buszka24
28.11.08, 20:49
Kupiłam wózek-parasolkę na allegro, za śmieszną kasę, 40 zł, tyle
żeby małą do żłobka wozić. Ładna amerykańska, kolorowa, śliczna.
Daszek dokupiłam. Dostaje maila..serdecznie przepraszam, ale pani
wózek wysłałam komuś innemu, ten ktoś nie chce oddać, pani przez
pomyłkę wysłałam wózek tego kogoś, niby lepszy. I cóż taki kinder-
suprajs będę miała :/ Co miałam napisać, no kurcze nie będę się
chyba szarpać o taką kasę. Napisałam, że ok zobaczę co to jest, jak
ładny to zostawię, bo potzrebuję tylko do wożenia małej autobusem,
bo u nas są b.wąskie, bez miejsca na wózki (serio). Tak mam
buggsterka. Babka ww proponuje odesłanie wózka na jej koszt i zwrot
za wozek, ale ja potrzebuję na już. Pisałam, żeby mi jego zdjecie
wysłała, to bym od razu odesłała, ale cisza...Podejrzane toto.
Co byście zrobiły na moim miejscu?