Dodaj do ulubionych

Czy Wyscie wszystkie wyschly na wior? :-)

17.04.05, 18:53
Dlaczego nikt nic nie pisze?
Obserwuj wątek
    • balbina11 Re: Czy Wyscie wszystkie wyschly na wior? :-) 17.04.05, 19:31
      No właśnie. Nic z tego nie rozumiem. U mnie niestety nic się nie zmienia.
      Ciągle ważę 66 kg, ale do końca brania leków mam się nie przejmować, bo tak to
      jest... Ponoć dobrze, że nie tyję. Nie ćwiczę regularnie, bo ostatni tydzień
      chorowałam i ciągle jescze nie ozdrowiałam zupełnie, ale skórę mam coraz
      gładszą i jędrniejszą dzięki domowej pielęgnacji (mumifikacja i peeling kawowy)
      oraz zabiegom w Dermice....
      • ania.priv Re: Czy Wyscie wszystkie wyschly na wior? :-) 17.04.05, 21:42
        I ja sobie tak ostatnio pomyslalam, ze już wszystkie schudly, tylko ja grubasek
        zostalam!?:)
        Kurcze, pozwolilam sobie troche w Swieta, teraz musze to zrzucic!
        Ostatnio kupilam sobie nowy zestaw olejkow (wczesniej uzywalam mieszanki:
        jalowcowy, geraniowy, cynamonowy i grapefruitowy), a ostatnio chcialam sobie
        odmienic i kupilam: koper wloski, kminkowy i grapefruit – o ludzie, jak ta
        mieszanka okrrropnie smierdzi!!!!
        Ale... jak ma dzialac, to niech smierdzi!:)
        A ostatnio upatrzylam sobie rolki – jak kupie, to trzeba będzie jezdzic!:)
      • e_wok Mari - o diecie 23.04.05, 22:29
        No wiec zupki kupilam, ale po dwoch dniach przestrzegania diety zaczelo mnie
        ciagnac do normalnego jedzenia, bo mi te proszki strasznie nie smakuja (i
        rozrobic je - dramat) wiec zaczelam jeden posilek proszkowy zastepowac normalnym
        i to wcale nie dietetycznym (kajzerka z maselkiem i pasztecikiem dietetyczna nie
        jest). Po trzech tygodniach (dobrze licze? chyba dobrze...) rejestruje spadek
        wagi: 3 kg. A zupki nadal posiadam, bo przy moim trybie stosowania to sie z tego
        robi never ending story. Jeszcze bym chciala kilogram zgubic i bedzie akuracik.
        Ale oczywiscie odstawilam wszystkie slodycze, kartofle, makarony, ryz i
        zapychacze typu chipsy - na szczescie to nie jest duzy bol, znacznie gorzej
        sprawa wyglada z moja namietnoscia do rogali maslanych, po roznych uwagach
        niepochlebnych na temat produktow mlecznych, odstawilam takze jogurty i maslanki
        smakowe (wiekszosc jest dosladzana i mocno kaloryczna), poprzestajac na zwyklym
        kefirze. Dieta Cambridge ma jeden zasadniczy plus - organizm dostaje "karme
        kompletna" i ja to czuje, bo nawet kiedy jadlam tylko te zupki to nie mialam
        zadnych negatywnych objawow jak przy poprzednich dietach - zadnego poczucia
        oslabienia, bolow glowy czy niemilych efektow naglego spadku poziomu cukru.
        Najwiekszy problem jest z nieopanowanym pragnieniem, zeby w koncu moc wbic zeby
        w cos konkretnego, a nie siorbac tylko te zupki astralne :-)
          • e_wok W necie 24.04.05, 19:43
            Korzystalam z "kontaktu" poleconego przez dwie kolezanki, ktore juz u tej pani
            zamawialy. Trzeba wypelnic na stronie internetowej taki kwestionariusz dot.
            stanu zdrowia,podac numer tel. kontaktowego, pozaznaczac smaki, ktore sie chce
            zamowic (te "smaki" to troche pic na wode, niestety wszystkie zupki smakuja
            glownie sztucznoscia, moze pamietasz takie socjalistyczne zupki w proszku, ktore
            sie zabieralo na biwaki...? No to Cambridge ma wlasnie taki smak), pani zaraz
            oddzwania, zeby potwierdzic zamowienie, paczka za pobraniem i tyle. Na tej
            stronie sa wszystkie potrzebne informacje dot. skladu, stosowania, diety
            przejsciowej i w ogole wszystkiego, co sie powinno wiedziec o tej diecie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka