matylda07_2007
25.05.09, 22:35
W związku z tym, że miałam rozwalone koło w swoim freestyle'u :przegniła dętka, rozwalona opona, odłupana przy próbie wulkanizacji obręcz, chciałam zakupić nowe. Rozłupana obręcz jest w zasadzie z mojej winy, więc nie liczyłam na serwis.
Poza tym to po poprzednim serwisie w koło została wsadzona "lewa" dętka, w pozostałych są ok.
Postanowiłam, że wymienię wszystkie koła. Długie wycieczki z córą robimy i w tym samym wózku ma jeszcze jeździć drugie dziecko.
Pierwszys plan był taki, że kupuję jedno koło. Po wysłaniu zapytania do quinny.pl oświadczyli, że nie ma problemu, mogę kupić jedno koło, koła będą w połowie maja.
Pisałam jeszcze później do nich pytając, czy już są części, wiele razy w ogóle mi nie odpisywali, w końcu oświadczyli, że kupić można tylko w komplecie. Odpisałam, że jak dla mnie ok (to mąż głównie chciał zaoszczędzić) i marzą mi się slicki.
Musiałam wysłać do nich 3 maile, żeby odpisali mi, że: "Witam
Niestety nie mamy i nie będziemy mieć kół do freestyle.
Pozdrawiam".
Ani raz, przy żadnym mailu nikt nie podpisał się imiennie.
Oto, kim jesteśmy dla Wielkiej Firmy. Nikim. I tak ich wózki idą jak woda. Najlepiej kupić buzz'a, bo koła do niego, to wszędzie są.