Brevi B-light dla roczniaka?

25.08.08, 20:05
Nadal poszukuję parasolki dla rocznej córki. Nie lubi siedzieć w
wózku, woli dreptać, o spaniu ani mowy nie ma. Chciałabym coś
lekkiego, ale dość obszernego żeby jesienią i zimą (pomijając śniegi
bo tego żadna parasolka nie sforsuje) dało się małą zamontować w
kombinezonie. Dopatrzyłam się b-lighta na allegro, może taki? A może
macie inne propozycje? Chciałabym, żeby było w miarę bezawaryjne,
nie musi się rozkładać do spania. Taka typowa przewozówka, bo jednak
nawet z przystanku ciężko córę tachać na biodrze. Poradźcie coś
proszę. Aha i jeszcze jedno, cena do 250 zł. Przejrzałam forum
trochę i głównie polecane modele to chicco, maclareny, z tańszych
baby dreams i haucki. Ale parasolek jest od metra w sprzedaży, może
są użytkowniczki nieco rzadszych wózków, takich jak brevi. Podobnie
było z wózkiem dla niemowlaka, ja pomimo polecanych mutsy, chicco
itp. zdecydowałam się na otutto i nie żałowałam ani minuty.
    • magda79pn Re: Brevi B-light dla roczniaka? 25.08.08, 23:53
      ja mam delti mouse fajny wózek za 100zł !!! tylko niema budki a nie wiem czy ją
      potrzebujesz. Mam go ok 3 miesiące i nic się nie dzieje, wożę w nim 16kg 2,5 latka.
    • magda79pn Re: Brevi B-light dla roczniaka? 25.08.08, 23:56
      zapomniałam dodać że ma duże koła jak na przewozówkę i piankowe raczki co dla
      mnie było ważne, podczas wakacji używaliśmy do niego parasolki a na upartego na
      pewno można kupić budkę na allegro np. nowy daszek fisher price za ok 30zł.Wózek
      jest lekki jak piórko waży ok 4kg.
    • territta Re: Brevi B-light dla roczniaka? 26.08.08, 07:42
      Inesitaa, wiesz co, z tym nielubieniem wózków przez dzieci, które dopiero co
      zaczęly chodzić, to często jest tak, ze po kilku miesiacach im sie odmienia. To
      taki pierwszy zachwyt możliwością przemieszczania się na własnych nóżkach, który
      jednak (przeważnie) mija. Moja córka zaczęła samodzielnie chodzić w wieku 10
      m-cy, a jako roczniak juz zupełnie nie chciała do wózka wsiadać, wszędzie sama.
      Myślałam, ze to koniec wózkowej kariery. Z jednaj strony się cieszyłam i byłam z
      niej bardzo dumna, jednak z drugiej było to uciążliwe, bo wyjście gdzieś z
      maluchem zabierało mnóstwo czasu. A jeszcze jak każdy kamyczek i listek zacząl
      ją interesować... Pewnie wiesz, o czym mówię.
      Ale teraz, tak jakoś od 2 m-cy jest już inaczej :) Córka ma 17 m-cy i chętnie
      podróżuje wózkiem. Sama do niego włazi, każe zapinać sobie pasy ;) Nadal jest
      jak żywioł, ale wózek polubiła na nowo. A na dłuższym spacerze zdarza jej się
      zasnąć.

      Także, lepiej, zeby jednak wózek rozkładał się do spania, choć trochę. No chyba,
      ze na tyle znasz swoje dziecko,ze jesteś przekonana, ze już nigdy nie zaśnie na
      spacerze.
Pełna wersja