Dodaj do ulubionych

Odżywiane dla zapracowanych.

20.09.04, 18:41
Pare lat temu miałam ogromne problemy z nadwagą. Diety nie pomagały -jojo
wracało. Ale miałam szczęście trafić na mądrego lekarza, który podpowiedział
mi jak powinnam sie odżywiać-biorąc pod uwage mój styl pracy i brak czasu,
podeszłam do tego z pewna rezerwą ale...argumenty były przekonująca a ja nie
miałam nic do stracenia. I zleciałam w pieknym stylu 20kg, trzymam wagę nie
katuję się, w ,,gosciach'' nikt nie powie ,,odchudza się..'',a jak
przypadkiem zgrzeszę słodyczami to powrót do normy nie sprawia mi
problemów.Nie chcę tu teraz wypisywać co i jak bo-nie wiem czy ktos to chce
przeczytać. Jesli ktos byłby zainteresowany jak to zrobiłam i robię to niech
zostawi wiadomość. Przynajmniej sie upewnie, że ktos to przeczyta.
Obserwuj wątek
    • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 21.09.04, 12:41
      Kurcze Ktoś to czyta!!!!!!!!!
      No więc zarys ogólny sytuacji, że nie mam czasu na diety (wychodzę z domu o
      7.30-nie nie mam czasu na przygotowanie śniadania, bo notorycznie zasypiam-
      cały dzień jestem po za domem-nie lubie stołówek i taniego jedzenia-w pracy
      bieganina-więc nie za bardzo mogę wyskrobać chwilke na celebrowanie jedzenia,
      wracam najczęściej koło 21 -i Cos by sie zjadło tym bardziej, że pojawiają się
      znajomi, goście - ide spać koło 1.30 więc nie mam zamiaru sie głodzić. W ciągu
      dnia sporo okazji do kawek, ciasteczek itp. bo pracuję z ludzmi i dla ludzi,
      wiele bankietów itd)
      Więc jak sie odżywiam:
      -Poniedziałek (odtruwanie organizmu po swawolach niedzieli) jest najmniej
      przyjemny ale można przeżyć. Je się tylko ziemniaki (w każdej postaci byle bez
      sosów i okrasy) polecam na ciepło lub z ziołami (ja w niedziele wieczorem
      obieram ziemniaki kroje w cienkie plasterki, rano zalewam wrzątkiem, gotuje i
      zanim przygotuje sie do wyjscia sa już ugotowane, zabieram w pojemnik na cały
      dzień. Wierzcie mi wszyscy w pracy myślą że jadam jakieś sałatki ziemniaczane.
      cdn.
    • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.09.04, 18:14
      wtorek- mięso i wędliny pod każda postacią nawet kabanosy (jesli chcesz zbić
      wagę polecam mieso gotowane, chude wędliny drobiowe)
      środa - nabiał (mleko, jaja , kefiry, jogurty nawet smakowe,twarożki, żółty
      ser, pleśniowy...(przy zbiciu wagi polecam jogurt naturalny((ten przepis z
      naszego forum jest super))
      czwartek-owoce i warzywa nawet banany (przy zbyciu wagi polecam świeżego
      ananasa, pomidory,ogórki kiszone i grapefruty)(można ugotować na rosole
      mieszankę warzywną tylko nie pić bulionu-tym bardziej że niektóre witaminy są
      przyswajalne z tłuszczami)
      piątek- ryby nawet wędzone (polecam tuńczyka w sosie własnym, lub gotowane w
      warzywach lub jarzynce na zimno )

      cdn. (sorki piszę w pracy )
      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.09.04, 18:36
        pijemy wodę niegazowaną lub gotowaną (kawa i herbata jedna dziennie)
        pijemy przynajmniej litr wody
        zero chleba, cukru
        nie głodujemy !!!!!(mózg nie może odebrać sygnału że sie odchudzamy, bo zacznie
        robić zapasy na gorsze czasy),
        nie ma ograniczeń ilościowych, zobaczycie że organizm po tygodniu sam podpowie
        ile ilościowo nam sie chce jeść (jeśli zjada sie wiadro a nagle ,,2 listki
        sałaty" -to nasz żołądek będzie bardzo bolał i ściskał bo będzie pusty

        jesli chcemy szybko zrzucić wagę polecam ograniczenia jakościowe np. naturalne
        jogurty, twarozki, nie banany, nie wedzona ryba...wiecie o co idzie?
        rezultat jest już po 2 tyg. przy czym bardziej widać po ciuchach niż na wadze.
        Organizm sam stwierdza kiedy ma dosyc chudniecia-jedni zlatują 20kg inni
        5kg=nie ma na to reguły
        Można jeść drogo lub tanio=zalezy od zasobności kieszeni
        można wymyślać przepisy, jeść na ciepło lub iść na łatwizne i wszystko
        przygotowywac dzień wczesniej by wcinac na zimno
        cdn.
        • anima Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.09.04, 21:32

          hmmm...
          słyszałam o podobnej diecie, korzystała z niej moja sąsiadka, ale wiem, że jej
          dieta była poprzedzona serią dosc kosztownych badań (ok. 1000 zl), wykonanych w
          Instytcie Żywienia i dostosowana całkowicie do potrzeb i możliwości JEJ
          organizmu...
          • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 20:56
            w tym przypadku nie potrzebujesz dokładnych badań, bo organizm dostaje wszystko
            co potrzebuje. A jeśli chorujesz na cos to najczęściej wiesz na co i tak
            ustawiasz sobie jedzenie żeby do ciebie pasowalo=np. jeśli masz problemy z
            woreczkiem to wiadomo, że możesz miec problemy po surowych warzywach lub
            owocach ale zawsze mozna ugotowac jabłko lub marchewke . Wystarczy pomyslec.
            Moja znajoma spróbowała tego odzywiania gdy wazyła 115kg, po roku nie
            zmniejszania kaloryczności jedzenia juz nie jada <<wiadra>>, w sensie ilości i
            waży 45 kg mniej.
            Życze powodzenia.
        • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 20:19
          w sobotę i niedziele jemy wszystko:pieczywo, obiadki=ALE SIE NIE PRZEJADAMY
          nawet ciasto, lody, alkohol,frytki...oczywiście radziłabym nie jadac tego
          wszystkiego jednoczesnie
          same zauwazycie że po pierwszym tygodniu dopadniecie do wszystkiego jak
          wilkołaki (ale uwaga grozi to rozwolnieniem=co za duzo to niezdrowo)
          ale z tygodnia na tydzień bedziecie jeść mniej=organizm sam wypracuje normę
          • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 20:37
            w poniedziałek wracamy do ziemniaków maja takie same właściwosci oczyszczajace
            jelito grube jak grapefruty (a te jemy innego dnia)
            Jeśli ktos chce odchudzic sie np. z 100kg, to proponuje ziemniaczki w niedziele
            i w poniedziałek, przez pierwszy miesiac, coby żoładek powoli sie obkurczał, a
            pozatym organizm jest tak ,,zamulony''że przyda mu sie takie oczyszczanie.
            jesli ktos z podobna waga chce sie odchudzac proponuje zrobic przed morfologię-
            bo macie skłonnosci do anemi , i powtarzac ja średnio co 1,5 miesiaca.
            Odżywianie jest bezpieczne-nie wolno głodować i pamietajcie o tym
            lepiej zjeść co godzina 10 kęsów niz ,,najeść się" 3 razy dziennie
            Zauważcie że przez cały tydzień organizm otrzymuje wszystko co mu jest
            potrzebne do zycia. Tak, że nie grozi nam wyjałowienie lub osłabienie.
            • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 20:49
              nie wiem czy napisałam wszystko jakbyście miały jakies pytania to chetnie
              odpowiem ale za 2 tyg. bo wyjeżdzam.
              acha pamiętajcie to nie jest dieta odchudzająca, tylko sposób odzywiania.Jesli
              przy okazji ograniczycie troszke kaloryczność i zamiast np. w dniu owocowym
              zrezygnujesz z puszki brzozkwiń na korzyść swizych to wiadomo że zleci sie z
              wagi . Ale jesli poprostu zaczniecie sie tak odżywiac dlatego że nie jest to
              pracochłonne to organizm powoli ale sam wyrególuje ci wage.
              Ja miewam przerwy w tym jedzeniu bo np.były wakacje i życie towarzyskie
              kwitło=ale teraz bez problemu do niego wróciłam i nie odchudzając sie po 3
              tygodniach zleciało 2 kg które sobie zafundowałam. A jadłam co chciałam.
              Ktos powie a ja gotuję dla rodziny więc jak mam tak jeść =noł problema tak
              ustawiasz obiad żeby w danym dniu było to co możesz jeść np. w piatek ryba
              A któś inny powie ale ja w tygodniu mam imprezkę=no to co jedz na niej
              normalnie a w sobotę lub niedziele zjedz tak jak jadłabys tamtego dnia.
              Sory że pisze tak chaotycznie ale bardzo mi sie spieszy.
      • ronka3 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 23.09.04, 18:03
        Ja niestety nie moge miec zadnych diet w ktorych to mozna jesz "do woli'. Musze
        miec limit. Probowalam kilku takich diet, i niestety bez rezultatu. W USA
        obecnie sie coraz czesciej slyszy ze nazdrowsza jest niskokaloryczna dieta,
        oparta na pelnych ziarnach, warzywach , rybach, i z pewna zawartoscia zdrowych
        tluszczow. Bedac juz 15 lat w USA bylam swiadkiem zwariwanej mody na diety
        beztluszczowe, diety bezweglowodanowe (Atkins), a teraz wraca moda na diete
        niskokaloryczna.
          • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 21:13
            CO DO GIMNASTYKI TO NIE MAM NA NIA CZASU ALE STARAM SIE CHODZIC PIECHOTA NA 4
            PIĘTRO A NIE JEŻDŹIĆ WINDĄ, IŚĆ NA SPACER -SZKODA ŻE NIE CZĘŚCIEJ, OD WIOSNY DO
            JESIENI OD CZASU DO CZASU POJEŹDXIĆ ROWEREM.lUBIE TAŃCZYC WIĘC ALBO IDE NA
            BALETY ALBO WŁĄCZAM MUZYKE I MAM DOMOWY AREOBIK. MOŻE NIE SA TO JAKIEŚ SUPER
            POMYSŁY NA RUCH ALE SIĘ STARAM.
            A tak ogólnie to ta gimnastyka 40 min (kto na nia ma czas!!)prawdopodobnie
            bardzo sie przydaje jesli ktos leci z dużej wagi żeby nie miał ,,za dużo skóry"
        • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 21:05
          ronka spróbuj tego odżywiania =zobaczysz że pierwsze 2 tygodnie bedziesz jadła
          jesli jesz dużo to rżeczywiscie dużo =ale już w 3 tygodniu nie bedziesz miała
          takiego apetytu=mózg sam bedzie wysyłał sygnały że nie chce tyle
          zreszta tajemnica tego odzywiania jest chyba w tym że jesli nie ograniczamy
          nagle ilości dotychczas spozywanego jedzenia a jedynie szybciej trawimy to mózg
          nie otrzymuje sygnału że cos za mało żołądek dostaje i nie zaczyna magazynować
          na zapas=
          A jeśli zamiast tabliczki czekolady zjesz tylko raz w tygodniu jednego cukierka-
          lub kawałek ciasta -to nie będzie mu to przeszkadzało
          pOZDRAWIAM
          Jeśli chodzi o mózg to nie kłamie znam troche ten nasz` osobisty ,,komputer".
          • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.09.04, 21:16
            nie wiem dlaczego moje wiadomości nie sa dzisiaj wszystkie jedna po drugiej
            więc dla informacji, przeczytajcie wszystkie moje wiadomości od początku to
            wtedy wszystko powinno ulozyc sie w jakas całość=przepraszam za ten bałagan
            jestem mało gramotna w internecie.
            • albertyna45 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 25.09.04, 14:22
              Carolin0905, napisz, proszę: jak długo byłaś na tej swojej diecie zamim
              staciłaś 20kg? Czy pozostajesz na niej cały czas? I jeszcze jedno, co z
              weekendami, czy jest jakiś program na soboty i niedziele czy raczej wolna
              amerykanka???
                • moonika_l Re: Odżywiane dla zapracowanych. 26.09.04, 21:03
                  dość sceptycznie podchodzę do tej diety - tylko i wyłącznie dlatego, że w
                  sobotę i w niedziele jest "wolna amerykanka". To nie wydaje sie mądre, bo
                  normalna reakcja odchudzającego się człowieka, to jak można - to żremy. Dlatego
                  byłabym ostrożna w stosowaniu zalecen sobotnio-niedzielnych. Ale co do
                  reszty... moze warto spróbowac?
                  M.
                  • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 04.10.04, 19:04
                    jesli chodzi o soboty i niedziele to uwierz mi proszę że żremy w pierwszą
                    sobotę ale w niedziele jeszcze nam sie ulewa bo było za dużo i juz nie
                    kładziemy w siebie.
                    w nastepnym tygodniu gdy przychodzi sob i niedz -w dziwny sposób gdy wreszcie
                    dorwiemy sie do bułeczki z masełkiem i żółtym serkiem, pomidorkiem i
                    sałata.....dziwnie nam cała buła nie wchodzi-organizm zaczyna sam wytównywać
                    nasz apetyt.Z tygodnia na tydzień spokojniej podchodzimy do tej ,,amerykanki;
                    Pozatym ja zaznaczyła że nie obrzerajmy sie w te dwa dni jeśli frytki dzisiaj
                    to lody za tydzień=nie wszystko naraz. Pozatym dla łakomczuszka perspektywa, że
                    można zjeść batonik za 5 dni nie jest tak straszna niz jeśli wogóle ma odstawic
                    słodycze.
                    A jeśli rzeczywiście ktoś ma wilczeeeee, napady sobotnio niedzielne -to ja bym
                    sie zastanowiła nad terapia uzależnień a potem dietą.
                    To odzywianie nie jest dietą sama w sobie ale jeśli przy okazji można schudnąć
                    to warto spróbować
                    dziekuje za sceptycyzm-to mądra cecha charakteru
              • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 04.10.04, 18:53
                chudniecie troche trwało, bo ciagle przerywałam ten sposób odżywiania ale
                jestem cierpliwa i po około (kurcze nigdy tego tak dokładnie nie liczyłam\ ale
                trwało około 5-6 miesięcy.
                jestem prawie cały czas na tym odzywianiu bo jest mi z tym wygodnie w pracy ale
                teraz mam 2 tygodniowa przerwe i świat sie nie zawali =ale tesknie za moja
                prostota jedzenia
                znam osoby któer wróciły do jedzenia na stołówkach ale sie nie objadają i też
                trzymaja wagę. \\\\tylko jedna z moich znajomych wróciła do wagi ale po zrzucie
                15 kg=przy wadze wyjsciowej 115=wróciłą do pizzy, hamburgerów, frytek..=sory
                ale wtedy to nie nastepuje jojo tylko naturalna konsekwencja śmiecio-jedzenia
                pozdrawiam
                • albertyna45 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 10.10.04, 10:09
                  Carolin0905, podaj jakieś przykładowe menu, które stosujesz. Najbardziej
                  ciekawi mnie jak to "robisz" z ziemniakami. Bardzo lubię ziemniaki ale
                  odstawiłam je całkowicie i teraz troche boję się starych nawyków. Jakoś nie
                  mogę sobie wypobrazić śniadania. Czy wcinasz ziemniaki gotowane, pieczone ale z
                  jakimiś dodatkami czy też bez niczego (tylko szczypta soli)?
                    • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 12.10.04, 19:22
                      już wróciłam i już Ci Albertynko odpowiadam.
                      Jesli chodzi o ziemniaki to jest to dla mnie najgorszy dzień tygodnia, nawet
                      jak je się lubi można je sobie szybko obrzydzić. Na śniadanie jem je gorące z
                      wody gotowane w soli, do pracy biorę zimne w formie sałatki ziemniaczanej
                      posypane np. koperkiem, pietruszka lub ziołami według uznania i smaku (trzeba
                      eksperymentowac każdy lubi co innego). Gdy wracam do domu lub gdy jem w
                      restauracji to jem znowu z wody albo gotowane w jażynce, polecam również
                      odsmażanie w plastrach na teflonowej patelni posypane ziołamilub pieczone w
                      foli w piekarniku. Wiem ,że to jest bardzo rygorystyczne ale rezultaty ma sie
                      widoczne bardzo szybko. Jeśli zależy ci tylko na utrzymaniu wagi oczywiscie
                      możesz pozwolić sobie na okrase z prawdziwego masełka. Jesli chodzi o całe 5
                      dni takiego niełączonego jedzonka to dla zdrowia warto spróbowac chociaż 2
                      tygodnie. Żołądek odpoczywa, trawi sie szybko nie ma problemów z wypróżnianiem,
                      zgagi, odbić. Ktoś mi zarzuci, że jemu sie jednak np. odbijała, oczywiście
                      zawsze sa wyjatki ale jak z taka osoba zrobić dokładny wywiad to okazuje sie
                      np. że zawsze miała problemy z woreczkiem i jak jadła surowe warzywa to było
                      jej niedobrze-teraz raczej nic sie nie zmieni skoro woreczek jest chory to
                      bedzie więc mówi sie takiej osobie nie jedz tego co nie możesz , przecież te
                      warzywa lub owoce można ugotować.
                      Mam nadzieję, że odpowiedziałam wyczerpująco na Twoje pytanie, ale jakby co
                      teraz juz codziennie jestem uchwytna więc pytaj =chętnie odpowiem, podpowiem.Co
                      prawda nie jestem wszystko wiedząca ale postaram i obiecuje nie bedę
                      wciskać ,,kitów''
                      Pozdrawiam.
                      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 12.10.04, 19:27
                        przypomniało mi się . Ziemniaki o tej porze nie są już tak smaczne jak wiosną
                        dlatego też kupuje najczęściej w różnych miejscach tak po 1kg i sprawdzam czy
                        mi smakuję-niekiedy sa suche i niesmaczne=nie męcze się wywalam. A jak znajde
                        gatunek który mi smakuje to juz jestem stałą bywalczynia tego sklepu i upewniam
                        sie czy aby na pewno są od tego samego dostawcy.
                        • albertyna45 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 13.10.04, 09:59
                          Dzięki za odpowiedź. Na pewno będę miała jeszcze pytania, to cię pomęczę. Co
                          sądzisz o orzechach? Czy w dzień owocowo-warzywny moża sobie je pochrupać? Mam
                          na myśli takie świerze, laskowe, które teraz są dostępne. Są pyszne i nie mogę
                          się od nich oderwać. Wiem, wiem, że mają duuużo tego i owego ale mieszczę się w
                          1000-1200 kcal.
    • m.lena Re: Odżywiane dla zapracowanych. 15.10.04, 09:05
      Carolin! wczoraj przypadkiem dotarłam do Twojej diety, a wlasciwie sposobu
      odzywiania; szczerze, to zainteresowalo mnie tylko dzieki temu, iz nie jest to
      tradycyjna dieta, a zmiana nawykow; Jestem wrogiem diet ze wzgledu na
      krotkotrwalosc efektow. Musze przyznac, ze spodobalo mi sie to, co proponujesz,
      chcialabym zapytac o sposob przygotowywanie przez Ciebie posilkow: dajmy na to
      dzien ziemniaczany czy warzywno-owocowy: czy wolno do przygotowanie potraw
      dodac np. oliwy albo do salatki ziemniaczanej np. pomidora? Gratuluje sukcesu:)
      Aha, czy moglabys podac pare przykladowych przepisow??? Pozdrawiam serdecznie.M
      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 15.10.04, 13:48
        dziękuje że napisałaś do mnie-postaram się jak najszybciej odpisać-niestety
        mogę robić to tylko w pracy a nie zawsze mam czas -przepraszam dzisjaj chyba
        nie dam rady.
        Co do dnia ziemniaczanego-nie ma odstepstw TYLKO ZIEMNIAKI-wiem że po całym
        dniu ma sie odruch w....y na nie ale warto pocierpieć ten jeden dzień-reszta
        dni jest super nara cdn
          • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 18.10.04, 20:32
            Na przykład dzień warzywno-owocowy.
            Gotowane lub pieczone jabłka. W przypadku pieczonych po wyjęciu gniazda
            nasiennego można wsypać do środka cukier lub cukier waniliowy. Smaczne na zimno
            i na goraco.
            Zima kupuje mieszankę warzywną zwykłą lub chińską. Mozna ja ugotować na kostce
            bulionowej lub na wywarze z miesa-warzywa będe smaczniejsze (ale nie wypic
            wywaru)
            surówki z kapusty kwaśnej z jabłkiem i z marchewka -obowiazkowo oliwa z oliwek
            i sok z cytryny można posłodzić)
            Pomodory lub papryka pieczone można faszerować pieczarkami -w czasie pieczenia
            odrobine polać oliwa lub olejem
            Sałatki warzywne z sosem Vinegret lub wszystko co z puszki
            sałatki owocowe-można dosłodzić
            Uważaj na pietruszke z wody-ale polecam przy zaparciach.
            Kapusta kiszona gotowana na wywarze z warzywami-(taki ale bigosik (można dodać
            kabaczka, suszone sliwki albo oliwki)
            ja przebywam cały dzień poza domem więc najczęściej korzystam z barów
            sałatkowych lub gotowych surówek (nie sa najzdrowsze-ale nie można szaleć z
            siedzeniem przy garach bo przecież bym zgłupiała)
            Jeszcze są pomidory -sa pyszne polane oliwą i posypane bazylią
            To tyle na dzisiaj:
            Jak zauważyłaś nie cuduje z przepisami-jem proste potrawy-jestem po nich
            zdrowsza a poza tym nie mam czasu w tygodniu na ich celebrowanie. Na rynku
            jest sporo ksiązek sałatkowych-surówkowych w nich znajdziesz wiele ciekawostek.
            Pozdrawiam papatki

            • m.lena Re: Odżywiane dla zapracowanych. 19.10.04, 09:40
              baaardzo dziekuje za pomysly na dzien owocowo-warzywny; od razu powiem, ze
              zaczelam wczoraj z ziemniakami, jak jadlam ostatnia porcje po powroci z pracy
              (ok. 20.30) to juz ziemniaczki mi wychodzily nosem, ale coz, nikt nie mowil, ze
              bedzie lekko. Mam pare pytan, co do dalszych dni:
              1. czy mozna zamienic, np we wtorek zrobic dzien nabialowy, a w srode miesny?
              nie zdazylam kupic wczoraj zadnego mięcha, a że w lodowce byly jogurty,
              postanowilam zamienic kolejnosc dni.
              2. ile posilkow jesz w ciagu dnia? powinno sie chyba jesc 5 razy, w dni
              urozmaicone, np, nabialowy ok, ale rybny???
              3. co do tych ryb: nie wyobrazam sobie zabrac do pracy salatek rybnych? jak
              sobie z tym radzisz? u mnie jest b.kameralnie, zapach unosilby sie w calym
              biurze....
              4. wyglada na to, ze tylko dzien ziemniaczany jest baaardzo restrykcyjny:
              wylacznie ziemniaki; napisalas, ze do pomidorkow (uwielbiam) mozna dodac
              odrobine oliwy, czy jest to jedyne dozwolone laczenie???
              5 pytanie wiaze sie z 4: rozumiem, ze sukces polega wlasnie na NIE LACZENIU,
              czyli wszystkie wczesniejsze zalozenia dot.laczenia np.mies z warzywami, ryzu i
              innych weglowodanow z warzywami byly bledne?

              z gory dziekuje za odpowiedz
              jak masz jeszcze jakies fajne pomyslowe przepisy na inny dzien (no i co mam
              zrobic z tym rybnym?) to ja bardzo chetnie....
              pozdrawiam w deszczowy wtorek
              M
              • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 19.10.04, 20:34
                m.lena napisała:

                > baaardzo dziekuje za pomysly na dzien owocowo-warzywny; od razu powiem, ze
                > zaczelam wczoraj z ziemniakami, jak jadlam ostatnia porcje po powroci z pracy
                > (ok. 20.30) to juz ziemniaczki mi wychodzily nosem, ale coz, nikt nie mowil,
                ze
                >
                > bedzie lekko. Mam pare pytan, co do dalszych dni:
                > 1. czy mozna zamienic, np we wtorek zrobic dzien nabialowy, a w srode miesny?
                > nie zdazylam kupic wczoraj zadnego mięcha, a że w lodowce byly jogurty,
                > postanowilam zamienic kolejnosc dni.
                > 2. ile posilkow jesz w ciagu dnia? powinno sie chyba jesc 5 razy, w dni
                > urozmaicone, np, nabialowy ok, ale rybny???
                > 3. co do tych ryb: nie wyobrazam sobie zabrac do pracy salatek rybnych? jak
                > sobie z tym radzisz? u mnie jest b.kameralnie, zapach unosilby sie w calym
                > biurze....
                > 4. wyglada na to, ze tylko dzien ziemniaczany jest baaardzo restrykcyjny:
                > wylacznie ziemniaki; napisalas, ze do pomidorkow (uwielbiam) mozna dodac
                > odrobine oliwy, czy jest to jedyne dozwolone laczenie???
                > 5 pytanie wiaze sie z 4: rozumiem, ze sukces polega wlasnie na NIE LACZENIU,
                > czyli wszystkie wczesniejsze zalozenia dot.laczenia np.mies z warzywami, ryzu
                i
                >
                > innych weglowodanow z warzywami byly bledne?
                >
                > z gory dziekuje za odpowiedz
                > jak masz jeszcze jakies fajne pomyslowe przepisy na inny dzien (no i co mam
                > zrobic z tym rybnym?) to ja bardzo chetnie....
                > pozdrawiam w deszczowy wtorek
                > M
                Odpowiedzi:
                1.Można zmieniac kolejność- chociaż zauważyłam że w tej kolejności szybciej sie
                trawi-ale nie ma przeciwskazań-
                2.nie wolno głodowac lepszy kes co godzina niż burczenie w brzuchu jedz mniej a
                cześciej
                3.ja do pracy najczęsciej biorę tuńczyka z puszki w sosie własnym-mniej
                smierdzi albo gotuje rybe w warzywach lub jarzynce i taką zimna wcinam -pychota
                4.jeśli chodzi o pomidory czy np marchew polane oliwą to chodzi o to aby były
                dla ciebie wartościowe wiele witamin poprostu jest rozpuszczalnych w tłuszczach
                i tak je należy jeść-oczywiście do pomidorów mozesz dodać inne warzywa albo
                owoce albo posypać ziołami albo zjeść jak jabłko
                5.uważam że nie łaczenie pewnych składników ze sobą jest logiczne -szybciej
                trawimy i jestem jak najbardziej za ja w tygodniu jem nic nie łacząc a w sob
                lub niedz. jak gotuje obiad nie łączę właśnie mięsa z warzywami itdc-trawi sie
                lżej i szybko nie ma problemów z praca narządów trawiennych-dobrze sie
                czuję=jestem za ale zarazem proponuje jeszcze coś łatwiejszego.

                Sorki musze znikać nastepnym razem popiszę przepisy. Pozdrawiam papatki
                • m.lena Re: Odżywiane dla zapracowanych. 21.10.04, 10:15
                  Carolin!
                  zepsula_mi_sie_spacja_wiec_bedzie_troche_dziwnie
                  Nadal_jestem_otwarcie_oczekujaca_na_Twoje_przepisy
                  dzis_4_dzien_ogolnie_jest_ok_chociaz_mam_problem_z_...hmmm...zaparciami
                  moze_to_tylko_na_poczatku?
                  brakuje_mi_paru_rzeczy_np.wieczornego_pogryzania_jablka_czy_marchewki_alboziaren
                  _slonecznika
                  ale_coz....
                  pozdrawiam
                  M
                  • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 21.10.04, 12:54
                    Ilenko trzymam kciuki za Twoja wytrwałość
                    Co do zaparć -nie martw sie wszystko wróci do normy-organizm przystosuje sie do
                    zmian-poza tym wbrew pozorom nie je sie dużo, organizm pochłania wszystko co
                    cenne z pokarmu a tzw. smieci nie pozostaje wiele a wiec i tworzenie sie
                    stolca może trwac pare dni. Nie wiem jak te sprawy wygladały u Ciebie wczesniej
                    ale jeśli rzeczywiście twój organizm byłby troche oporny na zmiany proponuje na
                    czubek noża nasypać sproszkowany imbir połknać i popić 1/2 szkl. wody ciepłej -
                    powinno pomóc . acha jesli chodzi o dzień nabiałowy to polecam robienie swojego
                    jogurtu - przepis jest na naszym ( Moniki) forum-jest świetny. Pogryzanie
                    marchewki zostwa sobie jako przyjemność na dzień warzywno-owocowy albo na
                    wekhend (kurcze jak to sie pisze-napiszę fonetycznie)łykend. Całuski Carola
                    • m.lena Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.10.04, 10:18
                      Dzieki_za_wsparcie
                      spacja_is_nadal_dead_jak_widac_na_zalaczonym_obrazku
                      szczerze_to_myslalam_ze_bardziej_bedzie_mi_sie_chcialo_tego_łykendu;dobra_teskni
                      e_za_kanapka_z_serkiem...:)
                      gdybys_mogla_mnie_doinspirowac_paroma_przepisami_bylabym_dzwieczna
                      pozdrawiam
                      slonecznego_łykendu
                      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.10.04, 13:18
                        miesko-przypełzło
                        schab obsypać ziołami, obłożyc cebulą -najlepiej dzień wcześniej ale dobre i 15
                        minut=smażyc na sychym teflonie bez panierki=jest bardzo soczysty i smaczny
                        można też każde mięso po takiej ziołowej kapieli piec w piekarniku w rękawie do
                        pieczenia lub nie tylko jak nie to podlac woda lub piwem-kroisz w plastry na
                        zimno-lub podgżewasz na obiad dla reszty domowników( piec można wszystko-
                        polecam żeberka )
                        co jeszcze ugotowane mięso w wywarże z jarzyn zalać galaretą -(nic się nie
                        stanie jeśli je zjesz w takiej formie. Ja uwielbiam pieczone piersi 9owijam w
                        srebrną folje i kładę na patelni) są wręcz uparowane. Lubie też skrzydełka
                        gotowane w warzywach- potem można je obsmażyc na patelni(ciupka oliwy)
                        oczywiście przekonałam się do wszystkich wędlin bez chleba.

                        co do dnia nabiałowego
                        polecam jogurty najlepiej ten własny(jak wsypiesz cukier waniliowy jest
                        świetny)
                        serki homo, maslanki, kefiry nie polecam mleka9nie zapełnia żołądka) białe
                        twarozki(dosypuje ziół)
                        jaja-na parze super (na garnuszku z woda stawiam talerzyk jak się nagrzeje
                        wybijam jajo posypuje solą pieprzem lube majeranek , też pasuje) smak bardzo
                        czysty jakby Ci nie smakowało możesz położyc na tależyku odrobine masła
                        prawdziwego . wogóle jeśli chodzi o przepisy to nie mam żadnych cudów jem
                        bardzo prosto bo czsu brakuje a i zdrowo.
                        Acha pytanie za 100 punktów ty chcesz zgubic wage czy ja utrzymać. jesli
                        utrzymac to nie podchodź do tego tak rygorystycznie.
                        pozdrawiam m.lenko-carola
                        • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.10.04, 13:24
                          ja zawsze tęsknię za bułeczką z masłem i zżóltym szerem, do tego kakao = a jak
                          już przyjdzie ten wymarzony wytęskniony dzień to odruchowo łape z szklanke wody
                          pamietaj pij dużo wody-ona oczyszcza cały organizm, bardzo oczyszcza złogi ze
                          stawów (przy bólach kostnych polecam) całuski

                          • m.lena Re: Odżywiane dla zapracowanych. 22.10.04, 14:19
                            no_to_juz_mnie_zainspirowalas
                            miesna_nigy_nie_bylam_raczej_warzywna,dlatego_zalezalo_mi_na_kilku_przykladowych
                            _przepisach
                            podoba_mi_sie_w_tym_wszystkim_prosty_sposob_odzywiania
                            na_szczescie_nigdy_nie_lubilam_bardzo_skomplikowanej_kuchni
                            tym_latwiej_przychodzi_mi_stosowanie_zasad
                            na_pytanie_za_100_odpowiadam:ZGUBIĆ!_potem_utrzymac:)
                            jak_nie_bedzie_rygorystycznie_to_zaczne_robic_wyjatki_i_zaraz_bedzie_po_zawodach
                            serdeczne_pozdrowionka
                            M
    • popoludnie Re: Odżywiane dla zapracowanych. 11.01.05, 23:06
      Dziewczyny co z Waszymi osiągnięciami na diecie dla zapracowanych?
      Dzisiaj przeczytalam z duzym zainteresowaniem. Ja od listopada odchudzalam sie
      na diecie south beach. Schudlam tylko 4 kilogramy i dalej waga stoi, ale tez
      nie idzie w gore, chociaz w swieta pogrzeszylam. Znam osoby ktore na tej diecie
      chudna, ale jedza kilka razy dziennie, a ja nie mam czasu. Wieczorem dopada
      mnie i głod i niestety nieraz pokonuje.
      Carolin obawiam sie troche tych ziemniakow, bo do tej pory to moj glowny wrog-
      wysoki wskaznik glikokemiczny. Postanowiłam jednak spróbowac tylko chyba nie od
      jutra bo nie mam ziemniakow.
      Kobietki kochane odezwijcie sie co z Waszym odchudzaniem, bo to zawsze
      inspiruje. Pozdrowienia
      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 19.01.05, 19:16
        a już straciłam wszelką nadzieję że ktoś tu zagląda
        dzięki Ci o Nieznajoma -dzięki
        no cóz jeżli chodzi o ziemniaki i Twój problem z nimi propopnuję na chłopski
        rozum (nie jestem lekarzem) żebyś spróbowała jeść je w minimalnych ilościach a
        piła dużo wody.
        obserwuj jak się czujesz-jeśli nastapiłoby pogorszenie samopoczucia zrezygnuj z
        tego dnia
        to jest zdrowy styl odżywiania a nie dieta cud rujnująca zdrowie-nie
        przesadzajmy
        zawsze możesz ten dzień jako oczyszczjacy zastapić dniem wodnym - ja nie daję
        rady ale znam osoby dla których przeżycie dnia na wodzie to pryszcz
        ogólnie polecam ten styl jedzenia
        daje swietne rezultaty-ja i wszyscy, których osobiscie znam i ich na nie
        namówiłam są zadowoleni
        mam tylko jeden przypadek porażki-,,koleżanka'' twierdzila że nie chudnie i
        miała racje ale jak spotykam ją opychająca sią na ulicy ,,szybkim żarciem'' to
        cudów nie ma nie schudnie.
        będzie mi miło jeśli będziesz dzieliła sie ze mną swoimi spostrzezeniami
        pozdrawiam
    • lucyna42 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 24.01.05, 21:49
      Witam .Właśnie do Was dołączyłam ,mam na koncie swoim juz 4 tydzień odchudzania
      idzie mi całkiem nieżle ,pierwszy tydzień diety był okropny ,ale była to
      tzw.dieta 13 dniowa,drugi tydzień podobna do tej którą poleca carolin0905,ale
      dopiero ta jest ok.bardzo mi odpowiada oby tak dalej już mam 5 kg mniej i
      jestem zadowolona ,a myślę ,że jeszcze mi trochę spadnie .Cieszę się ,że to
      forum odnalazłam oby tak dalej ,serdecznie pozdrawiam wszystkie forumowiczki i
      Ciebie Carolin0905 za tą dietę no i Moonikę_I za przyjęcie mnie na to
      forum.LUCYNA.
      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 03.02.05, 01:32
        witam lucynko42-bardzo się cieszę że zajrzałaś tu do mnie
        bo o liczbie mnogiej trudno pisać
        dziwczyny dawno nie zagladały
        mam nadzieje że będziesz baaaaardzo zadowolona z mojego stylu jedzenia
        obiecuję że efekty będa i to stałe
        no chyba że w tłusty czwartek -czyli dzisiaj pokonasz 3 paczki zamiast jednego
        z drugiej strony taki czwartek jest raz w roku
        wpadaj tu czasem
        fajnie wiedzieć że ktoś to czyta
        papap nara carolin
        • dominika_2003 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 10.02.05, 20:23
          Bardzo mnie zainteresował twój ciekawy link odnośnie odżywiania dla
          zapracowanych. Mam pytanie co do poniedziałku, czy ziemniaki
          jemy same, czy można z innymi warzywami? czy można dodać np jogurt
          naturalny, albo ketchup - czy trzeba jeść "suche"? czy można solić
          i używać innych przypraw? i czy tego dnia jemy tylko ziemniaki, czy
          mogę zjeść na śniadanie jogurt a potem wcinać ziemniaki do końca
          dnia?

          Trzymam kciuki za "utrzymywanie wagi" i życzę powodzenia.

          Jeszcze raz naprawdę dziękuję, że się podzieliłaś taką wiedzą z
          nami.
      • carolin0905 Re: Odżywiane dla zapracowanych. 25.06.05, 21:16
        witam lucyna42 ciesze sie że tu zajrzałaś, ostatnio mniej osób tu pisze ale
        wiem że zaglądają, trzymam za ciebie kciuki w zrzucaniu wagi
        jak przeczytasz wszystkie moje wypowiedzi od początku uzyskasz odpowiedzi na
        wiele pytań-a jesli jakiejś nie znajdziesz napisz chetnie odpowiem
        nie zaglądam tutaj codziennie ale odpisze jak najszybciej sie da
        pozdrawiam carolin
    • oltynka1 To ja też :))) 23.02.05, 21:21
      Dzisiaj jest mój trzeci dzień opisywanej tu dietki. Hmm, wiecie co, ja nie wiem
      jakie będą późniejsze rezultaty, ale jak na razie jest kilka pozytywów. Przede
      wszystkim nie czuję się źle, wcześniej przy każdej diecie bolała mnie głowa i
      byłam ogólnie rozbita. Już sama świadomość, że ten sposób jedzenia ogranicza
      mnie jakościowo, a nie ilościowo jest dla mnie ważny. Jesli wiem, że mogę zjeść
      więcej, to czuję się bardziej najedzona i nie jem tyle, może to dziwnie
      wytłumaczyłam, ale tak to wygląda :). Poza tym, jakos tak lubię rzeczy, które
      tu muszę jeść, to co było straszne wcześniej to te wymyślne przepisy na
      dietetyczne dania, kto ma na to czas ?:). Jednym słowem jestem bardzo
      pozytywnie nastawiona i tak jakby się kurczę, tak mi jakoś lekko :).

      Pozdrawiam

      Ola

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka