Dodaj do ulubionych

do dooopyyy takie odchudzanie!

29.11.04, 08:57
dobrze szło i zdechło! Od dłuższego czasu waga 66-65 kg., obwody poza pasem
niezmienne... Nie mogę się pozbyć 3 cyfr z bioder francowatych! Po diecie
jajkowej tyz nic się nie zmieniło. Już pal sześć wagę. Na czole jej nie mam
wypisanej ale co z tym tyłkiem i udami zrobić? Jakieś zniechęcenie -
wkurzenie mnie ogarnia. Pilnuję z powrotem z jedzeniem (owszem na przełomie
miesiąca zaszalałam bo moje urodziny i Młodej ale to już dawno splone). Czy
to już tak zostanie? wróciłam do wymiarów "przedciążowych" i co nie zmniejsze
ich już????!!!!!!
Obserwuj wątek
    • sabba nie panikuj! 29.11.04, 09:18
      widze ze brakuje ci motywacji bo waga stoi ale jak patrzysz po watkach to sporo
      ma te same problemy. nie ma wiec powodow to tragedii. Ja wiem ze cie to nie
      pocieszy, ale moze choc troche...troszeczke, minimalnie lepiej nastroi!!! MOze
      czesciej olejkowanie, a moze takie masz biodra i kuniec. Jesli proporcje sa
      zachowane to chyba okej....
      NIe pekaj, nika!!!!
      • nikanik Re: nie panikuj! 29.11.04, 09:56
        staram sie nie panikowac. ale zniechecona jestem. 12 kg poszlo. ale trudnomowic
        o proporcjach jak przy 160 cm wzrostu ma sie 100cm w dupie! (dosłownie i w
        przenośni) ....
        olejkuje sie 3-4 razy w tygodniu. czesciej nie dam rady - bo 1. czas; 2. jak
        olejkowalam sie czesciej to wylazila mi wysypka.
        codziennie orbitrekuje i robie dywanowce. waga to mnie drze - bo nikt nie musi
        wiedziec ile warze, ale ta duuuupaaaa......
        • nikanik acha 29.11.04, 09:59
          apropo wagi to moj m. wczoraj zabral narty moje do ponownej regulacji wagowej ;-
          ))
          moja orteza z uda zjeżdża - chyba bede musiała zakupić nową a nie w smak mi to
          bop to cała kupa kasy! za druty! zobacze co pan dr powie
          • br0mba Re: acha 29.11.04, 13:32
            nikaniku cierpliwosci :) zobaczysz ze waga spadnie, kup sobie
            ksiazeczke "Kalorie w lyzce kromce, plasterku" czy jakos tak (nabylam w empiku
            za jakies 10 zl, ksiazeczka malutka, wydawnictwa wektor), tam jest wszystko
            ladnie opisane jakie sa etapy w odchudzaniu, ze sa momenty ze waga nie spada bo
            organizm sie przyzwyczaja do ilosci dostarczanych kalorii i sie po prostu nie
            chudnie. W super linii tez byl chyba o tym artykul o ile dobrze pamietam.
            jak znajde chwile czasu (i ksiazeczke bo mi sie gdzies zapodziala :))) to Ci
            zeskanuje jak chcesz :))
            pozdrawiam :)
    • nikanik Re: do dooopyyy takie odchudzanie! 30.11.04, 10:34
      w celu wygrania z trzycyfrową doopą nabyła wczoraj drogą zakupu bezpośredniego
      w aptece lkarnitynę (czy jak ją zwał). Szczerze mówiąc tak sobie myślę, że
      równie dobrze mogłabym ssać tiktaki.... a taniej by wyszło ;-))
      za czas jakiś przekonamy się czy warto było.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka