territta
27.02.08, 19:56
Dziś przyszedł Maclaren Quest 2008. Mój kolorek black/scarlet.
No i chyba mam pecha :(((
Obejrzałam wózek dokładnie i okazuje się, że prawy hamulec jest poluzowany,
tzn. działa, ale tak się majta, jakby miał zaraz odpaść, bo nit, który mocuje
tą plastikową część do metalowej jest za luźno zamocowany.
Obejrzałam wózek dokładnie i dwa inne nity (te od rozkładania oparcia)też się
jakoś ruszają :(
Ten od hamulca to na pewno tak nie powinien być, bo w poprzednim Queście
wszystko było OK, a te dwa od oparcia, to nie wiem. Może po prostu takie są.
Dzwoniłam do Happy Baby i mam jutro zadzwonić do serwisu. Podobno wysyła ise
kurierem na ich koszt. Ale... znów będę musiała czekać na wózek. Normalnie sie
załamię :(((((
Jak myślicie, dadzą mi nowy czy będą naprawiać? Bo w ogóle go nie użyłam,
tylko wyjęty z opakowania, metki zerwane i córka raz posadzona. CHolera, nie
chcę napraw, bo nawet tym wózkiem nie jeździłam - kupiłam uszkodzony! Chcę,
zeby mi nowy przysłali. Bez przesady - to nie jest wózek za 150zł z
hipermarketu! Od tej marki czegoś się wymaga.
Buuuuuuuuuuuuuuuuuu :(((