anusia_kra
17.06.08, 10:00
Byłam przy okazji w Nowym Targu i wiadomo mania wózkowa zaciągneła mnie do
sklepu p. Bargieła sprzedawcy Titanium Spider. Chciałam oglądnąć te Marsy
(jako ew wózek do marketu) i parasolki stop UV.
Na wejściu problem jakieś 5 sporych schodów w środku, wiadomo obróciłam wózek
i zaczełam go wciągać po schodach i w momencie gdy nie bez trudu zdołałam sie
wgramolić pani władca-sprzedawca poinformowala mnie, że UWAGA z wózkami nie
wpuszczamy!!! Na moje nieśmiałe protesty, że dziecie śpi i wózka nie dam rady
zostawić na zewnątrz pani pozostała nieugięta do momentu kiedy weszła druga
pani i spazmatycznie wrzeszcząc zarządała żebym ABSOLUTNIE NIE RUSZAŁA SIĘ Z
MIEJSCA BO POBRUDZE WSZYSTKO. Szok, szok, szok!!!!!!!!!!
Poczułam się jak jakas conajmniej brudaska-żebraczka taskająca puszki i
makulature na starym złomie a nie jak mamusia pachnącego dzieciaczka w wózku
mytym gruntownie przynajmniej raz na tydzień. Dodam, ze wózkiem wjeżdzam
wszędzie nigdy nie zostawiam dziecka na zewnątrz i nigdy nie zdazyło mi sie
cos podobnego (moze ze 2 razy pani poprosiła o pozostawienie wózka przy wejsciu).
Na dokładke podczas mojej krótkiej wizyty w sklepie pani nr 2 załatwiała
potencjalna reklamacje tonem zbywajaco-odrazajacym.