Dodaj do ulubionych

Jestem od dzisiaj na diecie kapuscianej

22.10.04, 17:21
Czy ktos nie mialby ochoty sie do mnie przylaczyc? Stosowalam te diete juz
dwa razy. Za pierwszym stracilam 5kg, a za drugim 3kg (ale za drugim nie
stosowalam jej bardzo rygorystycznie). Dieta trwa 7 dni - najgorsze sa trzxy
pierwsze, potem to juz z gorki.
Chcialabym zrzucic jeszcze 4-5 kg, a poniewaz zalezy mi na czasie,
zdecydowalam sie na kapusciana.
Gimnastyki strasznie nie lubie, ale postanowilam chodzic codziennie na
kilkukilometrowe spacery. Myslicie, ze taka forma ruchu wystarczy?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e_wok Re: Jestem od dzisiaj na diecie kapuscianej 22.10.04, 21:02
      No to musze przyznac - podziwiam. Ja nie bylam w stanie przelknac tej mikstury.
      Tez sie przymierzalam do niej, myslac sobie - oj, wielkie rzeczy, mozna jesc
      bez ograniczen, to nie moze byc takie zle. Ugotowalam caly gar i caly gar
      wywalilam :-(
      Co do ruchu - a moze bys sobie noga pomachala przed tv? To przeciez nic
      strasznego - nozka w gore, nozka w dol, a w tv jakis filmik (albo na video)
      wciagajacy. A potem kilka brzuszkow, a tu juz drugiego zastrzelili, dzielna
      policjantka przeladowuje bron... kilka przysiadow, zaczyna sie poscig,
      ciezarkami machamy, zeby biust nie opadal, znalezli waznego swiadka, ale nie
      chce zeznawac, kladziemy sie na podlodze i pupe podnosimy, napinajac miesnie,
      decydujaca konfrontacja, obserwowana przez lustro weneckie...
      • perfekcjonistka Re: Jestem od dzisiaj na diecie kapuscianej 22.10.04, 22:47
        Wiesz e_wok za pierwszym razem ugotowalam zupe sama ze swiezych warzyw i
        rzeczywiscie byla wstretna, ale teraz stosuje gotowe mrozonki (hortexu lub
        hortino) i jest nieco bardziej zjadliwa. Poza tym dodaje do zupy kostke
        rosolowa (chociaz nie wiem, czy to dozwolone ale i tak chudne duzo:) ) i
        suszony koperek/pietruszke/szczypiorek. Nie jest to jakis rarytas, ale da sie
        zjesc jakos te dwa talerze dziennie. Wiecej nie jestem w stanie. Natomiast
        wiem, ze niektorzy gotuja zupe bez soli, vegety i kostek i mysle, ze wtedy to
        rzeczywiscie musi byc wstretne...
        A co do cwiczen: probowalam, ale jestem za leniwa :(. Jedynie na spacery chodze
        z przyjemnoscia. Wole juz mniej jesc niz cwiczyc..
        Pozdrawiam serdecznie
    • perfekcjonistka dzien drugi 23.10.04, 19:55
      Dzisiaj tylko warzywa i kapusniaczek. Od rana jade na ogorkach kiszonych,
      pomidorach, cebuli, gotowanych brokulach i dwoch ziemniakach gotowanych w
      mundurkach(byly dozwolone). Zrobilam z tych skladnikow salatke, dodalam troche
      oliwy z oliwek, zeby nie byla taka sucha. Kapusniaku jeszcze nie jadlam i w
      ogole nie mam ochoty, ale kolo 21 wmusze w siebie talerz. Waga pokazala 0.6 kg
      mniej.
    • perfekcjonistka dzien trzeci 24.10.04, 22:38
      rano waga pokazala 1.3 kg mniej w porownaniu z okresem przed rozpoczeciem
      diety; wczoraj byly tylko warzywa i kapusniak, ale wieczorem bylam tak glodna,
      ze zrobilam sobie salatke owocowa; po prostu nie moglam wytrzymac :(

      od jutra juz z gorki: jutro banany i mleko, pozniej miesko przez dwa dni, a
      ostatniego dnia ryz
    • perfekcjonistka dzien czwarty 25.10.04, 19:28
      Wypilam pol litra mleka 2% i pol litra 0.5% i zjadlam w sumie 4 banany (w tym z
      2 i mleka zrobilam koktajl). Zaraz bede gotowac zupe, bo dzisiaj jeszcze jej
      nie jadlam. Jestem glodna, mam ochote na cos dobrego, juz sie nie moge doczekac
      jutrzejszego fileta z kurczaka. Zjem go z brokulami i salatka pomidorowa.

      Dla odwrocenia uwagi od jedzenia kupilam sobie nowy balsam bielendy fitness
      line i kozie mleko do kapieli i po poludniu wylegiwalam sie w wannie, a potem
      smarowalam roznymi specyfikami.

      Waga od wczoraj stoi w miejscu. Zobaczymy, co bedzie jutro. Chcialabym zrzucic
      jeszcze 3 kilogramy i strasznie opornie mi to idzie. Poprzednie 13kg zrzucilam
      bez wysilku i chudlam w miare szybko, ateraz wszystko sie zatrzymalo :(. Moze
      po kapuscianej sprobuje diety south beach. Kupila,m dzisiaj ksiazke.
    • perfekcjonistka dzien piaty 26.10.04, 13:19
      Rano waga pokazala 1.8 kg mniej niz na poczatku diety. Troche wolno to idzie,
      aLe mysle, ze to dlatego, ze wczesniej tez bylam na diecie, wiec nie bylo u
      mnie tego spektakularnego efektu szybkiej utraty kilogramow na poczatku.
      Dzisiaj jem owoce (nie za duzo) i grillowanego fileta z kurczaka. Zjadlam juz
      pol w salatce z pomidorow i ogorkow, a druga polowe zjem pozniej z gotowanymi
      brokulami. I wieczorem jeszcze talerz kapusniaku. Wiecej niz talerz nie jestem
      w stanie. Chyba nie przestrzegam tej diety zbyt scisle, bo np. do warzyw i
      salatek dodaje troszke oliwy z oliwek. Ale w zasadzie kazdy efekt mnie ucieszy,
      bo nie mam juz duzo do zrzucenia.
      Nadal chodze na spacery, jest piekna pogoda, wiec latwiej sie do nich
      zmotywowac.
      Jutro znowu filet z kurczaka, warzywa i owoce, a pojutrze troche brazowego
      ryzu, warzywa i owoce i wreszcie koniec :).
    • perfekcjonistka dzien szosty 27.10.04, 21:52
      A dzisiaj waga pokazala 300g wiecej niz wczoraj :(. Wiem, ze to o niczym nie
      swiadczy, ale mimo wszystko lepiej jest jak codziennie jest coraz mniej.
      Strasznie wolno chudne ostatnio.
      Dzisiaj jadlam pieczonego fileta z kurczaka, brokuly, ogorka, pomidory, kilka
      mandarynek i oczywiscie talerz kapusniaku. Nawet nie jestem glodna. I nie mysle
      tak obsesyjnie o tym, co mialabym ochote zjesc. Chyba w ogole stracilam apetyt.
    • perfekcjonistka dzien siodmy i ostatni 28.10.04, 21:03
      A dzisiaj wazylam pol kilo wiecej niz wczoraj :(. Jutro napisze, ile w koncu mi
      ubylo po 7 dniach diety. Dzisiaj juz w ogole nie czuje glodu. Jadlam ryz z
      warzywami, salatki owocowe, a teraz jem reszte kapusniaku. Nie wiem, czy
      jeszcze kiedys powtorze te diete, bo widze, ze chudne na niej coraz mniej.
      Pierwszy i drugi raz bylo calkiem ok (5 i 3 kg do tylu), a teraz...szkoda
      slow...
    • perfekcjonistka podsumowanie - nic z tego nie rozumiem 02.11.04, 11:25
      Osmego dnia rano wazylam tylko 0.6 kg mniej niz pierwszego dnia diety. To bylo
      w ostatni piatek. Minelo kilka dni, w czasie ktorych jadlam zupelnie normalnie,
      a wlasciwie to nie normalnie bo dwa razy pozwolilam sobie na duze lody ze
      smietana, nie odmowilam sobie domowego ciasta i dwa razy bylam w knajpie na
      obiedzie i pilam alkohol, ale zaczelam pic czerwona herbate (ok. 5 szklanek
      dziennie) i od piatku ubylo mi 1.5 kg. Czyli teraz jest mnie 2.1 kg mniej niz
      przed dieta kapusciana.

      Teraz zamierzam jesc ok. 1000-1200 kcal dziennie i nadal pic czerwona herbate.
      Mysle, ze w moim prztypadku stosowanie kolejny raz diety jkapuscianej mijaloby
      sie z celem. Zostaly mi 2 kg do idealnej wagi i sprobuje je stracic
      w "normalny" sposob, wspiomagajac sie tylka herbatka i spacerami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka