ancia2007
29.06.09, 23:44
Zdecydowałam się sprzedać jednak silver crossa i kupić maca...
Ponieważ mam chopla na punkcie wózków i się z tym nie kryję ;P to
postanowiłam zaszaleć. Poluję na zagranicznych ebay'ach na Lulu
Guinness Life is a bed of roses.
Wczoraj ktoś mi zwinął o 2 funty używanego w super stanie. A dziś
znalazłam nowego za taką samą cenę (kup teraz) ale w wersji Lulu
Guinness This is the life.
No i mam zagwozgkę...
Mnie się bardziej podoba Life is a bed of roses:
maclaren.pl/product_info.php?products_id=91
Ale Małżowi this is the Life:
maclaren.pl/index.php?cPath=31
Dodam, że wózek jest dla 1,5 rocznej córki, a cena na prawdę
atrakcyjna...
No i mam dylemat - czy kupić za okazyjną cenę nowy ale ten, który
mniej mi się podoba, czy polować na używany, w podobnej lub takiej
samej cenie ale na ten, który wolę...?
Już sama nie wiem...
Może, któraś wózkomaniaczka miała któryś z nich i może coś
podpowiedzieć - na przykład która tapicerka jest praktyczniejsza?
Czy kwiatki nie są zbyt intensywne? Czy This is the life nie jest
raczej dla chłopców?
Jakiekolwiek wskazówki będa pomocne ;)