przekładana rączka?

30.10.05, 23:33
Czy przekładana rączka w wózku jest aż tak ważna, ewentualnie możliwość
montowania spacerówki w drugą stronę? Nie wiem na jaki wózek się zdecydować,
bo mały dopiero usiądzie samodzielnie prawdopodobnie w czerwcu może później
albo i wcześniej.
No i jak to wygląda z tą możliwością przełożenia spacerówki na drugą stronę?-
Bo chyba żadna z mam nie robi tego na ulicy(nie walczy z ciężarem)?
No i jak wygląda sprawa z trójkołowcami(nie liczac gondoli bo to już wiem)-
cczy maluch woli patrzeć na świat przed sobą czy też na mamę i tatę?
    • mamaly Re: przekładana rączka? 31.10.05, 09:35
      Przekładana rączka się przydaje, ja nie miałam i bardzo mi jej brakowało.
      Spacerówkę przekładaną miałam i nie przekładałam jej na dworze, przekładana
      rączka się przydaje np. na wiatr (kiedy dziecku wieje prosto w twarz, a dzieci
      tego nie lubią), deszcz, słońce itp

      Dzieci do roku na ogół patrzą na mamę jadąc w wózku, choć pewnie pozycja
      przodem do kierunku jazdy wcale im nie przeszkadza. Bardziej chyba chodzi o
      samopoczucie rodzica, wolą mieć dziecko na oku. Takie dzieci się ślinią,
      ulewają, brudzą, więc lepiej mieć na oku.

      A.
      • niespodziewanka Re: przekładana rączka? 31.10.05, 09:40
        Popieram wózek z przekładana rączką, jak kupowalam wózek był to jeden z
        żelaznych punktów ktore wózek musial spełniać. Uważam, że brak przekladanej
        rączki czyni spacery bardziej uciążliwe.
        Pozdrawiam
    • ajk10 Re: przekładana rączka? 31.10.05, 09:46
      Kiedy kupowałam wózek, ostatnią rzeczą na liście priorytetów była przekładana rączka. Ale wózek, który wybrałam ją miał i teraz uważam, że jest to jedna z najważniejszych rzeczy! Tak jak napisałaś, przekładanie całej spacerówki na ulicy jest raczej karkołomne, poza tym w czasie spaceru, np. przy zmiennym wietrze trzebaby robić to często. A z przekładaną rączką możesz robić to tak często jak Ci sie podoba. Ja osobiście nie znosiłam parasolek od słońca, ciągle musiałam je zginać, przesuwać, obracać a i tak słońcie ciągle było pod takim kątem, że nigdy nie udawało mi się dziecka dobrze osłonić. Może to mój indywidualny problem ;-), ale z przekładana rączka zawsze moge ustawić wózek tak, żeby dziecku słońce nie świeciło w twarz. Tylko, że w trójkołowcach, o których piszesz chyba nie ma przekładacnych rączek, bo wtedy trzeba by jechac z dwoma kółkami do przodu, a tym pojedynczym z tyłu. Spotkałam się z opinią, że w spacerówce dziecko nie chce jechac twarzą do prowadzacego, bo mu zasłania "świat", ale moje dziecko (rok i 8 m-cy) nie robi z tym problemu, przy ostrynm słońcu czy wietrze obracam wózek i już. Ale to na pewno kwestia indywidualna. Niestety, spacerówkę z dzieckiem obróconym w strone prowadzacego pcha się ciężej, bo punkt ciężkości jest dalej (przynajmniej moją - Teutonia Mistral),. Reasumując uważam, że przekładana rączka jest bardzo użyteczna, i gdybym kupowała nowy wózek to na pewną z taką rączką, ale jeżeli koniecznie chcesz trójkołowiec, to bez niej sobie też poradzisz :-)
      • agunek1 Re: przekładana rączka? 31.10.05, 11:00
        Tak jakpoprzedniczki pisały, przekładana rączka jest bardzo ważna. Można
        również z dzieckiem sobie rozmawiać. W trójkołowcach nie ma przekładanej rączki
        ale jest przekładane oparcie np. w haucku.
        • wangosia Re: przekładana rączka? 01.11.05, 12:54
          A czy prowadzenie takiego wózka jest tak samo łatwe w każdej pozycji rączki?
          Czy są wózki w których przełożenie rączki nie zmienia środka ciężkości wózka ?
          W moim wózku ( wychamet breaker) po przełożeniu rączki wózek jest niezdolny do
          manewrowania. Zastawnawiam się teraz nad prawdziwą spacerówką i chciałabym mieć
          tą przekładaną rączkę, ale boję się że znowu natrafię na ten sam mankament.
          Macie jakieś doświadczenia?
          • mamaly Re: przekładana rączka? 01.11.05, 13:48
            hej,

            generalnie inaczej może sprawa wyglądać w wózkach na klasycznych stelażach
            (emmaljunga edge, teutonia mistral, jędroch)

            Nie wiem jak to jest w wychamecie, ale moja sąsiadka miała podobny wózek i nie
            dało się go prowadzić po przełożeniu rączki, kiedy dziecko siedziało przodem do
            kierunku jazdy. Czy tak jest w wychamecie ?

            W wózkach z przekładanym siedziskiem trudniej prowadzić wózek kiedy dziecko
            siedzi przodem do prowadzącego, bo środek ciężkości przesuwa się do przodu i
            jest to normalne. Ja miałam emmaljungę (stelaż klasyczny) z przekładanym
            siedziskiem i w ten sposób było trudniej wózek prowadzić, ale było to
            nieziemsko łatwe w porównaniu do wózka sąsiadki z dzieckiem siedzącym przodem
            do kierunku jazdy.

            W wózkach na klasycznych (krzyżowych) stelażach środek ciężkości przesuwa się
            tylko do przodu i do tyłu. W wózku sąsiadki ja miałam wrażenie, że on się
            przesuwa jakoś do dołu, tak jakby ktoś ten wózek przykleił do ziemi.

            nie wiem czy ta zasada ma jakiekolwiek zastosowanie ogólne.

            A.



            • agunek1 Re: przekładana rączka? 01.11.05, 17:35
              mamaly napisała:

              >
              > W wózkach z przekładanym siedziskiem trudniej prowadzić wózek kiedy dziecko
              > siedzi przodem do prowadzącego, bo środek ciężkości przesuwa się do przodu i
              > jest to normalne. Ja miałam emmaljungę (stelaż klasyczny) z przekładanym
              > siedziskiem i w ten sposób było trudniej wózek prowadzić, ale było to
              > nieziemsko łatwe w porównaniu do wózka sąsiadki z dzieckiem siedzącym przodem
              > do kierunku jazdy.
              >
              > W moim HAUCKu dobrze się prowadzi zarówno kiedy dziecko jedzie przodem jak i
              tyłem do kierunku jazdy
              • mamaly Re: przekładana rączka? 01.11.05, 20:16
                być może haucki są inaczej zbudowane.

                W moim wózku jak siedzisko spacerówki było zamontowane z dzieckiem siedzącym do
                prowadzącego to dziecko siedziało dalej ode mnie i to zmienia środek cieżkości.
                Może w hauckach siedzisko jest jakoś bardziej centralnie i dziecko siedzi
                niezależnie od pozycji spacerówki w takiej samej odległości od prowadzącego,
                więc jest to możliwe, że nie ma wpływu na jakość prowadzenia.

                Mój wózek również dobrze się prowadziło niezależnie od pozycji spacerówki,
                tylko, że w pozycji przodem do kierunku jazdy łatwiej, ale nie oznacza to
                jeszcze, że w przeciwnym kierunku trudno.

                Miałam porównanie do wózka sąsiadki, bo nasze dziewczyny czasem się chciały
                zamienić. Dla mnie wózek sąsiadki nie nadawał się do prowadzenia, po moim było
                mi koszmarnie cieżko, za to sąsiadka się zachwycała jak mój wózek sam pięknie
                jedzie.

                Pozdrawiam,

                A.
            • wangosia Re: przekładana rączka? 02.11.05, 09:13
              Dokładnie tak. Dzięki za odpowiedź.
          • ajk10 Re: przekładana rączka? 01.11.05, 15:36
            Mam Teutonię Mistral, z dzieckiem w pozycji twarzą do mnie jest na pewno ciężej pchać i skręcać, ale da się normalnie jeździć. Na pewno zdecydowanie wygodniej jest w pozycji klasycznej spacerówki, dziecko obracam do siebie tylko jak jest wiatr albo słońce świeci prosto w oczy
            • grzalka Re: przekładana rączka? 01.11.05, 18:30
              Moje bliźniaki jeżdża wózkiem Mikado z przekładaną rączką i bardzo się ta
              funkcja przydaje- rączka jest przekładana kilka razy w ciągu spaceru. Ale fakt,
              że z rączką za plecami dzieci wózek prowadzi się ciut ciężej (zwłaszcza
              podjeżdżanie po krawężnik) - chociaż generalnie prowadzi go się łatwo.

              Dla córki miałam trzy wózki, wszystkie bez przekładanej rączki, radziłyśmy sobie
              z rażącym słońcem montując parasolkę
              • diara Re: przekładana rączka? 02.11.05, 10:07
                No właśnie też mnie nutruje ta przekładana rączka. przymierzam się do kupna baby dreams smart z przekładaną rączką, ale nie wiem jak sie będzie prowadził ten wózek. Dla starszego synka miałam wózek dwufunkcyjny. Jak była gondolka to prowadził sie nawet w miarę, ale jak przerobiłam na spacerówkę to zwyczajnie już się na dało jechać. Teraz chcę kupić jakiś lepszy wózek, spacerówkę.
                Ostatnio widziałam kobietę pchającą bd smart i wjeżdzała na krawężnik tyłem. Teraz się zastanawiam czy tak ciężko jej było wjechać przodem, czy robiła to z innego powodu? Bo jeśli z przełozoną rączką są trudności z wjechaniem na krawężnik, to ja dziękuję za taki wózek. Po co się męczyć? Wiecie coś o tym wóżku?
                • adanko77 Re: przekładana rączka? 02.11.05, 10:27
                  czesc diara, ja tez zastanawiam sie nad tym wozkiem-a wlasciwie ta przekladana
                  raczka mnie do niego ciagnie. Czytalam wiele opinii o tym ze jak sie przelozy
                  raczke to sie zmienia punkt ciezkosci i gorzej sie prowadzi. Ale mysle sobie,
                  ze wole aby mi sie gorzej jechalo czy podjezdzalo pod kraweznik niz zeby dzieku
                  wial wiatr czy swiecilo slonce.
                  • agunek1 Re: przekładana rączka? 02.11.05, 12:04
                    Jeśli chodzi o wóżki trójkołowe (wszystkie) to czasami jest problem z podjazdem
                    (takim na schodach). Ale niektóre wózki mają szerszy rozstaw kół tylnich i
                    zwykłymi podjazdami się nie wjedzie ani zjedzie.
                  • diara Re: przekładana rączka? 02.11.05, 21:19
                    Hej! A oglądałaś ten wózek na żywo? Ja właśnie dziś po południu byłam w sklepie i dokładnie go sobie obejrzałam. Wóżek mi się podoba, ale chyba zrezygnuję i poszukam coś innego. Rzeczywiście jak się przełoży rączkę to okropnie ciężko go podnieść. A próbowałam pustym wózkiem. Jak jeszcze zapakuje się dzidziusia to dopiero moze być kłopot. No i znowu jestem w kropce. Poza tym wózek jest dośc ciężki i dość sporo miejsca zajmuje po złożeniu. Ja niestety muszę szukać dalej. Teraz zastanawiam się nad graco ultima, ale muszę go obejrzeć. Akurat dziś w sklepie go nie mieli.
                    • diara to było do adanko77 02.11.05, 21:21
                      diara napisała:

                      > Hej! A oglądałaś ten wózek na żywo? Ja właśnie dziś po południu byłam w sklepie
                      > i dokładnie go sobie obejrzałam. Wóżek mi się podoba, ale chyba zrezygnuję i p
                      > oszukam coś innego. Rzeczywiście jak się przełoży rączkę to okropnie ciężko go
                      > podnieść. A próbowałam pustym wózkiem. Jak jeszcze zapakuje się dzidziusia to d
                      > opiero moze być kłopot. No i znowu jestem w kropce. Poza tym wózek jest dośc ci
                      > ężki i dość sporo miejsca zajmuje po złożeniu. Ja niestety muszę szukać dalej.
                      > Teraz zastanawiam się nad graco ultima, ale muszę go obejrzeć. Akurat dziś w sk
                      > lepie go nie mieli.
                      >
    • adanko77 Re: przekładana rączka? 02.11.05, 21:35
      hej, ja na poczatku bylam tym wozkiwm wrecz oczarownan ale powoli tez zmieniam
      zdanie-boje sie ze to po prostu tandeta i pokrotkim czasie sie rozwali. Moj
      nowy pomysl to pp atlantico lub a3(jest nawet lzejszy). No ale brak w nich
      przekladanej raczki a ja bym chciala ten wozek miec dla noworodka i
      przynajmniej na poczatku go wozic twarza do siebie. Jeszcze nie wiem co zrobie.
      Aha, graco tez biore pod uwage-ultima plus mi sie podoba ale nie wiem czy
      bedzie dobry dla takiego malucha. Pozdrawiam

      • diara Re: przekładana rączka? 03.11.05, 09:09
        No właśnie ja też chcę dla malutkiego dziecka. Mam w domu gondolkę po starszym synku, ale jest beznadziejna, fatalnie się prowadzi i chciałabym jak najszybciej przełożyć dzidziusia do spacerówki. Też na początku bd smart wydawał mi się idealnym rozwiązaniem, zwłaszcza ta rączka. A graco ultima ma wkładkę dla noworodka, więc moze się nada. Szkoda tylko że nie da się wozić dziecka twarzą do siebie. Peg perego z kolei jak dla mnie są za drogie. Ja już sama nie wiem co zrobie, bo każdy wózek który mi się spodoba i później go oglądam ma jakiś mankament. Czy znajdę taki jaki mi odpowiada? A może takiego nie ma? Chciałabym wózek lekki, koła średniej wielkości (jak grco ultima), żeby po złożeniu zajmował mało miejsca i zmieścił mi się do samochodu, zeby się dobrze i wygodnie prowadził. I oczywiście musi być wygodny dla małego dziecka. Mile widziana przekładana rączka.
        A kiedy ma się urodzić twoje maleństwo?
        Mój synek będzie w styczniu. Wózek planuję kupić moze w lutym lub marcu, nie wiem zalezy kiedy śniegi stopnieją. Po śniegu i tak nie będę chodzić na spacery, najwyżej koło domu, to wyciągne moją starą gondolkę.
        • adanko77 Re: przekładana rączka? 03.11.05, 09:45
          czesc diara-widze ze mamy te same wymagania co do wozkow. Ja tez koniecznie
          chce lekka spacerowke (mieszkam na 4 pietrze bez windy), do ktorej dokupilabym
          nosidlo deltima. Moj synek ma sie urodzic w lutym, wiec mysle, ze nie wczesniej
          niz w marcu bedziemy chodzic na spacerki. Ja tez wolalabym wozek tanszy, le
          obawiam sie ze wlasnie przez ta wage bedzie to trudne. Tez czasami mysle, ze
          juz nie kupie wozka. Ehh, moze razem uda sie cos znalezc?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja