I jeszcze raz quinny buzz

02.09.08, 22:35
Mam pytanie do użytkowniczek tego wózka jak się sprawuje w praktyce,
czy przednie koło (koła) się nie blokuje podczas jazdy, czy mały
fotelik spełnia oczekiwania dziecka? Mam na myśli wózek głeboki i
spacerówkę.
Ja przymierzałam się do quinny speedy, ale kiedy zobaczyłam go w
sklepie to stwierdziłam, że jest zbyt szeroki (spacewrówka), gondola
wygląda ładnie.Przy pierwszym dziecku miałam quinny freestyle i
byłam bardzo zadowolona, speedy wydaje mi sie przy nim nie tylko
szeroki ale i jakiś taki płytki (spacerówka).
Nie myślałam wcale o buzzie ale ten znowy w rzeczywistości wydał mi
się zgrabny (ja jestem drobnej postury). Bardziej spodobał mi sie 4
kołowy. Niestety o ile gondola jest super, o tyle zawiodła mnie
spacewrówka a właściwie te malutkie foteliki. Ten na mniejsze
dziecko wcale mi się nie podoba, a ten na starsze - ortalionowe jest
już lepsze ale oparcie wydaje mi się krótkie, obawiam się, czy
główka nie bedzie bardzo wystawac.
Może powiecie, że jestem wybredna, ale ta wizyta w sklepie zasiała
we mnie tyle wątpliwości, że mam tylko mętlik w głowie. Chciałabym
byc zadowolona z wózka, może nie licze na taką satysfakcję jak przy
freestyle ale jeżeli już inwestuje, to chciałabym żeby wózek
spełniał moje oczekiwania.
Bedę bardzo wdzięczna za wszelkie sugestie i opinie. Przeczytałam na
tym forum, że buzz z 2007r. jest lepszy niż ten z 2008r. No, ale
czasu się nie cofnie:-) Teraz mamy 2008:-) Pozdrawiam
    • mbw78 Re: I jeszcze raz quinny buzz 03.09.08, 09:47
      Na allegro jest mnóstwo buzzów 2007, zarówno nowych, jak i używanych.
      • cui Re: I jeszcze raz quinny buzz 03.09.08, 15:54
        Wypowiadałam się już na tym forum na temat Buzza. Jestem użytkowniczką modelu z
        2007 roku i nie zamieniłabym go na żaden inny wózek. No może na Maxi Cosi Mura z
        podwójnym przednim kołem, który też bardzo mi się podoba (
        www.poltradewaletko.pl/product.php?id=1293&type=view ).
        Buzz jest polecany dla rodziców, których nie przeraża kubełkowe siedzenie (jest
        ono jak najbardziej fizjologiczne dla dziecka) i ceniących sobie ciekawy wygląd
        i niewielkie gabaryty wózka.

        Rzeczywiście siedzisko modelu 2007 jest większe niż modelu 2008. Mój synek ma
        teraz 1,5 roku i myślę, że ubrany w grubą zimową kurtkę swobodnie zmieści się w
        wózku. Natomiast nie mam pewności czy tak samo byłoby w tym małym siedzisku.

        Jeśli chodzi o koła… Tylne pompowane koła nie sprawiają trudności, gorzej z
        przednim podwójnym kółkiem. U nas zaczęło ono dość szybko blokować się na
        gładkich powierzchniach, takich jak płytki na klatce schodowej czy w
        hipermarkecie. Ponieważ jednak mieliśmy jakiś problem z tylnymi kolami, w
        serwisie wymieniono nam połowę stelaża oraz tylne koła i podwójne przednie
        kółko. To nowe jest już z jakiejś gumy, nie z pianki i nie blokuje się.

        Ogromną zaletą Buzza jest fakt, że składa się do malutkich rozmiarów. Po
        pierwsze stelaż jako chyba jedyny mieścił się bez problemu do mojego bagażnika
        (seat ibiza). Dla kogoś, kto ma duży bagażnik nie ma to oczywiście większego
        znaczenia (mój mąż ma skodę i śmiejemy się, że do bagażnika tego samochodu
        moglibyśmy włożyć Buzza bez składania). Dodatkowo mamy małe mieszkanko i brak
        możliwości zostawienia wózka w schowku/garażu/piwnicy/wózkowni. Złożony stelaż
        przetrzymujemy w mieszkaniu postawiony do pionu, siedzisko oddzielnie.
        Gdybym miała przechowywać inny wózek chyba musielibyśmy się wyprowadzić albo
        przelatywać nad nim, gdyby stał w przedpokoju.

        Genialnym rozwiązaniem jest tzw. BuzzBox, czyli torba przyczepiona do stelaża z
        możliwością jej odpięcia. Nie wyobrażam sobie wożenia dyndającej torby na rączce
        wózka. Kosz na zakupy łatwo dostępny, choć nie zapakujesz do niego jakiegoś
        dużego pudełka czy wysokich przedmiotów (przeszkadza ta gruba rurka).

        Generalnie wózeczek polecam, jeśli zdecyduję się na kolejne dziecko to pewnie
        nadal będę używać Buzza, no chyba, że pojawi się jakieś nowe cudeńko na rynku
        wózków.

        Aaaaa… musze jeszcze dodać, że działanie serwisu Quinny zasługuje na wielką
        pochwałę. Bez słowa wysyłają zepsute części wózka na gwarancji i pokrywają
        koszty przesyłki (jak wspomniałam powyżej wymienili w naszym wózku wszystkie
        koła, część stelaża, do którego mocuje się tylne koła, wózek przesmarowali a
        niedawno (18 miesięcy od zakupu wózka) dosłali nam rączkę, w której urwała się
        jakaś linka uniemożliwiając wysuwanie rączki.
Pełna wersja