Dodaj do ulubionych

Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :(

27.02.13, 16:04
Nie siedzę na żadnych forach, nie prowadzę bloga, nie udzielam się w dyskusjach bo nie mam na to ani czasu ani chęci. Ale często szukam opinii w internecie przed zakupem czegoś konkretnego. Tak też było jak szukałam wózka dla naszego synka. Przejechałam się. Dlatego założyłam konto i postanowiłam (w celu przestrogi) napisać słów kilka.....
Oglądaliśmy sporo wózków w sklepach już na początku mojej ciąży. Zauroczył nas Mutsy. Moje koleżanki mają (2) i bardzo sobie chwalą. Ale ta cena... I wtedy wpadł nam mutsy EVO. Pani w sklepie zachwalała. Na forach też dobre opinie (jak się później okazało testujących i marketingowców przede wszystkim). Nie byliśmy z mężem zauroczeni nim tak jak "normalnym" Mutsy (czyt. tym drogim, ologowanym, o innej konstrukcji w innej stylistyce i tkaninach) ale to były szczegóły (tak nam się wtedy wydawało) Myślałam nad używanym "normalnym" Mutsy. Ale bałam się stanu, poza tym chciałam mieć wszystko takie naprawdę super- w końcu to nasze pierwsze, wymarzone dziecko.Mąż będąc na delegacji w pewnym mieście oglądał w komisie Mutsy- było ich sporo ale mówił że stan nie adekwatny do zdjęć i opisów. Jak szybko wszedł tak szybko wyszedł No i zakupiliśmy EVO.Nowy. Tańszy, niby lżejszy, mniejszy po złożeniu. Niby super.
Pierwszy, drugi spacer z naszym synkiem- nawet nieźle. Im dłużej go używałam tym bardziej byłam zawiedziona. Nie będę tu pisać o mankamentach bo to bez sensu. Jeśli ktoś chce je poznać wystarczy poczytać o Mutsy Transporter- najtańszy (tak jak EVO) wózek w ofercie Mutsy.To jest praktycznie ten sam wózek o czym napiszę zaraz (zmieniona została trochę spacerówka) Mąż też był średnio zadowolony. Z delikatną nutką zazdrości mijałam na ulicy "normalne" Mutsy i czułam że źle zrobiłam. Zaoszczędziłam ale tylko to.
Dnia pewnego pięknego gdy mój Antoś miał miesięcy kilka pojechałam do mamy do Poznania. Poszłam z synkiem na spacer do pięknego parku na osiedlu. I spotkałam jedną mamę z małą Antosią (wtedy mała miała coś około roku bo trochę tuptała przy wózku) Od słowa do słowa i pogadałyśmy o dzieciach, o wózkach. Zapytała czy może popchać Evo bo sama się nad nim zastanawiała. Dałam. Sama chętnie pchałam jej normalnego Mutsy który prowadził się o niebo!!!!!! lepiej od mojego Evo.. W sklepie nie czułam różnicy.. Ale z dzieckiem w środku owszem :( Dowiedziałam się że kobietka kupiła ten wózek używany. Nie wierzyłam. Był zadbany, nic nie trzeszczało a jak usłyszałam cenę to pożałowałam bardzzooo że kupiłam Evo :( Teraz już nie miałam złudzeń- chytry traci 2 razy. Zamieniłabym się z nią bez zastanowienia. Dałabym mojego nowego (już wtedy kilkumiesięcznego) evo i wzięłabym z pocałowaniem ręki jej wózek - kupiony jako używany i używany przez nią rok. Wzięłam namiary na komis w którym babeczka kupiła zestaw.Wróciłam do mamy.Odpaliłam neta. Przejrzałam ofertę komisu i bez uzgodnienia z mężem umówiłam się żeby obejrzeć wieczorem zestaw który wg zdjęć spodobał mi się najbardziej. Jak przyjechał po nas mąż i powiedziałam mu że w drodze do domu zahaczymy w Pń o jedno miejsce z wózkami to myślałam że padnie. Był zły. Ale zgodził się - jak mi potem powiedział w nadziei że jak zobaczę to zwieję tak jak on niedawno ;) (jestem perfekcjonistką w każdym calu)Pojechaliśmy. Jak tylko weszłam i rzuciłam okiem na zestaw wiedziałam że go chcę.Obejrzałam dokładnie. Był piękny, zadbany. Mężowi się oczy zaświeciły (też narzekał na nasze evo), objął mnie i powiedział- zaczekajcie z Antosiem a ja skoczę do bankomatu.Bez pytań, bez wątpliwości. Moje Evo wystawiłam na Allegro. Sprzedałam natychmiast (współczując temu kto je kupił :))Mój nowy używany normalny Mutsy nie był najtańszy w necie ale jak go zobaczyłam wiedziałam dlaczego.Dostałam gwarancję. Mój normalny Mutsy jest cięższy niż evo bo tym razem wzięłam koła pompowane (choć mogłam i piankowe bo takowe były) Jest po złożeniu większy a mam małe auto (ściągam tylne koła i zajmuje mi to 2 sekundy). Ale mimo to jest o niebo lepszy! Kobietki nie oszukujmy się. Nie bez powodu "normalny" Mutsy jest tyle droższy od Evo. W komisie pokazano nam evo i transportera w necie (bo nie sprzedają tych modeli- używane przez jedno dziecko są w stanie który nie jest zadowalający dla zdecydowanej większości) i pokazano krok po kroku że to prawie to samo. Więc jeśli któraś z Was nie kupiłaby transportera (a ja bym nie kupiła) to niech nie kupuje evo.
Dlaczego o tym piszę? Bo chcę żebyście wiedziały że EVO to nie nowość cudna. Evo to stary transporter. Chcę żebyście pamiętały że jak serce podpowiada Wam co innego to nie przekonujcie się na siłę bo inni mówią że będzie ok. Nie napisałam tu i nie napiszę gdzie i u kogo konkretnie zakupiłam zestaw bo zaraz będzie burza że robie reklamę. Ale napisałam o tym żbyście wiedziały że używany nie zawsze znaczy brudny, śmierdzący, z luzami na konstrukcji i plamami na tkaninach. Nikt mi nie wierzy że Antek ma używany wózek. Nikt nie wierzy że sprzedałam mój nowy żeby przesadzić Antosia do używanego. Warto czasem na zimno pomyśleć dlaczego jeden wózek jest tańszy od drugiego prawie o połowę mimo że producent ten sam.
Życzę Wam powodzenia w wyborach i rozsądku. :)
Pozdrawiam
Gosia- mama małego, cudownego Antosia :)
Obserwuj wątek
    • kkitka Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 28.02.13, 13:44
      Gosiu też jestem mamą Antosia i byłam posiadaczką mutsy transportera ;) wiem o czym piszesz, chociaż nie uważam aby transporter był do końca złym wózkiem, po prostu na moich krzywych chodnikach nie sprawdził się. Polecam forum wózkomania, tam poczytasz o super używanych wózkach, i znajdziesz świetne porady jaki wózke wybrać dla swojego synka :) Wózki używane mają ten plus, że sprzedając je dalej tracisz niewiele. I kolejna kwestia - nie ma wózka idealnego (no chociaż mój nipper jest prawie idealny), nie wiem jaki model mutsy zakupiłaś (urban rider...? ) ale pewnie się okaże że za parę miesięcy będziesz wkurzona że jest taki ciężki ;) ale spoko jest taki wybór wózków że zawsze można wymienić na kolejny ;)
      • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 28.02.13, 16:20
        Kkitko mamo Antosia :D:D:D kupiłam Mutsy 4ridera na kołach pompowanych :) Opinię wydałam dopiero teraz bo używamy już ponad 7 miesięcy i mam wyrobione zdanie :) Mogłam kupić ten sam model na kołach piankowych-był by dużżżoo lżejszy ale nie chciałam. Miałam Evo na piance- wystarczy. Nie narzekam bo nie jest bardzo ciężki. Porównując wagę z innymi wózkami wypada bardzo normalnie :)Wiesz jak kupowałam ten używany to był droższy niż inne np na Allegro (nie bardzo dużo droższy ale można znaleźć tańsze) No ale jak go zobaczyłam to wiedziałam dlaczego. Teraz jak go sprzedam jak Antoś zechce się przemieszczać na swoich nóżkach to stracę naprawdę niewiele (bo kupiłam mega zadbany i bardzo dbam o rzeczy:)) Żałuję tylko że kupując jeszcze w ciąży nie zdecydowałam się na używany (trafiłam przypadkiem na ten komis już wcześniej ale po doświadczeniu męża z innym komisem byłam pewna że nie warto) Straciłabym jeszcze mniej bo na Evo straciłam... Jak będę miała kiedyś drugiego maluszka to też kupię Mutsy. też używany.Też tam. Tylko kolor sobie zmienię :) :) :)
      • mirtillo1983 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 03.03.13, 17:39
        dziewczyny cos z tym marketingiem musi byc bo ilekroc bylam w sklepie to panowie polecali tylko mutsy evo i dosłowanie kiedyś widziałam 3 pary które kupiły jedna po drugiej zachwalany wozek evo normalnie jak bułki w piekarni...
        a wszystkie 3 pary przyszly po jane muum ale panowie bardzo odradzali i polecali tylko evo (te dwa modele chyba jakoś tak w tym czasie pojawiły się w tym samym czasie)

        dobrze ze mozna sprzedac i kupić to co się chcę :)
        • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 03.03.13, 19:24
          mirtillo1983 napisała:

          > dziewczyny cos z tym marketingiem musi byc bo ilekroc bylam w sklepie to panowi
          > e polecali tylko mutsy evo i dosłowanie kiedyś widziałam 3 pary które kupiły je
          > dna po drugiej zachwalany wozek evo normalnie jak bułki w piekarni...
          > a wszystkie 3 pary przyszly po jane muum ale panowie bardzo odradzali i polecal
          > i tylko evo (te dwa modele chyba jakoś tak w tym czasie pojawiły się w tym samy
          > m czasie)
          >
          > dobrze ze mozna sprzedac i kupić to co się chcę :)

          dobrze :) Szkoda tylko że musiałam stracić pieniądze kupując evo i zaraz go sprzedając taniej.. Żałujemy z mężem że zaraz nie kupiliśmy "normalnego" Mutsy- używanego u tego sprzedawcy (a widziałam ofertę w necie ale drogo mi się wydawało) Tak jak pisałam : chytry 2 razy traci :)
          Jak my byliśmy w sklepie też nam evo polecali- więc na pewno jest coś w tym co piszesz :)
            • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 03.03.13, 20:46
              kkitka napisała:

              > Marketing marketingiem ale sprzedawcy też średnio się znają na tym co sprzedają
              > : wyszła nowość to zachwalają. Mnie kiedyś w ten sposób prawie na graco symbio
              > namówili ;)

              też prawda. Zresztą mi po sklepie evo fajnie się jeździło. Ale z Antosiem po ulicy fatalnie.
                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 19.03.13, 11:12
                  madzia13879 napisał(a):

                  > a mogłabyś dać mi namiar na ten komis z wózkami?mają jakąs stronę internetową?

                  jasne :) Są na Allegro. Nie wiem czy powinnam tu pisać tak na forum jaki mają login czy lepiej na priv? Nie chcę żeby mnie ktoś posądził że robię reklamę ;) Wózki mają przepiękne w doskonałym stanie- naprawdę. I piszę to ja pedantka czepiająca się najdrobniejszych niedoskonałości :)
                      • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 02.04.13, 19:05
                        Chmielinko nie napisałaś swojego maila :) Chyba że mogę jakoś tak będąc tu do Ciebie wysłać ale nie znam się bo ja po raz pierwszy udzielam się gdziekolwiek. Może to głupie ale nie jestem specem na forach..
                        Podam Ci tel do tego pana 516-155-892. Na allegro ma nazywa się MAGMA-MK.
                        Moja szwagierka właśnie zarezerwowała sobie u niego zestaw (nawet nie wiedziałam że można ale tak wyczytała) - przyjadą do nas w kwietniu to podjadą odebrać - mam nadzieję że będzie zadowolona tak jak my. Dam znać jeśli nie zapomnę bo ostatnio mój Antoś jest tak aktywny że opieka nad nim i domowe obowiązki pochłaniają tyle czasu że na fora i pierdołki czasu brak. Jak dostanę na maila powiadomienie że jest nowy wpis to mi się przypomina żeby tu zajrzeć
                        • magda79pn Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 02.04.13, 23:47
                          ten sprzedawca ma faktycznie ceny jak z kosmosu, zdecydowanie wolę upolować sobie okazję ;) ale rozumiem że nie każdy ma na to czas

                          miałam mutsy urban rider i powiem wam, że bardzo lubiłam ten wózek, nawet zastanawiałam się ostatnio, czy go ponownie nie kupić :) jedyne co mnie wkurzało, to w spacerówce jest po pleckami wyczuwalny jakiś drążek, czy coś (nie pamiętam dokładnie co to jest) ale czuć ten element dosyć mocno jak się rozłoży oparcie
                          • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 03.04.13, 10:34
                            magda79pn napisała:

                            > ten sprzedawca ma faktycznie ceny jak z kosmosu, zdecydowanie wolę upolować sob
                            > ie okazję ;) ale rozumiem że nie każdy ma na to czas
                            >
                            > miałam mutsy urban rider i powiem wam, że bardzo lubiłam ten wózek, nawet zasta
                            > nawiałam się ostatnio, czy go ponownie nie kupić :) jedyne co mnie wkurzało, to
                            > w spacerówce jest po pleckami wyczuwalny jakiś drążek, czy coś (nie pamiętam d
                            > okładnie co to jest) ale czuć ten element dosyć mocno jak się rozłoży oparcie
                            >
                            >
                            mi się też wydawało drogo, ale przeliczając wcale tak nie jest- tym bardziej że te (przynajmniej mój i te które polecając koleżankom widziałam )wyglądają naprawdę jak nowe. Ja wolę zapłacić 100-200zł więcej ale mieć zadbaną perełkę- ale ja jestem pedantka- pisałam o tym :) Moja szwagierka - ta co będzie w kwietniu odbierać "upolowała" okazję. Jak sie dowiedzieli jaka jest płeć dzidziusia zaczęła polowania bo uznała że upoluje taniej. Wygrała zestaw 3w1 za niecałe 1400zł z fotelikiem Pebble MaxiCosi i gadżetami. Na szczęście pojechała odebrać osobiście bo to była jakaś masakra . Nie zapłąciła ale negatywa dostała jak malowanie :D Zajrzałam dziś z ciekawości na aukcje tego sprzedawcy i ceny ma takie jak miał jak ja kupowałam- wg mnie ani tanio ani drogo- adekwatnie do jakości jaką oferuje. Ale każdy ma prawo do swojego zdania i Twoje jak najbardziej szanuję. Ja jestem z tych którzy wolą nie ryzykować-tzw tchórz :P. Dostałam gwarancję z dowodem zakupu i jestem spokojna. No a przede wszystkim mój Antoś jeździ w wózku który nie tylko wygląda ale i działa jak nowy :) Czas na polowanie bym pewno i znalazła ale nie lubię kupować kota w worku (zwykle 5 zdjęć i w opisie ideał a w realu jak dla mnie wózek nie do używania przez mojego synka nie tylko ze wzgl na wygląd ale i stronę techniczną)

                            > moja szwagierka zdecydowała się na urbana- jestem ciekawa jak się sprawdzi bo ładny jest - ja mam 4rider na pompowanych kołach :)
                            A!!! Miałam Ci napisać o tym czymś wystającym- żeby tak nie było musisz ustawić siedzisko na tej 2 głębokości. Wiem to od sprzedawcy u którego kupowałam i się sprawdza :)Spróbuj u siebie :)
                            >
                            • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 03.04.13, 10:42
                              Miałam napisac i zapomniałam że jak mój Antoś przestanie korzystać z wózka to go sprzedam za taką kasę że będę "stratna" jakieś 400zł bo kupiłam zadbany i bardzooo dbam :)Więc w efekcie ten Mutsy będzie mnie kosztował 400zł :) Kupiłam za 1750zł a za 1350 pójdzie z pocałowaniem ręki :P :)

                              Nie wierzę że można kupić idealny albo prawie idealny wózek za 1/3 wartości lub mniej. Bo kto sprzedaje wózek za który dał 4 000 zł za 1200zł?- zawsze jest wg mnie powód takiej "okazji" Ja moje Evo (prawie nowe) sprzedałam za chyba dobrą kasę- za mniej wolałabym go kisić w garażu :) Kiedyś w necie czytałam na stronie jakiegoś komisu właśnie taką opinie (wyraziłam powyżej) i wierzę że tak jest :) Sprzedałabyś wózek (bez usterek, idealny) za który dałaś 4 000zł za 1200-1400zł??
                                • blueish Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 04.04.13, 16:01
                                  Jesli gosia-mamaantosia jest zadowolona to o to właśnie chodzi, w większości sytuacji łatwiej zarobić 200pln niż sprawić, że człowiek jest bardzo zadowolony.

                                  Zastanowiło mnie to, co piszecie o zachęcaniu do mutsy evo, a zniechęcaniu do jane muum. My oglądalismy wózki na jesieni i dokładnie to samo zjawisko miało miejsce, tylko mnie się evo nie podobało, zresztą z podobnych powodów, co jane muum oglądana w naturze:) Kupiliśmy ostatecznie jane slalom z duża gondolą. Na szczęście, biorąc pod uwagę, że mamy kwiecień, a zima w pełni, a nasz synek urodził się duży i długi i do gondolek w mutsy evo czy micro z jane muum za nic by się już nie zmieścił, o innych elementach wózka nie wspomnę:)

                                  Dobrych wyborów:)
                                  • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 04.04.13, 20:10
                                    blueish napisała:

                                    > Jesli gosia-mamaantosia jest zadowolona to o to właśnie chodzi, w większości sy
                                    > tuacji łatwiej zarobić 200pln niż sprawić, że człowiek jest bardzo zadowolony.
                                    >
                                    > Zastanowiło mnie to, co piszecie o zachęcaniu do mutsy evo, a zniechęcaniu do j
                                    > ane muum. My oglądalismy wózki na jesieni i dokładnie to samo zjawisko miało mi
                                    > ejsce, tylko mnie się evo nie podobało, zresztą z podobnych powodów, co jane mu
                                    > um oglądana w naturze:) Kupiliśmy ostatecznie jane slalom z duża gondolą. Na s
                                    > zczęście, biorąc pod uwagę, że mamy kwiecień, a zima w pełni, a nasz synek urod
                                    > ził się duży i długi i do gondolek w mutsy evo czy micro z jane muum za nic by
                                    > się już nie zmieścił, o innych elementach wózka nie wspomnę:)
                                    >
                                    > Dobrych wyborów:)
                                    >
                                    Blueish Twoje pierwsze zdanie jest the best! Wyjęłaś mi to z ust. Nie umiałam tego wyrazić i się rozpisywałam a tu proszę :)
                                    Ja nie wiem co to za wózek o którym piszesz (jest tego tyle że nie ogarniam) ale najważniejsze że jesteś zadowolona :) :) :)
                                    Ja zniechęcam do evo bo miałam i wiem co to za cudo. Do jane nie zniechęcam bo nie miałam (nikt ze znajomych i rodziny też nie) Więc skoro nie mam wiedzy na ten temat to się nie wypowiadam :) Na temat obecnej pogody pisać nie będę bo szkoda energii..... brrrr ;)
                                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 04.04.13, 20:02
                                  zona.102 napisała:

                                  > Przeplacilas, moja kolezanka kupila w komisie uzywany 4rider w extra stanie za
                                  > 900zl. Gondola, spacerowka i fotelik rozkladany na plasko. Po niecalym roku uzy
                                  > wania sprzedala za 1200zl czyli zarobila 300zl.

                                  Zadziwiające... Ktoś zapłacił za wózek ponad 4 tysiące, sprzedał go do komisu za .... zł komis nałożył swoją marżę i finalnie zestaw kosztował 900zł?? Dobre :) Jakoś nie wierzę.
                                  Nie uważam że przepłaciłam. Jestem bardzzzoooo zadowolona. Drugi raz podjęłabym identyczną decyzję.
                • mikah01 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 17.03.15, 07:49
                  No fakt są na Allegro tylko problem w tym że niektórzy handlarze wystawiają wózek , piszą że jest po jednym dziecku a w rzeczywistości wózek ma conajmniej 8 lat. Znam się trochę na tych wózkach, bo mąż pracuje w Holandii, juz mieliśmy 2 wózki Mutsy z tamtąd i znajomi też.
    • shemasia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 11:33
      Witaj, Gosiu,
      podobnie, jak Ty, zupełnie nie siedzę na forach itd. Ale poszukuję dolnego kosza do wózka mutsy - nawet nie wiem, jaki to model, bo dostaliśmy od kogoś. Jedyną wskazówką może być to, że w kieszonce znalazłam kalendarzyk z 2009 roku :) I chciałam prosić Ciebie o namiary na ten komis w Poznaniu. Jesli mogłabyś, prześlij, proszę, na mój adres mailowy (shemasia@wp.pl), coby reklamy nie robić :) A może ktś, kto przeczyta ten wpis, może zaproponowac odkupienie takiego kosza? Będę wdzieczna bardzo
      asia - mama oczekujaca na syna :)
      • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 13:55
        shemasia napisał(a):

        > Witaj, Gosiu,
        > podobnie, jak Ty, zupełnie nie siedzę na forach itd. Ale poszukuję dolnego kosz
        > a do wózka mutsy - nawet nie wiem, jaki to model, bo dostaliśmy od kogoś. Jedyn
        > ą wskazówką może być to, że w kieszonce znalazłam kalendarzyk z 2009 roku :)
        > I chciałam prosić Ciebie o namiary na ten komis w Poznaniu. Jesli mogłabyś, prz
        > eślij, proszę, na mój adres mailowy (shemasia@wp.pl), coby reklamy nie robić :)
        > A może ktś, kto przeczyta ten wpis, może zaproponowac odkupienie takiego kos
        > za? Będę wdzieczna bardzo
        > asia - mama oczekujaca na syna :)

        Shemasiu podałam wyżej namiary bo wcześniejsza osoba prosząca o nie nie podała mi maila :) Mam ten kosz- jestem bardzooooooo zadowolona. Używam go zawsze-bez niego się nie ruszam :)
        Gratuluję synka. Kiedy przyjdzie na świat? :)
      • shemasia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 14:23
        Gosiu, dzięki, faktycznie, zajrzałam wyżej i znalazłam. Ja nawet od strony technicznej nie ogarniam tych wpisów :)
        Mały u nas może pojawić się tuż, tuż... We wtorek w nocy i dzień cały zmagałam sie ze skurczami przepowiadajacymi, choć termin dopiero na koniec kwietnia. Niechby tam jeszcze sobie posiedział :)
        Pozdrowienia seredeczne
        asia
        • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 15:04
          shemasia napisał(a):

          > Gosiu, dzięki, faktycznie, zajrzałam wyżej i znalazłam. Ja nawet od strony tech
          > nicznej nie ogarniam tych wpisów :)
          > Mały u nas może pojawić się tuż, tuż... We wtorek w nocy i dzień cały zmagałam
          > sie ze skurczami przepowiadajacymi, choć termin dopiero na koniec kwietnia. Nie
          > chby tam jeszcze sobie posiedział :)
          > Pozdrowienia seredeczne
          > asia
          Asiu ja też jestem słaba w te klocki. Fora i ich działanie jest mi obce. Trzymam kciuki żeby synuś jeszcze trochę posiedział u mamy :) Jak ma na imię Twój synek?
          • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 15:08
            A tak sobie pomyślałam że najlepiej żebyś zapytała sprzedawcę na allegro lub w sklepie czy kosz będzie pasował. Ja jak kupowałam mój wózek w tym komisie to nie mieli tych koszy. Kupiłam nowy- dałam 180zł. ALe obserwowałam aukcje na allegro i idą używane za 130-150zł!!!!!!!!!! na licytacjach więc sprzedam i wiele stratna nie będę :)
            • shemasia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 15:20
              Dziękuję za wskazówki. Ja też patrzyłam w necie na kosze, ale trafiłam tylko na te dodatkowe, po 150 około nowe. Ale zadzwoniłam do tych Państwa i może coś będę wiedziała. Szkoda byłoby mi, szczerze mówiąc, wydawać tyle pieniędzy, ale wiem, ze na pewno kosz się przyda. Sama już nie wiem. Zobaczymy, co i czy sie coś trafi :)
              Pozdrawiamy - asia i Jeremiasz
              • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 05.04.13, 17:00
                shemasia napisał(a):

                > Dziękuję za wskazówki. Ja też patrzyłam w necie na kosze, ale trafiłam tylko na
                > te dodatkowe, po 150 około nowe. Ale zadzwoniłam do tych Państwa i może coś bę
                > dę wiedziała. Szkoda byłoby mi, szczerze mówiąc, wydawać tyle pieniędzy, ale wi
                > em, ze na pewno kosz się przyda. Sama już nie wiem. Zobaczymy, co i czy sie coś
                > trafi :)
                > Pozdrawiamy - asia i Jeremiasz

                Aaaa Ty pytasz o ten kosz taki pod stelażem? Ja też znalazłam w necie (te dodatkowe) za 160zł ale jak dodać koszty wys wychodzi na to samo więc zakupiłam w sklepie :) Nie zamierzałam go kupować ale ten kosz standardowy jest trochę mały jak chce się wozić w wózku zakupy albo jak z Antosiem idziemy na plac zabaw więc dokupiłam i nie żałuję. Sprzedam z zestawem jak Antek wyrośnie.
                Ładne imię- takie biblijne :)
    • Gość: Tita Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.static.chello.pl 11.04.14, 12:48
      Wybór wózka był dla mnie najtrudniejszym zakupem dla mojego Syna.Na początku nosiłam się z zamiarem zakupu MAXI COSI MURA 4,lub NAVINGTONA warunki cenowe były od 1500-2500, dodatkowo zależało mi na ładnym,zgrabnym i lekkim wózku. Odpadł MAXI COSI, ponieważ przy przymiarkach nawet z opcją piankowych kół wydawał się ciężki,a mieszkam na 3 pietrze,NAVINGTON sprawiał wrażenie jakby zaraz się miał złamać, a EVO nie było w sklepie do obejrzenia... Pierwotne założenie było takie, że wózek ze względu na kradzieże będzie wnoszony do domu. Gdy zaczęłam szukać dalej trafiłam na mutsy. Pierwszy spodobał mi się IGO, jednakże stwierdziłam, że możesz poszukam czegoś tańszego. Wybrałam EVO, gdyż cały czas miał być to wózek miejski, do spacerów po chodnikach,parku i osiedlu...i tu zaczęły się dylematy. Na forach wypisywano o jego wadach, o toporności, o tym, że do lasu się nie nadaje, im więcej tym gorzej...jednak pomyślałam, że może z wózkiem jak z autem ile osób tyle opinii, jeden będzie zadowlonoy z Opla, a inny pojedzie tylko Mercedesem...im więcej czytałam tym więcej obaw było, a tu syn się narodził i trzeba kupić wózek...Pomyślałam wtedy, że może jednak MAXI COSI, ale myślę nie, nie wniosę go, a po porównaniu w internecie wag EVO wychodził na najlżejszego. Wybrałam więc kolor szary z czarnym stelażem. W tej chwili korzystam z niego 2 miesiąc, pierwsza przejażdżka, prowadził Mąż:który gdy tylko się przejechał mowi, że go wytrzęsie...ale jak się okazało ja nie chodzę po lesie, chodzę miastem bocznymi ulicami do parku, do lasu poszłam kilka razy bo mam taki blisko i szło dobrze, a po dziurach dziecko lekko podskakuje bałam się że coś mu jest i pierwszy spacer to bym prawie wózek przenosiła przez dziurkę jakąkolwiek,ale przyjrzałam się innym wozkom i te dzieci też podskakują nawet te wózki z bóg wie jakimi amortyzatorami więc to tak z chodnikami jak z polskimi dziurami, autami też trzęsie. Ostatecznie wózek-stelaż ląduje w piwnicy, okazał się za ciężki,a Syna z gondolką znoszę na dół. Kosz na zakupy jest spory,ale piasek wpada to fakt jednak można go wytrzepać po spacerze, jest zwrotny, ma opcję jechania ze skręcanymi kołami i prosto, duża opcja regulacji rączki. A i w modelu za 2014 jest skórzana rączka, oraz pałąk do spacerówki, zwróćcie na to uwagę bo wcześniej była pianka i dzieci wygryzały, no moje jest dopiero 2 miesięczne,ale zwróciłam na to uwagę w temacie spacerówki. Ogólnie wózka idealnego nie ma, ja z mojego jestem zadowolona i posłuży pewnie do 2 dziecka.
        • Gość: kama11 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 12.04.14, 12:16
          Zupełnie nie zgadzam się z negatywnymi opiniami o evo. Owszem dużo brakuje mu do idealnego, ale takich nie ma... Przy pierwszym synku miałam mutsy Urban - ogólnie mówiąc czołg, który może i przejedzie wszędzie, ale jest przy tym duży, ciężki i mało zwrotny. Z czasem wymieniliśmy spacerówkę na jane nomad - wózek zwrotny, lekki, jednak prawie zupełnie bez amortyzacji i bez przekładanego siedziska. Teraz przy drugim dzidziusiu mamy evo, który jest według mnie wózkiem pośrednim pomiędzy tymi powyżej. Oczywiście jeśli ktoś szuka wózka w teren ma prawo być rozczarowany, ale jest to chyba najbardziej kompaktowy i uniwersalny wózek jaki miałam. Ma wady typu - mała budka w spacerówce ale tak jak pisałam nie ma wózków idealnych;)
              • qqina Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 14.04.14, 10:49
                Mam już drugi evo, pierwszy został ukradziony, i jestem super zadowolona. Budka faktycznie mogłaby być większa, ale akurat dla mnie jest w porządku. Duże koła są super, prowadzi się przez to bardzo dobrze. Co do amortyzacji, to jest to WÓZEK miejski, więc nie możemy oczekiwać, że w lesie się dobrze sprawdzi. To tak jak by narzekać, że kolarzówką nie da się jechać po wybojach.
                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 14.04.14, 13:25
                  qqina napisała:

                  > Mam już drugi evo, pierwszy został ukradziony, i jestem super zadowolona. Budka
                  > faktycznie mogłaby być większa, ale akurat dla mnie jest w porządku. Duże koła
                  > są super, prowadzi się przez to bardzo dobrze. Co do amortyzacji, to jest to W
                  > ÓZEK miejski, więc nie możemy oczekiwać, że w lesie się dobrze sprawdzi. To tak
                  > jak by narzekać, że kolarzówką nie da się jechać po wybojach.


                  A gdzie producent zaznaczył że Evo to wózek miejski?? Ja mam Mutsy single spoke (koła pompowane) i jeździmy po lesie, byliśmy nad morzem. Nikt nie zaznaczał że to wózek terenowy.
                  • qqina Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 14.04.14, 17:32
                    gosia-mamaantosia napisał(a):
                    > A gdzie producent zaznaczył że Evo to wózek miejski?? Ja mam Mutsy single spoke
                    > (koła pompowane) i jeździmy po lesie, byliśmy nad morzem. Nikt nie zaznaczał ż
                    > e to wózek terenowy.
                    Ale dlaczego mnie atakujesz? ;)
                    O wózkach serii evo, exxo czy ego panuje opinia, że to wózki miejskie, kompaktowe, małe i lekkie.
                    Nie jestem fanką kół pompowanych, koła piankowe wg mnie się świetnie sprawdzają, ale każdy kupuje to, co mu pasuje. A jak nie pasuje, to można wózek sprzedać, oddać; cokolwiek.
                    • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 14.04.14, 22:41
                      qqina napisała:

                      > gosia-mamaantosia napisał(a):
                      > > A gdzie producent zaznaczył że Evo to wózek miejski?? Ja mam Mutsy single
                      > spoke
                      > > (koła pompowane) i jeździmy po lesie, byliśmy nad morzem. Nikt nie zaznac
                      > zał ż
                      > > e to wózek terenowy.
                      > Ale dlaczego mnie atakujesz? ;)
                      > O wózkach serii evo, exxo czy ego panuje opinia, że to wózki miejskie, kompakto
                      > we, małe i lekkie.
                      > Nie jestem fanką kół pompowanych, koła piankowe wg mnie się świetnie sprawdzają
                      > , ale każdy kupuje to, co mu pasuje. A jak nie pasuje, to można wózek sprzedać,
                      > oddać; cokolwiek.

                      A w którym momencie Cię zaatakowałam? Bo nie bardzo mogę się doszukać.....
              • Gość: kama11 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 25.04.14, 11:56
                ...no właśnie zupełnie się nie zgadzam, proszę Drogie Panie czytajcie ze zrozumieniem. To, że wspominam o małej budce, to chęć podzielenia się z innymi również uwagami na temat tego wózka. Jednak w mojej SUBIEKTYWNEJ ocenie nie jest to wada, z którą nie da się żyć :) Tak jak pisałam powyżej nie ma wózków bez wad, więc w porównaniu z całą masą zalet oceniam ten wózek bardzo dobrze! A co do amortyzacji, to dla mnie to nie jest ona minusem, bo wiem czego mogę oczekiwać decydując się na zakup wózka na piankowych kołach. Proszę założycielkę wątku o rozumne czytanie i ograniczenie zbędnych nic nie wnoszących uwag do komentarzy innych. I pozdrawiam oczywiście :)
                  • Gość: kama11 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 25.04.14, 13:50
                    To jeszcze oprócz rozumnego czytania polecam zapoznać się ze znaczeniem słowa obiektywny i subiektywny:) Pani osobista ocena zawsze jest subiektywna, w celu uzyskania oceny obiektywnej proszę przeprowadzić ankietę wśród innych użytkowników:) Na forum każdy oczekuje rzetelnych komentarzy, a nie przekonywania do swoich racji "jedynych i słusznych". Więcej dystansu do siebie i tematu wózkowego;)
                    • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 25.04.14, 14:05
                      Wiem co znaczy słowo obiektywny. Moja opinia jest obiektywna bo wydałam ją na podstawie własnych doświadczeń, doświadczeń kilku innych osób z którymi mam kontakt a mają (lub miały) Evo, oraz na podstawie tego co mówił mi sprzedawca gdy zmieniałam Evo na standardowego Mutsy (jego opinia była opinią kilkunastu osób które sprzedawały prawie nowe -kilkumiesięczne Evo jeszcze na gwarancjach i wymieniały wózki na inne). Więc moja opinia i to co piszę to obiektywna opinia ukształtowana na własnych i innych doświadczeniach :) Jak chcesz nazwij to ankietą :)
                      Tak czy inaczej najważniejsze że jesteś zadowolona bo o to chodzi. Są osoby które kupują wózki za 500 zł 3w1 i też są zadowolone. Są tacy którym do zadowolenia jest potrzebny wózek za 7 tys zł. I dobrze. Jest kolorowo. Niech każdy ma co lubi :) Mimo wszystko zakłądając wątek chciałam uczulić na pewne rzeczy na które ja zakupując evo nie zważałam. (z braku doświadczenia i dlatego że widzieć nie chciałam :))Każdą moją wątpliwość sprzedawca rozwiewał- dziś wiem że to co mówił to w większości były brednie bez pokrycia. A każdy podejmie decyzję słuszną dla siebie :)

                      Miłego dnia!:)
                      • qqina Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 26.04.14, 10:14
                        Opinia nigdy nie jest obiektywna, bo to jest opinia. Za słownikiem języka polskiego:
                        "1. «przekonanie o czymś, pogląd na jakąś sprawę»
                        2. «sposób, w jaki oceniają kogoś inni»
                        3. «orzeczenie specjalisty na jakiś temat»"
                        Obiektywizm zaś:
                        "1. «przedstawianie i ocenianie czegoś w sposób zgodny ze stanem faktycznym, niezależnie od własnych opinii, uczuć i interesów»
                        2. «w ontologii: pogląd, zgodnie z którym przedmiot poznania istnieje poza podmiotem poznającym i niezależnie od niego; w aksjologii: stanowisko, które przypisuje wartościom istnienie niezależne od świadomości»".
                        To tak gwoli ścisłości :)

                        Twoja opinia była/jest subiektywna, ale nikt Ci jej nie broni. Ot, kolejne zdanie w temacie.
                    • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 25.04.14, 14:09
                      A.... jeszcze chciałam dodać że poza moim Mutsy zakupiłam nowego Stokke :) Jest cudowny! (żeby nie było że uparłam się na świetność Mutsy ) Niestety na spacery do lasu się średnio nadaje więc mam i Mutsy i Stokke- w zależności od tego gdzie się wybieramy :) Polecam go tak samo mocno jak Mutsy Single Spoke choć to 2 zupełnie różne wózki :)
    • edek.z.krainykredek Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 23.04.14, 05:27
      oj tam dziewczyny przesadzacie, evo nie jest az takie zle. KAŻDY, podkreślam każdy wózek coś ma na nie, mi też się nie podoba daszek w mutsy ale po pierwsze i tak wolę jak dziecko jeździ z odsłoniętym daszkiem, po drugie, właśnie... nie wyobrażam sobie ciągle zakrywać dziecka daszkiem. Dziecko ma oglądać świat a nie byc chowane. Jeśli pada - jest folia, wieje czy śnieg- też może być folia, poza tym jak szaleje pogoda ja wolę zostać w domu. A na słońce jest przedłużana budka diono/sunshine kids, kiddopotamus, maclarena lub nawet daszek x-landera, ale ten jest mniejszy, nie polecam aż tak; jest alternatywnie doczepiany daszek teutonii, który bardziej do dołu przysłania niż na długość, jest też do kupienia na allegro osłona na dwóch sznurkowych prowadnicach co ja można w każdym kierunku ułożyć (od góry, bokiem..), no i oczywiście parasolka :-) Mutsy też ma moskitierę przeciwsłoneczną do evo/igo. Tyle w kwestii małego daszku.

      Koła - niestety piankowe trzęsły, trzęsą i będą trząść. no nie da się inaczej, czy mutsy czy srutsy, taka ich specyfika. Można założyć opony pompowane na tylną ośkę. poza tym żeby mieć najlepszą amortyzację należałoby mieć stelaż krzyżowy, ale ten to jest dopiero ciężki więc coś za coś.

      poza tym mi osobiście bardzo podoba się design evo, sorry, ale dużo wóżków jest podobna do siebie, evo choćby przez design kół wyróżnia się, stelaż, materiały, kosz na zakupy... podobają mi się. niedługo pokombinuję coś na ten kosz, jakąś pokrywę, żeby bylo dyskretniej, coś jak kosz w joolzie. Podobają mi się zakrywane, w evo aż się prosi żeby coś takiego zrobić. podnoszony podnóżek też jest bardzo na plus. Dziecko nie zjeżdza jak w niektórych spacerówkach.

      no i łamana rączka - super sprawa, podbijanie dzięki temu jest bardzo łatwe. Jak kto woli, ja nie cierpię teleskopowych. a większość ma wysuwane.

      jak coś jeszcze mi wpadnie do głowy napiszę :-)
      • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 23.04.14, 09:54
        Fajnie że jesteś kreatywna, tu doczepisz, tam doszyjesz tu dokombinujesz, dokupisz i doczepisz. Ja nie mam na to ani czasu ani chęci. Nie kupuję wózka po to żeby go potem przerabiać. Ideałów nie ma ale wybieram to co mi najbardziej odpowiada. Evo nie wyróżnia się niczym specjalnym stylistycznie. Mnóstwo wózków wygląda podobnie ... Dla mnie łamana rączka odpada. Mam teleskopową i nie mam problemów z podbijaniem-żadnych
        Niestety nie zawsze jak hula wiatr można siedzieć w domu. Czasem trzeba wyjść. Wtedy taka płytka budka jak w Evo to dramat. Chcesz żeby dziecko podziwiało świat a zakrywasz je folią?? Mój synek się buntuje jak zakładam folię bo wtedy nic nie widzi. Budka w moim Mutsy Single Spoke jest obszerna i spełnia swoje zadanie bez folii. Jak jej nie potrzebuję to ją składam. Ale jest jaka być powinna
        Ale każdy lubi co innego :)
        • qqina Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 23.04.14, 20:09
          A Ty w ogóle masz wózek evo? :)
          Btw - dla mnie było ważnych kilka elementów, których inne wózki nie miały. Szukałam przede wszystkim wózka lekkiego i składającego się do niewielkich rozmiarów. Evo spełnia te kryteria bardzo dobrze.
          Dla mnie to idealny wóz dla mojego dziecka.
              • Gość: krisa Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 24.04.14, 23:25
                Odrobinę współczuję 'gosia-mamaantosia' że od roku siedzi na tym forum i wypisuje negatywy o evo mimo że już go nie ma:) Dodatkowo tak zaciekle atakuje tych którzy mają nieco inne zdanie... Może lepiej zająć się czymś bardziej produktywnym? Ja sama jako użytkująca ten wózek od ponad półtora roku skłaniam się ku opinii, że jest całkiem fajny i funkcjonalny. Ma wady jak każdy inny ale nie ma wózków idealnych jak zauważył ktoś powyżej. Ja jestem z niego bardzo zadowolona.
                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.04.14, 23:29
                  Gość portalu: krisa napisał(a):

                  > Odrobinę współczuję 'gosia-mamaantosia' że od roku siedzi na tym forum i wypisu
                  > je negatywy o evo mimo że już go nie ma:) Dodatkowo tak zaciekle atakuje tych k
                  > tórzy mają nieco inne zdanie... Może lepiej zająć się czymś bardziej produktywn
                  > ym? Ja sama jako użytkująca ten wózek od ponad półtora roku skłaniam się ku opi
                  > nii, że jest całkiem fajny i funkcjonalny. Ma wady jak każdy inny ale nie ma wó
                  > zków idealnych jak zauważył ktoś powyżej. Ja jestem z niego bardzo zadowolona.

                  Zaglądam tu tylko jak dostanę powiadomienie na @ że jest coś nowego :) Nie wypowiadam się na innych forach, blogach itd :) Więc współczucie zbędne :P
          • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 23.04.14, 21:38
            qqina napisała:

            > A Ty w ogóle masz wózek evo? :)
            > Btw - dla mnie było ważnych kilka elementów, których inne wózki nie miały. Szuk
            > ałam przede wszystkim wózka lekkiego i składającego się do niewielkich rozmiaró
            > w. Evo spełnia te kryteria bardzo dobrze.
            > Dla mnie to idealny wóz dla mojego dziecka.

            No teraz to zaświeciłaś bez dwóch zdań :)
      • Gość: kola Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 21.06.15, 22:23
        Evo to normalne mutsy😊 tylko nowszy model. Nowszy i nowocześniejszy w konstrukcji i designie. Powiem tak - na plaży nie poradzi sobie żaden wózek, evo jest na tyle uniwersalny że super sprawuje się w ciasnych alejkach w supermarkecie jak i na polnych drogach. Tu i tam przetestowałam. Swietnie się składa i jest lekki. Amortyzacja ok. Dla dziecka bardzo wygodny. Polecam, jak dla mnie ciężkie mutsy na pompowanych kołach to przeżytek.
        • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 22.06.15, 09:21
          No niestety nie do końca masz rację. Ten "nowocześniejszy" wg Ciebie wózek był produkowany razem z Single Spoke i Light (nie wiem czy dobrze napisałam- chodzi o 4ridery) I jak wybierałam wózek dla naszego Antka to skusiłam się ceną. BŁĄD! Możesz wyjaśnić dlaczego ten nowszy, nowocześniejszy, wspanialszy Evo jest tak dużo tańszy od tradycyjnych Mutsy? Żeby było taniej trzeba na czymś zaoszczędzić przy produkcji. I w wypadku Evo Mutsy pojechało po jakości.

          Ale najważniejsze że jesteś zadowolona :)
          • mikah01 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 22.06.15, 21:26
            Mutsy Evo jest nowocześniejszy, jest produkowany od 2012 a Mutsy 4rider od 2006r, Evo tak naprawdę jest unowocześnieniem Transportera. W zamian za 4rider wszedł Mutsy Igo.
            Każdy wózek ma swoje zalety i wady, ale nie uważam że Evo jest tandetniejszy od 4 rider, 4 rider nadaje sie lepiej na Polskie dziurawe drogi a Evo jest dużo łatwiejszy w prowadzeniu. Wszytko zależy od tego do czego bedziemy wykorzystywać wózek, czy na spacery w mieście czy na leśne drogi. W teren nadaje się najbardziej Urban Rider.
            • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 22.06.15, 22:09
              A skąd taka różnica w cenie? Dlaczego taki wspaniały, nowoczesny wózek jest tyle tańszy?

              Transportera trzeba było poprawić więc jest evo... 4rider był produkowany z niewielkimi zmianami tak wiele lat i tak wiele kolorów i kolekcji na nim wychodziło- nie bez powodu. W firmie w której kupowałam mojego 4ridera powiedziano mi że oni Evo nie sprzedają bo jakość jest tak słaba że nie daliby na niego gwarancji (wózek używany) poza tym ludzie ponoć nie pytają o evo...

              Miałam i Evo i 4ridera. Wcale nie jest tak że evo się prowadzi łatwiej. Łamana rączka nie może się równać z teleskopową- różnic jest ogrom. Ogólnie mając porównanie bez zastanowienia wybrałabym jeszcze raz 4ridera (mojego evo sprzedałam bez mrugnięcia okiem- a kupowałam nowego w sklepie) Mój 4rider (którego kupiłam w świetnym stanie) uwielbiam!
              • Gość: kola Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 24.06.15, 00:06
                No to może trzeba pozostać przy swoim zdaniu i innym pozwolić na to samo - do założycielki wątku. To jakaś paranoja po każdej dobrej opinii o Evo negować i podważać argumenty innych. Sama widzisz przewagę dobrych komentarzy. Musisz mieć jakąś traumę po tym wózku... Szczerze współczuję. Nie zdecydowanym polecam evo i zdanie się na opinie tych którzy faktycznie ten wózek użytkują. Poza tym wystarczy rozejrzeć się wokół ile jeździ evo a ile starych mutsy. Ja mimo iż mieszkam w dużym mieście dawno ich nie widziałam. No chyba że przyjmiemy że wszyscy użytkownicy evo to zdesperowana biedota której nie starczyło na inny model. Ja swój wózek użytkuję już przy drugim dziecku i wszystko działa bez zarzutów
                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 10:10
                  Starych czyli tych produkowanych jeszcze kilka miesięcy temu?

                  Jakaś znana mi była nazwa mikah.... wpisać w google wystarczy... Mikah11 na allegro to handlarz wózkami!!! :) A znalazłam to przez fotosika- tam jest mikah01..... Weszłam w komentarze. Komentarz nr 5291841755 za Mutsy Transporter, komentarz 5337237168 adaptery do evo... Przykro mi ale opinia handlarza który sprzedaje dany produkt nie jest dla mnie wiele warta. Trzeba trochę pozachwalać w necie żeby potem sprzedać taki najnowszy, najnowocześniejszy wózek :)

                  Pozdrawiam
                  • mikah01 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 18:57
                    Jakim najnowocześniejszym EVO ?
                    Umie Pani czytać ze zrozumieniem ? Napisałam, że jest nowocześniejszy niż 4rider, ponieważ wszedł do produkcji ponad 6 lat po modelu 4rider.
                    Oskarża mnie Pani o stronniczość ale gdzie jest w moim tekście napisane, że którykolwiek z modeli jest najlepszy ? Napisałam tylko, że każdy ma inne zastosowanie i wybór zależy od konkretnej osoby.
                    A muszę Panią zmartwić, że właśnie najwięcej modeli 4rider sprzedaje a nie Evo czy Transporter.
                    A mając 2 dzieci to mam już większość modeli przetestowanych a w przyszłym tygodniu nawet Bugaboo będę miała i czy to jest też źle ?
                • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 10:28
                  Ja jestem osobą która użytkowała Evo :)

                  Każdy ma prawo do swojej opinii. Szanuję. Ale jak czytam niektóre komentarze- niestety nieprawdziwe to zastanawiam się o co chodzi? Wypowiedź pani Mikah bardzo mnie zastanowiła. Co więcej nazwa Mikah gdzieś mi się w oczy rzuciła. Już wiem gdzie- ta Pani już wcześniej tutaj się wypowiadała. Nagle wpada z newsem o najnowocześniejszym evo :D Sprawdzenie kim jest owa pani zajęło mi 2 minuty :) Wpisałam w google Mikah01. Wyskoczył fotosik i mnóstwo zdjęć. Potem przekierowanie na Allegro i wszystko jasne!

                  U nas jeździ mnóstwo wózków Tako- więcej niż Mutsy, Stokke, Emmaljunga. To znaczy że Tako są najlepsze :)

                  Miłego dnia i troszkę dystansu do siebie i wypowiedzi innych. Nikogo nie obraziłam i nie nazwałam biedotą ... Sama skusiłam się na Evo - nie ukrywam że cena miała znaczenie.
                  • mikah01 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 20:21
                    Niech Pani sobie wyobrazi, że również jestem osobą, która używała tych wózków dla swoich dzieci.
                    Mutsy Urban Rider kupiliśmy, ponieważ wszyscy znajomi takie mieli i byli bardzo zadowoleni.
                    Ale skoro mąż pracuje w Holandii to przywieźliśmy sobie taki używany i też innym znajomym.
                    Jak się syn rok temu urodził to się zdecydowaliśmy na 4Rider, ponieważ jest lżejszy od Urban Rider a mieszkamy na 1 piętrze, teraz zmieniliśmy na Evo, ponieważ do mojego firmowego auta Forda fiesty wózek 4rider się kiepsko mieścił - trzeba by było wypinać koła by wsadzić do bagażnika, więc padł wybór na Evo.
                    Dlatego z doświadczenia własnego piszę, że każdy wózek ma inne zastosowanie i nie mogę powiedzieć i nie napisałam tego w moim poście, że jakiś model jest gorszy lub lepszy.
                    Każdy ma zalety i wady. wiadomo że koła piankowe nigdy nie zamortyzują dziur ale dzięki temu jest lżejszy, a znów koła pompowane amortyzują wszystkie nierówności - dlatego właśnie największym zainteresowaniem cieszy się model 4rider ale to do przyszłych rodziców należy decyzja jakie właściwości wózka są dla nich najważniejsze.
                    • Gość: kola Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.ists.pl 24.06.15, 22:00
                      Proszę nie tłumaczyć się, nie warto. Autorka wątku pała jakąś chorą nienawiścią do modelu evo i wszystkich zadowolonych z niego użytkowników 😊 Poza tym nie bardzo rozumiem dlaczego dystrybutor wózków nie może zabrać głosu na forum, tyym bardziej że nie była to absolutnie żadna reklama tylko stwierdzenie faktów. O nowoczesnej konstrukcji i designie pisałam ja... I podtrzymuję, wystarczy zresztą spojrzeć. Zainteresowanym radzę szukać opinii o evo na innych forach - bardziej obiektywnie i bez durnych komentarzy. Albo zaczepić osobę która UŻYWA evo i zapytać. Nie ma jak info z pierwszej ręki.
                      • misz.a Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 02.08.17, 22:22
                        Używam Evo od stycznia 2017 r. i jestem BARDZO BARDZO ZADOWOLONA - mąż, babcie i niania również :) Minęło pół roku i wad nie znalazłam - zależało mi ba wózku, który jest lekki, zwrotny, dobrze prowadzi się po płaskiej utwardzonej powierzchni i w prosty sposób składa do niewielkich rozmiarów. Wszystkie te cechy Evo posiada. Często zaczepiają mnie inne mamy na spacerach i pytają co to za wózek. Fakt, że kosz na zakupy jest dość mały i płytki, ale o tym wiedziałam przed zakupem i nie miało to akurat dla mnie żadnego znaczenia (na zakupy jeżdżę autem, do kosza w wózku rzadko kiedy coś wkładam). Budka jest krótka? Też mi to nie przeszkadza, podczas upałów nie robię dziecku sauny, a podczas ulew nie spaceruję. Dziewczyny każdemu zależy na innych cechach produktu! Naprawdę są osoby, które mogą być z tego wózka zadowolone i pisząc pozytywną opinię nie mają w tym żadnego interesu! Ja serdecznie polecam go miejskim, zmotoryzowanym kobietom, które na dodatek ze względu na swoją drobną budowę bez problemu i niczyjej pomocy same wrzucą i wyjmą wózek z bagażnika :) Pozdrawiam!
                        Ps. Mamy 2017 rok, a Pani rozpoczynająca dyskusję o Mutsy Evo napisała konentarz w 2013 roku - minęły 4 lata, wiec zapewne producent też wprowadził jakieś zmiany od tego czasu :)
                    • gosia-mamaantosia Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 23:09
                      Napisała Pani że Evo jest nowocześniejszy... Nadal nie wiem w czym? Jakie innowacyjne rozwiązania są w Evo? To prawda że 4rider jest cięższy- pisałam o tym. Choć dla mnie waga wózka nie miała żadnego znaczenia.

                      Co do Bugaboo- nie źle. Czemu? Nie mam doświadczenia ale fajny chyba jest- tak twierdzi koleżanka która używa.
              • Gość: lu Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( IP: *.adsl.inetia.pl 12.04.16, 16:25
                Dobrze, że mamy 2016 rok i mutsy evo jest naprawdę dobrym wózkiem :) Evo to nie to samo co Transporter, to dwa różne wózki, o różnej konstrukcji,ciężkości i w ogóle wyglądzie. I ta nazwa "normalne" mutsy, ha ha!Wszystkie modele są "normalne", ale Evo nie ;)Ktoś wcześniej wspomniał, że Igo to to samo co 4rider, to też nieprawda. To kompletnie inne modele.
                • natha20 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.04.16, 17:02
                  Popieram! Rok temu trafiłam na ten temat i totalnie mi namącił w głowie, bo Evo idealnie pasował do moich potrzeb. Jednak ostatecznie los sam ułatwił podjęcie decyzji (korzystna okazja na allegro;) i nie żałuję ani jednej złotówki. Wózek zwrotny, da sie nim obrócić w miejscu. Po złożeniu stosunkowo mały jak na wózek 2 w 1 (u nas po odpięciu kół wchodzi za siedzenie kierowcy). Łatwo sie go prowadzi, sama najczęściej prowadzę go jedną reką i nie ucieka na boki. Ma też jeden z lżejszych stelaży, dzięki czemu nie mam problemu z wnoszeniem go z dzieckiem na 1sze piętro (dla porównania u rodziców mam MC Mura 3 na spaery do lasu i wnieść tego kolosa lub nim obrócić jest znacznie trudniej). Jedyne minusy jakie znalazłam przez 10 miesięcy użytkowania to że na bruku delikatnie postukują przednie koła i budka mogłą by być jeszcze o jeden panel dłuższa - przy pozycji siedzącej jest ok, ale przy siedzisku rozłożonym na leżąco lub półleżąco słońce już może razić małego pasażera (ale ten mankament niweluje parasolka lub pieluszka tetrowa ;)
                  Generalnie udany wózek miejski, nadający się też na spacery w parku na utwardzonej drodze gruntowej. Mi i córeczce więcej do szczęścia nie trzeba, zwłaszcza że można upolować używany w rozsądnej cenie :)
    • moniamarzec85 Re: Mutsy EVO opinie a rzeczywistość :( 24.06.15, 14:23
      ja jeżdżę sobie z moim bobasem wózkiem Joolz Day Quadro w pięknym gołębim kolorze do tego mam idealnie pasującą szarą kołderkę z papillon-shop . pl Jestem zachwycona tym wózkiem, jest bardzo solidnie wykonany i super sie sprawdza przez to ze nie jest duzy, bardzo zwrotny i łatwo się składa, ma bardzo wygodną rączkę pokrytą skórką. mam nadzieje ze nie zajeździmy go i posłuży do następnej ciąży ;) ale jest bardzo solidny, naprawdę polecam!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka