hercia83
25.08.08, 21:01
No właśnie, jak to jest ? Kiedy można bez wyrzutów sumienia wozić dziecię w takiej parasolce non stop? Ja bym chętnie sie przesiadła- wiadomo kusi maleńka waga, ale mam dylemat. Mam 9 cio miesięcznego synka, jeździmy bebecarem Vectorem i teraz : - albo zostawić go na zimę i dokupić juz teraz np Inglesinę Trip (lub chicco Multiway - doradźcie , lub cokolwiek innego) na wypady do miasta, albo poczekać do tego wieku kiedy będzie mógł jeździc tylko Buggsterem i kupić Buggstera. Bo jeżeli takie dzieciątko może mieć tylko parasolke np od 1,5 roczku, wolę pierwsze wyjście- nie mogę sobie pozwolić na Buggstera bez sprzedania obecnego wózia. Chodzi mi tez o to, że oglądałam w sklepie parasolki, cybex Topaz, Inglesinę Trip i Pliko p3 i troche przestraszyły mnie oparcia w tych wszystkich wózkach kiedy je porozkładałam i zaczęłam obmacywac każdy kawałek: w niektórych miejscach czuć ten mechanizm w niektórych jest goło i wesoło nawet w Pliko :/ no po prostu inaczej niż w wózku ze sztywnym oparciem, które nie musi byc złożone.Mam nadzieję, że nie zamotałam za bardzo :P Prosze kobietki kochane, napiszcie mi jak to jest, bo już mam mętlik w głowie, przerbiłam już tyle scenariuszy co robic, że z uszu mi paruje. Już spasowałam z buggiem w penym momencie, bo syneczek na boczku sypia i tam by nie dało rady,ale stwirdziłam że w wózeczku jak będzie spał na pleckach nic sie nie stanie, bo tez tak zasypia czasami , poza tym w parasolkach nawet na płasko rozkładanych chyba nie da rady spać na boczku ze względu na konstrukcję oparć w parasolkach. Pozdrawiam i błagam o porady :-)