Dodaj do ulubionych

Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz.

29.08.06, 19:21
Jako, że temat jest ważny, zaczynam jako osobny wątek, bo potem łatwiej jest
znależć.

Pigułki nazywają się Mefloquine hcl 250 mg

Pierwszą łyka się na tydzień przed wyjazdem a ostatnią w tydzień po powrocie.
Piszę ze Stanów i nie są one tutaj tanie, aczkolwiek na pewno wielokrotnie tańsze niż sama malaria.



Fruń ptaszku na zimę do Indii
Obserwuj wątek
      • cmok_wawelski Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 29.08.06, 19:45
        sanyu napisała:

        > ...nie tylko nie są tanie ale też halucynogenne.
        > poza tym nie można tego dostać w Polsce :(

        ...u-u-u to może dlatego Amerykanie siedzą w tym Araku i okopują się coraz
        bardziej? To właśnie U$ wojaki dostają.

        Nic mi się nie zdawało a za ponadto halucynogenność ludzie przecież płacą sporą
        kasę! ;-)

        A może można je dostać w Indiach?? To by było dopiero ciekawie, bo znaczyłoby
        n.p. że PL jest w tyle za Murzynami tzn Indianami ('Sorry Winnetou').
        W Indiach lekarstwa są o 10-100 razy tańsze niż w USA, gdzie jest to przede
        wszystkim spory biznes a potem cokolwiek innego.
        Te piguły są nowe więc może lepsze niż tamte stare? Nie wiem.




        Dojrzałeś-aś? To spadaj na zimę do Indii

        • sanyu Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 29.08.06, 21:22
          jak ja mam wrócić jakaś chora od łykania czegoś tam wolę nic nie łykać. tak,
          tam można to dostać i setki innych ale na receptę..jeszcze będę po lekarzach w
          Indiach latać? o nieeeeeeee.
          wystarczy uważać na komarzyska i się olejkiem goździkowym posmarować :)
          żartuję :))
          • cmok_wawelski Na to niestety nie ma lekarstwa. To głupota. 29.08.06, 21:55
            > wystarczy uważać na komarzyska i się olejkiem goździkowym posmarować :)
            > żartuję :))

            I to są niestety głupie żarty. Kompletnie nieśmieszne.

            Na to niestety nie ma lekarstwa. Ta choroba to głupota. Sorki.

            Moja znajoma poleciała właśnie do Chin. Popukała się w czoło kiedy spytałem o
            szczepienia, mimo że tam gdzie leci zalecane są prawie dokładnie takie same
            jak do Indii.
            PO CO? ONA BĘDZIE MIESZKAŁA W 5-gwiazdkowych hotelach i jadła tylko sałatki i
            nie będzie żadnych problemów.



            Fruń do Indii. Tam przezimuj. Wróć jak nowy!
              • cmok_wawelski Re: Na to niestety nie ma lekarstwa. To głupota. 30.08.06, 13:38
                sanyu napisała:

                > sorry ale Ty chyba jesteś przewrażliwiony.
                > Twoja znajoma ma rację:) jeśli zamierza tak spędzać czas jak powiedziała nic
                > jej nie grozi.

                W cztero czy ilotam-gwiazdkowych hotelach sie spi w nocy a Chiny czy inne Indie
                oglada w dzien i chyba nie z okna hotelu, przez szybe, prawda? Roznica pomiedzy
                czterogwiazdkowym a tym za $2 to ilosc pluskiew i podobnych zyjatek na kilometr
                kwadratowy hotelu.
                OCZYWISCIE mozna niczego nie lykac, nie szczepic sie, nie rozgladac przy
                przechodzeniu przez ulice i jakos to bedzie a w rezultacie jakos to jest. Raz
                tak a raz na wznak.

                Zarcie salatek w tropikach, kiedy przyleci sie tam na dwa, trzy czy cztery
                tygodnie, czyli bez zadnej aklimatyzacji w koszmarnie syfiastych Indiach czy
                takich samych Chinach i innych Indonezjach to nieomal 100% sposob na
                tzw 'sraczke' w najlepszym wypadku a cos o bardzo naukowej nazwie w najgorszym.
                Nie jest to ponadto informacja, ktora trzeba sprawdzac na sobie samym -
                rozglaszajac przy okazji taka opinie jako autorytatywna, kiedy w roznych
                miejscach jest napisane zupelnie co innego.

                Zapytalas o informacje, odpowiedzialem, tylko jednoczesnie zapomnialas
                podziekowac w zamian oferujac swoja opinie medyczna.

                Polak to taki czlowiek, ktory od czasu kiedy u sasiada naprawiali dach - wie
                doskonale jak sie naprawia dachy i wszystkim udziela porad inzynierskich w
                sprawie dachow, nie zauwazajac w lustrze jak glupio brzmi.



                Fruń do Indii, tam przezimuj - wróć odmieniony.
                • sanyu Re: 30.08.06, 15:16
                  wszystko dlatego cmoku_wawelski że wdajesz się w dyskusje ze mną, a to nie ma
                  sensu, gdyż ja pytałam o skuteczne środki przeciwko komarom a nie o leki
                  zapobiegające malarii, przede wszystkim w żadnym wypadku nie mogę łykać tego
                  typu leków, więc to już na wstępie odpada. oczywiście że lepiej zapobiegać niż
                  leczyć, jednak nie bez powodu za wszelką cenę chcę się bronić przed ukąszeniami
                  w ogóle. Pewnie do końca mi się to nie uda, ale zaden lekarz nie da mi recepty
                  na leki antymalaryczne-to na 100%. Co więc pozostaje?
                  • cmok_wawelski Co powinnas zrobic? O jejku, o jejku co powinnas?? 30.08.06, 23:02
                    Podziekowac i pozegnac sie? Nie jechac do Indii i innych malarycznych tropikow?
                    Nie wiem.
                    Wdawac sie z Toba w dyskusje??
                    Watpliwa przyjemnosc. Odpowiedzialem po prostu na pytanie o srodki przeciw
                    komarowe zadane w dziwnym watku o hipermarketach. Potem byla dyskusja o
                    dzialaniach ubocznych.

                    Ukaszenia komarow w Indiach sa niebezpieczne WYLACZNIE w zwiazku z malaria.
                    Poza tym sa takie same jak na Mazurach czy w ogrodku na krakowskich Bloniach,
                    nie trzeba az do Indii.

                    Ktos juz tu napisal, ze probowal srodki odganiajace komary i sa indyjskiemu psu
                    na bude. Wiele z tych srodkow, ktore sie lyka zapobiegawczo to sa te same
                    srodki, ktore w wiekszej dawce podaje sie w leczeniu malarii.

                    Podaruj sobie wiec dziekowanie mi, dyskusje ze mna i byc moze cale Indie. Nie
                    nadajesz sie. Spytaj lekarza.


                    sanyu napisała:

                    > wszystko dlatego cmoku_wawelski że wdajesz się w dyskusje ze mną, a to nie ma
                    > sensu, gdyż ja pytałam o skuteczne środki przeciwko komarom a nie o leki
                    > zapobiegające malarii, przede wszystkim w żadnym wypadku nie mogę łykać tego
                    > typu leków, więc to już na wstępie odpada. oczywiście że lepiej zapobiegać
                    niż
                    > leczyć, jednak nie bez powodu za wszelką cenę chcę się bronić przed
                    ukąszeniami
                    >
                    > w ogóle. Pewnie do końca mi się to nie uda, ale zaden lekarz nie da mi
                    recepty
                    > na leki antymalaryczne-to na 100%. Co więc pozostaje?
    • beribazu Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 30.08.06, 12:58
      Ojejku!
      Przed wyjazdem do Indii naczytałam się opinii o lekach na malarię i dowiedziałam
      się, że Lariam jest lepszy do Afryki, nie do Azji. No i zdecydowałam się na
      Arechin. Niektórzy mówią, że to mało, ale do Indii wystarcza. Można połączyć go
      z Plaudrine, ale ten lek nie jest w Polsce dostępny. Po arechinie nic mi nie
      było, czuję się dobrze, a jestem w trakcie brania tego leku (trzeba łykać 4
      tygodnie po powrocie).
      Wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć! Lepiej jak się 'potruję'
      Arechinem teraz, a będę zdrowa. Bo w przypadku malarii i tak Arechin się łyka...
      i dodatkowo wiele innych leków, więc obciążenie wątroby jest dużo większe.
      Nie ma co liczyć, że psikanie się Offem lub Autanem odstraszy owady -
      próbowałam, ale one mają te repelenty w nosie i ciachają gdzie się da.
      Spotkałam też w Indiach Polaków którzy twierdzili, że w tym kraju malaria nie
      występuje, więc niczego nie łykali :)
    • claris1 Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 31.10.06, 17:55
      Poniżej opis leku, o który pytasz z jednej ze stron o malarii. Potwierdzam
      występowanie pewnych problemów psychicznych Np.: po Lariamie - przede wszystkim
      uczucie lęku, niepokoju; słyszałam też o wypadkach halucynacji (i to wśród
      nurków!), a także o przypadkach manii prześladowczych. Znacznie lepiej zniosłam
      Malarone (atovaquone/proguanil); żadnych koszmarów sennych czy innych podobnych
      objawów.
      Niedawno powstała ciekawa strona o malarii, gdzie można zadać pytanie
      specjaliście od chorób zakaźnych on-line; odpowiada szybko i konkrtenie;
      wszystkim zainteresowanym tematem polecam tę stronę www.malaria.com.pl

      Mefloquine
      Niektóre nazwy handlowe: Confal, Eloquin, Lariam, Malarium, Mefliam, Mefloc,
      Meflotas, Mefque, Mephaquin, MQF.
      o Opis. Środek stosowany zarówno do profilaktyki, jak i leczenia (ze
      względu na skutki uboczne, zalecany tylko wtedy, gdy inne środki są
      nieskuteczne). Działa w obszarach odpornych na chloroquine.
      o Dawkowanie. 250 mg (jedna tabletka) raz na tydzień, zawsze tego samego
      dnia. Kurację należy zacząć co najmniej tydzień przed wyjazdem (większą ochronę
      daje rozpoczęcie 2-3 tygodnie przed wyjazdem, jest też wtedy czas na zmianę
      profilaktyki w przypadku wystąpienia efektów ubocznych) i kontynuować 4
      tygodnie po powrocie. Jeżeli w międzyczasie pojawią się poważniejsze skutki
      uboczne, przed wyjazdem należy zmienić profilaktykę na doxycycline bądź
      atovaquone + proguanil. Każdą dozę należy poprzedzić dużą ilością wody. Zaleca
      się dawkowanie przed posiłkiem, najlepiej nie przed snem. Profilaktyka nie może
      trwać dłużej niż 3 lata.
      Alternatywą dla rozpoczęcia kuracji 2-3 tygodnie przed wyjazdem, jest przyjęcie
      3 dawek po 250 mg, w trzech kolejnych dniach przed wyjazdem. Niesie to jednak z
      sobą większe ryzyko wystąpienia efektów ubocznych.
      o Skutki uboczne (moje doświadczenia z Lariamem podkreśliłem). Występują
      najczęściej w pierwszych 3 tygodniach profilaktyki (średnio raz na 8 tysięcy
      przypadków), po czym stopniowo zanikają. Najczęściej spotykane to: zawroty
      głowy, nudności, wymioty, biegunka, bóle brzucha. Rzadziej spotykane efekty:
      nagłe zmiany nastroju, podniecenie, depresja, poczucie prześladowania, strach,
      płacz, agresja, skleroza, zdziwienie, panika, halucynacje, zaburzenia widzenia,
      zaburzenia snu (w tym koszmary), drżenie rąk, palpitacje serca, wysypka lub
      inne reakcje skórne, wypadanie włosów, skurcze, utrata apetytu, gorączka.
      Reakcje neuropsychiatryczne występują częściej u osób cierpiących wcześniej na
      podobne zaburzenia.
      Stosowanie mefloquine wywołało debatę na temat skali występowania poważnych i
      długotrwałych skutków ubocznych. Artykuł, który się ukazał w Washington Post,
      The Lariam Files (kopia lokalna, wersja angielska), jest próbą szerszego
      spojrzenia na zjawisko.
      o Przeciwwskazania. Uczulenie na mefloquine; przejście choroby
      neuropsychiatrycznej lub depresji; kuracja halofantrine; ciąża; dzieci poniżej
      5 kg; konieczność wykonywania czynności wymagających dobrej koordynacji ruchów;
      leczenie mefloquiną w przeciągu ostatnich 4 tygodni.
      Nie zaleca się rozpoczynania profilaktyki zaraz po przyjęciu szczepionki na
      tyfus lub podobne choroby (szczepienie będzie nieskuteczne).
      o Koszt. W Polsce Lariam dostępny jest za okazaniem recepty i zlecenia
      importu. Czas oczekiwania to zwykle dwa tygodnie, w niektórych aptekach (np. na
      Dworcu Centralnym w Warszawie) mogą mieć od ręki ale 50% drożej. Opakowanie
      zawiera 8 tabletek po 250 mg, kosztuje około 120 zł.
      W przypadku trudności z kupnem leku w Polsce, można go dostać w aptekach
      czeskich, niemieckich lub na większych lotniskach europejskich.
          • skawel Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 09.11.06, 13:45
            i ja uwazam, ze szkoda watroby. Po pierwsze antymalaryki nie daja pewnosci
            ochrony, a po drugie mozna sobie ladnie urzadzic watrobe. mOze i jest to
            rozwiazanie dla kogos kto jedzie tam na dwa tygodnie ale nie kilka miesiecy.
            Przy poomocy ichniej medycyny i lokalnego voodoo mozna spokojnie przezyc
            malarie. To sa opinie ludzi, ktorzy dlugo tam byli i przeszli chorobe.
            Jesli sie jedzie do Indii trzeba powaznie podchodzic do tematu ale nie wolno
            panikowac.

            pozdr.
            p.
            • claris1 Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 09.11.06, 18:04
              Szczęście się ma do czasu. Wyraźnie pokazuje to przykład choćby znanej
              dziennikarki GW i podróżniczki - Kingi Choszcz, która zbagatelizowała problem,
              kolejny raz wybrała się do Afryki bez środków na malarię, zachorowała i zmarła.
              Według danych WHO, a na takich oparta jest właśnie mapka interaktywana na
              www.malaria.com.pl ukazująca obszary zagrożone i niezagrożone malarią
              (informacja jaką otrzymałam mailem od eksperta, który udziela odpowiedzi na
              pytania na tej stronie)w Indiach rzeczywiście występuje średnie zagrożenie
              chorobą i zaleca się w pierwszej kolejności przyjmowanie środków na malarię bez
              recepty. Jednak w Indonezji zagrożenie malarią jest duże. Dodatkowo malarią
              tropiklaną odporną na chlorochinę. Należy być na to przygotowanym i odpowiednio
              zabezpieczonym. Oczywiście, że nie każdy przypadek malarii jest śmiertelny, ale
              potrafi pozostawić w organizmie trwałe i dokuczliwe zmiany. Można o tym
              przeczytać na wątkach poświęconych konkretnie tej chorobie Np.; na forum Czarna
              Afryka/wątek malaria.
              Środków antymalarycznych (Np.: Malarone) nie poleca się przyjmować dłużej niż
              28 dni. Dlatego w sytuacji przebywania na terenie zagrożonym chorobą dłużej niż
              28 dni profilaktykę antymalaryczną należy skonsultować z lekarzem specjalistą w
              dziedzinie chorób tropiklanych.
              • skawel Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 09.11.06, 21:57
                Jak slusznie zauwazylas to byla Afryka i jak wyczytałem malaria mózgowa.
                Eksperci zalecaja wiele rzeczy jak chocby nie spozywanie potraw lokalnych
                sprzedawanych na ulicy. Wiekszosc lekarzy radzi w ogole tam nie jechac.
                Nie ma co straszyc ludzi Kinga Choszcz, nalezy przestrzegac a decyzja zawsze
                zalezy indywidualnie do kazdego z podrozujacych. Trzeba znac ryzyko i brac za
                nie odpowiedzialnosc, takze za skutki uboczne antymalarykow.

                pozdrawiam
                p.
                • abhijeet Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 11.11.06, 22:01
                  otoz to! to jest strona firmy farmaceutycznej ktora chce po prostu sprzedac
                  swoj produkt.
                  srodki antymalaryczne nie daja zadnej gwarancji ze sie nie zachoruje. krotki
                  pobyt = niewielkie prawdopodobienstwo zachorowania. dluzszy pobyt = coz, dluzej
                  ich zazywac nie mozna... wiec? najlepiej uwazac na komary i cieszyc sie
                  indiami :)
                  • claris1 Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 13.11.06, 23:10
                    Oczywiście, że producent chce sprzedać swój lek. Jednak to nie uprawnia do
                    podawania nieprawdziwych informacji. Wątpię żeby tak duża i renomowana firma
                    pozwalała sobie na przekazywanie nieprawdziwych czy zafałszowanych danych,
                    które przy odrobinie zaparcia można zweryfikować w "światowym" internecie bez
                    większych problemów choćby na stronach WHO. Zrobili stronę o malarii po polsku,
                    podają kompendium wiedzy o chorobie, umożliwiają sprawdzenie regionów
                    zagrożenia chorobą, podają listę polskich placówek specjalizujących się w
                    chorobach tropiklanych, dają możliwość zadawania pytań po polsku, polskiemu
                    specjaliście od chorób zakaźnych, wreszcie (dla tych, którzy podjęli już
                    decyzję o konkretnej terapii) podają wszelkie niezbędne informacje oraz
                    miejsca, gdzie można ten lek kupić. A może też Np.: przekupili wszystkich
                    lekarzy w podanych na stronie placówkach medycznych...? Myślę, że renoma takiej
                    firmy, jej wizerunek tworzony od lat stanowi zbyt wielką wartość ,aby tak
                    ryzykować. Firma daje jakąś alternatywę, a do nas należy osąd czy jest to
                    ciekawa czy nieciekawa propozycja i czy zamierzamy z niej skorzystać. Nikt nas
                    do niczego nie zmusza, ani niczego nie ukrywa, co uważam za uczciwe.
                    • libby Re: Tabletki przeciwmalaryczne do łykania 1/tydz. 14.11.06, 07:10
                      Stronę przeczytałam bardzo dokładnie, napisałam do eksperta.
                      Informacje o "poradniach chorób tropikalnych " są nieścisłe, bo dzwoniłam do wg-
                      nich najbliższej, której tak naprawdę nie ma. Informacja, że w Polsce można
                      kupić lek przeciwmalaryczny bez recepty jest wogóle fałszywa.Ekspert w jednym
                      zdaniu doradza malarone ale przecież do tego nie trzeba eksperta.Nie ma się
                      czym zachwycać.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka