Dodaj do ulubionych

napiszcie mi troche więcej o Kenijczykach

11.09.05, 16:53
Chodzi mi o facetów:)to wazne;)
Obserwuj wątek
      • kika82 taaaa... 19.09.05, 22:05
        w zasadzie sa fajni:) tylko bycie kobieta Kenijczyka to nie prosta sprawa,
        trzeba duzo dzieci rodzic, dom budowac, zarabiac, zalatwiac wode, chrust i
        pieniadze, i w ogole zalatwiac wszytsko, kiedy oni czekaj az Ameryka sama do
        nich przyjdzie... a moze jestem sceptyczna? ;/
    • chanya Re: napiszcie mi troche więcej o Kenijczykach 27.01.06, 22:11

      Hallo!
      Slow pare o Kenijczykach (i o innych Afrykanczykach tez)
      Na poczatku roku przyjechala do mojego miasta grupa Kenijczykow (nowa partia)
      uczyc sie w studium jezyka polskiego. Moj znajomy Nigeryjczyk ,ktorego zawsze
      uwazalam za mojego bardzo dobrego znajomego polecil mi jednego z nich jako
      nauczyciela Swhahili,jakoze chcialam kontynowac nauke. Joe okazal sie przemily
      aczkolwiek troche niesamialy. Zaczelam pobierac u niego nauki i wszytsko byloby
      swietnie do tej pory gdyby nie toe ze Joe mieszkal w pokoju z Jimem -
      Tanzanczykiem, ktory nie wiedziec czemu w oko mi wpadl byl :].
      Pare razy panowie scinali sie przy mnie o to jako cos poprawnie powiedziec po
      Swa,a zaznaczyc trzeba ,ze kazdy z nich uwazal ze zna Swa lepiej niz drugi.
      Czasmi az glupio mi sie robilo ,bo nie chcialam ,zeby przez takie glupoty sie
      poklocili.W koncu mieszkja w jednym pokoju a z tonu w jakim rozamawiali
      wnioskowalam ,ze calkiem nie zartuja. NO ALE. O Kenijczykach. Wybraz sobie,ze
      jak tak przychodzilam do Joego na Swa zupelnie niewinnie sie przy tym
      zachowujac to jemu uroilo sie w glowie,ze uwaga-jestem jego dziewczyna. Tak tez
      powiedzial swoim zanjomym Kenijczykom. Specjalnie podkreslam
      Kenijczykom,poniewaz wiem z zycia ,ze Afrykanczycy trzymaja sie razem tzn.
      Nigeryjczycy sa szalenie lojalni wobec innnych Nigeryjczykow itd. Kiedy wiec
      wyprowadzilam go z bledu okazujac sowje zainteresowanie z wzajemnoscia
      zreszta,jego kuplowi to rozpetala sie burza. Nie przesadze jesli powiem ,ze oni
      dostali jakiegos wscieku(przy calej mojej sympatii do Afrykanczykow).Robili
      wiele rzeczy zebym nie mogla sie spotykac spokojnie z Jimem. Pzrez chwile
      poczulam sie jak gwiazda z pierwszych stron brukowca,bo tyle uslyszalam o sobie
      nieprawdziwych histrii,czego to ja nie robie w tym akademiku. Nastepnie Jimowi
      grozili, nie tylko Kenijczycy ale juz nawet mOj znajomy Nigeryjczyk sie wtracil
      i stal po ich stronie. Nie wiem czemu przyznali sobie prawo do zadecydowania o
      tum z kim mam sie spotykac. Sic! Przy czym dowiedzilam sie ze Joe mial wobec
      mnie bardzo(???)powazne plany i ze starsznie go zawiodlam. Dlaczego tak
      pomyslal?no w koncu dalam mu wystarczajaco do zrozumienia,ze pragne byc
      wybranka jego serca ,przeciez tyle mowilam o Kenii i tak sie zachwycalam
      Afryka.Poza tym przegralam mu Boba Marleya i zabralam go do kosciala.Czy mogl
      miec wobec tego watpliwosci? Tak wlasnie mi chlopcy tlumaczyli to zamieszanie.
      Przez pewnien czas musielismy z Jimem chodzic na spacery ,zeby sie spotka bo
      nie szlo wytrzymac w akademiku.
      A poza tym,Kenijczycy tak :) Usmiech o ucha do ucha ,hakuna matata co by sie
      nie dzialo,glosni,serdeczni,goscinni.Jak to Afrykanczycy,przynajmniej tak z
      mojego doswiadczenia wynika.
      Jadas rekoma kasze manne z jedej michy z gronem Kenijczykow ,poprzedzona
      modlitwa dziekczynna z spotkanie? Jesli nie,to mowie Ci to jest cos
      wspanialego!:D Spiewalas kiedys z nimi zdzierajac sobie gardlo? Albo tanczylas
      z nimi do utraty tchu ,wyglupiajac sie przy tym niemilosiernie? Polecam
      afrykanskie imprezy,to jest niezly ubaw!
      Ale co do samych Kenijczykow. Kiedy bylam z chlopakami na Wiernym ogrodniku,to
      tez bylo ciekawe doswiadcznie,bo co chwile padal jakis komentarz i bardzo
      entuzjastycznie reagowali na widok znajomych miejsc. W polowie fimu ,do jednego
      z nich zadzwoil ktos ,btw z Kenii i ten bez krempacji na cala sale zaczal
      rozmwiac po Swa . Jak najabrdziej na miejscu,tylko nie wiem czy wszyscy byli
      tak zachwyceni jak ja.
      Kiedys bylismy z kolei w Sphinxie i czekalismy na zamowienie.Chlopaki wtedy
      znali dopeiro kilka slow po polski,kelnerka zas tylko kilka po angielsku.
      Poniewaz oczekiwanie przedluzalo sie,to w jeden z moich Cornych ziomkow skinal
      na kelnerke a kiedy ta przyszla i uprzejmie zapytala czy cos podac jeszcze o
      odpowiedzial stanowczo uderzaja (lekko ale wymownie)piescia w stol: -JESC!
      hehhhheee,co ja tu robie,tylko mi przemknelo przez mysl,bo chwile pozniej
      ktorys z nich zapytal sie mnie czy mamy tu miesa z antylopy. No i juz
      wiedzialam,ze jestem jednak na miejscu i ze ich uwielbiam!!!
      Ale uwazaj. Afrykanczycy sa wspaniali,choc nie wszyscy i zawsze mozesz trafic
      na tego zlego. Badz generalnie ostrozna,bo w niektorych kwestiach ciezko z nimi
      dyskutowac i niemal niemozliwe jest przekonanie ich do slusznosci pewnych
      zachowan. To jednak temat na zupelnie inna rozmowe.
      Tymczasem ... VIVA AFRICA MAMA!

      pozdrawiam,
      Chanya



    • madzingwa Re: napiszcie mi troche więcej o Kenijczykach 08.09.06, 02:42
      Ci mieszkajacy w Polsce? Lubią sie bawić, na każdej dyskotece maja inna
      dziewczyne, no i niestety czesto zostawiaja tu dziewczyny z dziećmi. Jada do
      Kenii spowrote, bo tam im lepiej

      A do tych madrych co pisza o kozach.. wydaje mi sie ze to byla aluzja do
      masajów, oni nie przyjeżdzaja do Polski na studia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka