Dodaj do ulubionych

Młody kot szuka domu!!!

05.02.05, 22:41
7-miesięczny kot, przygarnięty przez kogoś z ulicy został tydzień temu
odwieziony do schroniska. Jest miły i przylepny, całkowicie zdrowy, ale w
warunkach schroniskowych ma duże szanse się zmarnować. Pomóżcie znaleźć mu
dom na stałe albo dom zastępczy, do czasu, aż ktoś go weźmie na stałe!
Rozejrzyjcie się wokoło, może znacie kogoś, kto lubi koty i mógłby pomóc a
nie ma dostępu do internetu!


Obserwuj wątek
        • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 06.02.05, 21:07
          Biedny kotek, jest u nas KTOŚ, kto bardzo lubi koty, ale sam musi się
          odezwać.:) Osobiśćie lubię kotki, ale mam juz pieskę no i nie wiem, czy
          zgodziłaby się na towarzystwo :-)z dojazdem też byłby kłopot, tak więc odpadam.
          Nie masz nikogo w pobliżu, kto zaopiekowałby się kotkiem?
          Pozrawiam
          • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 06.02.05, 21:52
            Nie mam. Szukam już ponad tydzień i powoli zaczynam tracić nadzieję. Qrczę!!!
            Nie chcę, żeby kot się zmarnował! Zawiozę go, jeśli będzie trzeba, tylko niech
            ktoś się znajdzie. Tyle tych zwierzaków się tuła, cierpi, umiera w
            schroniskach, niech chociaż jemu się uda! Chociażby po to, żebym nie straciła
            całkowicie wiary w ludzi.
                        • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 07.02.05, 23:28
                          Kota77, Twój wpis nie wygląda na żart, ale nie mniej za złe braku poważnego
                          odzewu, wiesz, moja pieska ma 9 lat, nie znosi konkurencji, więc nie mogę Ci
                          pomóc. Szanuję Twoją wrażliwość, zdaje się, że też ją posiadam, ale są pewne
                          granice i nie można tak od czoła narzekac na brak wiary w człowieka...
                          Myślę, że temat dobry, ale wart lepszej sprawy, znaczy się nie umniejszam
                          wartości kota czy psa, ale brak zainteresowania kotem nie może byc poczytywane
                          jako brak serca, bezduszności czy też wrażliwości. wzięcie zwierzątka pod dach
                          jest równoznaczne z podjęciem decyzji na resztę życia, bo nie wyobrażam sobie,
                          ze zwierzaka po jakims czasie wyrzucam, dlatego nalezy zastanowić sie, czy na
                          pewno dam radę, czy nie wyjadę w najbliższej przyszłości, czy w końcu co nie
                          jest bez znaczenia, bedę mieć na karmę dla pupilka. W sprawie kotka pytałam
                          mojego młodego podopiecznego, okazało się, ze młodsze rodzeństwo jest uczulone
                          na sierśc zwierząt, przykro mi, nie potrafię pomóc, ale to nie znaczy, że
                          lekceważę Twój apel. Pozdrawiam
                          • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 08.02.05, 08:41
                            Oj Naata, nie mam pretensji do Ciebie ani do nikogo, że nie bierze małego, po
                            prostu ostatnio dużo się napatrzyłam i nasłuchałam. Poza tym wiesz, jak to
                            jest, gdy komuś bardzo zależy na czymś a nie wychodzi. Mam momenty lepsze i
                            gorsze, na przykład przy okazji poszukiwań kogoś dla kota udało mi się znaleźć
                            kogoś dla psa ze schroniska, może będzie ktoś dla innych kotów, więc nie jest
                            źle. Ja dziś biorę stamtąd ślepą kotkę, mam wyrzuty, że nie małego, ale mały
                            kot nie byłby dobrą parą dla mojej starej kotki, nie zaakceptowałaby go i
                            musiałby z powrotem iść do schroniska. Więc trochę dobrego z tego jednego
                            kociego nieszczęścia wyniknęło. I jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy
                            rozejrzeli się wokoło i starali się coś znaleźć. Jeśli dowiecie się o kimś, kto
                            chciałby kota, obojętnie jakiego, dajcie znak, pomogę.
                            Pozdrawiam
                            • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 08.02.05, 11:56
                              Kta77, jesteś sympatyczną wielbicielka zwierząt, jak widać :-) wiem coś o tym
                              bo moje latorośle znosiły do domu zwierzaczki z ulicy, były pchły, choroby i po
                              postawieniu na łapy, szczególnie pieski ...znikały, wybierały wolność, kotki
                              też. Moje "kocie mamy" do dzisiaj nie wyleczyły się z tej przypadłości, jednak
                              obowiązki i samodzielne zajmowanie się zwierzątkiem mocno ograniczyło ich
                              zamiłowanie, do jednej sztuki, za to dużej :-)Dobrze wiedzieć, że jesteś wsród
                              nas, mam nadzieję, że odezwiesz się jeszcze? Pozdrawiam :)
    • toja50 Re: Młody kot szuka domu!!! 12.03.05, 22:00
      Cos,gdzies czytalam, ze
      "Troche zal, ze niektorzy
      tej reguly nie znaja,
      iz cudownym sposobem
      koty ludzi zblizaja"
      Przeciez to prawda najprawdziwsza! Pozdrawiam milosnikow kotow i innych
      tygrysow.
      • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 13.03.05, 10:40
        "Troche zal, ze niektorzy
        > tej reguly nie znaja,
        > iz cudownym sposobem
        > koty ludzi zblizaja"


        nie nie... owszem, z całym szacunkiem dla kotów, ale nie zawężałabym
        stwierdzenia tylko do kotów, jeżeli juz, to do wszystkich zwierzątek, a
        szczególnie mądrych piesków, które nawet gadają, pomagają i są najlepsze na
        świecie, jak mój ;DD
        • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 13.03.05, 11:45
          Ale z tym zbliżaniem coś jest; psy są mądre, cudne i w ogóle, ale tak nie
          działają na ludzi. Naprawdę powodują, że ludzie się do siebie zbliżają jakoś.
          Mnie się wydaje, że im bardziej koty są nielubiane przez ludzi (stereotypy typu
          kot jest fałszywy itp.), tym bardziej kociarze tworzą swoisty klan. Trzeba tego
          doświadczyć. Kiedy miałam psa, nie zauważyłam takiego zjawiska. Owszem, rozmowy
          na spacerku, ale tak jakoś inaczej. Co w żaden sposób nie umniejsza cudowności
          psów i innych zwierzaków. :D
          • toja50 Re: Młody kot szuka domu!!! 13.03.05, 13:06
            A ja tam lubie znajomosci pieskowe na spacerkach, to juz prawie towarzystwo i
            temat do rozmow murowany! No i slyszalam tez, co do kotow:
            "Jest taka mysl plocha,
            albo fakt niewatpliwy,
            kogo kot nie pokocha
            rzadko bywa szczesliwy" hehe wole nie ryzykowac, pozdrawiam !
                • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 14.03.05, 06:53
                  W pewnej wsi 80 kilometrów od W-wy parę dni temu znaleziono w studni ciało
                  starszej pani i ciało wiszącego psa. Pani ta opiekowała się pokaźnym stadem
                  psów i kotów (15 psów i 70 kotów). Od jakiegoś czasu ktoś zabijał jej koty,
                  teraz posunął sie do zabicia jej samej. Nie będę tego komentować, bo to mówi
                  samo za siebie. Teraz trzeba pomóc zwierzętom. Pomoc doraźna jest, jednak
                  trzeba tym biedakom znaleźć domy. Będzie niezwykle trudno, bo ilość jest
                  przeogromna. Potrzebna jest również pomoc finansowa. Proszę wszystkich
                  znajomych o pomoc, umieszczam tą informację też tutaj, być może będziecie w
                  stanie pomóc któremuś ze zwierzaków, lub ktoś z Waszego otoczenia. Rozejrzyjcie
                  się wkoło, popytajcie znajomych, podajcie tą historię dalej, proszę Was bardzo.
                  Nawet jeśli sami nie możecie przygarnąć zwierzaka, to może przekazując to dalej
                  ktoś się znajdzie.
                  Chetor, kiedyś pytałeś, dlaczego pomagam zwierzętom. Pomyśl teraz o tych
                  zwierzakach pozbawionych opiekunki, głodujących, cierpiących, kompletnie
                  bezradnych. Gdyby nie było ludzi, którzy czują, że powinni pomóc, co by z nimi
                  się stało?
                  Pozdrawiam
                  • chetor Re: Młody kot szuka domu!!! 14.03.05, 13:09
                    Kota napisała:
                    Chetor, kiedyś pytałeś, dlaczego pomagam zwierzętom. Pomyśl teraz o tych
                    zwierzakach pozbawionych opiekunki, głodujących, cierpiących, kompletnie
                    bezradnych. Gdyby nie było ludzi, którzy czują, że powinni pomóc, co by z nimi
                    się stało?
                    --------------------

                    Przejrzałem cały wątek i nie znalazłem takiego pytania do Ciebie. Prawdopodobnie
                    nawet bym go nie zadał, chyba, że z przekory. Nie trzeba mi uświadamiać cnoty
                    pomagania zwierzętom, możesz mi wierzyć. Od dzieciaka miałem z nimi kontakt, nie
                    na wsi, ale w domu. Potem przeinęlo się i w moim domu kilka różnistych stworzeń,
                    ale codzienny kontakt z kotami miałem tylko w dzieciństwie.
                    Dlatego trochę odbieram Twoj wpis jako "drapanie".
                    Pozdrawiam
                    • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 14.03.05, 17:03
                      Chetor, sorry! Chodziło mi o Sotera_młodszego. Nie wiem, skąd ta pomyłka. A
                      uwaga nie miała na celu 'drapania', tylko taka refleksja mnie naszła przy
                      okazji tej sprawy.
                      Kiedyś na jakimś szkoleniu uczyli nas, jak różnie ludzie interpretują
                      wypowiedzi i zachowania innych ludzi; to co ja miałam na myśli może być
                      odczytane zupełnie inaczej przez kogoś, kto tego słucha/czyta. Dlatego relacje
                      między ludźmi są takie pokiełbaszone często. Dobrze, że mi napisałeś, jak to
                      odbierasz, to mogę wyprostować.
                      Też pozdrawiam trochę wesoło, trochę smutno :) :(
                      • toja50 Re: Młody kot szuka domu!!! 14.03.05, 22:58
                        A pokazuja caly dzien biale na czerwonym KONIEC Z DRAPANIEM, tak cichutko sie
                        wtracam i pozdrawiam i pewnie nie zdaze Was rozweselic, ale dla Koty moze
                        nowinka
                        Niechaj nad ta zagadka
                        raczej nikt sie nie trudzi
                        czy to lepiej dla kotow
                        czy to lepiej dla ludzi.
                        To taki ciag dalszy tamtych zwrotek PaPa
                        • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 15.03.05, 07:28
                          Dziękuję. I wtrącaj się głośno.
                          A takich smutnych historii, jak ta jest dużo, tylko w krajach bardziej
                          cywilizowanych zajmują się tym odpowiednie państwowe 'organa' i zajmują się
                          porządnie, a u nas niestety...
                          Wszystkie koty, które przeżyły (niestety, zdaje się, że około 20 nie dało rady)
                          mają już schronienie, są teraz leczone, potem będą sterylizowane i kastrowane.
                          Na to wszystko trzeba pieniędzy, każda złotówka się liczy, no a potem trzeba
                          dla nich znaleźć domy. Są dorosłe, więc nie będzie łatwo, ale być może chociaż
                          części się uda. Jeżeli ktoś z Was chciałby pomóc, podaję numer konta
                          organizacji Canis, która akcję pomocy tym zwierzakom prowadzi:
                          PKO BP II O/ Warszawa 08 1020 1026 0000 1402 0015 4336
                          Wpłacając pieniądze przez internet numer konta piszemy bez odstępów:
                          08102010260000140200154336
                          I już więcej nie będę Wam głowy tym zawracać :)

                          Toja, poproszę o ciąg dalszy wierszyków!
                          Pozdrawiam

                          • chetor Re: Młody kot szuka domu!!! 15.03.05, 10:18
                            Kota, co do porzednich wpisów nie ma sprawy, pomyłki się zdarzają. Pisałaś też o
                            róznym odbiorzę przekazów międzyludzkich. Fakt, że samo pisanie jest chyba
                            najtrudniejsze, stwarz czasami pełno nieporozumień. Też nam sięzrarzały jakieś
                            zadrażnienia, ale gdy już poznaliśmy się w realu barddziej się rozumiemy. Grutn
                            to cierpliwość i uprzejmość.

                            Nad tą wpłatą zastanowię się. Czy może organizacja ma jakiś adres www?
                            Pzdr
                            • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 15.03.05, 12:03
                              Dziękuję, Chetor.
                              To strona Canisu:
                              www.canis.org.pl/
                              Zaglądałam tam i nie ma tam info o tym przypadku (nie wiem, dlaczego), ale cała
                              akcja jest opisana ze szczegółami i zdjęciami
                              tu:forum.miau.pl/viewtopic.php?t=25338
                              Pozdrawiam


                              • chetor Re: Młody kot szuka domu!!! 15.03.05, 14:18
                                Poczytał tu i tam, wygląda wszystko realnie. Na forum doczytałem, ze należy
                                umieścić dopisek "SONIA" ?! Tylko czy ten dopisek dotyczy tej właśnie akcji.
                                Czy wśród zdjęć na www jest i Kota ?!
                                Poproszę szwagrowskiego (z pewnych względów!) to zrobi jakąś wpłatę, a ja mu do
                                rączki :D
                                Pozdrawiam
                                • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 15.03.05, 21:12
                                  Poczytałam stronki i przyznam, jestem zdołowana ogromem problemu biednych
                                  zwierzątek, jak też pełna podziwu dla pań organizującym pomoc dla zwierzaczków.
                                  Przyznam, ze nie wiem czy potrafiłabym z takim zapałem się poświęcać?
                                  Szacunek, Drogie Panie, dla Was!

                                  Dobrze, Kota, że podałaś stronkę.
                                  Pozdrawiam
                                • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 16.03.05, 20:45
                                  Tak, dopisek SONIA dotyczy tej akcji. I dziękuję Ci jeszcze raz. Pytasz o
                                  zdjęcie, chodzi Ci o moje zdjęcie? Nie brałam udziału w akcji, za daleko dla
                                  mnie, chociaż chętnie pomogłabym czynnie jakoś. Mojego zdjęcia tam nie ma, ale
                                  jak jesteś ciekaw, jak wyglądam, to mogę się ujawnić wizualnie ;)
                                  Pozdrawiam
                                • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 16.03.05, 20:56
                                  Naata, ci ludzie rzeczywiście są niesamowici, ale sądzę, że Ty też byś pomogła,
                                  no bo co, odwróciłabyś się od takiej biedy kociej i psiej?
                                  Dziękuję wszystkim, którzy się przyłączyli lub przyłączą do pomocy.
                                  Ale wiecie, takich ludzi jest więcej. Niedługo jadę do Chojnic, bo tam jest
                                  jakaś starsza pani, która ma mnóstwo kotów i nie daje sobie z tym wszystkim
                                  rady.
                                  Pewnie słyszeliście też o Alicji Wahl, o Violetcie Villas. Kiedy człowiek sam
                                  próbuje, to szybko się okazuje, że to go przerasta. Żeby to udźwignąć trzeba
                                  mieć duuużą odporność, twarde łokcie do przepychania się i najlepiej dużo kasy.
                                  A słyszeliście, że możecie 1% swojego podatku przeznaczyć na jakiś cel
                                  szlachetny, również na fundacje takie, jak Canis. Wiem, że większość woli
                                  pomagać ludziom, ale może ...
                                  No nic, jeszcze raz dziękuję, jeśli zechcieliście pomóc i kończę ten smutny
                                  temat, bo się minorowo zrobiło. A za oknem wiosna przecież, to muszę lecieć
                                  pouganiać się za jakimiś fajnymi kocurami :D
                                  • toja50 Re: Młody kot szuka domu!!! 16.03.05, 21:11
                                    Tak, rzeczywiscie smutno sie zrobilo, ale to, ze sie nie mowi, nie znaczy, ze
                                    nie ma problemu. A to wszystko wina ludzi. Do dzisiaj nie moge zapomniez wzroku
                                    psa, ktory zagryzl "pana" i zamnknieto go w klatce, przed uspieniem, zgroza, i
                                    tylko on wiedzial jaka gehenne przeszedl ten pies i w koncu sprowokowany
                                    zagryzl. Codziennie widze psy samotne, wygnane, slaniajace sie z glodu, na
                                    mrozie i mimo, ze sie boje zawsze cos dla nich mam, ale to kropla w morzu.
                                    Czesto jestem na psich forach i slysze o zbawiennej roli sterylizacji, czemu
                                    wiec bezmyslnie rozmnaza sie te biedne zwierzeta?
                                    • chetor Re: Młody kot szuka domu!!! 17.03.05, 09:28
                                      Villas to negatywny, wg mnie, przykład. Nie należy tak postępować nie zdając
                                      sobie sprawy z kosztów, możliwości i bez zapewnienia innych opiekunów.
                                      Przy różnego rodzaju zwierzęcych nieszczęściach powstaje dylemat. Pomagać
                                      zwierzętom czy ludziom, czasami to ciężki wybór gdy nie można pomóc jednym i
                                      drugim, a juz w ogóle wszystkim. Życie :(
                                        • kota77 Re: Młody kot szuka domu!!! 17.03.05, 12:16
                                          Jeśli tylko można, to trzeba pomóc jednym i drugim. Gdybym musiała wybrać, to
                                          pewnie pomogłabym człowiekowi, ale gdybym miała wybierać między jakimś gnojem a
                                          zwierzęciem, to nie wiem, co bym wybrała. Naprawdę, nie wiem, być może
                                          zwyciężyłaby przynależność gatunkowa, ale wcale tego nie jestem pewna. Jeśli
                                          chodzi o skupienie się na jakiejś pomocy, to wybrałam zwierzęta, mając
                                          świadomość, że dużo więcej ludzi pomaga ludziom, niż zwierzakom. A przecież
                                          ktoś im pomagać musi.
                                          Chetorku, Villas miała dobre chęci, dokładnie tak samo, jak ta zmarła kobieta i
                                          Alicja Wahl i jeszcze pewnie dziesiątki innych ludzi. Przeliczyła się, bo
                                          zaczęła pomagać każdej psiej i kociej biedzie, którą jej przynieśli, a nie było
                                          nikogo, kto wsparłby ją finansowo. Ludzie po prostu stwierdzili, że jest ktoś,
                                          kto im zdejmuje problem z głowy, kto się zwierzętami zajmie, czyli jest OK. Już
                                          to pisałam, ale potrzebne nam są organizacje takie, jak RSPCA w Wielkiej
                                          Brytanii. Jeśli oglądacie czasem Animal Planet, to wiecie, o czym mówię.
                                          Ale żeby nie było tak smutno, to muszę Wam powiedzieć, że jest coraz lepiej. Na
                                          przykład jakiś czas temu kobieta ze wsi przywiozła do schroniska psa
                                          łańcuchowego, tłumacząc, że jest za duży i za silny dla niej. Kiedyś to by go
                                          wyprowadziła w las i przywiązała do drzewa albo dostałby pałką w głowę i
                                          spokój. A teraz zadała sobie nawet trud pożyczenia smyczy i kagańca, wydała
                                          kasę na bilety i przytargała psinę do schroniska. I takich przykładów jest
                                          coraz więcej. Na moim osiedlu koty podwórkowe łażą spasione i rozleniwione, bo
                                          wszyscy o nie dbamy i dokarmiamy, na wielu osiedlach jest tak samo. Krok po
                                          kroku życie zwierząt się zmienia. Powoli, ale jednak.
                                          Oj, wybaczcie, ale ja o tym mogę godzinami rozprawiać i muszę się pilnować,
                                          żeby się nie rozpisać. Nie myślcie, że jestem taka monotematyczna, tak po
                                          prostu wyszło :)
                                          Pozdrawiam
                                          • naata Re: Młody kot szuka domu!!! 17.03.05, 12:31
                                            Wszystcy macie rację. Pomimo miłości do zwierząt, należy mieć też realne
                                            możliwości pomocy. Dlatego najlepiej, jak zajmuja się tym ludzie z pewnym
                                            doświadczeniem i wiedzą. Dziś, na TVP2 był program na ten temat, właśnie.
                                            Czy ja bym się nadawała? Na pewno mogłabym wspierać działanie w jakiś tam
                                            sposób, ale nawet gdzybym chciała, poza skromnym wsparciem finansowym, nie mam
                                            szans...póki co opiekuję się chora osobą.
                                            Pozdrawiam niesamowitą Kotę ;-)