Dodaj do ulubionych

do tej francy która mnie dzisiaj ochlapała

16.02.05, 14:00
jak cie dorwe blondyno w ciemnych okularach która nie zwolniłaś na przejściu
na przeciwko Urzędu Pracy to mnie popamiętasz gnojaro.Numery już zna policja.
Wybulisz za przekroczenie prędkości (chyba ponad stówa przekroczona) i
dostaniesz rachunek z pralni.
Obserwuj wątek
    • maw51 :-)) 16.02.05, 20:56
      Też bym chętnie, co do niektórych wysłała rachunek z pralni. Co tu dużo mówić
      kultura kierowców pozostawia wiele do życzenia. Widzę to niestety codziennie
      jak idee z dzieckiem na spacer, boje się przejść na przejście dla pieszych, bo
      nie mam pojęcia czy się zatrzymają czy nie. Nie raz taki mi śmignął jak
      wchodziłam na przejście a tu jeszcze wózek, ja, co tam, ale szkoda dziecka. I
      tak stoję z 20 minut aż się zrobi zupełnie pusto po jednej i drugiej stronie. A
      przecież nikomu by się nic nie stało widząc przed przejściem kobietę z wózkiem
      zatrzymać się i umożliwić jej bezstresowe przejście na drugą stronę. A i
      dzieciak mniej spalin się dzięki temu nałyka.
    • krzyniu1971 Re: do tej francy która mnie dzisiaj ochlapała 16.02.05, 21:29
      Nie złośc się może to nie wina tej pani że cię ochlapała.OPISZĘ ci moją
      historię.Jadąc samochodem koło banku spółdzielczego są światła i przejście dla
      pieszych i dla mnie jak i dla pieszych paliło się światło czerwone a ja chciałem
      jechać od rzeszowskiej w prawo w ulicę kościuszki.stało troszeczkę wody na ulicy
      no ale jak w zimie w roztopach wszędzie woda.Stało może czworo ludzi na tym
      przejściu.NO i nadejszła ta chwila.Zapaliło się ZIELONE dla mnie no to ruszyłem
      a tu po środku tej delikatnej kałuży pod spodem była dziura że koło wpadło mi do
      niej tak nagle i chlup tym błotem w tych ludzi.Jeden gość to został ochlapany od
      czapki po buty.CZY TO MOJA WINA ŻE TAM BYŁA DZIURA KTÓREJ NIE WIDZIAŁEM.NIE
      MOGŁEM JECHAĆ SZYBKO BO LEDWO RUSZYŁEM.TAKŻE może to nie wina tej pani że cię
      ochlapała tylko tego kto jest odpowiedzialny za to że ta woda tam stała?
      • paula245 Re: do tej francy która mnie dzisiaj ochlapała 18.02.05, 14:27
        nie złościłabym się może tak bardzo gdyby ta pani nie przekroczyła prędkości i
        to znacznie.Tu nawet nie chodzi o ochlapanie ale o to że mogłaby kogoś potrącić
        tą drogą wracają dzieci ze szkoły,jestem pewna że nie zdążyłaby zahamować.Nie
        mówiąc już o losach jakiegoś biednego psa czy kota który dostałby się pod jej
        koła.
        • malopolskowianka Re: ja walczę ze swiatem - walczcie razem ze mną! 18.02.05, 17:18
          a zaczelo sie od zakupów w miesnym w biedronce. Obsługiwala wtedy tylko jedna
          sprzedawczyni (druga rozkładała wędliny i mięso)a było to w dniach kiedy mięsny
          firmowy koło apteki był zamkniety więc ludzi w mięsnym w biedronce zaczęło się
          szybciutko mnożyć z 3 do 8. Ale oczywiście pani obsługiwała w swoim tempie a
          druga nawet nie wpadła na pomysł zeby zająć się klientami. Grzecznie
          zapytałam "roznosicielki wędlin" czy mogłaby obsłużyć kolejną osobę. Oj jak się
          baba oburzyła, z mordą pyskując wyskoczyła na mnie, kłapiąc coś o rzekomym
          mandacie który miałabym za nią zapłacić. Zwróciłam jej uwagę ze powinna
          grzeczniej traktować klientów - ale nie pomogło. Obiecałam zadzwonić do
          siedziby głównej firmy i tak tez zrobiła. Drugiego dnia kobieta mogła już
          obsługiwać (bez płacenia za nią mandatów ?) z niezwykłą uprzejmością. Myślałam
          ze bedzie już dobrze ale po kilku dniach znów w tym samym mięsnym ta sama
          kobieta widząc ze mam na sobie dziecko w nosidełku zaczęła po koleżeńsku
          obsługiwać jakąś psiapiułke. Ooooooj! ALe się wkurzyłam! Opierdzieliłam
          wstrętną jędzę której juz po prostu nie znosze! Z resztą ciesze sie z ponownego
          otwarcia mięsnego koło apteki. Mam w d..... cały ten Biedronkowski WiR! A swoją
          drogą gdzie się podziały zwykłe uprzejme zwyczaje ustepowania miejsca kobietom
          z dziećmi, przepuszczania w kolejce lub obsługiwania poza kolejnością? Nie
          wspomne już o uprzejmości dla kobiet w widocznej ciąży. Nikt mi nigdzie nie
          ustępował miejsca nawet w 9 miesiącu!!!
            • magdarka Re: ja walczę ze swiatem - walczcie razem ze mną! 18.02.05, 19:14
              oj to juz chyba normalne... jak byłam z synkiem w przychodni miał wtedy niecałe
              6 miesiecy i był tak chory bo przez noc zwykły kaszel przeszedł w oskrzela i
              prosiłam by mnie wpóscili bez kolejki do pani doktor to wszyscy na mnie z buzią
              skoczyli...ale na szczęści pielegniarka widząc ze sie synek dusi wprowadziła
              mnie bez kolejki ja sama przepuszczam czasami inne mamy bez kolejki jak widze
              ze dzidziusie sa baardzo chore bo o to chodzi czyz nie...aby kazdy sobie zaczął
              pomagac w ten lub inny sposób
              Pozdrawiam
              • maw51 Re: ja walczę ze swiatem - walczcie razem ze mną! 18.02.05, 20:20
                Uważam ze powinno to być jakoś ustawowo ustalone, że np. kobiety no może nie od
                początku, ale od 6-7 miesiąca ciąży i dzieci do 6 miesiąca życia(powinno być do
                roku no, ale niech będzie) miały możliwość wchodzenia do wszystkich lekarzy bez
                kolejki. Takiego 2 latka łatwiej jest czymś zabawić lub nawet wytłumaczyć, że
                stoi w kolejce niż np 3 miesięcznego brzdąca karmionego w dodatku piersią. W
                ogóle takie dzieci są bardziej narażone w razie zarażenia się czymś dodatkowym
                od innych dzieci, każdy wie ze u takiego leżącego dziecka nawet katar może być
                groźny, bo może zejść na oskrzela. Mi się przynajmniej wydaje ze to osoby
                pracujące w tych instytucjach typu pielęgniarka czy pani za okienkiem na
                pocznie powinny wyłapywać takie osoby i prosić je żeby podeszły bez kolejki,
                nie każdy ma na tyle odwagi żeby przeciwstawić się kolejce szczególnie grupie
                rozjuszonych bab.
                • malopolskowianka Re: ja walczę ze swiatem - walczcie razem ze mną! 21.02.05, 10:08
                  Dlatego ja oburzona znieczulicą społeczną zaczęłam upominać się o swoje. Może
                  bywam chamska, ale niektóre sytuacje tego poprostu wymagają - wszystko zależy
                  od ludzi z jakimi ma sie do czynienia. Sa osoby bardzo wyrozumiałe, pomocne ale
                  są też i takie które choć w tej samej sytuacji nie widzą problemu. Zazdroszcze
                  mojemu mężowi który potrafi być chamem w sytuacji która tego wymaga a
                  jednoczesnie jest na tyle charyzmatyczny ze nikt mu sie nie przeciwstawia. No
                  ale nie moge iśc przez zycie chowając sie za plecami męża. Jestem kobietą, żoną
                  i przede wszystkim matką; moje dzieci musza czuc we mnie oparcie, odwagę
                  cywilną i niezłomność tak jak ja to wszystko potrafiłam znaleźć w swojej mamie.
                  TYlko bywają chwile kiedy myśle, że ta mała, niedojrzała dziewczynka we mnie
                  może zwyczajnie tego nie udźwignąć:) Ale to już wywód na inny temat
                  pt. "Dwoista natura kobiety" :P
                  Pozdrawiam wszystkie czujące podobnie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka