Dodaj do ulubionych

Kto był w Malawi?

06.07.06, 20:49
Witam
Przymierzam się do wyjazdu do Malawi na kurs garncarstwa. Byłaby to moja pierwsza wizyta w Afryce i muszę przyznać, że ciągle nie mogę się zdecydować. I chcę i się boję ;)
Byłabym strasznie wdzięczna za podzielenie się Waszymi wrażeniami, wskazówkami. Prawdopodobny termin wyjazdu to wrzesień.
Z góry serdecznie dziękuję.
Obserwuj wątek
    • kika82 Re: Kto był w Malawi? 07.07.06, 12:20
      Czesc!
      Moj znajomy z Kanady byl w Malawi na praktyce w szpitalu. I byl zachwycony (moze
      nie koniecznie chorobami etc...) przede wszystkim ludzmi i klimatem, oraz
      miejscami, ktore zwiedzial.
      Skad taki pomysl, zeby na kurs garncarstwa jechac az tak daleko???
      W kazdym razie powodzenia!
      K.
      • autor_ka Re: Kto był w Malawi? 07.07.06, 16:07
        Kika, dzieki za odpowiedz. Wlasnie slyszalam, ze Malawi okreslane jest
        jako "warm heart of Africa" bo ludzie sa niezwykle przyjacielscy i otwarci.

        A skad pomysl? Postanowilam polaczyc przyjemne z ... przyjemnym ;)
        Chcialam pojechac w jakis ciekawy i egzotyczny zakatek. A garncarstwem zajmuje
        sie juz od jakiegos czasu wiec pomyslalam, ze takie pottery holiday to moze byc
        fajna sprawa. Tym bardziej, ze to miejsce w Malawi oferuje zajecia z ciekawej
        techniki- raku.
          • autor_ka Re: Kto był w Malawi? 07.07.06, 18:07
            zastanawia mnie skad to wylazi w ludziach, ze jak nie maja nic do powiedzenia
            to chociaz jakis zlosliwy komentarz dowala...
            w kazdym razie micko dziekuje bardzo za twoj wklad do dyskusji.
            • micko2 Re: Kto był w Malawi? 08.07.06, 11:09
              Coz w tym zlosliwego? Wydaje mi sie, ze niezupelnie normalna rzecza jest to, ze
              jesli komus potrzebny jest garnek, zamiast kupic go sobie za pare zlotych w
              pobliskim sklepie jedzie do malawi i uczy sie jak go zrobic.

              > zastanawia mnie skad to wylazi w ludziach, ze jak nie maja nic do powiedzenia
              > to chociaz jakis zlosliwy komentarz dowala...

              nadal sie zastanawiasz, czy juz ci przeszlo?
              • autor_ka Re: Kto był w Malawi? 08.07.06, 12:15
                Proponuję więc jeszcze raz przeczytać mój pierwszy post ZE ZROZUMIENIEM.

                Nie napisałam, że potrzebny mi garnek i nie pytam gdzie go kupić.

                Zapytałam czy ktoś był w Malawi i czy może się podzielić wrażeniami.
                Jeśli nie byłeś, nie masz nic do powiedzenia na TEN TEMAT i masz zamiar dalej się czepiać tych garnków to dziękuję za rozmowę.
                • micko2 Re: Kto był w Malawi? 08.07.06, 20:27
                  teraz to juz w ogole nie pojmuje tej checi jechania do malawi po to zeby
                  nauczyc sie lepic garnek, ktorego sie nie potrzebujesz.

                  chodzi ci o to, ze nie potrzebujesz garnka, ale chcesz pojechac do afryki zeby
                  nauczyc się robić coś, czego sama nie potrzebujesz. dobrze cie rozumiem?

                  mam kilka garnków i moge Ci wyslac, jesli sa Ci tak potrzebne, ze chce Ci sie
                  do Afryki jechac, zeby nauczyc sie jak je robic.
      • autor_ka Re: micko! 10.07.06, 00:52
        marijohanna napisała:

        > po jakiego grzyba jezdziles do afryki po zloto? nie prosciej kupic u jubilera??
        >
        >

        no bo przecież ci co jeżdżą do Afryki eksploatować złoża złota to są cacy, a ci co jeżdżą zwiedzać, albo co gorsza lepić garki to są wstrętni, niemoralni, puści turyści zabawiający się kosztem Afryki
        • micko2 Re: micko! 10.07.06, 07:44
          'no bo przecież ci co jeżdżą do Afryki eksploatować złoża złota to są cacy, a
          ci co jeżdżą zwiedzać, albo co gorsza lepić garki to
          są wstrętni, niemoralni, puści turyści zabawiający się kosztem Afryki'

          to prawda, wydobywanie zlota jest OK a jezdzenie bez sensu jest obrzydliwe i
          wstretne.

        • micko2 Re: micko! 10.07.06, 07:47

          > > po jakiego grzyba jezdziles do afryki po zloto? nie prosciej kupic u jubi
          > lera??

          byc moze nie mam racji, ale wydaje mi sie, ze jubilerzy zazwyczaj nie zajmuja
          sie wydobywaniem zlota.
          • marijohanna Re: micko! 10.07.06, 11:04
            micko2 napisał:

            > byc moze nie mam racji, ale wydaje mi sie, ze jubilerzy zazwyczaj nie zajmuja
            > sie wydobywaniem zlota.

            to tobie chodzi o wydobywanie czy o zloto?? bo jesli chcesz sobie pogrzebac w
            ziemi to do piaskownicy.
    • gkmail Re: Kto był w Malawi? 10.07.06, 20:31
      Ja sie zastanawiam czy nie pojechać na Mariany Północne po pasek do spodni..
      hm.. :)) A może będą tam też organizować kurs BHP??
      Lepienie garnków w Malawi,muszę przyznać niezwykle oryginalny i imponujący
      pomysł. Pewnie wiele polaków jeździ tam po garnki,może łyszki i widelce też?
      hehe
    • lukasz.zalewski Re: Kto był w Malawi? 20.07.06, 11:45
      gkmail, moze gdzies nieopodal bylby rowniez kurs ortografii dla Ciebie...
      -micko przejdz lepiej na jakies inne forum bo nic madrego do tego tematu nie
      wnosisz tylko draznisz ludzi, ktorzy maja jakis plan na zycie...
      Powodzenia w Afryce autor_ko...
      • micko2 Re: Kto był w Malawi? 20.07.06, 13:55
        Bardzo estem wdzięczny za dobrą radę.

        Czasy teraz takie, ze wakacyjny wyjazd po garnek to 'juz plan na życie'.

        Moze mam cie poglaskac po glowce i ucalowac w czolko? Coz za wrazliwe duszyczki
        sie tu zebraly...
    • malwin10 bylismy w 2003 20.07.06, 15:21
      Z perspektywy Polski egzotyka Malawi jest bezdyskusyjna, szok kulturowy
      murowany, a przyroda bywa oszalamiajaca (szczegolnie jezioro, parki narodowe i
      zwierzaki - masa hipopotamow w rzece Shire), ale musisz pamietac, ze to jedno z
      najbiedniejszych panstw swiata, w ktorym dlugosc zycia nie przekracza 35 lat.
      Przy elementarnej empatii trudno wiec czasem o wakacyjna beztroske.
      Tak czy inaczej jest to miejsce wyraziste i warte odwiedzenia. Choc bardziej
      wymagajace niz podroze po Azji, czy innych travelerskich szlakach.
      Z technicznych rzeczy: generalnie b. tanio, jest gdzie spac, transport bywa
      klopotliwy (szczegolnie przeladowane i wolne duze autobusy; lepiej sytuacja
      wyglada z mini-busami). Z bezpieczenstwem osobistym jest, jak na afrykanskie
      standardy, niezle (stosujac sie do elementarnych zasad i nie wloczac po nocy po
      miastach). Dokad konkretnie sie wybierasz? Moge Ci podeslac na priva wiecej
      informacji, ktore mam zebrane w postaci artykulu.

    • piotr.platek1 Re: Kto był w Malawi? 20.07.06, 15:36
      Hej. Bylem w Malawi kilka razy. Goraco polecam. Jak chcesz cos wiecej sie
      dowiedziec skrobnij na mailika to Co chetnie napisze.
      (piotr.platek@katowice.agora.pl)
      a gdzie dokladnie ten kurs i jak sie mozna na niego dostac???

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka