Dodaj do ulubionych

Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole?

19.02.05, 17:56
Nie chodziłam wprawdzie do liceum w Dębicy, ale ten pan jest tak sławny, że
nawet mi jego nazwisko obiło się o uszy. Chodzi o pana Kozioła?(przepraszam
jeżeli znowu przekręciłam nazwisko)

www.republika.pl/cudaq/geografia.jpg
Obserwuj wątek
    • malopolskowianka Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 20.02.05, 11:39
      tak, o Koziole i o Kłoku. Ja sama byłam uczennicą Kłoka i chodź jest surowy to
      jednak sprawiedliwie ocenia. Jeśli ktoś przykłada się do geografii (ja akurat
      byłam w klasie z poszerzoną geografią) to nie miał problemów. Kłok jest
      poprostu wymagający. Natomiast Kozioł jest nieprzewidywalny, niesprawiedliwy i
      aż dziw bierze że LO trzyma go w swoich szeregach. G.... mnie obchodzą jego
      osiągnięcia na polu dydaktycznym (książki i materiały) skoro terroryzuje swoich
      uczniów. Gdyby moje dziecko było uczniem Kozioła poruszyłabym niebo i ziemię
      żeby tego pana wypierdzielić z LO.
      • gosiaklis Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 20.02.05, 18:53
        Ja tez byłam uczennicą obu panów:) . W pierwszej klasie miałam z Koziołem i
        jakoś specjalnie sie mnie nie czepiał. Zaraz na początku roku powiedziałam, że
        lodówka jest powodem dziury ozonowej, bo wytwarza szkodliwe freony i od tamtej
        pory zawsze miałam w granicach 5. A od 2 klasy byłam na profilu historyczno-
        geograficznym ( z Kłokiem) i tez nie narzekam . Owszem wymagający był, ale
        zakuć zdać zapomnieć się sprawdzało. Tą metodą lawirowałam między 3 a 4 i
        ukończyłam tę cholerną szkołe, Uważam że dużo gorzej było z chemii u pani
        Dominiak . Póki co z geografii nigdy korków nie brałam a z chemii ciągle.
        • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 20.02.05, 23:20
          caly ten artykul jest smiechu warty!!! sam siedzialem w pierwszej lawce ale nie
          zwalnialo mnie to zebym sie nie mial uczyc! na kazda lekcje bylem przygotowany
          bo wiedzialem ze w kazdym momencie moge byc spytany! i co z tego? nic! bo
          mialem na dyplom 5! teraz omowie glupie zarzuty typu zel na wlosach itd otoz na
          kazdej lekcji prof Koziol wyrzucal mnie klasy robiac sobie jaja ze mam zel na
          wlosach i nie moge wrocic do klasy jak nie bede mial suchych wlosow! i co
          wychodzilem ztrzepywalem zel z wlosow i cala sytuacja obracala sie w zart!
          druga sprawa tyczy sie pytania nieobecnego ucznia :> to jet go*** prawda co tam
          pisze! u nas rowniez prof Koziol sobie pare razy robil zarty na ten temat ale
          bez przesady nigdy nie wpisywal jedynek jak kogos nie bylo i ze niby go spytal
          i nie umial! a co do wskazywania kolejnego ucznia do pytania gdy samemu sie nie
          umialo wywolywalo u nas tylko usmiech na twarzy a nie jakas groze i kto wiec co
          tam jeszcze! przesada! ciesze sie ze mialem z nim a nie z Klokiem bo faktycznie
          uczenie sie zas****** rocznikow statystycznych nie mialo sensu! nie przypominam
          sobie zeby prof Koziol kogos usadzil w szkole by powtarzac gegre! trzymal rygor
          i dobrze! jego osiagnieca na tle dydaktycznym sa wlasnie bardzo wazne i ciesze
          sie to on mnie uczyl a nie jakis koles ktory sobie zrobil drugi fakultet po
          Przysposobieniu Obronnym i z gegry nawet pewnie nie wie gdzie jest Góra
          Kosciuszki! Uwarzam ze ten artykul nie powinien byl sie znalezc w gazecie i
          cala ta afera wokol gegry w LO jest smiechu warta!
          • malopolskowianka Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 21.02.05, 09:51
            Każdy teraz będzie chwalił lub co najmniej wybielał swojego geografiste. Na
            Kłoka nie narzekam, bo przekazywał nam wiele informacji dodatkowych,
            interesujących ciekawostek i wciągał w dyskusje tak przy geografii ekonomicznej
            jak i w tematach polityczno-ideologicznych i wcale jego opinia nie była opinią
            starego komucha (to mi sie podobało). Moja klasa słusznie twierdziła i to
            przekonanie nam zostało do dziś, że Kłok nas lubił, lubił prowadzic u nas
            geografie, lubił nas jako jednostki i społeczność klasową (podobno chciał
            przejąć wychowawstwo nad nami), lubił wdawac się z nami w dyskusje. I gdybym
            była nauczycielem, dziś sama po odpytaniu ucznia zadawałabym mu pytanie: "I co
            byś sobie postawił?". To było uczciwe. A co do jego fakultetów: nie wiem po
            czym jest Kłok ale wiedza jaką nam przekazywał potrafiła nas zainteresować,
            mówił ciekawie, roczniki statystyczne zawsze juz będą sie za nim wlokły - każdy
            nauczyciel ma coś na sumieniu :) ale chłopie bluźnisz mówiąc że Staszek nie wie
            gdzie jest Góra Kościuszki. Nikt tak nie umial mapy jak nasz klasa przy Kłoku
            (mieliśmy sprawdziany z mapek i przy odpytywaniu z lekcji wstecz każdy dostawał
            jeszcze dodatki: miejsca do pokazania na mapie). A jeśli bawiło ciebie i twoją
            klasę wyrzucanie za drzwi i strzepywanie żelu ...... to strach pomysleć jak
            wiele z Koziołem mieliście wspólnego. To jest śmieszne? A gdzie godnośc ucznia?
            Stwierdzam ze cywilizacja chyli sie ku upadkowi. Coraz młodsze pokolenia są
            coraz bardziej wyluzowane, śmieszne, coolerskie. Tylko w życiu nie da się
            wszystkiego obracać w żart i cały czas stroić dobrą minę do złej gry. Takie
            heyahowskie pokolenie może nie udźwignąć powagi życia, które wciąż z człowieka
            kpi, wyrzuca za drzwi i wobec którego trzeba mieć sporo pokory ale i godności!
            • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 21.02.05, 15:43
              ale "babo" (odpowiedz na "chlopie") jakbys sie uwarzniej wczytala w mojego
              posta to raczej bys wiedziala ze nie mowilem tu o Kloku ze nie wie gdzie Gora
              Kosciuszki bo tak sie sklada ze Klok z Koziolem to nie jedyni nauczyciele gegry
              w LO i mowilem o kims zupelnie innym,uczacym poza gegra wlasnie PO !! yyy a co
              do tego ze moja klase to smieszylo to wcale nie znaczy ze mielismy z nim duzo
              wspolnego,po prostu nie zamierzalismy tak jak te dzieciaki z artykulu bac sie
              kazdego spojrzenia profesora w naszym kierunku,kazdej zartobliwej uwagi itd bez
              przesady ;]
          • awtil Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 21.02.05, 21:19
            Ja bym jednak zaryzykowala stwierdzienie ze to co opisali w Krakowsiekj jest
            prawda.Tez mnie uczyl Koziol i czytajac ten artykul czulam sie jakbym
            powrocila do przeszlosci, sceny zywcem wyjete z moich lekcji.A rygor pana
            Koziola polega poprostu na ponizaniu uczniow.Ten facet czuje sie jakby wszystko
            bylo mu wolno, dobrze wiec ze ukazal sie ten artykul.Szkola nie jest prywtynym
            i zamknietych miejscem stworzonym dla popisow pana Koziola.Nie wiem czy Twoja
            opinia na temat "trzeciego"geografa w szkole jest wyrobiona na podstawie
            wlasnych doswiadczen ale jak dla mnie to"pachnie"ona Koziolem.Bardzo czesto
            udowadnial swoja wyzszosc nad tym panem.Przepraszam jesli sie myle :)
          • barcellona Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 24.02.05, 23:29
            No to mijasz sie z prawda, bo usadził- mojego brata.
            W mojej klasie wyleciao przez niego 3 osoby.
            Moja kolezaka zmieniła szkołe.
            Jeszcze?
            Prawda jest taka adekwatnie do nazwiska wybierał sobie Kozioła vel Kozła ofiarnego i go tępił aż ten sam zrezygnował i sotatecznie wstawiał 2, ale trzeba było zmienic szkołę. Tak wyglądało jego wywalanie!
            Nie zgadzam sie z jednym w ramach artykułu- ja nie chodziłam na wszystkie lekcje, jak byłam chora to lezałam w łózku! A miałam 5 wcale się nie wybijając.
            Pozdrawiam Dębice:)
            Z Krakowa
            • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 25.02.05, 09:08
              tak jeszcze!!! w jaki sposob usadzil? powtarzal klase? a to co piszesz ze ktos
              byl zmuszony zmieniac szkole to wcale nie prawda! u mnie tak jedna panna przez
              3 lata miala zmieniac szkole,klasy itd i jakos nic z tego nie wyszlo! spokojnie
              sobie zakonczyla z nim wspolprace w 3 klasie mimo ze tez ja straszyl przez 3
              lata! NOWA HUTA pozdrawia Ciebie :D
        • malopolskowianka Re:do gosi 21.02.05, 09:23
          Czy mogłabys jeszcze zdradzić w jakich latach chiodzilas do LO lub w którym
          roku LO skonczylas? Profil historyczno-geograficzny miał ten sam program
          geografii co mój profil matematyczno-geograficzny - zaprzyjaźniony z resztą :)
          Ja zdawałam maturę w 98', a (o ile ty tez) na twoim profilu miałam kilkoro
          znajomych.
          Pozdrawiam
          • paulina0141 temat rzeka 21.02.05, 20:07
            Muszę się zgodzić z małopolskowianką :).Otoż ja nadal chodzę do tej szkoły i
            znam obydwóch panów "psorów",ale za nic w świecie nie chciałabym, żeby uczył
            mnie Kozioł.I mimo tego, że jestem tym młodym pokoleniem, również nie bawi mnie
            strzepywanie żelu z włosów...:)Ale nie chozi tu tylko o to.Prasa powinna
            zainteresować się również innym problemem w tej szkole.Na przykład przyjmowanie
            przez większośc nauczycieli drogich prezentow przed końcem semestru:)lub drobne
            upominki w zamian za wytłumaczenie tematu.Drażni mnie też to,że jesli ktoś sie
            nie znalazl na liscie przyjetych do tej szkoly to po krotkiej wizycie z
            rodzicami w pokoju Pana Dyrektora dzwinym trafem staje się uczniem tej szkoły.I
            nagle nikomu to nie przeszkadza że mial on o ok 20 punktow mniej niz bylo
            wymagane.Ja nie mam nic przeciwko temu że Dyrektor jest taki "litosciwy", ale
            po cholere robi problemy przy zwyklym przepisysywaniu się zklasy do
            klasy...wiem bo sama tego doświadczylam.TEMAT RZEKA.Ale dzięki temu Jagiełło
            nie byloby takie sławne jak jest!
            • feles84 Re: temat rzeka 21.02.05, 20:14
              yy ale o jakiej slawie mowisz? nie sadze by dyrektor oraz grono pedagogiczne
              bylo zadowolone z tego, ze owszem jest rozglos o szkole a nie na tle przypuscmy
              dobrych wynikow w nauce czy jakis osiagniec tylko o jakies smiesznej nagonce na
              nauczyciela...szkoda mi prof Koziola! Peace out Mr T :D
    • paulina0141 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 22.02.05, 21:08
      Ale feles,ja nie mówiłam o tym czy grono pedagogiczne jest zadowolone z nagonki
      na nauczycieli!:)A poza tym czyżbyś był ulubieńcem Pana Kozioła:)?Jeśli tak,to
      wiadomo,dlaczego tak go bronisz..Jeśli masz inne zdanie od mojego to rozumiem,
      ale nie atakuj nikogo za to że nie ma najlepszych wspomnien z Koziolem.
      Pozdrawiam;)
          • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 23.02.05, 14:57
            heh niestety musze obalic wasza teorie :P bo oprocz tego ze siedzialem w 1
            lawce to nie znaczylo to ze nie musialem sie uczyc,wrecz przeciwnie musialem
            razem z kumplami umiec wiecej niz inni i to na kazda lekcje bo w razie gdyby
            ktos nie umial to my w pierwszej kolejnosci uzupelnialismy ich braki :D pozatym
            w mojej klasie nie wszyscy mogli siedziec w pierwszej lawce ale i tak mieli
            mile wspomnienia :D pozdrawiam i czekam na kolejny atak :P
            • paulina0141 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 23.02.05, 19:59
              Skoro tak lubiz być atakowany..:)To może pochwal się dlaczego byłes ulubieńcem
              Kozioła..No i widzisz o to też chodzi,że Kłok raczej nie wyróżnia nikogo i
              zawsze daje równe szanse wszystkim.A to,że wymaga,bardzo często,pierdół to
              swoją drogą.Ale jego wielkim plusem jest to,że przynamnij stara sie być
              sprawiedliwy,a u Kozioła to nigdy nie wiesz,czego się mozna spodziewac.
              Teraz ja czekam na atak..:)
              • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 23.02.05, 23:52
                ulubieniec to chyba za duzo powiedziane :D bo jakbym byl ulubiencem to nie
                musialibym sie uczyc,chodzic na lekcje czy cos w tym stylu :D lubil mnie moze
                za to ze taki pilny w nauce bylem :P buaha :D slyszalem ze u Kloka tez bylo
                ciezko z tym sprawiedliwym ocenianiem :> ludzie pisali wszystko,dostawali
                2,odpowiadali na kazde pytanie,dostawali 2 :D papa :D
                • malopolskowianka Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 24.02.05, 12:09
                  Sam napisałeś że gdybyś był ulubieńcem Kozioła to nie musiałbyś chodzić na
                  lekcje czy uczyc się. Czyli jednak można być u Kozioła ulubieńcem, może nie ty
                  skoro tak się wypierasz :)))), ale można być jego ulubieńcem,a to wiąze się jak
                  z pewnym na swoj sposób ulgowym traktowaniem. Otóż Kłok nie traktuje nikogo
                  ulgowo, nie robi wyjątków i od wszystkich wymaga po równo, a juz niechodzenie
                  na geografie i nieuczenie sie, nawet z bardzo dobrego wczesniej ucznia czy tez
                  lesera z urodzenia - niezależnie zrobi "wroga publicznego nr 1".
                  • feles84 Re: Jak się nie myślę to ten artykuł jest Koziole 24.02.05, 15:22
                    owszem napisalem ze nie musialbym chodzic na lekcje itd ale to byly tylko moje
                    domysly :D a ja nie jestem Koziolem wiec nie wiem jakbym byl traktowany bedac
                    jego ulubiencem :D Koziol rowniez nie robil wyjatkow,jeli ktos zle napisal
                    sprawdzian czy odpowiedzial to nie stawial mu lepszej oceny lecz taka na jaka
                    zaslugiwal...a jesli nie umial to zaslugiwal na 1 :D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka