aparat a sex oralny...

12.09.05, 17:17
hmmm,jak to jest czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia,jak to jest z Waszymi
partnerami...nie przeszkadza im i w ogóle.
Pozdrawiam:-)
    • sopot77 Re: aparat a sex oralny... 12.09.05, 18:02
      nie, wrecz przeciwnie, niektorych to nawet kreci
    • morfina_ma Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 00:00
      Niezly temat poruszasz...odpowiadam: troszke przeszkadza :) Chodzi o
      pierscienie, one moga troszeczke sprawiac bol, ale wszystko da sie opanowac,
      zmienic technike itd...
      Pozdrawiam
    • amelka231 Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 18:34
      Jeśli chodzi o pocałunki to jest normalnie natomiast jeśli chodzi o sex oralny to tylko delikatny wchodzi w rachubę bo przy ostrzejszych zabawach można poranić partnera pierścieniami ale wiadomo że każdy myślący i kochający mężczyzna to zrozumie i nie jest to żaden problem dla poważnego związku.Pozdrawiam.
      • songor Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 18:58
        dokladnie - pierscienie.. ale jak juz ktos napisal zmienic technike a
        pierscienie obkleic jak najmocniej woskiem :) do wszystkiego da sie
        przyzywczaic :)
        • claritymen Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 19:36
          Całowanie z dziewczyna z zamontowana półka podniebną omal doprowadziło mnie do
          wymiotów. Czuc jazykiem to plastokowe podniebienie to bylo malo przyjemne
          przezycie. Co do sexu oralnego to lipa również, bo ciagle trzeba uważać, a to
          mnie osobiscie deprymuje. Oczywiscie kazdy ma inaczej;-)
          • zorka7 Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 20:36

            Bez zmian.

            :)
        • morfina_ma Re: aparat a sex oralny... 13.09.05, 22:54
          songor napisała:
          "pierscienie obkleic jak najmocniej woskiem" - o tym nie pomyslalam, a przeciez
          wosk swietnie sie tu przyda :)
          Pozdrawiam
    • piochosa Re: aparat a sex oralny... 15.09.05, 02:27
      Ogolnie nie przeszkadza aczkolwiek ostatnio zdarzyl sie wypadek. Maz zaczepil
      sie o hak na pierscieniu i przez chwile myslelismy ,ze poleje sie krew :) Na
      szczescie skonczylo sie bez obazen hehehe.
    • niezdecydowana6 Re: aparat a sex oralny... 21.09.05, 19:49
      no nie, tylko tyle osób ma jakieś doświadczenia z sexem oralnym i aparatem, nie
      uwierzę, napiszcie coś więcej...czekam na jakieś spostrzeżenia, rady...
      • claritymen Re: aparat a sex oralny... 21.09.05, 21:35
        Ojej.. Jakas ty nierozgarnieta. No czy druty na zebach, pierścienie i inne
        gadżety moga miec dobry wpływ na sex oralny? Oczywiscie ze przeszkadzaja i nie
        kazdy partner sie wogole zgodzi na taki numerek. tymbardziej jak nie masz
        stalego. Licho nie spi, a przy aparacie mozna sie skaleczyc i zakazic. Chyba
        juz wszystko jasne tak?
        • morfina_ma Re: aparat a sex oralny... 21.09.05, 21:58
          Po co straszysz ? Przecież aparat stały nie jest jakąś wyrocznią czy oralnie
          będzie bezpiecznie czy też z ofiarami w postaci zranionych członków. Nie jest
          tak źle, technika i miłość (co jest związane z wyrozumiałością) dają
          niesamowite efekty :))
    • hexe25 Re: aparat a sex oralny... 21.09.05, 23:24
      a mój znajomy powiedział, że gdyby jego dziewczyna miała aparat, to by nie chciał mieć 'ptaszka' frankensztajna ;) a drugi powiedział, że można przecież samymi usteczkami i języczkiem, że nie trzeba w całości :] ale wiadomo, że w chwili uniesienia różnie to bywa...
      • claritymen Re: aparat a sex oralny... 22.09.05, 08:09
        Jasne! W chwilach uniesienia nie powinno sie myslec o tych metalowych
        szczekach;) Facet sie tylko stresuje i przyjemnosc ma wiele mniejsza. Poza tym
        jak wezmiecie pod uwage dodatkowy element jakim jest plytka podniebna, to
        wierzcie mi, ze taki sex juz wogole przyjemnosci nie sprawia. Ciagle sie tylko
        mysli o tym zeby o cos nie zawadzic i sie nie zranic.. Przerabialem to
        osobiscie i nie mialem juz ochoty na powtórke.
        • mela1 Re: aparat a sex oralny... 22.09.05, 10:40
          No nie, co to za seks oralny, kiedy facet jeszcze moze myslec?:) Myslec musi
          chyba posiadaczka aparatu, sama najlepiej wie, co i gdzie ma w buzi i na co ma
          uwazac. Jak zaloze, to przetestuje:)
          • w_madzik Re: aparat a sex oralny... 27.09.05, 21:58
            no więc właśnie - zgadzam się!

            ale dlaczego ma być inaczej z aparatem niż bez??
        • tomasz.idzikowski clarityman... 22.09.05, 16:16
          jakie ty masz traumatyczne przezycia myslicielu ,wzruszyla mnie twoja historia
          • iwonka.buziaczek Re: clarityman... 01.10.05, 19:50
            Mojemu Mężczyźnie nie przeszkadza to, że mam aparat.Poprostu staram się jak
            najbardziej uważac. I jak twierdzi Mój Mąż-jest mu tak samo cudownie, jak przed
            założeniem aparatu. Jak już parę osób zauważyło - liczy się technika :)Życzę
            powodzenia w sprawianiu przyjemności swoim partnerom.Pozdrawiam
            • zorka7 Re: clarityman... 01.10.05, 20:01
              Powala mnie internetowa szczerość i bezpośredniość.
              Bynajmniej jednak kamieniem nie rzucam.
              :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja