oliwe
13.09.07, 21:17
Jak rozwiązałyście wózkowy problem i waszych nieco starszych już
dzieci?
Ja pozbyłam się ciężkiego wózka bo źle się już prowadził z
półtoraroczniakiem i kupiłam inglesinę tripa bo: jest lekki, mały po
złożeniu - parasolka ale rozkłada się oparcie o podnosi podnóżek.
Jednak jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. To był
niewypał bo ani się w nim dziecko nie mogło wygodnie zdrzemnąć ani w
sumie nie był taki lekki a prowadziło się go koszmarnie.
Kupiłam więc naprawdę leciutkiego maclarena volo i okazał się
wspaniały, uwielbiam ten wózek! Podnoszę leciukto jedną ręką za
drugą prowadzę po schodach dziecko, prowadzi się lekiuteńko, super
podbija - no rewelacja. Ale obawiając się jesiennej słoty i zimy
kupiłam też chicco ct 04 i niestety jest okropny, może byłby niezły
przy lżejszym dziecku ale z dwulatkiem idzie topornie. Doszłam do
wniosku, że nic z takich wózków, które nadają się na zimę nie są
przeznaczone dla cięższych dzieci.