Dodaj do ulubionych

5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ...

15.10.04, 10:07
... z telewizora! Naprawdę - te wszystkie reklamy JEDZENIA !!

Na początek - witam wszystkich. Lubię was czytać; dokonujecie cudów!

O mnie? Opamiętałam się w momencie, w którym waga pokazała zapaśnika :)
Zdecydowalam sie w ciągu chwili na Cambridge, kupilam i dzis szczesliwie mija
5 dzien.

Zastanawiam sie jednak, czy nie kupilam jakiejs podróby... Jestem głodna ALE
nie az tak, jak w przypadku diety 1000 kcal, "jedzmy tylko banany", czy
też "8 jajek dziennie". Cambridge ma 400 kcal na dzien; dla mnie to dziwne.
Trochę kręci mi się w głowie, ale myslalam, ze bedzie duzo GORZEJ.

Pytanie - jak jest "po" czyli po kliku tygodniach? Zaczna wypadac mi wlosy?
Mam brac jakies witaminy? Przytyje od razu... Napiszcie, dobre kobiety.

pozdrawiam
sea
Obserwuj wątek
      • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 10:14
        Ok, a niech tam! :)

        Mam 164 cm, i w zeszłą sobotę waga u konsultantki wskazala 84,6 kg. Płonę ze
        wstydu i mam cichą nadzieję, ze była popsuta... Nie wiem ile dzisiaj, bo nie
        mam wagi!

        nikanik napisała:

        > napisz, jaka to "waga zapaśnika" i przy jakim wzroście??? ;-)
        > większość z nas pisze.... potem się chwalimy! zobaczysz zmobilizuje cie to
        > bardziej!
          • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 10:23
            Mam taką nadzieję, bo:
            - w ciągu roku przytylam 16 kilo
            - stare ubrania sa na mnie za male
            - jak mam kupic cos nowego, to nie do konca dociera do mnie, ze tylko ten
            gigantyczny wór z wieszaka bedzie na mnie pasowac, Chyba nawet nie potrafię sie
            ocenic, patrząc w lustro.
            - źle sie czuje fizycznie

            nikanik napisała:

            > e tam! nie płoń!!!! tylko lepiej wytrwaj i zmień nawyki. zobaczysz nie
            poznasz
            > się za 2 miesiące!
            • nikanik Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 10:35
              na razie, wstrzymaj się z zakupami ubraniowymi-dasz rade? masz co na doopke na
              zimo włożyć??? a za jakiś czas będziesz się wciskać, a następnie z luzami
              włazić w ciuchy które teraz odłogiem leżą.
              Ja mam na sobie garnitur, kupiony prawie 5 lat temu, który ostatnie 4 przeleżał
              w szafie ;-))) a MOIM PLANEM BYŁO ZMIEŚCIĆ SIĘ W NIEGO ZA 3 TYGODNIE, A UDAŁO
              SIĘ JUŻ TERAZ ;-))
              Życzę wytrwałości!
              • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 10:51
                Tak, nie zamierzam nic kupowac. Efekt ostatniego roku jest taki, ze chodze w za
                malym plaszczu i marzę o tym, zeby w koncu sie w nim zapiąć! Boje sie siegnac
                po zeszloroczne swetry, na lato kupowalam prawie wszystko nowe, bo inaczej nie
                dalo rady... Trzymaj za mnie kciuki :)

                nikanik napisała:

                > na razie, wstrzymaj się z zakupami ubraniowymi-dasz rade? masz co na doopke
                na
                > zimo włożyć??? a za jakiś czas będziesz się wciskać, a następnie z luzami
                > włazić w ciuchy które teraz odłogiem leżą.
                > Ja mam na sobie garnitur, kupiony prawie 5 lat temu, który ostatnie 4
                przeleżał
                >
                > w szafie ;-))) a MOIM PLANEM BYŁO ZMIEŚCIĆ SIĘ W NIEGO ZA 3 TYGODNIE, A UDAŁO
                > SIĘ JUŻ TERAZ ;-))
                > Życzę wytrwałości!
                  • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:00
                    z ćwiczeniami gorzej - to tylko 400 kcal dziennie... dzisiaj jak wlecialam po
                    schodach 2 pietra, to kwadrans krecilo mi sie w glowie :( Zaczne moze od
                    olejkow.

                    nikanik napisała:

                    > trzymam trzymam!
                    > poczytaj sobie przepisy moniki i olejkach i kawie - i przekonaj sie ze to
                    > dziala.
                    > no i poza tym, ze dita to moze pomysl o jakis cwiczeniach....
                        • nikanik Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:23
                          tydzień?!!!!! kobieto???!!!!!!!! weź ty najpierw pomyśl co może się zmienić
                          przez tydzień, co ci ktoś naopowiadał? a jak już pomyślisz to poczytaj kilka
                          wątków tu na forum...
                          Żadna z dziewczyn które tu opisują swoje OGROMNE sukcesy nie ograniczała się do
                          400 kcal. i siedzenia na kanapie.
                          Ja nie jestem jaimś mistrzem tu do dawania rad. Dlatego odsyłam Cię do innych
                          wątków. I nie zalewaj tygodniem.....
                          • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:27
                            hehehe... poddaje sie bo MASZ RACJE. Tamten post napisalo moje alter ego :)
                            Zmienic moze sie tyle, ze przy takiej dawce kalorii, kilka kilo zleci.
                            Niesmialo mysle jednak o stepperze, kiedys bardzo to lubilam. Na silownie nie
                            mam czasu, ale na czyms takim pochodzilabym w domowym zaciszu.
                            No i te brzuszki mnie czekaja... Jestem po prostu leniwa, ech. Ok zaczne od
                            dzisiaj bo znow mi wstyd, ze tak kręcę (głownie sama przed sobą)

                            nikanik napisała:

                            > tydzień?!!!!! kobieto???!!!!!!!! weź ty najpierw pomyśl co może się zmienić
                            > przez tydzień, co ci ktoś naopowiadał? a jak już pomyślisz to poczytaj kilka
                            > wątków tu na forum...
                            > Żadna z dziewczyn które tu opisują swoje OGROMNE sukcesy nie ograniczała się
                            do
                            >
                            > 400 kcal. i siedzenia na kanapie.
                            > Ja nie jestem jaimś mistrzem tu do dawania rad. Dlatego odsyłam Cię do innych
                            > wątków. I nie zalewaj tygodniem.....
                            • nikanik Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:33
                              nie "kilka kilo zleci" tylko wody z ciebie ubędzie - przeczytaj to co monika
                              napisała.
                              A jeśli naprawdę Ci zależy na zmianie i to poważnej zmianie to nie myśl
                              nieśmiało; nie myśl śmiało tylko rusz się! :))
                              Wymówka "nie mam czasu" nie działa na mnie! Na siłownie ja nie mam czasu - mało
                              która jest czynna po 21... Ale jak doszło do mnie że jestem jak wieloryb
                              zmobilizowałam się i ćwiczę w domu. CODZIENNIE! (przerwa była na urlopie)
                              Albo się chce albo się wierzy w 400 kcal dziennie - miej świadomość, że jak
                              zemdlejesz na chodniku może minąć sporo czasu zanim ci ktoś pomoże!
                              • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:44
                                No wlasnie, ktora jest czynna po 21??? Wiesz co, ja na temat odchudzania wiem
                                chyba wszystko - robilam to juz tyle razy i za kazdym bylo tak samo fajnie :)))
                                Po raz pierwszy w zyciu trafilam na diete, ktora chyba zaczyna dzialac. Jestem
                                tak zdesperowana, ze wole zdechnac na chodniku, niz z niej zrezygnowac. Bede
                                cwiczyc, stosowac olejki itp. Pije 2 -3 litry wody dziennie, moze od razu sie
                                nie odwodnie. Sorry, jesli wypisuje glupoty, ale naprawde chyba nigdy jeszcze
                                nie bylam tak zdesperowana i chyba nigdy tak DOBRZE nie czulam sie na diecie (
                                a moze to juz zaburzenia umyslowe, nie wiem ;-)


                                nikanik napisała:

                                > nie "kilka kilo zleci" tylko wody z ciebie ubędzie - przeczytaj to co monika
                                > napisała.
                                > A jeśli naprawdę Ci zależy na zmianie i to poważnej zmianie to nie myśl
                                > nieśmiało; nie myśl śmiało tylko rusz się! :))
                                > Wymówka "nie mam czasu" nie działa na mnie! Na siłownie ja nie mam czasu -
                                mało
                                >
                                > która jest czynna po 21... Ale jak doszło do mnie że jestem jak wieloryb
                                > zmobilizowałam się i ćwiczę w domu. CODZIENNIE! (przerwa była na urlopie)
                                > Albo się chce albo się wierzy w 400 kcal dziennie - miej świadomość, że jak
                                > zemdlejesz na chodniku może minąć sporo czasu zanim ci ktoś pomoże!
                                  • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 12:01
                                    Nie przesadzaj, przeciez raptem nie zaczne myslec tak jak Ty, dyskusja to
                                    dyskusja. Sluchaj, jak sie wczesniej jadlo tyle ile gornik, to teraz jest slabo
                                    i tyle. Kilka razy (wiele razy) zaczynalam rozne diety i wysiadalam srednio 3
                                    dnia - bylo mi naprawde slabo. Mam jako taka skale porownawcza, i obecne
                                    samopoczucie mimo zadyszki na schodach oceniam jako w miare dobre. Nie znam
                                    diety, ani tez bedacego na diecie, ktoremu nie byloby slabo ( a moze cos
                                    przeoczylam? tu tez kilka osob skarzylo sie swojego czasu na slabosc). Twoje
                                    rady sa super i na pewno z nich skorzystam :)

                                    nikanik napisała:

                                    > dobrze się czujesz????? a nie kręci ci się w głowie i czy chodzenie po
                                    schodach
                                    >
                                    > nie powoduje skutków ubocznych; pomyliłam coś?
                                    > zdesperowana jesteś, to widze.
                                    > chyba nie znajdziemy wspólnego języka.
                                    • nikanik Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 12:09
                                      jasne że ludzie tu piszą i czsem skarżą się - od tego jest forum ;-)
                                      ale jeżeli ktoś mi pisze że woli zdechnąć na chodniku... to nie bede tego
                                      komentować.
                                      pomyślałaś do kogo będziesz miała pretensje jeżeli za jakiś czas będziesz
                                      miała, przez nieszczęsne 400 cal, problemy zdrowotne? jeżeli np. ni będziesz
                                      mogła wyregulować cyklu, zajść w ciąże, zlikwidować skutków anemii???
                                      wsztkie tu mamy dni lepsze i gorsze; samopoczucie pod psem też się zdarza; ale
                                      jednak większość z dziewczyn jest rozsądna.
                                      • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 12:30
                                        Glupio napisalam, ale tak wlasnie pomyslalam wczoraj patrzac na siebie w
                                        lazience :((( Bardzo sie boje tych klopotow zdrowotnych o ktorych piszesz,
                                        dlatego tez po tym Camridgowym wstępie (mam na 2 tygodnie) chce przejsc na
                                        diete ok 1000 kcal - skladac posilki tak, aby byly zdrowe i nie obzerac sie
                                        wieczorami prze telewizorem, zrobic badania itp. Naprawde jestem rozsadna,
                                        tylko chyba mam siebie naprawde dosyć... stad tez to forum :(

                                        nikanik napisała:

                                        > jasne że ludzie tu piszą i czsem skarżą się - od tego jest forum ;-)
                                        > ale jeżeli ktoś mi pisze że woli zdechnąć na chodniku... to nie bede tego
                                        > komentować.
                                        > pomyślałaś do kogo będziesz miała pretensje jeżeli za jakiś czas będziesz
                                        > miała, przez nieszczęsne 400 cal, problemy zdrowotne? jeżeli np. ni będziesz
                                        > mogła wyregulować cyklu, zajść w ciąże, zlikwidować skutków anemii???
                                        > wsztkie tu mamy dni lepsze i gorsze; samopoczucie pod psem też się zdarza;
                                        ale
                                        > jednak większość z dziewczyn jest rozsądna.
            • nadja Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 14:20
              Jesli wolno sie wtracic to powiem tylko, ze zdziwilo mnie, ze zaliczylas
              diete 1000kcal do diet typu tylko banany, ziemniaki, czy jajka.
              Wiem (z autopsji) ze na tej diecie (ja akurat jestem na 1200) mozna czuc
              sie bardzo dobrze, nie byc glodnym i autentycznie, regularnie chudnac.
              Za mna 16kg, wiec nie jest to z cala pewnoscia przypadek. Dziwie sie tym
              bardziej, ze zaufalas czemus tak...no coz...wg mnie ... szatanskiemu
              jak cambridge i 400kcal/dzien... Ale zycze powodzenia!
              :-)
              n
          • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 10:24
            dzięki za miłe słowa :) to była chwila, ta decyzja, chyba dobra chwila...

            bera68 napisała:

            > witaj
            > nie ma się czego wstydzić, ja byłam cięższa:)))))
            > najwazniejsze, że zmieniłaś zdanie i postanowiłaś to zmienic, a za to należą
            > się brawa:)
            > Pozdarwiam ciepłutko
            > bera
              • moonika_l Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:14
                Witaj sea_dog!
                Dieta Cambridge jest straszliwie niezdrowa,jesli pracujesz, uczysz się lub
                wykonujesz jakąkolwiek czynność poza leżeniem. Organizm żeby móc funkcjonować
                musi mieć trochę energii. POrozmawiaj z konsultantką - mozę powinnaś zmienić
                dawkę i jeden posiłek w miarę normalny jesć. Zeby było to chociaż 800-900
                kalorii. Inaczej, nie dość, że będzie ci się kręciło w głowie, to jeszcze
                możesz popaść w jakąś anemię czy inne przykre dolegliwości. Poczytaj etykiety
                na opakowaniach - czy są tak wszystkie witaminy i składniki mineralne. Jesli
                nie - koniecznie zażywaj suplementy. i pamiętaj, że pierwsze kilogramy, które
                znikają, to tylko woda. Najciężej jest jak się już tę dietę odstawi. Ale
                trzymam kciuki. Nie poddawaj się. Naprawdę warto stracić trochę kilogramów.
                Pozdrawiam
                M.
                • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 11:23
                  zmartwilas mnie :( zwlaszcza, ze tak jak pisalam w swoim pierwszym poscie -
                  czuje sie i tak o niebo lepiej, niz na takiej diecie 1 000 kcal (czyli 2.5 raza
                  wiecej). Trzy torebki zawieraja dokladnie tyle witamin i mineralow, ile zaleca
                  dzienna dawka. Jak do tej pory zadne diety nie skutkowaly, bo po trzech dniach
                  bylam tak skonana, ze bylo mi wszystko jedno. Moze zrobie wiec tak, ze jak
                  poczuje sie naprawde okropnie, to albo dorzuce sobie cos do jedzenia albo
                  zrobie badania...


                  moonika_l napisała:

                  > Witaj sea_dog!
                  > Dieta Cambridge jest straszliwie niezdrowa,jesli pracujesz, uczysz się lub
                  > wykonujesz jakąkolwiek czynność poza leżeniem. Organizm żeby móc funkcjonować
                  > musi mieć trochę energii. POrozmawiaj z konsultantką - mozę powinnaś zmienić
                  > dawkę i jeden posiłek w miarę normalny jesć. Zeby było to chociaż 800-900
                  > kalorii. Inaczej, nie dość, że będzie ci się kręciło w głowie, to jeszcze
                  > możesz popaść w jakąś anemię czy inne przykre dolegliwości. Poczytaj etykiety
                  > na opakowaniach - czy są tak wszystkie witaminy i składniki mineralne. Jesli
                  > nie - koniecznie zażywaj suplementy. i pamiętaj, że pierwsze kilogramy, które
                  > znikają, to tylko woda. Najciężej jest jak się już tę dietę odstawi. Ale
                  > trzymam kciuki. Nie poddawaj się. Naprawdę warto stracić trochę kilogramów.
                  > Pozdrawiam
                  > M.
                  • moonika_l Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 12:38
                    Jak się poczujesz okropnie - to napchasz się jedzeniem - wiem co mówię, sama
                    tak miałam. Dobrze, że jesteś zdecydowana schudnąć. Ale nie możesz sobie mówic -
                    to jest najważniejsze. Bo najważniejsze jest jednak zdrowie. I co z tego, że
                    będziesz pięknie wyglądała w trumnie?
                    Przepraszam, że tak piszę, ale myślę, że 400 kalorii to naprawdę za ostro.
                    Zwłaszcza, że jak sama piszesz - wcześniej jadłaś jak górnik. Już jedzenie
                    połowy góniczej porcji dałoby efekt - uwierz. Ale to twoje życie i zdrowie.
                    Licz się jednak z tym, że my się tu ze sobą nie cackamy i jak ktoś robi
                    głupoty - to dostaje kopa, żeby otrzeźwiał. Nie można samej sobie robić
                    krzywdy. Zauważyłam u siebie kilka dni temu wypadanie włosów - już mam
                    skierowanie na badania. Bo może mam czegoś w sobie za mało? Jak ważyłam ponad
                    70 kg, to miałam anemię, więc teraz mogę mieć tym bardziej.
                    Ćwiczenia to nie tylko brzuszki (ciekawe czemu wszystkie tak ich nie
                    cierpimy?). Siłownia to miejsce nie dla mnie, chociaż dzisiaj mogłabym już tam
                    wkroczyć bez kompleksów. Ale jednak wolę rowerek stacjonarny - bo jest dostępny
                    zawsze, nawet jak smażę konfitury (stawiałam rower obok kuchenki i mieszając w
                    garze jeździłam). Musisz znaleźć sobie takie ćwiczenie, które Cię nie
                    zniechęci, które możesz wykonywać codziennie, bo to jest ważne. My z Niką -
                    szlejemy w łązience podczas suszenia włosów - Nika - kręci biodrami, ja robię
                    wspięcia na palce (spięte mięśnie pośladków i brzucha). Suszenie włosów zajmuje
                    mi ok. 20 minut, a ćwiczeń nie zauważam. Ruch jest ważny, żeby nie sflaczała sk
                    óra i mięśnie.
                    Rozpisałam się, ale ja tak mam :)
                    Pozdrawiam i życzę zdrowia
                    M.
                    • sea_dog Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 12:54
                      To dobrze, ze sie nie cackacie :) Zreszta po to tu weszlam, zeby wysluchac
                      wszystkich dobrych rad! Dlugo na tych 400 kcal nie pociagne - zdaje sobie
                      sprawe, mimo mojej desperacji. Szukam teraz dobrych przykladow zdrowego menu,
                      tablic kalorycznych itp. - no takiego dietowego gotowca, co i jak robic, zeby
                      bylo dobrze. Co do cwiczen, to wlasnie przyszedl listonosz i przyniosl ulotkę
                      fitness clubu!!! to sie nazywa przeznaczenie ;D

                      moonika_l napisała:

                      > Jak się poczujesz okropnie - to napchasz się jedzeniem - wiem co mówię, sama
                      > tak miałam. Dobrze, że jesteś zdecydowana schudnąć. Ale nie możesz sobie
                      mówic
                      > -
                      > to jest najważniejsze. Bo najważniejsze jest jednak zdrowie. I co z tego, że
                      > będziesz pięknie wyglądała w trumnie?
                      > Przepraszam, że tak piszę, ale myślę, że 400 kalorii to naprawdę za ostro.
                      > Zwłaszcza, że jak sama piszesz - wcześniej jadłaś jak górnik. Już jedzenie
                      > połowy góniczej porcji dałoby efekt - uwierz. Ale to twoje życie i zdrowie.
                      > Licz się jednak z tym, że my się tu ze sobą nie cackamy i jak ktoś robi
                      > głupoty - to dostaje kopa, żeby otrzeźwiał. Nie można samej sobie robić
                      > krzywdy. Zauważyłam u siebie kilka dni temu wypadanie włosów - już mam
                      > skierowanie na badania. Bo może mam czegoś w sobie za mało? Jak ważyłam ponad
                      > 70 kg, to miałam anemię, więc teraz mogę mieć tym bardziej.
                      > Ćwiczenia to nie tylko brzuszki (ciekawe czemu wszystkie tak ich nie
                      > cierpimy?). Siłownia to miejsce nie dla mnie, chociaż dzisiaj mogłabym już
                      tam
                      > wkroczyć bez kompleksów. Ale jednak wolę rowerek stacjonarny - bo jest
                      dostępny
                      >
                      > zawsze, nawet jak smażę konfitury (stawiałam rower obok kuchenki i mieszając
                      w
                      > garze jeździłam). Musisz znaleźć sobie takie ćwiczenie, które Cię nie
                      > zniechęci, które możesz wykonywać codziennie, bo to jest ważne. My z Niką -
                      > szlejemy w łązience podczas suszenia włosów - Nika - kręci biodrami, ja robię
                      > wspięcia na palce (spięte mięśnie pośladków i brzucha). Suszenie włosów
                      zajmuje
                      >
                      > mi ok. 20 minut, a ćwiczeń nie zauważam. Ruch jest ważny, żeby nie sflaczała
                      sk
                      >
                      > óra i mięśnie.
                      > Rozpisałam się, ale ja tak mam :)
                      > Pozdrawiam i życzę zdrowia
                      > M.
                      • bera68 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 15.10.04, 14:11
                        przeczytalam waszą rozmowę i tylko powiem krótko: dziewczyny maja rację.
                        wszystko co robisz nalezy robic z głową, zauważ organizm daje ci znaki, (słabo
                        Ci) a Ty go olewasz, juz kiedyś komuś tak odpowiedziałam,że to twój organizm i
                        jesteś pewnie dorosła. My się tu wspieramy, dajemy rady i staramy robic to
                        mądrze. Czy zawsze nam to wychodzi, to inna sprawa.
                        400 kcal to śmiesznie mało pomimo wszystkich witamin i minerałów.
                        pozdrawiam
                        bera
                        • albertyna45 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 16.10.04, 10:39
                          Sea_dog, niepokojące jest to,że czujesz się słabo. Ja mam dokładnie tyle samo
                          (164 cm + 83 kg, ale straciłam już 12kg)) i przy żadnej diecie nie czułam się
                          słabo, na pewno inaczej ale nie kręciło mi się w głowie. Myślę, że musisz
                          sprawdzić cukier, to bardzo ważne!!! Poza tym najlepsza jest ta moonik'owa albo
                          margolk'owa (nie pamiętam której, ale przecież to nie jest najważniejsze)
                          kalkulacja ile potrzebujesz kalorii przy swojej wadze by nie przytyc: 84kg x
                          23kcal = 1932kcal!!! Jeśli teraz tak drastycznie to wszytko ograniczysz do
                          400kacl, to organizm przejdzie na tryb głodowy i nie będzie chciał chudnąć,
                          zejdzie z ciebie tylko woda (2-3kg). Ile chcesz ważyć? 70kg, 65kg. To policz
                          ile trzeba dostarczyć kalorii by tak ważyć (1600kcal/70kg, 1500kcal/65kg).
                          Widzisz, że nie trzeba się aż tak drastycznie ograniczać. Jeśli przejdziesz na
                          1200-1300 kacl to będzie bardzo dobrze a naprawdę nie będziesz czuła głodu. Te,
                          które chcą szybko tracić przechodzą na 1000kcal, ale ty możesz być na 1200-
                          1400kcal i dać sobie rok czasu na. Bardzo ważna myśl, że to nie trwa 2 tygodnie
                          i ma się figurę modelki, w ten sposób osiągniesz tylko jo-jo. To MUSI trwać
                          długo (1/2, rok). Medtoda małych kroków jest najlepsza: powiedz sobie, zejść do
                          80kg, jeśli uda ci się to to jesteś wygrana!!!!Bo później będziesz chciała
                          więcej i więcej i więcej.....
                          Zyczę tobie i sobie, i nam wszystkim, wytrwałości. Nie rezygnuj!!!!
                          • anula36 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 16.10.04, 10:47
                            Ale wlasnei po to jest Dieta Cambridge zeby przy malej ilosci kalorii szybko
                            schudnac. Zawsze jest to jakis poczatek i motywacja do dalszego chudniecia.
                            Tylko bez wysilku fizycznego!! Bo przy 400 kaloriach mozna pasc.
                            Sama bym sie skusila przy moim trybie zycia- dieta jak znalazl, wszystko z
                            torebek:)
                            Boje sie tylko efektu jo-jo.
                            • albertyna45 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 16.10.04, 11:22
                              Zgadzam się, że od czegoś trzeba zacząć. Ja też kiedys byłam DC ale nie miałam
                              takich sensacji a ważyłam dużo więcej. Pobyłam na niej jakiś miesiąc i
                              zrezygnowałam, efekty były (jakieś 3-4 kg)ale nie odpowiadała mi.. Dziś, z tą
                              wiedzą, którą mam nie zaczynalabym od DC. Uważam, że nie jest to dobra dieta
                              dla sea_dog, takie jest moje zdanie. Ale jeśli wytrwa 2 tygodnie, to już bedzie
                              sukces. Podałam jej inny rodzaj odchudzania i uważam, że jest lepszy i
                              zdrowszy. A może spróbuj "diety dla zapracowanych"? Wydaje się być dobra i
                              dostarczająca wszystkie składniki.
                            • margolka123 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 17.10.04, 12:32
                              Problem polega na tym, ze tak latwo wpada sie w tryb glodowy... Potem to nawet przejscie na 1000 kcal
                              moze sie skonczyc przytyciem ;) Dlatego jesli ktos potrzebuje mocnego kopa dietetycznego, to
                              znacznie lepsza od DC, trwajacej kilka tygodni jest kopenhaska - 13 dni i naturalne zarcie, a nie zadne
                              suplementy. No i "tylko" dwa tygodnie.
                              • anula36 Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 17.10.04, 12:59
                                a wiem wiem,dlatego w zyciu nei zdecydowalm sie na Camr. i raczej nie
                                zdecyduje. Ale osobiscie znam 2 osoby ktore diete przeszly,schudly dosc
                                radykalnie i dzieki takiemu poczatkowi wciagnely sie w rezim dietetyczno-
                                treningowy i poszly dalej juz ze zdrowym odchudzaniem.
                                Jesli ktos juz cos zaczal-mysle ze nei warto takiej osoby zniechecac. To
                                wszystko.
                                • br0mba Re: 5 dzień diety Cambridge... Słyszę głosy ... 17.10.04, 23:10
                                  margolka masz racje z tym rezimem glodowym i tyciem pozniej nawet na 1000 kal.
                                  No ale organizm w ten sposob sie broni :)
                                  ja osobiscie bylam na cambridge i wytrzymalam i swietnie sie czulam i efekty
                                  super. A na kopenhaskiej zoladek mi wysiadl juz w pierwszym dniu i slaba bylam
                                  strasznie.
                                  Wszystko zalezy od indywidualnych mozliwosci organizmu.
                                  No i jak wszystkie wiemy nie ma diet cud. Zeby schudnac trzeba sie niestety
                                  napracowac.
                                  Pozdrawiam :)
      • sea_dog Dzień ósmy - relacja 18.10.04, 10:35
        Cześć Wszystkim!
        Dziś zaczynam ósmy dzień DC. Przyznaje sie bez bicia, ze przez ostatnie 2 dni
        podżerałam sałatę z pomidorami. Dzis czuje sie super, tzn
        zeszlotygodniowe "zmulenie" minelo praktycznie bez sladu. Czuje juz pierwsze
        efekty - ogólnie czuje sie lekko i do 4 piętra docieram bez zadyszki. Dalej
        niestety klapa. Nie sadze jednak, zeby byla to wina diety, raczej brak
        kondycji. Nie wiem, czy Cambridge jest dla mnie czy tez nie. Nie wydaje sie
        wam, ze to chyba tez zalezy od tego jak sie czujemy na takiej diecie??
        Wszystkie kopenhaskie czy kwasniewskie wynalazki wspominam jako horror -
        strasznie wtedy tez chcialo mi sie spac. Teraz jest OK.
        pozdrawiam wszystkich
        sea

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka