Dodaj do ulubionych

Kuriozum 2004 r.

13.01.05, 09:38
Na www.debica.org.pl/ jest fajna ankieta :-)

Twoim zdaniem Kuriozum roku 2004 to:

-przekazanie 200 tysięcy zł na płot Pendereckiego
-"kuracja piwna" Edwarda Brzostowskiego
-zwolnienie R.Iwasieczki za przestrzeganie prawa
-otoczka towarzysząca budowie ratusza w Dębicy
-nakaz uśmiechania się pracownikom ZOZ-u

A Wy na co oddalibyscie glos?
Obserwuj wątek
    • bartosz_p Re: Kuriozum 2004 r. 17.01.05, 20:01
      serek600 napisał:

      > Twoim zdaniem Kuriozum roku 2004 to:
      >
      > -przekazanie 200 tysięcy zł na płot Pendereckiego
      > -"kuracja piwna" Edwarda Brzostowskiego
      > -zwolnienie R.Iwasieczki za przestrzeganie prawa
      > -otoczka towarzysząca budowie ratusza w Dębicy
      > -nakaz uśmiechania się pracownikom ZOZ-u
      >

      Jak wiekszosc tutaj stawiam na usmiech. Podoba mi sie ten pomysl!!:)
      Pozostale propozycje to przegiecia, lamanie prawa czy glupota.

      pozdr
      BartoszP
    • paula245 Re: Kuriozum 2004 r. 18.01.05, 15:39
      Przepraszam,ale moglibyście mi wytłumaczyć o co dokładnie chodzi z
      "kuracja piwna" Edwarda Brzostowskiego? Czy chodzi o ogólne zamiłowanie naszego
      burmistrza do alkoholu czy o coś konkretnego??
      • serek600 Re: Kuriozum 2004 r. 19.01.05, 17:30
        www.debica.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2923

        Gazeta Wyborcza: Tego jeszcze nie było! Burmistrz Dębicy tłumaczy się, czy pije
        piwo w godzinach pracy. Oliwy do ognia dolewa jego osobisty rzecznik prasowy,
        który tłumaczy to zaleceniami lekarza

        - Nigdy mi się nie zdarza pić piwa w godzinach pracy! - oburza się Edward
        Brzostowski, burmistrz Dębicy, ale zaraz się poprawia: - Jeśli jest jakaś
        delegacja, na przykład zagraniczna misja gospodarcza, to wtedy oczywiście
        podajemy kawę, herbatę, whisky, a jak ktoś chce, także piwo. Ja nie będę nikomu
        wmawiał, że w urzędzie alkoholu w ogóle się nie pije, bo nikt w to nie uwierzy.

        Dziś nie musiałby się tłumaczyć, gdyby nie zeznania Romana Iwiasieczki złożone
        przed sądem pracy. Iwasieczko, wieloletni funkcjonariusz miejscowej straży
        miejskiej, zasłynął latem tego roku, gdy sprzeciwił się woli burmistrza.
        Odmówił anulowania mandatu nałożonego na kobietę, która zaparkowała w
        niedozwolonym miejscu. Za opór burmistrz zwolnił go z pracy, ale strażnik
        odwołał się do sądu. Teraz właśnie przed sądem opowiadał, jak wyglądała
        sytuacja, gdy burmistrz kazał mu anulować mandat: - Sąd zapytał, jak
        zapamiętałem ten moment. Opowiedziałem więc szczegółowo, że burmistrz był
        zdenerwowany i siedział przy biurku. Na biurku zaś stała wysoka szklanka, a w
        niej złocisty płyn z charakterystyczną pianką - relacjonuje Iwasieczko.

        Dziennikarze poszli tym tropem, a rzecznik prasowy burmistrza Andrzej Janiec
        przyznał, że burmistrz pija piwo, bo tak mu zalecili lekarze. Dziś Janiec jest
        sfrustrowany: - Ostro przekroczyłem swoje kompetencje. Nie powinienem się w ten
        sposób wypowiadać. To sfera osobista pana burmistrza - mówi nam Janiec. Sam
        Brzostowski przyznaje: - Mam kamienie i piasek w nerkach. Lekarze doradzają mi
        picie piwa. Ale nie robię tego w pracy. Czasem wypiję do obiadu - zapewnia.

        - Są różne piwa, jest piwo bezalkoholowe... A są też napoje całkiem podobne do
        piwa - przekonuje Andrzej Janiec i na dowód przysłał swoje zdjęcie z takim
        napojem.

        Czyli Roman Iwasieczko kłamie? - Ten facet jest sprytny. On przecież nie mówi o
        piwie. On opisuje jakiś napój - komentuje Janiec.

        A Brzostowski unosi się: - To kłamca! Żadnego napoju na moim biurku tego dnia
        nie było! - krzyczy. - Ja jestem sprawiedliwym człowiekiem, nikogo nie
        skrzywdziłem, nikomu nic złego nie zrobiłem. Ale nie znoszę, jak ktoś jest
        nadgorliwy. A pan Iwasieczko właśnie taki był.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka