mamami
11.09.08, 16:52
Strasznie mi przykro, że muszę zakładać taki temat ale czuję się oszukana i
chciałabym przestrzec inne forumowiczki.
Kilka tygodni temu kupiłam od Pysiorka Maclarena Volo.
Umówiłyśmy sie na cenę 260 zł, łącznie z przesyłką za pobraniem. Przy odbiorze
wózka musiałam zapłacić 263 zł bo tak bylo wypełnione na przekazie, niby 3 zł
ale nie taka była umowa.
W ogłoszeniu było napisane, że wózek jest praktycznie nowy z gwarancją do
lipca 2009 roku i tu sie wszystko zgadza, gdyż dostałam paragon i kartę
gwarancyjną.
Niestety ze spełnieniem dalszych punktów ogłoszenia poszło znacznie gorzej. W
ogłoszeniu było napisane, że w komplecie z wózkiem jest dodatkowy materacyk,
który zresztą był na zdjęciu. Dlatego zdecydowałam się kupić ten wózek za
proponowaną cenę. Niestety materacyka nie otrzymałam razem z przesyłką. Po
kilkunastu próbach dodzwonienia się do Pysiorka (wcześniej nie było z tym
problemu), dostałam w końcu SMSa, że nie może rozmawiać bo jest w szpitalu. Po
uzgodnieniach obiecała mi, że zaraz po wyjściu ze szpitala dośle mi materacyk.
W międzyczasie na forum pojawiały się kolejne jej ogłoszenia o sprzedaży
wózków, ale czekałam cierpliwie.
Dziś jednak znalazłam jej posty opisujące nowe zakupy i spacery z nowym
wózkiem. Postanowiłam zadzwonić i zapytać. W końcu każdemu może się zdarzyć
zapomnieć czy coś. Niestety znowu echo i brak kontaktu. W końcu po kolejnym
moim SMSsie dostalam odpowiedź:
" Przecież mówiłam, że doślę materacyk jak wrócę ze szpitala!!!"
Ja dalej grzecznie pisze, że skoro spaceruje z dzieckiem to chyba wyklucza
pobyt w szpitalu.
Na to otrzymałam propozycję zwrotu pieniędzy za materacyk. Ok, nie ma sprawy,
nie udało mi się jednak otrzymać informacji jaka kwotę Pysiorek proponuje.
Popołudniu na moim koncie znalazło się 15 zł, co moim zdaniem nie jest
wystarczającą kwotą. Spodziewałam się 30 zł.
nie mam już siły na dalsze dobijanie się i pisanie SMsów bez odpowiedzi
dlatego pozwalam sobie zamieścić tu mój post.
Uważam, że transakcja nie przebiegła prawidłowo ze strony Pysiorka.