berek144
23.11.10, 20:11
Witajcie . od tygodnia zaledwie jestem jakże nie...szczęśliwym posiadaczem aparatu hyrax . Do dzisiaj jakoś sobie trafiałem tym kluczykiem w dziurkę i obracałem...ale do czasu.... Przy próbie trafienia chyba źle zahaczyłem i mi się On wygiął lekko ... próbowałem naprostowac , lecz nici z tego... efektem jest to ,zę nijak nie mogę teraz wycelowac do dziurki i obrócić.
I pytanie brzmi...dlaczemu to jest takie delikatne i czy da się to coś skądś pozyskać ??
Moze moze ktoś z Was forumowiczów miałby taki do odsprzedania jeśli zakończył leczenie ?
Nie dość ,ze wywaliłem 8 stów na tego hyraxa to boje sie ,ze za sam kluczyk zawoła ortodontka połowe tego ;/ a to wszakze kawałem plastiku z nawiniętym drucikiem ;/
Ewentualnie może ktoś wie gdzie to mogę dostać na własną rękę ?? HELP !!!!