Chyba mnie pogięło...

18.09.08, 20:57
Dziewczyny, ostatnio chyba mnie pop..... - ciągle wchodzę na to
forum, śledzę nowinki, czytam Wasze opinie na temat przeróżnych
wózków, kupiłam ostatnio bugaboo bee a już zastanawiam się kiedy
będę mogła kupić maclarena z kolekcji 2009! Co więcej, wybieram
(oglądam i zbieram info)) już wózek dla dziecka, ktore dopiero jest
w planach!
Kiedyś, jak tu czasem zaglądałam i czytałam, że sporo z Was miało
już po kilka wózków, to pukałam się w czoło, a teraz.....
I wiecie, co jest najgorsze? Że dopadła mnie ta obsesja wózkowa
teraz, gdy mała lada chwila zacznie chodzić! I co? Nakupuję teraz
wózków, a ona za 2 miesiące powie, że nie, że "sama" i co?
Powiedzcie tak szczerze, do jakiego wieku używa się wózka?
    • kiniak22 Re: Chyba mnie pogięło... 18.09.08, 21:10
      hehehe :))))
      a co do pytania to moja ma prawie 3 lata i nadal najchetniej jezdzilaby w wozku
      chociaz ostatnio ostro trenujemy chodzenie bo chcialabym na wiosne zostac juz o
      jednym wozku :) (bedzie miala wtedy prawie 3,5 roku i uwazam ze to juz byloby
      przegiecie jakby nadal w nim jezdzila:P)
    • magda79pn Re: Chyba mnie pogięło... 18.09.08, 22:04
      mój syn ma 2,5 roku i myślę że przejeździ zimę w zooperze twist a na wiosnę
      kupię mu volo bo mimo że będzie miał 3 lata to jednak ja dużo z nim
      jeżdżę/chodzę po zakupy i do marketów i myślę że nie da rady bez wózka na
      dłuższą metę, no i będzie gdzie zakupy wozić :) a także przyszłych letnich
      wakacji nie wyobrażam sobie bez wózka bo on jest kiepski zawodnik na długie
      dystanse ;)))
    • jokka Re: Chyba mnie pogięło... 18.09.08, 22:09
      witam w klubie;) jakbym o sobie czytała, tylko modele wózków inne;)
      teraz mogę kupować dla synka, córka już w wieku bezwózkowym ( ma teraz 4 lata),
      ale ona w wieku lat 2 zakończyła karierę wózkową, a młodemu się szykuje chyba
      dłużej, tyle tych cudów tutaj odkrywam i odkrywam;))
      • szawra Re: Chyba mnie pogięło... 18.09.08, 23:49
        Ha ha, dopisuję się do klubu. Niedawno zakupiłam wózek- Teutonię Lambdę- dla
        córeczki, która ma się dopiero urodzić (w pażdzierniku), a już rozglądam się za
        lekką spacerówką na wiosnę. :)
    • kroliczyca80 Re: Chyba mnie pogięło... 18.09.08, 23:50
      Mój ma na razie 8 miesięcy więc cięzko mi się wypowiadać w temacie,
      ale powiem Wam, że czasem strasznie mnie dziwi wielkość dzieciaków w
      spacerówkach. Niektóre wyglądają jak pierwszoklasiści;))) Mam
      nadzieję że mój nie będzie taki wygodnicki, bo aż wstyd...
    • aribeth1 Re: Chyba mnie pogięło... 19.09.08, 08:44
      Masz rację, pogięło Cię;) Jak większość dziewczyn na tym forum, ze mną włącznie:) Ja też już planuję wózek dla przyszłego dziecia, bo aktualny dzieć ma 7,5 miesiąca i już mu głęboki wóz niepotrzebny, a ja nie mogę się powstrzymać od oglądania takowych:)A ten przyszły dzieć pojawi się nie wcześniej, niż za 2 lata:)
      Właśnie kupiłam małemu pojazd nr 4 i mam wrażenie, że na tym się nie skończy;)O ile wcześniej mąż mnie z domu nie wyrzuci, bo jakoś zrozumienia dla mojej pasji nie wykazuje:)
    • kornnella Re: Chyba mnie pogięło... 19.09.08, 10:14
      e wszystko w normie :). Szalej póki mozesz nie wiadomo kiedy znów się taka
      okazja trafi :)))

      Młody ma 10 msc i średnio nowy wózek co 2 msc. Własnie od 2 msc nic nie kupiłam
      i mnie skręca. Też myślałam, że już to slapi, ale może na nowe maclareny poczekam.
      Starsza w wózku jeździła w sumie prawie do 4 rż. Przy czym jako 1,5 roczniak
      goniła koło wózka i siadała na moment jak już z nóg leciała. Natomiast jako 2,5
      latek nie chciało jej sie wstawać z wózka. Zrozumiała, że nie bedziemy jej w
      razie czego nosic i wolała jeździć.
    • tobiasza Re: Chyba mnie pogięło... 19.09.08, 10:32
      Jezu, dziewczyny skąd Wy na to kasę bierzecie??? :)
      • iwka.j.k Re: Chyba mnie pogięło... 19.09.08, 11:00
        Z tego co czytam to forum to myślę, że wiele dziewczyn ma po prostu
        sporo pieniędzy i specyficzne hobby :-)Są też takie, które widać, że
        nie maja kasy, ale strasznie się żyłują na nowy wózek i to mnie
        dziwi. Choć jestem pewna, że dla wygody dziecka i rodziców wystarczą
        2 wózki na cały "okres wózkowy" -duży, wygodny, amortzowany, etc do
        codziennego użytku plus ewentualnie coś małego i lekkiego do
        samochodu, to rozumiem, że wózek może się po prostu znudzić i ma się
        ochotę kupić nowy. Tak zwyczajnie, dla rozrywki. Dla mnie to jest
        ok, sama mam ciągle ochotę na nowe zakupy, nie tylko wózków. Śmieszą
        mnie jednak podejmowane przez niektóre dziewczyny próby
        ideologizowania i racjonalizowania ciągłych zakupów. Umówmy się, że
        rzadko wózek jest tak fatalny, że po prostu trzeba go zmienić, już
        prędzej może zdarzyć się, że zeszrocieje po kilku-kilkunastu
        miesiacach używania i przestaje się nadawać, ale też nie jest to
        regułą.Dlatego bez sensu wydają mi się tłumaczenia, że musze kupić
        nowy wózek, bo... i tu seria pseudoracjonalnych powodów - tak jakby
        delikwentka tłumaczyła konieczność zakupu mężowi, a nie koleżankom z
        taką samą pasją:-) Fajniej już się otwarcie przyznać, tak jak
        autorka wątku, że ma się świra na punkcie wózków i juz.
        • kornnella Re: Chyba mnie pogięło... 19.09.08, 11:30
          Fakt 2 wózki wystarczą + ewntualnie tak dla 2-3 latka małe byle co nierozkładane
          i ultralekkie.

          "Umówmy się, że rzadko wózek jest tak fatalny, że po prostu trzeba go zmienić" -
          tu nie masz racji. Wtopiłam maxmalnie 2 razy i błyskawicznie się pozbywałam.
          Choć nie widać było tego na pierwszy rzut oka to wózki były nowymi gratami, np
          kółka stawały dęba, te obotowe o 360 st blokowały sie na polskich wertepach, a
          ja wracałam zdyszana po spacerze.

          Jak ktoś chce i lubi to się tłumaczy :). Kazda mama ma specyficzne potrzeby.
          Jogger z nieobrotowym kołem - dla wielu pewnie zbędny - służy mi do wypadów w
          góry i na rolki, choć na codzień tez da sie nim jeździć. Fakt czasem sama nie
          łapie po co mieć w domu np 3 wózki typu parasolka z tymi samymi funkcjami
          oparcia, podnóżka, itp.
    • dziobek25 Re: Chyba mnie pogięło... 20.09.08, 14:19
      Cha, cha!!! No to witajcie w klubie "wózkoholiczek"! Jakoś mi teraz
      raźniej.
      Z Waszych postów wynika, że nasza mała jeszcze trochę wózkiem
      pojeździ, więc mogę być spokojna :-) W takim razie mogę się jeszcze
      zaczaić na techno xt 2009 dla mojej księżniczki.
      Chyba, że urządzimy sobie jakiś zbiorowy odwyk :-)
    • ksiezniczka_ewelajda Re: Chyba mnie pogięło... 20.09.08, 22:16
      Ja chyba optuję za OGóLNOFORUMOWYM ODWYKIEM:) ogólnie zaczęło się od tego jak
      zaszłam w ciąże- pewnie jak u większości z was:)Pracowałyśmy z kuzynką razem w
      biurze i jakoś tak obie(z mężami oczywiście) pomyślałyśmy o zajściu w
      ciążę(przedtem nie chodziły mi po głowie wózki a tym bardziej dzieci-raczej
      imprezki w gronie bezdzieciowym-miałam22 lata)! natchnęła nas ochota na dzieci!
      Mężowie na to jak na lato i ...pomyślałyśmy że aby Boss(mój tato:) się na nas
      nie zdenerwował- że chemy go wyrolować i pozostawić bez pracownika biurowego
      asystenta - niezbednego zreszta- będziemy zachodziły w odstepie -conajmniej pol
      roku-zeby jedna zdazyla wrocic i jakos tak na zmiane!!! Moja wspaniałomyślna
      kuzynka - stwierdziła iż pewnie jest mało prawdopodobne ze zajdziemy
      jednocześnie-wiele par stara się długo o dziecko itd....rezultat-mamy dzieci z
      trzytygodniową różnica wieku:) ale o czym chce powiedzieć- że to właśnie wtedy
      się zaczęło:) Ogólnie było super- non stop chyba od 4 miesiaca ciazy
      siedziałysmy "w wózkach" ale jak sobie przypomnę to kompletnie nie wiedziałam na
      co mam patrzec-teraz jestesm o wiele bogatsza o doświadczenia prywatne i forumowe:)
      W każdym bądz razie nasze dzieci maja 2 latka prawie a my ciagle o tych wózkach
      i już sobie tak myślałyśmy ze tylko my takie za przeproszeniem NIENORMALNE I
      NAWIEDZONE JESTESMY:) dopóki nie znalazlam tego oto forum:))

      pozdrawiam wszystkich podzielających moją pasję:)
      (czyt.: i to nie jest mój mąż:)
    • jaszczka Re: Chyba mnie pogięło... 21.09.08, 21:11
      Moja dwójka uwielbiała wózek i jazdę w nim, syn jeździł do 3,5 roku,
      bo wtedy na świat przyszła córka, więc musiał się "odstawić".
      Córka za to jeździła po nad cztery i nadal by to robiła, gdymym się
      nie "postawiła" bedąc w 6miesiącznej ciąży.
      Oczywiście, wózek słuzył głównie na dalsze spacery, albo gdy
      potrzebowałam się gdzieś dostac szybko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja