A co z jedzeniem...

07.11.04, 12:39
Chciałam się dowiedziec, czy jecie coś w szkole w pracy itp. Bo ja mam maly
problem nei wytrzymuje bez jedzenai 9 godz w budze. Czy Wy w budzie myjecie
ząbki?? Bo po kazdym posiłku nalezy to zrobić...czy moze maice jakis inny
sposób na czyszczenie szczęki??? Prosze powiedzcie, przeciez nei moge sie
ciągle głodzić...
z góry dziekuje czekam na jakieś wasze rady=)
    • kwiacia1 Re: A co z jedzeniem... 08.11.04, 13:46
      Noszę aparat już trzeci miesiąc. Nie mam żadnych oporów przed myciem zębów w
      toalecie publicznej po posiłku. Po prostu mam w szafce biurka pastę do zębów i
      szczoteczkę i po jedzeniu idę do toalety i myję zęby. Nie wzbudza to żadnego
      zdziwienia. Przecież osoby bez aparatu też powinny myć zęby po każdym posiłku.
      Odkąd częściej myję zęby, osad zniknął...
      • basia87 Re: A co z jedzeniem... 23.11.04, 17:30
        ja w szkole jem jogurt i ewentualnie jakies ciastko. po kazdym jedzeniu zuje
        gume lub jem tic-taca. jakos nie moge byc zebow u szkolnej ubikacji. tam zawsze
        ktos jest i niekiedy nie ma cieplej wody:(
        • iniemamocna Re: A co z jedzeniem... 27.11.04, 18:33
          No cóż, jeść trzeba, zęby myć również. Na początku, faktycznie, jakoś dziwnie
          tak lecieć do toalety, ale przyznam - nie ma wyjścia. Z czasem staje się to
          oczywiste. Z resztą ludzie już dawno przestali reagować na aparaty, więc nie
          przejmuj się i myj. Poza tym gorsze jest chyba życie w napięciu, czy aby coś z
          dzisiejszego obiadku nie przyczepiło ci się do aparatu na froncie... Pozdrawiam
          • vip_malinka Re: A co z jedzeniem... 27.11.04, 22:42
            W mojej szkole jest ponad 1500 osób a toalet bardzo malo...wiec na przerwie
            biją do nich tłumy...i troszkę się krępuje tak przy wszytkich =( a po za tym
            nasze publiczne toalety nei są w najlepszym stanie... Puki co nic nie jem ale
            czasem po 9 godz. nei wytrzymuje!
    • inezja21 Re: A co z jedzeniem... 29.11.04, 13:15
      z tego co ja wiem,problem z myciem zębów po jedzeniu poza domem ma charakter
      bardziej estetyczny niż zdrowotny,ponieważ z racji budowy aparatu lubi coś
      zostać na zebach i nienajpiękniej to wygląda:) Ja noszę szczoteczkę ze soba
      tylko wtedy,gdy wiem,że musze coś zjeśc poza domem,tak to nie.Parę razy mi się
      zdarzyło zapomnieć i musiałam coś zjeść...no i trudno.Wszystko zalezy jeszcze
      od tego co się je.
    • kot.polarny Re: A co z jedzeniem... 29.11.04, 18:46
      Halo musisz jesc! Ja jak nosilam aparat to na poczatku bylam przejeta i biegalam
      ze szczoteczka do ubikacji (jakos nie mialam oporow), a potem to tylko nosilam
      butelke wody i porzadnie plukalam (plus obowiazkowa kontrola w lusterku). Inna
      rzecz ze pierwsza rzecz po powrocie do domu to bylo mycie zebow..i ostrzegam ta
      potrzeba zostaje. Teraz wszyscy sie ze mnie smieja ze mam obsesje mycia zebow..a
      ja juz inaczej nie umiem.pozdrawiam
      • vip_malinka Re: A co z jedzeniem... 29.11.04, 21:06
        Dzięki za wasze uwagi i rady...
        Ja również zaczełam płukac zaki byle nic pomiędzy zameczkami nie zostało :) no
        i oczywiście look w lusterko i jest Ok! Za Tydzień zakładam dolny łuk hehe to
        dobpiero bedę całkowita aparatką....

        A teraz mykam umyć ząbki :-P papatki Bużak dla Aparatek
Pełna wersja