tijuana2
14.02.08, 12:22
Witajcie,
przeczytałam już wszystkie posty na ten temat od początku 2007 i
oczywiście nadal mi się nie wyklarowało, ale nurtują mnie 2 kwestie
i mam nadzieję, że pomożecie mi je rozwiązać.
Jako główne różnice (i jednocześnie - zalety XLR) pomiędzy tymi
dwoma modelami są wymieniane: 1. szerokość siedziska i 2. okrycie na
nóżki. Super.
Jeśli chodzi o szerokość siedziska, to opinie są takie, że dla
malucha jest lepszy (moje dziecię ma 8 m-cy), wygodniejszy i że na
dłużej wystarczy. Jednak nie daje mi spokoju fakt, że tak naprawdę
im dziecko jest starsze, tym bardziej dążymy do kupienia coraz to
mniejszego i lżejszego wózka. Przecież 2-latkom kupujemy juz modele
Quest, Volo, Triumph itp. a one mają siedzisko porównywalne z XT,
albo i mniejsze. Czy te modele chowacie zupełnie do szafy na okres
zimy, czy może jednak węższe siedzisko wcale nie jest wadą i
spokojnie 3-latek może sobie w nim popylać i krzywda mu się nie
dzieje, nawet w kombinezonie? Mój maluch spokojnie mieści się i w
XT, nawet w grubym misiu, problem będzie za rok, wiem. Ale skoro
Volo jest dla starszego ok, to dlaczego nie XT?
Druga sprawa to okrycie na nóżki. Nie jest to polarowy czy wełniany
śpiworek, tylko takie okrycie - ono chyba ochrania tylko od
bezpośredniego wiatru, trochę pewnie ociepla temperaturę w środku,
ale na mój gust to tam i tak się prosi otulenie dziecka kocykiem lub
właśnie polarowym śpiworkiem. Czy nie? Może nie, no sama nie wiem.
Właścicielki XLR - czy jak chodzicie sobie np. między półkami w
sklepach, to nie macie wrażenia, że wolałybyście trochę mniejszy
wózek? Na lato i do centrów handlowych (a ja ich nie unikam), to
chyba XT jest taki zgrabniejszy, ale mam wątpliwości co do przyszłej
zimy. Może lepiej "przemęczyć" się trochę z cięższym XLR, żeby
spokojnie obsługiwał zimy, a za jakiś czas dokupić np. Questa czy
Volo typowo na centra handlowe i lato? No chyba, że XT też spokojnie
zimy obsługuje i te dodatkowe 3cm wcale mu nie umniejszają?
A szlag by to trafił...