piankowe koła - pytanie do użytkowników

24.06.09, 22:06
Jak sprawują się piankowe koła na naszych polskich chodnikach ;-)
    • bijou82 Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 25.06.09, 12:12
      wg mnie całkiem nieźle choć nie ma co porównywać do pompowanych
      mam concord neo-podbijanie ok,amortyzacja na 4, po nierownosciach
      troche trzesie-ale duzo mniej niz na kolach plastikowych, pozatym
      nie niszcza sie tak szybko (jak to gdzies kiedys bylo pisane)
      jezdze po Wrocławiu-czesto po parkach i siedlowej drodze nie
      skonczonej wiec wozek duzo wytrzymuje i daje sobie rade,a dziecko
      spi nawet na wertepach;)
      • smartiniees Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 25.06.09, 14:32
        wg. mnie średnio:) ale nie widzę wyjścia. pompowane mogą złapać
        flaka, są cięższe, nasze chodniki były długo przed tymi wózkami.

        chyba, że elegancka kostka brukowa, płasko, równo to extra, można
        jeździć.
    • 1m1m Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 25.06.09, 14:49
      wszystko zależy od amortyzacji, mój głęboki był na dużych piankowych kołach, na paskach i po prostu płynął, teraz mamy spacerówkę na małych kółeczkach z niewielką amortyzacją i niestety trzęsie na nierównościach
    • kalipowa Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 26.06.09, 11:00
      dobrze. Mialam bebcear vector a teraz maclaren i jest ok.
      • pstrabiedronka Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 26.06.09, 11:11

        jesli pompowane to tylko na dobrych amortyzatorach - np. na wahaczach albo
        paskach. Inaczej nie ma to wiekszego znaczenia. Np Xlander XA - mimo że
        pompowane koła to twarde zawieszenie i trzęsie że aż miło, nie ma różnicy
        pomiędzy piankowymi dużymi kołami.

        Z kolei Emmaljunga - tak samo fajnie amortyzują modele z pompowanymi kołami jak
        na takim samym stelażu - z piankowymi. Bop zawieszenie na wahaczach a koła duże
        - i jedne i drugie.

        Jeżdże po Warszawie, jak dla mnie to nawet Maclarenem techno XT p[rzejąde
        wszędzie. Nawet po trawie. Trzęsie - wiadomo bo to parasolka i kółka małe. Ale
        przejadę. Dla noworodka miałam dobrze amortyzowaną emmaljungę no i to z kolei to
        czołg - pokona wszytsko i bez większych wstrząsów. Ale za to podróż autobusem
        lub wizyta w sklepie jest mniej komfortowa.
    • agaby_aga Re: piankowe koła - pytanie do użytkowników 26.06.09, 21:40
      Wg mnie nie ma znaczenia czy koła są piankowe czy pompowane. Jak amortyzacja w
      wózku jest do bani to i tak będzie telepało.
      Mam Bugaboo Cameleona (model 2008, więc wszystkie koła piankowe) i Mountain
      Buggy Urban Joungle (na pompowanych). W tym drugim bardziej telepie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja