Dodaj do ulubionych

Temat alkoholowy...czyli nasz

07.01.04, 21:35
Ostatnio wyczytałem o nierozstrzygnietym sporze o autorstwo słowa i "zjawiska"
-wódka.I nie trzeba tu nikogo objaśniać ,że spór taki może istnieć tylko
między słowianami wschodnimi i ich sąsiadami też sowianami- zachodnimi.I
niech ju tak zostanie- nierozstrzygniete.Oni lubia i my lubimy... Ale pewna
przewage jednak maja ,bowiem sam Mendelejew okreslil najwlasciwszy sklad
procentowy alkoholu do wody 40/60 ( to odkrycie wcale nie mniejsze jak
tablica..)Ponadto inna znakomitosc naukowa -rowniez rosyjska stwierdzila ,ze
nalezy wypijac codziennie 50 ml tego eliksiru azeby zyc dlugo i zdrowo.Co wy
na to ? Stosujecie?
Obserwuj wątek
    • broneknotgeld Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 07.01.04, 22:48
      Piyńdziesiona? Jedna noga!
      A co drugo mo niyboga?
    • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 07.01.04, 22:48
      Ciekawe podejście do tematu.:)) Już kiedyś pisałem,jedynym napojem procentowym który preferuję jest piwo.Wódkę toleruję ale nie lubię.Rzadko mam okazję wypić nawet symbolicznie.Naata pewnie powie coś więcej na ten temat.:) he he he
      O.K. Żartowałem.:))
      • broneknotgeld Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 07.01.04, 23:06
        Piwo w zocy tyż jo mom
        Za te "tyske" wiela dom.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=9950537
        • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 07.01.04, 23:11
          Ja preferuję Volt mocne! Muszę zakosztować też Hubala,ponoć bardzo dobre.:)
          • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 00:20
            he he...zostałam wywołana do tablicy? :)))
            Co by tu rzec? hmm...No pewno że sie wypija troszku :))
            Piwo też uważam za lepsze bo...nie paraliżuje tak szarych komórek.
            Jak ktoś ma mało to i piwa nie polecam :))
            Dobry likier! ale od czasu do czasu... Szampan smakuje nieźle przy rocznicach
            i nie tylko. No i wiele innych trunków szlachetnych.
            No, ale wicie, wszystko w miarę i z umiarem :))) Tak w sam raz :)))

        • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 00:26
          broneknotgeld napisał:

          > Piwo w zocy tyż jo mom
          > Za te "tyske" wiela dom.
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=9950537

          Racja! Bronku :)))
          I koniak można i po kielonku
          A Tyskie?
          Wiadomo ponad wszystkie! :P
          Ale nie będę przesadzała
          napijem się też Hubala ;)))
    • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 10:39
      Jasne, że stosuję każdy trunek, piwko, winko, łokowitka - w normalnie
      przyzwoitych ilościach działanie jest pozytywne, potwierdzone naukowo na
      wschodzie i zachodzie, szczególnie przydatne w sile wieku. No może ździebko za
      dużo piFka ale przy tym całym wyborze nie mogę się powstrzymać.
      Pozdrawiam całkiem trzeźwo :-)
      • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 15:32
        Pozdrawiam Was trzezwa przy kazdej okazji, zawsze i wszedzie,podobno trudno
        uwierzyc ale to prawda.
      • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 15:33
        Oczywiscie zapomnialam dodac, ze ta trzezwosc czesto przeszkadza, bardzo
        czesto:-(((
        • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 17:00
          Eeee,jak może przeszkadzać, przy temperamencie Toji? Alkohole są zbyteczne :)))
          Pozdrawiam
        • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 23:50
          toja50 napisała:

          > Oczywiscie zapomnialam dodac, ze ta trzezwosc czesto przeszkadza, bardzo
          > czesto:-(((
          ----------------------------------------------------------
          poznałem to uczucie aż nazbyt dobrze podczas ostatniego sylwestra.Sam trzeźwy jak świnia traciłem kontakt z pozostałą częścią towarzystwa.:)
          • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 23:55
            To gdzies Ty balował, ze tak mocno dawali w gaz? W Polsce? :))
            • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 08.01.04, 23:59
              Sądzisz,że u nas nie potrafią,:))
              • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 09.01.04, 13:50
                Trafnie to ujales Parkosiu. Musze sie zastanowic koniecznie, nie lubie z takimi
                wsawionymi tanczyc i wtedy jest mala awanturka, no nie moge i juz a jeszcze
                sluchac heheDD
                • romanroz Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 09.01.04, 15:56
                  ...ciągnąc ten nie bardzo ambitny temat to dodajcie jeszcze slowa lub
                  okreslenia ktore opisuja stan wskazujący na pijany(jak szewc) nawalony(jak
                  stodoła) uchlany(jak Rywin -dawniej jak świnia) nabuzowany,podchmielony,
                  wstawiony,naprany ...???
                  • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 09.01.04, 17:17
                    To prawda, że temat jest mało ambitny a nawet wstydliwy, ale.... No właśnie,
                    bardzo intensywnie "żyjący" ;) Piją wszyscy, powiedziałabym, jak szewcy. Może
                    małą pociechą jest, że nie tylko my Polacy?
                    Ale....
                    Powoli i u nas ludziska zaczynaja unikać mocnych alkoholi, szczególnie
                    młodziez co jest budujące! W knajpkach króluje piwko i bardzo dobrze.
                    Co nie znaczy, że nie ma narąbanych, nawalonych, ubzdryngolonych i jak to tam
                    jeszcze nazwać? ;-)))
                    • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 09.01.04, 23:32
                      No tu nie mam juz nic do powiedzenia, chyba ,ze pijany w cztery d..., wciety,
                      sztywny, kiwany, sciety oj mamy tych okreslen cale mnostwo:-(((
                      • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 10.01.04, 00:15
                        Co jest? Taki dobry temat, nawet nie pijąć można się wyżyć!
                        Zdrówko! ;)))
                        • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 10.01.04, 12:44
                          Hahahaha i jaki mamy trzezwy narod? Na sucho sie upija hehehe Na zdrowie!!
                          • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 10.01.04, 13:09
                            I o to chodzi, ale piFko tez byc musi i jakiś "odgrypiacz' od czasu do czasu,
                            czemu nie? ;)))
                            • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 10.01.04, 15:22
                              A tymczasem piję Hubala
                              z dowolnie wybranego pokala
                              i mam to, co jest w zyciu najswietsze
                              kompa z internetem i forum ;))
                              • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 10.01.04, 23:00
                                Po tej wypowiedzi podejrzewam wiecej Hubali hehe
                                • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 00:29
                                  O! Całkiem milutki nasz Chetorek po...Hubalku???? :))))
                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 10:21
                                    A jo zech myśloł co zawse jezdem milutki, bo zawse jestem PO .... ;)))
                                    • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 12:47
                                      Wczoraj musiało być sporo tego PO, bo i dzisiaj milutki.... ;)))
                                      • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 14:49
                                        Cepios sie i cepios a prowdy i tak nie znos ;)
                                        • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 14:59
                                          A fto jom zno???
                                          Ale jak sie uprę to poznam! :P
                                          • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 15:09
                                            Wiecie co mnie wkurza najbardziej (w tym temacie,oczywiście)?Tylko w krajach słowiańskich bycie pijanym jest usprawiedliwieniem i to wszystkiego!
                                            Siedzi naćpany typek w autobusie,ślina toczy się mu po twarzyczce,resztki uczty wydalone przez organizm obok i nic.Stoją wokół tumany i usprawiedliwiają takiego,jakie to on ma ciężkie życie.A pomroczność jasna,a nachlany Rywin?Tylko u nas coś takiego jest możliwe.:(
                                            • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 11.01.04, 16:04
                                              No my tu właśnie propagujemy picie z umiarem ;))) Nie ma jeszcze takiej siły
                                              co z piciem walczyć będzie! Nie mylić z pijaństwem! A w tej kwestii tez
                                              niekoniecznie 'bylekto' statystyki zawyża. Przydałby sie tutaj przegląd z
                                              zakładów odwykowych i towarzystw AA. Osobiście uważam, że społeczeństwo coraz
                                              mniej toleruje akurat tą patologię. Uczymy sie liczyć nasze pieniądze, i jasno
                                              widac, że zapobieganie, uczenie jest tańsze niż leczenie! A wódka jest dla
                                              ludzi Parkosiu, ksiądz tez pije he he he he he
                                              • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 15:49
                                                Dzisiaj wyczytalam, ze na uwalonego mozna powiedziec nastukany, i to mi sie
                                                spodobalo i chyba bede stosowac w odpowiednim towarzystwie hehe
                                                • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 18:52
                                                  Przerażasz mnie, to w jakim towarzystwie Ty się obracasz, nastukanym ??? ;))
                                                • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 18:55
                                                  Toju? Czy masz na mysli, jakieś konkretne towarzystwo? Które lubi sie
                                                  stukać? :D:D he he he he he
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 21:45
                                                    No, to nic konkretnego, narazie sie krystalizuje, obiecuje, mowi wprawdzie duzo
                                                    o pifku ale kto go tam wie/ mowa o towarzystwie/. Wprawdzie wiem kogo wyslalo,
                                                    ale nie wiem kim jest i z ilu osob sie sklada. Ale moze na jakichs wiklinach
                                                    sie dowiem? :-)
                                                  • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 22:11
                                                    Myślałam juz o wiklinach! Ech? Jeszcze trochę do wiosny... ;)))
                                                  • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 14.01.04, 22:35
                                                    Ja również nie mogę się doczekać,echhhh>:))
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 10:42
                                                    Czy na wikliny trzeba czekać do wiosny? Nie, na os. Kopernika widziałem
                                                    sklepik z napisem "Wikliny", możemy tam się umówić i w ramach wybierania
                                                    towaru posiedzimy i pogadamy. Nie wiem tylko czy będzie wolno tam wnieść
                                                    własne napoje? ;))
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 13:58
                                                    Za RMF FM
                                                    **********
                                                    Niemcy: Pij piwo, jeśli chcesz być piękny i młody
                                                    Czwartek, 15 stycznia 2004
                                                    „Chcesz być zawsze piękny i młody? Pij piwo!” Pod takim hasłem jeden z
                                                    niemieckich browarów reklamuje swój najnowszy produkt. W ramach promocji
                                                    zdrowego trybu życia, planuje wprowadzić na rynek nowy produkt "piwo przeciwko
                                                    starzeniu".
                                                    Poza zwykłymi składnikami, jak chmiel, słód, drożdże i woda, nowe piwo zawiera
                                                    również: algi, wodę leczniczą z kurortu Bad Sarow oraz tak zwane flawnoidy,
                                                    czyli wyciągi z roślin, które są wykorzystywane przez przemysł kosmetyczny
                                                    m.in. do produkcji kremów przeciwzmarszczkowych.

                                                    Pojawia się jednak pytanie: czy piwo, które zawiera algi i sole lecznicze, to
                                                    nadal piwo? Określenie "piwo" jest w Niemczech zarezerwowane dla tych napojów,
                                                    które są przyrządzane zgodnie z przepisem zawartym w specjalnej ustawie
                                                    regulującej wymogi przy produkcji artykułów spożywczych. Wyjątek stanowią
                                                    jedynie tradycyjne piwa warzone według bardzo starej receptury.
                                                    ****************

                                                    PiFko nade Fszystko ;))
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 14:21
                                                    No i teraz poznalismy tajemnice Twojego mlododuzego wygladu, hehehe.
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 20:16
                                                    "MłodoDuży" - jak to ciekawie brzmi w mym uchu
                                                    dobrze by było gdyby nie widok na brzuchu ;))
                                                  • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 20:20
                                                    Czyli, krótko mówiąc: my młodzi - nam piwko nie zaszkodzi?! ;)))
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 15.01.04, 22:23
                                                    Slyszalam jak ktos ostatnio mowil do Lazuki: Pan jest taki..taki owalny. Bardzo
                                                    mnie to rozsmieszylo, Lazuke zreszta tez.
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 16.01.04, 07:56
                                                    Hahahahahahahahahah - też się uśmiałem, owalnie, nie specjalnie ;)
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 24.01.04, 16:58
                                                    Czy ktos z Was czuje sie po pifku "naprany" ? I ile mozecie wypic, zeby sie tak
                                                    czuc?
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 24.01.04, 18:40
                                                    To jak zwykle zależy od paru rzeczy ale po 5-6 butelczynach 0,5L można być
                                                    lekko napranym, na rauszu bym powiedział ;)
                                                  • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 24.01.04, 19:53
                                                    Tak to zależy, ale po 5-6 buteleczkach? Hmmm...będzie okazja sprawdzić na
                                                    wiklinach...ile skrzynek potrzeba? ;)))
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 24.01.04, 21:57
                                                    No to ja nie zyje. 5-6 lykow i mam dosc i musze sie pilnowac, o nie, wcale nie
                                                    zaczynam z Wami.
                                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 24.01.04, 22:06
                                                    Ja Cię podtrzymam, jeszcze żadna kobieta przy mnie nie upadła, chociaż
                                                    upadłych już w życiu widziałem sporo ;)
    • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 12:59
      Chyba zaczne sie nastukiwac, ciezkie czasy przyszly, myslalam, ze mam to juz za
      soba , ale nie, tak glupio juz dawno nie bylo. Wpadam w depresje?
      • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 13:24
        Eeee..Nie rób tego Toju! Ja na złość nie wpadnę w depresję, ktoś musi pilnować
        i wytykać! A co?Ale nastukac sie możesz czemu nie? Kac wyleczy Cie od
        nastepnego stukania heheheheeee
        • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 15:45
          W tym sztuka aby kac nie wyprzedził klina ;) ToJu, może potrzebujesz jakichś
          wskazówek, pomocy - jestem skory.
          Tylko żadnych depresji bez akceptacji reszty B4, pamiętaj ?!!
          pzdr
          • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 17:42
            Wlasnie ten kac mnie powstrzymuje przed tym krokiem, cierpie pozniej bardzo,
            wiec wole wcale nie i juz, ale moze sie zapomniec i nie martwic sie dniem
            nastepnym? Cholera, za trzezwa jestem na to.
          • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 17:44
            No i zapomnialam. Chetor dzieki za obietnice pomocy, moze skorzystam z kilku
            wskazowek, jak maja pomoc, no nie?
            • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 18:53
              Szok - przez dwie nierozgarnięte LPR-ówki piwo podrożeje o kilkadziesiąt
              groszy !!! Ciemniaczki źle wcisnęły klawisze przy głosowaniu.
              Przed chwilą w Informacjach Leszek Mazan, "wstrząśnięty", tą decyzją,
              powiedział, że PIWO TO CHLEB PANA BOGA. Genialne :DDD
              • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 20:18
                Domyslam sie, ze ta druga czesc czyli mazana pasuje ci ze az a ta pierwsza tez
                jestem wstrzasnieta. Slyszalam juz to gdzies w radio, i chociaz piwa nie pije,
                nie jestem zadowolona. Ale tepoty mamy w tym sejmie, a jakie sie szykuja!!!!
                • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 29.01.04, 23:10
                  Ja nie mam słów!I takie toto jeszcze tłumaczy, że może dlatego, bo!UWAGA!-
                  jestem lekarzem to, dlatego jakoś tak!.... no nie mam słów!!!!
                  Drobna pomyłka!? A kto na tym zarobi????????? no ale taką doktórke, nikt o nic
                  nie posądzi!
                  • parkowy Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 30.01.04, 00:14
                    Tak to jest niestety,kochanieńki,kiedy za polityką biorą się nawiedzone członkinie kółka różańcowego.Dyplom jak widać o niczym nie świadczy.:)
                    • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 30.01.04, 10:25
                      Że dyplomy o niczym nie świadczą przekonałem się już wielokrotnie w życiu.
                      Ostatnio czytałem o Jaskierni jaki z niego doktor, profesor praw. Te tytuły
                      zostały mu nadane za całokształt publikacji i dokonań. Profesora DOSTAŁ od
                      Kwacha! Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
                      • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 30.01.04, 10:32
                        Właśnie słucham obrad Sejmu....:(
                        • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 30.01.04, 10:40
                          Ja plakac juz nie moge a smiac sie dawno przestalam. Nie wiadomo co teraz
                          robic, wpadamy w jakis marazm. A Parkowy jak zwykle cos powie to od razu widac
                          co mysli o tej jedynej, ponoc slabszej, czesci spoleczenstwa hehe Sejmu juz nie
                          slucham nie mam cierpliwosci.A Parkosia i tak lubie.
                          • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 30.01.04, 10:53
                            W Sejmie mówią o prywatyzacji! Teraz mówi Pęk...
                            Parkowy mysli to samo, o kobietach co, prawie wszyscy przedstawiciele gatunku,
                            normalne.:)) Dziwiłabym się gdyby było inaczej! Ja tez lubię popatrzeć na coś
                            miłego i ładnego. A mężczyźni są, szczególnie, wzrokowcami. Choć Parkosia nie
                            znam, to chyba też go lubię ;)))))
                            • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 12:15
                              I jak tu nie łyknąć z kufelka gdy taaaakie tematy ;)))
                              • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 12:50
                                :-))) Od poniedziałku??? To na cały tydzień się zapowiada :)
                          • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 12:57
                            Pic, pic, tylko na zdrowie zeby wyszlo. Podobno konserwuje.
                            • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 21:38
                              ..."Przepijemy naszej babci domek cały..." :)))) Dawno nie byłam na pijanej
                              imprezie, ech! gdzie te czasy, co można było? :)))
                              • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 21:45
                                naata napisała:

                                > ..."Przepijemy naszej babci domek cały..." :)))) Dawno nie byłam na pijanej
                                > imprezie, ech! gdzie te czasy, co można było? :)))

                                Co "co można było"? Przepić babci domek czy być na imprezie? O domek może
                                trudniej ale o imprezę baaardzo łatwo. Parę piFek, lustereczko, i już jest z
                                kim wypić ;)))
                                • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 02.02.04, 21:49
                                  ..czy TY, tak tego, no...:)) Ja poczekam na przednie towarzystwo, nie ma to,
                                  jak śmiech do piFka, Chetorku ;)))
                                  • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 03.02.04, 11:09
                                    Tak, ja tak tego, biere lustro i dawaj w pałe ;PPP
                                    • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 03.02.04, 23:59
                                      nie mam słów, widzi misię, że zaduzo nie dasz pogadac przy piFku? :PP
                                      • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 05.02.04, 19:58
                                        Zawsze dam pogadać przy piFku, pod pewnym warunkiem oczywiście. Jakim(?) - to
                                        wyjawię innym razem. W Poznaniu spożyłem troche tego *chlebusia Pona Bucka*,
                                        wszak to browarne miasto ;)
                                        • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 05.02.04, 21:20
                                          Ciekawam tego warunku!? hehehe
                                          • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 05.02.04, 23:01
                                            A w starym browarze Kulczykowej byles? ciekae co tam piles? No i tego warunku
                                            tez jestem ciekawa.
                                            • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 08:36
                                              Jakoś się nie złożyło, może za inszym pobytem. Warunkek stary jak świat(!) ale
                                              teraz nie powiem ;)
                                              pzdr
                                              • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 09:27
                                                A piwko tam dobre? O polityke nie pytam, bo ,jak wszędzie... O Kulczyku głośno
                                                • chetor Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 10:45
                                                  Jak wszędzie, takie samo ale Hubalka nie mają :(
                                                  • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 11:55
                                                    No to Hubal tylko w Grudziadzu bywa? Magikos ! a co Ty za organizator jestes?
                                                    Tyle jezdzisz po Polsce i Hubala nie wozisz? Narazie wstrzymuje swoj glos na
                                                    Ciebie.
    • toja50 Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 21:47
      Mnoza sie nam rodziny patologiczne na potege. Zalew jakis, czy co? Z tego zas
      wychodza mlodzi niszczyciele wszystkiego co sie napatoczy. Rodzice nie zwracaja
      uwagi, albo bakatelizuja i wandalizm przybral ogromne rozmiary. Kiedys
      wymyslono integracyjne mieszkania, rozne srodowiska w jednym bloku np. dzisiaj
      to sa ruiny i znerwicowani ludzie zmuszeni mieszkac z taka zgraja. Macie kogos
      takiego wokol siebie? Ja na szczescie nie, ale za to mam cholerny pub, i
      zdecydowanie do niczego piatki i soboty, szczegolnie jak cieplo. Mlodziez nie
      umie przebywac w takich przybytkach, a pub co roku remontuja, ot kulturalne
      spoleczenstwo, a co.
      • naata Re: Temat alkoholowy...czyli nasz 06.02.04, 22:46
        Niestety, masz rację Toju. Ludzie nie potrafia ciesztć się życiem,
        demoralizacja, patologia, i wszelkiego rodzaju tragedie. Ojciec zabija matke i
        4-czna córeczkę, bo nie chce płacić wyższych alimentów... Pobicia, gwałty,
        ogólna plajta!
        A bedzie jeszcze gorzej! Jeżeli nie wypali cała "naprawa" finansów, kocioł!
        Już więcej oszczędzać sie nie da, a każa nam..obcięte emerytury, podwyzki,
        wieksze bezrobocie...? Dokad nas to zaprowadzi????
    • chetor Jak nie pić gdy .... 07.02.04, 14:35
      .. teściowa każe ???!!!! Dobra kobita ;D
      Powiada tak: rzuć te internety tam czekają kobiety.
      Dobre jedzonko czeka i popitka - taka to fest kobitka ;)
      Pon Bucek wi dobze - jo nie chceM ale muszeM. Przecie teściowej słuchać trzeba.
      Pozdrawiam wszystkich super wesoło
      jak to zwykle umnie w około ;DDD
      • naata Re: Jak nie pić gdy .... 08.02.04, 02:31
        Pon Bucek wi dobze - jo nie chceM ale muszeM. Przecie teściowej słuchać
        trzeba.
        > Pozdrawiam wszystkich super wesoło
        > jak to zwykle umnie w około ;DDD

        Heheheeeee...no widzisz? Juz śpisz! Po wesołej kompaniji ;)))
        A ja, tu po gościnie i jeszcze przy siłach! ;DDD


        • naata Re: Jak nie pić gdy .... 08.02.04, 14:13
          ... co, głowa boli??? Mocna herbata + 2 łyzki st. cukru + 2 łyzki st.
          mleka...POMAGA ;-))))
          • toja50 Re: Jak nie pić gdy .... 08.02.04, 17:24
            Widac, ze Chetorowi nie pomaga hehehe, za duzo wczoraj podnosil i reka Go boli.
            • chetor Re: Jak nie pić gdy .... 09.02.04, 11:27
              Bez obaw i naigrywania się ;)
              U mnie ZAWSZE wszystko pod kontrolą.
              Pozdrawiam bardzo trzeźwo.
              • parkowy Re: Jak nie pić gdy .... 09.02.04, 12:50
                Całkiem niedawno,znajomy próbował otworzyć na osiedlu w P bar z jakimiś flaczkami,schaboszczakiem i pyfkiem na zagrychę.Nie dostał zezwolenia na część pywną.Za blisko szkoła i inne duperele ( odlegość liczono po linii prostej,nie wzdłuż ciągów komunikacyjnych).Obecnie w zasięgu wzroku funkcjonują trzy puby,w których nie uświadczysz coś do przekąski.:)Żelazną regułą jest zakaz sprzedaży piwa małolatom.Nie widzę zasikanych klatek schodowych czy innych zaułków,w każdym pubie jest kibelek i po kłopocie.:)
                • toja50 Re: Jak nie pić gdy .... 09.02.04, 16:19
                  Hahahahahaha, kibelki sa wszedzie juz teraz, jeno chlopaczkom dopiero jak wyjda
                  z pubu zachciewa sie siusiu, masz szczescie Parkosiu, ze tego nie znasz.
                  Chetorku! a troszke posmiac sie nie mozna? przeciez nikt nie smie sie
                  naigrywac.Pozdrawiam.
                  • chetor Re: Jak nie pić gdy .... 09.02.04, 16:30
                    No pewnie, że można się pośmiać. Moja odpowieź była przecież z przymrużeniem
                    oka ;)
                    Nie chciałem wpisywać się po Parkowym bo wiedziałem, że Ty będziesz tu miała
                    najwięcej do powiedzenia :)
                    pzdr
                    • toja50 Re: Jak nie pić gdy .... 09.02.04, 16:39
                      Tak mnie rozgryzles? poczekaj na Naate, chyba ma wiecej.
              • naata Re: Jak tu trzeźwo pisać? 09.02.04, 20:46
                Chetorku, nigdy nie naigrywałam się, z nikogo, a już na pewno nie z Ciebie!
                Czy nie czujesz, że jestem miła i żartuję? ;))))Tez pozdrawiam, nie mniej
                trzeźwiej ;)
                • chetor Re: Jak tu trzeźwo pisać? 10.02.04, 13:09
                  Najpierw tłumaczyłem Jednej, teraz widać muszę Drugiej.
                  Przeca wim co to ino zartowanie bylo. No, teros mos pełnom jasność ?!
                  A tak zupełnie trzeźwo nie pozdrawiaj, lepiej po kusztyczku w to zimnisko ;-)
                  pzdr
                  • naata Re: Jak tu trzeźwo pisać? 10.02.04, 13:12
                    Wiem przeca ;))) Ale co se pogadam to pogadam ;)
                    • toja50 Re: Jak tu trzeźwo pisać? 10.02.04, 14:29
                      No, ja mam tak samo, tez lubie pogadac.
                      • chetor Re: Jak tu trzeźwo pisać? 11.02.04, 15:24
                        Te Wase godonie nie bardzo sie Ponu Buckowi łudało, zadnych łograniceń ;-)
                        • naata Re: Jak tu trzeźwo pisać? 11.02.04, 18:11
                          OJ! a co mi zostało? Jak sobie podadać? hehehehe

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka