Dodaj do ulubionych

Miko literatem- opisy afryki..

05.12.06, 22:44
Poleca nam miko w stopce swoje zapiski z Republiki Srodkowoafrykanskiej.

Skoro poleca- zajrzalam..

www.dalavichtimes.co.uk/Dodatek%20turystyczny/Dodatek%20turystyczny.htm
to co przeczytalam wzbudzilo moje najwieksze zdumienie..spodziewalam sie
wartkiej narracji, bujnych i porywajacych opisow na miare literata, ktory
chwali sie w jednym z watkow swym wydawniczym sukcesem.. Z rozczarowaniem
dostrzeglam jedynie... grafomanie. :))

Ocencie sami talent autora.

Ja ze swojej strony wrzuce kilka pierwszych z brzegu zdan.. reprezentacyjnych
/niestety/ dla calosci..


*Pierwszy powód to ten, że same opisy jak to się gdzieś jechało, diariusze
podróży są zdumiewająco nudne i niewielu tylko interesują, a z drugiej strony
na opowieść w ogóle o tej części świata autora nie było stać.

*Łatwo się zakochać w pięknej kobiecie. Łatwo jest się zakochać w Norwegii czy
Nowej Zelandii; łatwo w Indiach i w Maroku. Łatwo. Ale zakochać się w
Środkowej Afryce nie jest łatwo.

/co za gornolotnosc i znajomosc tematu kto w kim, czym i jak szybko sie
zadurza..dalsza wywody o milosci sa jeszcze bardziej zaskakujace:

*Miłość nie ma powodu, a jeśli jest powód to już nie ma miłości tylko
przyjaźń; może wielka przyjaźń, ale jednak nie miłość.

*W Europie dzicz zaczyna się za drzewami zasłaniającymi parking. (????)

*Część tej dziczy to cywilizacja nam jeszcze nieznana, a część jest dziczą
prawdziwą.

* Jest taki dostojny,/pisze o... samolocie/ że wydaje się, że to lotnisko
powinno się podstawić pod samolot, że nie wypada, aby samolot miał się fatygować.

* Dla Czadu i Republiki Środkowofrykańskiej to jest jedyna bezpośrednia
łączność z całym pozaafrykańskim światem. Dla obu tych krajów Paryż to już
cały pozaafrykański świat.

* Można dojechać lądem z Czadu czy z Kamerunu, ale do Czadu i Kamerunu też
trzeba jakoś dojechać. /coz za dedukcja/

* Widać, że lotnisko służy samolotom, co trudno zauważyć na wielu wspaniałych
lotniskach europejskich, dla których samoloty to tylko pretekst raczej niż
racja dla ich istnienia (jak stacja benzynowa stanowi pretekst dla istnienia
sklepu).

* Od razu na lotnisku straciłem paszport, jakiś urzędnik mi go zabrał.

* Już się pożegnałem z paszportem, ale w cudowny sposób się jednak znalazł.

/A tu nowosc: miko wierzy w boska ingerencje. Modlil sie zapewne do sw.
Antoniego, patrona rzeczy zagubionych o czym w przyplywie literckiej weny
zapomnial napisac/.

* Od razu pomyślałem, że to jakieś szachrajstwo, że na głównej drodze od
lotniska do centrum miasta nie mogą w naturalny sposób stać takie domy, że to
tylko tak dla turystów. /. i dalej:/

* A tam nie ma turystów. Wcale.

* Zamek i szyby to chyba ostatnie rzeczy o jakich myśli jego właściciel.

/bo to przeciez takie naturalne.. micko stale mysli o swoich zamkach i
szybach. Wylaczajac momenty, w ktorych plodzi takie farmazony lub bezczelnie
zasmieca forum: czarna afryka. myslenie o zamkach i szybach to glowny element
jego itelektualnego zycia. Z tego powodu nie ma czasu na dalsza edukacje,np.
czytanie slownikow.. /

* Odnosi się wrażenie, że oni sami się między sobą nie bardzo znają i gdyby
ktoś obcy przyszedł też mógłby się koli napić

* przy okazji okazuje się że coca-cola w skrócie to koka

/Podroze ksztalca :)musial pojechac do Afryki, zeby sie tego dowiedziec../

* Na równiku cień jest.

/coz za odkrycie. Brawo micko!! mnie uczyli tego w szkole podstawowej. Ty
pominales ten etap edukacji?/

ahhhh.. duzo tego..dzis juz nie dam rady przedstwic wiecej..


w kazdy razie wszystko w ten desen..

..zawilosc jego wywodow mnie osobiscie i moich przyjacol znokaltowala..
Widac ze autor sili sie na glebokie intelektualne wynurzenia, z jakim
skutkiem..widzicie sami..

wrzucajcie, co tam jeszcze ciekawego, odkrywczego lub zaskakujacego swa glebia
znajdziecie..
Obserwuj wątek
    • micko2 Re: Miko literatem- opisy afryki.. 06.12.06, 00:01
      Dziekuje za reklamę, sam bym sie nie osmielil to zrobic.

      Jeśli ktoś chciałby mieć to w wersji papierowej niech napisze do Geozety (
      www.geozeta.pl/artykuly,Afryka,13 ), oni to kiedyś wydali i być może
      mają jeszcze jakieś archiwalne numery. Jest to wersja jeszcze śmieszniejsza bo
      Murzyni sa tam zamienieni na Czarnych ludzi, biali na białych ludzi, knajpę na
      pub i jeszcze coś, jeśli mnie pamięć nie myli. Nieco inna wersja jest na
      tramp.travel.pl/publikacja.php?p=id237strona3 .
    • emka26 Re: Miko literatem- opisy afryki.. 06.12.06, 08:52
      Coz..swiat zszedl na psy.. Jestes kolejnym wydanym na swiat beztalenciem,
      ostatni jakiego poznalam osobiscie, to soltys wsi na Mazurach. Jego opowiadania
      o ciezkim zyciu na mazurskiej wsi tez wydala bodajze gazeta.
      Towarzystwo godne pozozadroszczenia.;)
      Poziom podobny jednak przyznam z Twoja przewaga. Wojt owy nie pisal, ze mu
      slonce swieci pionowo, albo ze po wyjsciu na pole uswiadomil sobie ze na swiecie
      jest cien - dziwo natury.
      Dzieki wydawaniu takich gniotow kolejne elementy spoleczne pusza sie, myslac ze
      maja talent i moga cos znaczyc gdy tymczasem brakuje im podstawowych technik
      pisarskich i obycia w spoleczenstwie. Coraz czesciej promuje sie miernoty:
      literackie (powyzej przyklad jednego z nich), polityczne, spoleczne, wmawiajac
      nam ze jest to sztuka najwyzszych lotow. A nie jest i na szczescie 'dzielo'
      swiadczy samo o sobie. I autor rowniez.

      Mam nadzieje, ze nie bedziesz na mnie zly i potraktujesz moj list jako
      konstruktywna krtyke.
      W koncu lasow jest tak malo, szkoda ich marnowac na gnioty..

      Ze posluze sie cytatem : "Ty nie jestes zly.. ty jestes tylko bezdennie..."
      • micko2 Re: Miko literatem- opisy afryki.. 12.12.06, 17:26
        1. ten tekst byl pisany na serio i z dużym wysiłkiem. Mimo, że był pisany kilka
        lat temu nie wydaje mi się, że napisałbym go jakoś zdecydowanie inaczej.
        2. Wpływy Kopuścińskiego są w nim oczywiste. Wtedy gdy był pisany byłe pod
        dużym jego wrażenie. Rzecz jasna samego Kapuścinskiego te moje błędy rozmaite
        nie obciążają.
        3. Wszelka krytyka jest mile widziana i chociaż uważam, że w zasadzie tekst
        powinien bronić się sam postaram się powiedzieć coś o nich (ponumerowałem to co
        kol. emka26 oznaczyła *):

        1. 2. 3. Nie rozumiem w czym problem. To zasadnicze zdania dla zrozumienia
        reszty tekstu. A jak powinny być napisane.

        4. Zgadzam się, że to głupie trochę.

        5. No może to nie jest wielkie odkrycie.

        6. 7. 8. 9. Też nie rozumiem w czym problem

        10. 11. Straciłem i nie wiem jak znalazłem. To tak żle napisane?

        12. 13. No bo i nie ma turystow o czym wczesniej nie wiedzialem. To chyba jeden
        z niewielu krajow na swiecie w którym niemal nie ma turystów.

        14. Może nie stale, ale zazwyczaj nie jest to ostatnia sprawa, w ktorą w
        Europie wyposaża się dom i samochód

        15. 16. To, że w domu jest nieokreślona ilość ludzi wydało mi się ciekawe.
        Tekst był pisany po polsku wiec dla polskiego czytelnika mogło byc ciekawe, ze
        istnieja orzechy kola a coca cola to koka w wielu miejscach.

        17. Chodziło o to, że cień jest wszędzie. To przyklad zlosliwej krytyki zdania
        wyrwanego z kontekstu.

        4. Zazwyczaj najgłupszą krytykę przedstawiają Ci, którzy nigdy sami niczego nie
        napisali

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka