czy za wyciski sie placi oddzielnie?

12.12.04, 19:14
Mam pytanko: Czy za zrobienie wycisków sie płaci?? jesli tak to ile kosztują?
    • ciri77 Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 12.12.04, 19:54
      Za wyciski na pewno sie placi, natomiast ja wyciski mialam wliczone w cene
      wizyty pierwszej, wiec nie wiem ile placi sie za same wyciski.
      za wyciski, plan leczenia, sesje zdjeciowa moich zebow ;), pierwszy kontrolny
      przeglad, zaplacilam 200zl.
      pozdrawiam:]
    • malgos_76 Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 12.12.04, 20:55
      Ja wyciski miałam zrobione na 1 wizycie. Zdjęcie panoramiczne miałam przynieść,
      robiłam gdzie indziej. Za wizytę zapłaciłam 50 zł., a za zdjęcie 40 zł.
      • domciag Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 12.12.04, 21:05
        podobnie jak malgosia

        w cenie wizyty pierwszej mialam wycisk. kosztowala mnei ona 50 zl, a na drugi
        dzien przyniosla zdjecie zabkow i czaszki :D
        • blanca23 Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 12.12.04, 23:46
          Mi odlewy robila znajoma, ale z tego co sie orientuje to kosztuje to 20-30 zl.
          Zazwyczaj jednak koszt wyciskow wliczony jest w cene wizyty.
          • nusial Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 13.12.04, 11:28
            ok, dzieki za odpowiedzi, bo myślałam że płaci sie więcej:-) Ja ide robic
            wyciski w środe, a za tydzien juz aparacik - boje sie starsznie, boje sie jak
            inni zareaguja na to moje cudo:-) a jakie były Wasze pierwsze wrażenia po
            załozeniu aparatu? pierwszy dzień? cieżko było sie przyzwyczić?
            pozdrowionka
            • zgardzia Re: czy za wyciski sie placi oddzielnie? 13.12.04, 11:35
              Witam, ja swój aparat załozyłam 25 listopada - górę i dół.
              Pierwsze trzy, cztery dni były ciężkie - bolały mnie zęby i tak jakby też
              swędziały :)) i oczywiście nic nie jadłam poza jogurcikami. Ale potem było
              coraz lepiej a dzis już jest super! Nie pamiętam, ze go mam.
              Jeżeli chodzi o reakcję otoczenia to była ona jak najbardziej pozytywna,
              zarówno w pracy, wśród mojej rodziny jak i na studiach. A mój mąż zwariował na
              punkcie żony w aparacie :))
Pełna wersja