Odszkodowanie

29.01.14, 12:44
Piszę, ponieważ może ktoś miał już taką sytuację i wie co powinnam zrobić.
Od prawie 2 lat noszę 2 stałe aparaty. Metodą bezekstrakcyjną, bo Pani dr stawierdziła, że może tak się uda. W czasie noszenia, często odpadały zamki, na co mówiła, że tak się zdarza i przyklejała znów. W pewnym momencie odpadło kilka zamków na dole, lekarka ich nie przykleiła, tylko założyła coś co wbijało mi się w wargę i teraz wyrosło mi na wardze coś takiego, nie wiem jak się nazywa, że muszę to usunąć chirurgicznie.
Natomiast od października 2013 nie byłam na wizycie, również dlatego, że nie podobał mi się sposób leczenia, a wizyta była 2 razy przekładana przez gabinet bo pani dr nie mogła. Byłam z tym u innych 2 ortodontów, i powiedzieli, że tamta 1 mnie źle leczyła, że trzeba wszystko zdjąć i od początku leczyć i że muszę usunąć to z wargi.
Otrzymałam wykaz poniesionych kosztów z gabinetu (prawie 4,5 tys zł). Byłam u adwokata, który powiedział, że wygra mi tą sprawę, ale żebym zechciała od gabinetu 10 tys zł (koszty leczenia+ odszkodowanie). Pani kierownik musiała się skontaktować z lekarką i w odpowiedzi usłyszałam, że one nie poczuwają się do odszkodowania, ponieważ leczenie nie jest zakończone, ja nie przychodziłam na wizyty, nie skarżyłam się na panią doktor do kierownika przychodni, nie mam żadnych zębów usuniętych. Jedyne co mogą zrobić to zwrócić mi 4,5 tys zł i dać 1 tys na prywatne usunięcie tej zmiany.
Jak uważacie co powinnam zrobić? będę wdzięczna za pomoc
Pełna wersja