Dodaj do ulubionych

azja -koszmar dla kobiet

27.07.13, 19:02
mysleliscie ze w egipcie kobiety zle maja to teraz beddziecie w szoku - w azji co 4 narodzona dzieewczynka jest zabijana!!!
Obserwuj wątek
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 27.07.13, 19:29
      A Egipt to gdzie? Bo część Egiptu leży w Azji, niewielka, ale zawsze.
      Jesteś trollem, ale Ci odpiszę:
      nie jestem w szoku, bo o tym wiem.
      Niektóre są zabijane tuż po porodzie, niektóre poddawane aborcji po usg, które wykazało płeć dziecka.
      "Brakujące kobiety" to problem występujący w Chinach, Indiach, Indonezji, Pakistanie, Bangladeszu, w wydawałoby się cywilizowanej Korei Południowej i paru innych afrykańskich i azjatyckich.
    • claudel6 Re: azja -koszmar dla kobiet 28.07.13, 00:16
      no szok, faktycznie. informacja znana chyba każdemu, kto wystawił nos poza własne krajowe podwórko.
      kobiety wcale bie są najgorzej traktowane w Egipcie. po drodze mamy jeszcze Afganistan, częśc krajów Afryki, Indie, Pakistan.
    • burina Re: azja -koszmar dla kobiet 28.07.13, 11:15
      To jeszcze pomyślmy o tym, co to będzie jak te setki tysięcy chińskich i indyjskich chłopców pozbawionych koleżanek osiągną dojrzałość seksualną... Ci wszyscy, którzy twierdzą, że homoseksualizmu mozna się nauczyć albo nim zarazić, powinni jak najszybciej organizować wyjazdy misjonarzy w tamte rejony!
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 28.07.13, 22:22
        Już się dzieje.
        Małe chińskie dziewczynki są masowo porywane na żony przez rodziców chłopców.
        Co bardziej menelowaci rodzice sprzedają swoje córki, czytałam właśnie o takiej dziewczynie sprzedanej przez rodziców równie zdenenerowanej rodzinie, była trzymana w metalowej klatce na łańcuchu jak zwierzę ;( .
        Kwitnie prostytucja.
        Chiny mają najwyższy na świecie, nienormalny zresztą, odsetek samobójstw kobiet (polityka jednego dziecka, przymusowe aborcje i sterylizacje, porwania dziewczynek, niska pozycja kobiet, bieda).
        Chińczycy na razie są trzymani krótko przez władzę i sekszą się (o ile ich stać) z prostytutkami, ale kiedyś ta frustracja seksualna wybuchnie i co będzie nie chcę wiedzieć.
        O Indiach wolę się nie wypowiadać, bo tam sytuacja jest o wiele gorsza, nie chcę sobie do końca popsuć humoru.
        W każdym razie na świecie jest ponad 200 milionów brakujących kobiet, wyabortowanych ze względu na płeć albo zabitych tuż po urodzeniu.
      • sarah_black38 Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 10:31
        burina napisała:

        > To jeszcze pomyślmy o tym, co to będzie jak te setki tysięcy chińskich i indyjs
        > kich chłopców pozbawionych koleżanek osiągną dojrzałość seksualną...

        To już się dzieje. Uciekinierki z Korei Południowej są wyłapywane przez różne bandy i sprzedawane chińskim chłopom jako niewolnice seksualne.
            • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 17:08
              Chwilunia chwilunia Chiny i Indie chociaż ogromne to nie cała Azja.
              Singapur, Malezja, Wietnam Tajlandia, Indonezja, Korea, Filipiny i Tajwan to też Azja a tam nie ginie co 4 dziewczynka. Zabójstwo dziewczynek jest faktem , ale tak zachowują tylko biedni ludzie. Znam rodzinę Bengalczyków gdzie w cenie są córki bo to one zostają kapłankami. W wietnamskich rodzinach to kobiety rządzą i mają facetów pod pantoflem. W malajskich też chociaż środki do osiągnięcia celu są inne.
              Filipińczycy z kolei swoje dziewczynki szybko wysyłają do roboty jako pomoce domowe i niezwykle rzadko widzą potrzebę ich kształcenia. Z naszego punktu widzenia dramat, ale oni to widzą inaczej. Szkoła jest dziewczynce według nich niepotrzebna. Znam rodzinę gdzie kształci się chłopców a edukację córki się olewa.... :(
              Dla wielu biednych Azjatów dziewczynka to problem, bo wsadzone w nią pieniądze nigdy się nie zwrócą. Z ich punktu widzenia im szybciej wyjdzie za mąż( ew. znaczenie zarabiać ) tym lepiej. Moje lokalne koleżanki twierdzą, że gdyby tak powstały bezpłatne gdzie dzieci dostaną posiłek i książki powstałaby szansa, że dziewczynka może robić to samo co chłopiec i wiele dziewczynek uniknęłoby śmierci.

              Ps. opisana przeze mnie sytuacja nie dotyczy Chin bo tam podłożem aborcji dziewczynek nie jest bieda a kultura.
              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 17:29
                W Korei Południowej problem płciobójstwa (dziewczynek) istnieje i to strasznie dziwi, bo kraj bogaty i wydawałoby się w miarę społecznie ucywilizowany. Na Tajwanie niestety również, chociaż na szczęście nie przybiera rozmiarów zjawiska w Indiach, Chinach, Pakistanie, Indonezji, Bangladeszu, Wietnamie.
                I co mnie martwi najbardziej to to, że problem zaczyna pojawiać się w Azerbejdżanie, Gruzji, Armenii, gdzie wcześniej nie występował.
                Co do Filipin, to według ekspertów Światowego Forum Ekonomicznego, są na 8 miejscu pod względem [url=http://www3.weforum.org/docs/GGGR12/MainChapter_GGGR12.pdf]równouprawnienia[/url], Polska na 53, Francja 57. Twój Singapur Azjo jest na 55, Katar Oleny na 115.

                [url=http://emotikona.pl][img]https://emotikona.pl/emotikony/pic/46dance.gif[/img][/url]
                • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 17:36
                  Równuprawnienie to jedno a abordowanie dziewczynek to drugie. Ja mówię o aborcji bo równouprawnienia nie ma i nie będzie. Wiele rzeczy wynika z kultury lub biedy.
                  W Kambodży biedne dziewczynki matki sprzedają do .... tajskich budreli, a w Malezji dziewczynka dostaje swój obiad zawsze po bracie. Wolałabym być Malajką chociaż Malajkom się współczuje, że chustki na głowie noszą.
                  My możemy współczuć arabkom, że one nie mogą pracować czy auta prowadzić one mogą współczuć nam , że my musimy to robić podczas gdy one mogą leżeć i pachnieć .
                  • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 18:01
                    > My możemy współczuć arabkom, że one nie mogą pracować czy auta prowadzić one m
                    > ogą współczuć nam , że my musimy to robić podczas gdy one mogą leżeć i pachnieć
                    > .

                    Absolutnie nie mogę się zgodzić.
                    My nic nie musimy, możemy być żonami przy mężu, możemy pracować part time albo full time.
                    Jesteśmy równe wobec prawa.
                    Islamskie kobiety nie są i nie będą. Nie są paniami swojego losu, nie są równe wobec prawa.

                    Tak, słyszałam, że Arabki współczują nam decyzyjności.
                    Ja jednak podziękuję, wolę sama podejmować decyzje niż zdać się na "mądrzejszego" męskiego opiekuna.
                    Zresztą przecież są zachodnie panie konwertytki na islam, zachwycone, że ktoś zdjął im odpowiedzialność z głowy. Polka sobie może wyjść za mąż za islamistę, muzułmanka tylko za muzułmanina, bo inaczej umrze.
                    Zresztą, Arabka może sobie leżeć i pachnieć, dopóki pan nie uzna inaczej, nie zgwałci jej albo nie obije pyska bez konsekwencji.
                    Sorry, śmieszy mnie relatywizm moralny i próby zaklinania rzeczywistości. Wierzę światowym ekspertom najwyższej klasy.
                    Nie wiem, Azjo jak komukolwiek może podobać się fakt, że kobiety w niektórych krajach nie są równe wobec prawa, nie mówiąc nawet o prawie głosu (Bahrajn, A.S, częściowo Liban).
                    Rasizm jest zabroniony, antysemityzm również, a szowinizm i okrutne traktowanie kobiet ma się dobrze. I to jeszcze za poparciem azjiodkuchni, starającej się zrozumieć i przekazać nam tę obcą kulturę. Żenada.
                    • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 18:18
                      Koleżanko troszkę się zapędzasz...słoneczko czy chyba przygrzało

                      Nie chciałabym być żoną Araba i powiem każdej dziewczynie z naszego kręgu kulturowego zakochanej w Mochamedzie by się 3 razy zastanowiła. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy udało mi się poznać kilka Arabek to one mi współczuły tego, że jeżdżę autobusem , muszę się uczyć bo kurs językowy kosztował majątek a one mogą bo co za różnica czy 2 czy 20 tysięcy ...
                      Ja sobie cenię moja wolność one jej nie znają więc może dlatego nie czują jej braku...
                      Równość wobec prawa...to co mają Filipinki w mojej europejskiej głowie się nie mieści , to co mają khmerki też . Mogłabym być Singapurką i tyle.
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 18:38
                        Jasne, one Ci współczują biedy (w ich mniemaniu). Wolności Ci pewnie zazdroszczą.
                        Było już na forum, Malawijka bita przez męża raz w tygodniu będzie szczęśliwa, że bije ją tylko raz, a nie jak mężowie koleżanek codziennie i wszyscy będą jej zazdrościć.
                        Po prostu dziwi mnie Twoje afirmowanie dyskryminacji kobiet i tyle.
                        • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 00:05
                          Ty nie znasz szczęśliwych kobiet w rodzinach muzułmańskich ja znam. Przemoc domowa zdarza się w każdej kulturze i nie bardzo widzę powód aby zbiorowo oceniać wszystkich muzułmanów bo jakiś % leje żony. My się obruszamy na stwierdzenie Polak pijak a zaskakująco łatwo przychodzi nam ocenianie całych społeczności na podstawie jakieś grupy.
                          W dalszym ciągu przesadzasz z interpretacją ... nigdzie nie napisałam , że się godzę na dyskryminację kobiet wręcz przeciwnie tak jak Azjatki uważam, że edukacja bezpłatna a nawet dopłacająca rodzicom za posłanie córek do szkoły rozwiązałaby wiele problemów.
                          Generalnie trochę Ci się fakty pomieszały wiesz, że gdzieś dzwonią, ale nie bardzo wiesz gdzie.
                          A średniozamożni Chińczycy zaczynają szukac swoim synom żon w Wietnamie... bo wietnamskie kobietki obrotne i często po chińsku mówią. Poza tym często buddystki więc problem różnic religijnych odpada... W Bangladeszu na aborcję raczej biedna kobieta sobie nie pozwoli, bo ona nawet lekarza przez ciążę i poród nie widzi.... Dziecko pewnie się urodzi i albo zginie zaraz po urodzeniu albo zostanie żoną jako nastolatka by za to co rodzina dziewczyna dostaje od pana młegego rodzice mogli posłać braci do szkół. Tak tam jest odwrotnie ... z wyjątkiem braminów bengalskich i rodzin tzw. królewskich , ale to sprawa najdłuższą dyskusję.
                          • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 00:18
                            Przytaczam dane z Czarnej Księgi Kobiet, ze Światowego Forum Ekonomicznego, ale twierdzisz, że to bzdury, bo Ty wiesz lepiej... Bez komentarza.
                            Pewnie, że są szczęśliwe muzułmanki, tak jak pisałam są też kobiety bite raz w tygodniu szczęśliwe, że nie 7 razy jak inne, a życia bez bicia nie znają. Tak samo wiele muzułmanek nie zna wolności, sama to przyznałaś.
                            Widzisz, mi przeszkadza, że ludzie nie są równi wobec prawa. I nie rozumiem, dlaczego wydawałoby się cywilizowani ludzie to tolerują, a jeszcze twierdzą, że ludzie drugiej kategorii (zgodnie z obowiązującym prawem) są szczęśliwi. Ściana. Dobrze, że nie masz córki.
                            • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 00:44
                              A skąd wiesz, że nie mam?....;)
                              W dalszym ciągu wyciągasz błędne wnioski z moich wypowiedzi.... Tłumaczę Ci tylko, że aborcja co 4 dziewczynki nie dotyczy całej Azji z wielu powodów a pojecie dyskryminacja jest bardzo szerokie. Ja też jestem dyskryminowana, bo nie mogę pracować w Singapurze i mam prawo pobytu zależne od pana męża i bez jego zgody nie mogę nawet telefonu kupić... Tylko, że filipińska pomoc domowa co pucuje auto u ciemiężonej singapurski o 6 rano marzy o takim życiu jakie ja wiodę. A przecież ona pracuje i według ekonomistów jest w lepszej pozycji niż ja czy owa Singapurka która pojedzie do bura i spędzi tam 9 godzin...
                              Ci co głośno krzyczą o ciemiężeniu kobiet zapominają o rzeszy kobiet które nawet nie miały szansy się uczyć i pracują za miskę ryżu i to jest niewolnictwo XXI..
                              Mam nadzieję, że Ci dokładnie wyłuszczyłam i jak już ulitujesz się nad ciemiężonymi Arabkami to pomyślisz ciepło o dziewczynach które jedzą to czego rodzina pracodawcy nie zje, pracują przez 7 dni w tygodniu w dzień i w nocy, czasem nawet z windy nie mogą skorzystać. Wcale nie ma ich mało w samym Singapurze około 200 tysięcy głównie z Filipin ( przypominam 8 miejsce na liście ). Nie wierzysz mi to poczytaj o losie filipińskich kobiet tu :

                              wazji.pl/2012/09/dwie-kategorie/
                              A potem popatrz w raport ty widzisz liczy ja dramaty pojedynczych ludzi.

                              azjaodkuchni.blogspot.sg/2011/10/jak-trudno-byc-dziewczynka.html
                              • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 01:21
                                Azjo, nie o to mi chodziło.
                                Taka Filipinka czy Polka ma ochronę ze strony prawa swojego kraju.
                                Arabki takiego parasola nie mają.
                                Sprzeciwiam się [u]prawu[/u] traktującemu ludzi różnie w zależności od wyznania, płci, koloru skóry.
                                Powtórzę się: rasizm jest karany, antysemityzm jest karany, a podrzędne traktowanie kobiet jest w wielu krajach usankcjonowane prawem. Dziwi mnie Twoja i innych postawa tolerancji dla tego zjawiska. Nie zgadzam się na usankcjonowane prawem gwałty małżenskie, karanie ofiar więzieniem lub śmiercią, przemoc małżeńską.
                                Co do Twojego wyjazdu do Singapuru, to chyba nikt Cię nie zmuszał? Zresztą, Singapur to cywilizowany kraj; ja dziwię się paniom, które wyjeżdzają do krajów, gdzie są traktowane [u]przez prawo[/u] jak ludzie drugiej kategorii, to tak jakby Żyd wyjechał do nazistowskich Niemiec, albo ciemnoskóry do RPA za czasów apartheidu.
                                Ciekawe, czy Olenie nie przeszkadza, że jej mąż może ją zgodnie z prawem kraju w którym przebywa prać i gwałcić ile chce.
                                EOT, nie chce mi się już więcej wypowiadać.
                                • kropkacom Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 05:49
                                  Ty masz jednak jednak jakiś problem...

                                  To, ze ma prawo nie znaczy, ze będzie to robił.
                                  > Ciekawe, czy Olenie nie przeszkadza, że jej mąż może ją zgodnie z prawem kraju
                                  > w którym przebywa prać i gwałcić ile chce.
                                • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 11:30
                                  Tak teoria niezła tylko zauważ, że osadzasz to wszystkich Muslinów na podstawie tego, ze pan X leje panią Y. Porozmawiaj z Muslinami i się przekonasz, że za dziewczyną stoi brat i jego rodzina, że gdy trzeba pomogą .... Jasne standardy zachowań są inne niż w kulturze europejskiej i zdarzają się wynaturzenia, ale jestem przeciw ocenie całej społeczności na podstawie jednostkowych sytuacji.

                                  A ochrona prawna kobiet na Filipinach ... tu chyba serio nie wiesz o czym mówisz. Dziewczynki często nie idą do szkoły a chłopcy idą jak jest kilkoro dzieci to dziewczę zostaje w domu i pomaga matce. Gdy ciut podrośnie marzy o pójściu do pracy bo w domu pracuje ponad siły i nie ma za to pieniędzy. Marzy o pracy za pieniądze i gdy idzie do pracy pomaga braciom się kształcić i odprowadza podatek dla filipińskiego rządu. Zarabia mało mniej niż facet robiący to samo ! Gdy wyjeżdża za granicę do pracy jako maid ( czyli 24 h służąca) to 1. zdaje egzamin w rządowej agencji 2.płaci za wizę i prawo do pracy za granicą i już. W świetle prawa tych cudownych Filipin....Facet tego nie musi robić jak się trafi firm x co go zatrudni to może jechać i żadnego egzaminu nie zdaje. Gdy już filipińska maid pracuje ze granicą płaci słone podatki dla własnego rządu jak towar eksportowy dlatego maidy z Filipin są droższe niż Kambodżanki i Indonezyjki. Wracając jednak do Filipińczyków to tamtejszy facet jeśli pracuje za granicą płaci tylko lokalny podatek. I to jest równość po filipińsku przypominam Ci ósme miejsce w Twoim raporcie równości. Raporcie który powstaje jak dziesiątki tego typów raportów... ot jadą wykształcone panie do ekskluzywnego hotelu spędzają tam kilka dni zwiedzają miasto i opracowują pierdzi raporty nie rozmawiając nawet z tymi kobietami których on dotyczy.
                                  Widzisz Filipinkom można łatwo pomóc wystarczy by ich rzad zmusił rodziców do posłania córek do szkoły by dzieci dostały tam miskę ryżu i już jakiś % miałby szansę się wykształcić i nie musiałby pracować za psie grosze. Z biednymi Bengalkami jest podobnie, ale one są wydawane za mąż bo dziewczynka to tylko gęba do karmienia. :(

                                  Nie oceniam cudzych wyborów i Oleny też, ale jak się popatrzy na obecną sytuację to niewiele miejsc na świecie gdzie można pojechać. Singapur żyje z wyzysku maid gdyby nie one emancypacja kobiet nie byłaby tu możliwa zresztą praca od 9 do 9 też nie. Malezja jest muzułmańska, Indonezja również ( czyli według Ciebie be) Chiny i Indie mordują dziewczynki, Tajlandia jest skorumpowana na maxa, a w Birmie prześladuje się muzułmanów za religię. Zostaje Japonia, ale ja Japończykom to masakry w Nankin nie mogę darować.

                                  Popisałabym jeszcze, ale wole wyprać stary plecak mojego dzieciaka, który wraz z innymi plecakami zebranymi w singapurskiej szkole pojedzie do Kambodży i uszczęśliwi jakieś dziecko które plecaka do szkoły nigdy nie miało. Może dzięki temu pleckami droga do szkoły będzie przyjemniejsza, a może jakaś matka popatrzy w czarne oczy swojej córki i pomyśli sobie , że skoro ma już plecak to niech idzie do szkoły zamiast do pracy za 1 dolara dziennie.

                                  Dziękuję za dyskusję bezduszna Kura z Azji od kuchni
                                  --
                                  azjaodkuchni.blogspot.sg/
                  • zla.m Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 00:28
                    azjaodkuchni napisała:

                    > My możemy współczuć arabkom, że one nie mogą pracować czy auta prowadzić one m
                    > ogą współczuć nam , że my musimy to robić podczas gdy one mogą leżeć i pachnieć

                    Tia. Jak są bogate. Bogata Europejka też może leżeć i pachnieć. Biedna Arabka (z takiej prawdziwej biedy) ma zdecydowanie bardziej przesrane niż biedna Europejka.
                    • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 30.07.13, 10:53
                      > azjaodkuchni napisała:
                      >
                      > > My możemy współczuć arabkom, że one nie mogą pracować czy auta prowadzić
                      > one m
                      > > ogą współczuć nam , że my musimy to robić podczas gdy one mogą leżeć i pa
                      > chnieć
                      >
                      > Tia. Jak są bogate. Bogata Europejka też może leżeć i pachnieć. Biedna Arabka (
                      > z takiej prawdziwej biedy) ma zdecydowanie bardziej przesrane niż biedna Europe
                      > jka.
                      To prawda, ale nie zmienia to faktu, że o takim życiu jakie wiodą Arabki marzą tysiące kobiet z Tajlandii, Birmy,Laosu Bangladeszu i wielu innych państw. Im pomogłaby edukacja tylko tyle i aż tyle.
                • azjaodkuchni Re: azja -koszmar dla kobiet 29.07.13, 17:44
                  Ta .. świetna kariera dla dziewczynki może pracować jako maid, zarabiać jakieś 400 dolarów, mieszkać w schowku na szczotki i mieć prawo do zjedzenie owoców dwa razy dziennie i jednego dnia wolnego w miesiącu ... współczujmy Singapurkom, bo gdy skończą studia to się jej przyszły pracodawca śmie zapytać czy jest pani mężatką? Ma pani dzieci?.. Tylko co ja wiem... analizy światowych ekspertów wiedzą lepiej....
                  Szkoda tylko, że nie napisali jak bardzo rząd filipiński dba o PR i zgarnia podatku od swojego towaru eksportowego czyli pomocy domowych które pracują u ciemiężonych Singapurek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka