
dziękuję z góry za Wasze rady.